Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Zmiana ordynacji wyborczej na urząd prezydenta USA coraz bliżej

Tomasz Zaborowski|Monday, March 21, 2011

Wybory
Zapewne wielu czytelników interesujących sie amerykańskimi wyborami na prezydenta słyszało skrót: NPV (National Popular Vote). Jest to plan polityczny, by bez zmian w amerykańskiej konstytucji zmienić sposób wyłaniania prezydenta.

Obecny system opiera się na głosach elektorskich i obowiązuje w nim tzw. zasada: winner takes all (zwycięzca bierze wszystko), która polega na tym, że każdy stan ma swoich elektorów i jeśli w danym stanie kandydat uzyska większość głosów w wyborach powszechnych- to wszyscy elektorzy z tego stanu oddają swoje głosy na danego kandydata. W efekcie 4 spośród 54 prezydentów (w tym George W Bush) zostało wybranych pomimo mniejszej ilości głosów w ogólnej puli głosów ze wszystkich stanów. Drugą poważną wadą tego systemu był fakt, że kandydatom nie opłaca się prowadzić kampanii w stanach, w których byli beznadziejnie niepopularni, ani w stanach gdzie byli najpopularniejsi. Kampanie prezydenckie skupialy się więc w tzw. battle ground states.

  Plan NPV polega na tym, aby przekonać senatorów w poszczególnych stanach, aby zgodzili się, że głosy wszystkich elektorów w ich stanie zostaną oddane na kandydata, który uzyskał większość głosów we wszystkich 50 stanach. Obecnie jest 538 elektorów i aby plan wszedł w życie wystarczy uzyskać poparcie w stanach dysponujących 270 głosów elektorskich.

Jak do tej pory przez 5 lat działalności kampania NVP uzyskała poparcie w stanach dysponujących 74 głosami elektorskimi (Hawaii, Washington state, Illinois, Massachusetts, New Jersey, District of Columbia, and Maryland). Nie jest to imponujący wynik, ponieważ wielu republikańskich senatorów stanowych było nieufnych wobec planu (architektem ustawy i Chairmanem NPV jest demokrata Dr John Koza).

  Sytuacja może się jednak zmienić odkąd Tom Golisano został rzecznikiem NVP. Tom Golisano jest bardzo wpływowym republikaninem, a co więcej jest uważany za polityka konserwatywnego. Nie bez znaczenia będzie jego olbrzymia fortuna, z której cząstkę zamierza przeznaczyć na promowanie tej idei. Jak sam powiedział: Podjąłem się tej roli lidera, bo uważam, że głosy wszystkich z nas powinny się liczyć jednakowo. Prezydent ma reprezentować nas wszystkich, więc wszystkie nasze głosy powinny się liczyć. Wybory prezydenckie mają byćprawdziwie demokratyczne.

  Na efekty jego działalności nie trzeba było długo czekać (został oficjalnym rzecznikiem 22 lutego). TV Fox znana ze swoich konserwatywnych preferencji zaprosiła go do programu podczas którego toczyła się merytoryczna dyskusja na temat NPV.

  Jeśli uda się przekonać republikańskich polityków do pomysłu- amerykańska demokracja będzie miała nową ordynację wyborczą, bez zmiany konstytucji. 

  Tomasz Zaborowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Najprawdopodobnie to nigdy nie przejdzie tylko dlatego, ze teraz w USA wybiera sie tych, co maja wiecej pieniazkow - zwlaszca w tych stanach, gdzie panuje propaganda. I tylko dlatego bardzo wielu ludzi nigdy nie dostanie tych wiadomosci o wybrancach na ktorych pragneli by glosowac. No coz. Pozdrawiam.
Tuesday, March 22, 2011 | Kaziu

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493