
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Żenada nie państwo
Andrzej Jarmakowski|Thursday, August 12, 2010
Grupa ta wyraźnie wyróżnia się w tym miejscu pełnym knajp i wakacyjnej wesołości. Nawet po ubraniu widać, że to ludzie z innego, dawno minonego czasu. Wyglądają jakby opuścili wehikuł czasu i prosto weszli do rzeczywistości z kart powieści Wellsa. Wbrew pozorom grupa ta nie jest jednak sama. Ma poparcie Radia Maryja i prezesa największej partii opozycyjnej.
Państwo okazało się wobec rokoszan całkowicie bezradne. Podpisało jakąś tam umowę z Kurią i harcerzami, ale nie potrafiło jej wyegzekwować. Próba przeniesienia krzyża zakończyła się spektakularnym zwycięstwem jego rzekomych obrońców. Budowniczy antypaństwa spod Pałacu zwyzywali ksieży, rzucali w nich monetami, niczym judaszowymi srebrnikami i państwo pod naporem kilkudziesięciu szaleńców się wycofało. Odgrodziło rokoszan barierkami i postawiło miejskich strażników i policję, aby broniła przed gniewem Warszawiaków grupę, która złamała wszelkie prawa i tak po prawdzie powinna trafić do aresztu lub na oddział zamkniety psychiatryka.
Państwu w sukurs postanowiła przyjść warszawska młodzież, która podczas nocnej manifestacji pokazała co myśli o rokoszanach. Wesoły happening, wraz z pozdrowieniami od Żydokomuny miał być odtrutką na atmosferę nieustającej żałoby i ogólnego ponuractwa. Państwo jednak z pomocy nie skorzystało i służby porządkowe obroniły rokoszan. Jednak od tego momentu antypaństwo spod pałacu nie jest już bezkarne. Ma kontrmanifestantów.
Kancelaria Prezydenta po cichu, w obawie przez rokoszanami postanowiła odsłonić niewiele znaczącą, pośpiesznie wykonaną i nieco obskurną tablicę pamiatkową. Przy akompanimencie okrzyków „hańba” szef kancelarii prezydenta odsłaniał tablicę. Jakby w obawie przed rokoszem, tak aby nikt go nie zauważył. Zapalił dwa znicze i uciekł z pola bitwy. Tak trwa przed Pałacem swoisty Hyde Park, w którym normalny świat ściera się z „krzyżowcami”. XXI wiek jakoś tam opiera się wizji państwa wyznaniowego.
Jak wspomniałem rokoszanie mają swoich obrońców, przekonywujących opinię publiczną do tego jak wielkie znaczenie posiada krzyż w narodowej symbolice. Nawet politycy obozu rządzącego przerażeni byli rozmarami młodzieżowego protestu i skali drwin z religii. Jakby burzył się ich porządek świata, gdzie w każdym miejscu, gdzie człowiek się nie obejrzy musi stać pięć krzyży, a jakiekolwiek kwestionowanie tego jest niemal zamachem na narodowe wartości.
Tak to prawda, Polacy w większości chodzą do kościoła. Katolicki obrządek wpisał się w ich życie. Instynktownie uczestniczą, choć nie zawsze, w niedzielnej Mszy św. jednak ludzie zapominają po wyjściu z kościoła o czym mówił ksiądz podczas kazania, a jak wykazały ostatnie wybory głosują inaczej niż im ksiądz przykazał. Przeciętny polski katolik rozwodzi się przynajmniej raz w życiu i nie widzi przeszkód, aby on czy sąsiad skorzystał z metody in vitro. Przecietny katolik wcle nie chce, aby proboszcz wtrącał się w ich życie. Przyzwyczaił się do wolności i wcale nie chce jej ograniczać. Dlatego nie modli sie, aby szlag trafił rokoszan spod Pałacu. Traktuje ich pobłażliwie, widzi w nich raczej kopniętych politycznie wariatów. Przechodzi wobec nich obojętnie, co najwyżej lekko stukając się w głowę. Wymyśla kawały, postulując, aby zbudować drugi pomnik obok monumentu Poniatowskiego i posadzić Kaczyńskiego na ośle. Ktoś powie, że takie kawały są obraźliwe. Sądzę, że pokazują one chęć ucieczki społeczeństwa do normalności.
Nie wiem, czy upływ czasu i upały, a może jakaś ulewa w końcu zmęczy rokoszan. Nie wiem jak rozwiązana zostanie ta skazana na klęskę jedyna w swoim rodzaju okupacja miejskiego chodnika. Patrząc jednak na bezradność państwa, na demagogiczne argumenty przerażonych polityków wizją ograniczenia przywilejów religii, widzę, iż kraj potrzebuje liberalnej rewolucji, która do właściwych proporcji sprowadzi bredzenia o bohaterskiej historii, o Cedyni i Grunwaldzie oraz krzyżach stawianych niemal na każdej górze. Taka liberalna rewolucja zwróci ludziom ich przestrzeń publiczną, zwróci wolność i pozwoli normalnie żyć.
