24-letniemu Antwon Carter'owi postawiono zarzuty w sprawie zabójstwa oficera Bailey. Do morderstwa doszło w lipcu ubiegłego roku. Michael Bailey powrócił ze swojej nocnej zmiany ochraniania domu ówczesnego burmistrza Chicago - Richarda Daley. Czyścił samochód, kiedy padły strzały. Bailey dzielił miesiąc od emerytury.
Carter w momencie zastrzelenia oficera przebywał na warunkowym zwolnieniu po ataku na innego policjanta. Dodatkowo ma bardzo "bogatą" historię łamania prawa - kradł samochody, handlował narkotykami, kilka razy walczył z policją. Właśnie przebywa w więzieniu za kradzież samochodu.
W ubiegłym tygodniu rodzina Michaela Bailey i koledzy policjanci uczcili pierwszą rocznicę jego śmierci.