Nie wiem jak taka liberalna rewolucja w zabetonowanej polskiej scenie politycznej może przebiegać. Sądzę jednak, widząc zachowania społeczne, że jest ona niezbędna i nieuchronna. Patrząc się na grupę nawiedzonych pod Pałacem, Polacy coraz silniej uzewnętrzniają swoją tęsknotę za normalnym światem. I coraz głośniej o tym mówią, nie zwracając uwagi, czy ktoś powie, że to wypada, czy nie wypada. Po prostu chęć życia w normalnym państwie zaczyna zwyciężać.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Mysle, ze mlodziez jak raz zobaczyla swoja sile to juz nie odpusci i bedzie twardo walczyc przeciwko katabasom.
Thursday, August 12, 2010 | Joasia
• Ktoś wreszcie nazwał rzeczy po imieniu. Ci pod krzyzem to banda nawiedzonych i tak trzeba o nich mowic. Na nic da poparcie Jarusia i obywatela Rydzyka, ktory powinien w koncu zostac aresztowany za naduzycia finansowe. Dlaczego takze Kosciol nie placi podatkow. Polska to w ogole dziwny kraj. Dlaczego biskup polowy WP jest od razu generalem dywizji z samochodami sluzbowymi i innymi przywilejami? Jaki z niego general dywizji! To smieszne!
Thursday, August 12, 2010 | Tez Polak
• Ze ta tablica zainstalowana po kryjomu, to chyba nie jest wielka sprawa. Tablica nie upamietnia poleglych pod Smolenskiem, a tylko fakt, ze Polacy zbierali sie przy krzyzu postawionym przez harcerzy. Waga wiec tej tablicy nie jest jakas przeogromna. Wedlug mnie, natomiast jest to krok wstepny do przeniesienia krzyza, ktore niebawem nastapi w obecnosci "antypanstwa" albo nie.
Thursday, August 12, 2010 | przechodzacy obok
• Raczej bez atypanstwa, bo antypanstwo trzeba bedzie wyniesc sila. Tak sie to w koncu skonczy, albo ludzie sie zrenerwują i sami zrobią porządek, z tym, ze wowczas moze pare osob oberwac.
Thursday, August 12, 2010 | Tez polak
• Kaczynski zaproponowal, aby rozpoczac konsultacje w sprawie pomnika. Osobiscie uwazam, ze zaden pomnik ofiar tragedii nie powinien byc zbudowany. Kaczynski mial krolewski pogrzeb w efekcie spisku miedzy Jaroslawem K. a Kosciolem pochowany zostal na Wawelu. Inni tez mają piekne mogoly. Lech kaczynski nie mial szans na reelekcję i byl prezydentem raczej miernym. Niech sobie PiS kupi ziemie i sam na jakims odludziu pomnik zbuduje. A w ogole ta polska pomnikomania jest trudna do zniesienia.
Thursday, August 12, 2010 | Leopold
• Na YouTube mozna znalezc sporo pomysłow ewentualnego pomnika. Kaczynski na ośle obok Poniatowskiego to przedni pomysl.
Thursday, August 12, 2010 | Jaga
• Nie jest juz zenada co napisal Jarmakowski, bo na co lepszego byloby go stac?.. Ale z zenada czyta si e co on z siebie wyrzycil. TAk , po prostu w kategoriach walki klas wyrzucic , rozbic.. nie wazne co chca stojacy pod krzyzem powiedziec.. A szkoda , z e nowu marnuje sie szanse i dalej mamy "Panstwo Nieprzemyslane"..
Thursday, August 12, 2010 | troche myslacy
• Do troche myslacego. Ty rzeczywiscie myslisz niewiele. Trudno zrozumiec o co ci chodzi. Moze jakos jasniej?
Thursday, August 12, 2010 | Jojo
• do troche myslacego- masz raceje.Nie warto sie zastanawiac co chca powiedziec jesli nie potrafia tego powiedziec w spokoju zachowujac sie przy tym jak ludzie dorosli, KATOLICY, ludzie na poziomie.Nie, wola robic awanture posrodku 2milionowego miasta, w miejscu gdzie lazi najwiecej turystow, dajac przyklad na caly swiat jakim jestesmy durnym i zacofnaym narodem.I jaka wladza jest mialka skoro nie potrafi wyegzekwowac postanowiem konstytucji.
Thursday, August 12, 2010 | jacek
• Pod pałacem prezydenckim koło krzyża stali ludzie z transparentem: "Nie zapomnimy o mordzie naszego prezydenta"... Podeszła do nich starsza babcia i powiedziała: "Trudno będzie o niej zapomnieć, bo taka sama morda jest jeszcze w sejmie..."
Thursday, August 12, 2010 | czytajacy wspak
• Patrze w telewizor i wdze ten tlum pod Palacem. Gdzie jest policja? Dlaczego nie rozgodni tych pajacow?
Thursday, August 12, 2010 | Tola
• Nawet jak wyrzucą protrestujących, to i tak prawdziwa batalia zacznie się o pomnik. Choć w tej chwili mamy już Kaczynskiego na Wawelu, tablicę na murze Pałacu, tablicę w katedrze WP, pomnik na powązkach.dwie tablice w Sejmie (osobna dla Plazynskiego i poslow co zgineli). Jak tak dalej pojdzie pomnik bedzie musial stanac na kazdym rogu ulicy. I tak kiepski prezydent dorobi się wiekszej ilosci pomnikow niz Pilsudski. Klania się Witkacy i takze Kafka.
Thursday, August 12, 2010 | Teresa
• ...żenada - to dlug publiczny rządu Platformy i mumii egipskiej czyli Pawlaka z PSL-u . To jest dopiero mordeczka bez wyrazu. Ten rząd leniuchów buduje stadiony piłkarskie zamiast elektrowni , potem te stadiony zamyka , bo na tych stadionach wychowują się ci "europejczycy" co ubliżają obrońcom krzyża. To Platforma napuszcza łobuzów na tych Polaków , którzy widzą , że rządzą nieudacznicy.
Thursday, August 12, 2010 | Jadzia
• Ta banda kretynów pod Pałacem jest potrzebna wszystkim. PO - bo nie mówi się o podwyżce VATu. PiSuarom, bo są na pierwszej linii frontu i mogą obwiniać PO o wywołanie tego cyrku. Restauratorom w Warszawie - bo turyści po obejrzeniu tych małp zamkniętych w klatce muszą coś zjeść i wypić. Media też mają swoje używanie. I wreszcie dzięki tej szopce, kilkudziesięciu ciemniaków z różańcem w ręku i przekleństwem na ustach - może wyjść z cienia. Młodzież pokazała, że jest inteligentna. Pokazała również to, że każdy idiotyzm można zabić śmiechem.
Friday, August 13, 2010 | ala
• Do JAcka i Jojo-w innm miejscu na ten tematnapisalem o co tam wlasciwie chodzi poczytaj KRZYŻ PRZED PAŁACEM Namiestnikowskim –symbol autentycznego ruchu społecznego? I znowu wylewa się beczki atramentu, tysiące zapisanych stron internetowych, nagranych filmów, wywiadów, czy setek artykułów, wywiadow z najróżniejszych gazet. Każdy począwszy od kuchennego demagoga , polityka, hierarchy czy zwykłego człowieka chce sie wypowiedziec na ten temat . Czasem poto, aby „zaistnieć na chwilę” ,a le najczęsiej, aby forsowac swój często prywatny punt widzenia, bez glebszej znajomości tematu a tylko wedlug oklepanych formułek czy zgodnie z interesami jakiejś opcji politycznnej, czy tylko , aby zamieszac w głowie innym. Tymczasem prawie wszyscy „zapominają”dlaczego doszło do postawienia krzyza przed Pałacem Namiestnikowskim? Jednoczesnie zapomina się , że krzyz to nie tylko dwie belki ułożone w 4-rech przeciwnych kierunkach , ale przede wszstkim to Symbol: ofiary ,cierpienia,zwycięstwa prawdy, odpowiedzialnosci, poswięcenia autentycznosci ,tajemnicy potegi, zaufania, nadzieji, jednosci w cierpieniu,ucieczki w chwilach tragedii, szukanie sensu zycia , czy smierci. Co tu dużo mowic , to co dokonało się 10-tego lipca 2010 przed lotniskiem w Smoleńsku , przechodzi ludzkie pojecie- takie „cos” jeszcze nigdy nie zadarzylo sie w historii ludzkosci....Ogrom ludzkich strat, nieprzemyslane decyzje, niejasne miedzynarodowe powiazania, kryminalne zaniedbania, tępota polityczna, obluda ,nieracjonalna zawiść polityczna, delikatne, jak też zawiłe stosunki miedzynarodowe.. W obliczu tak niepojetej tragedii, , jeszce niedługo temu manipulowanej historii mordu katyńskiego dokonanego na kwieciei polskiej inteligencji żołnierskiej - reakcja harcerzy wyrazona w postawieniu krzyża była” ucieczką „ do róznorodnej symboliki krzyża. Krzyz umieszczony przed Pałacem Namiestnikowskim zaczął symbolizowac autentyczne wartosci nie tylko stawiających, a jednoczesnie z ich wartosciami zaczeli identyfikowac sie inni z poza okreslonej grupy , wiecej zaczeto jednoczyć się na płaszczyznie narodowej i społecznej . Dal coraz wiecej ludzi krzyż stałsię symbolem niespełnionych nadzieji życia w zgodzie, braku odpowiedzialnośći narodowo-politycznej , braku zaufania doelit rzządzących czy ubiegających sie o władze. Chodzi po prostu o wartosci humanitarne , jak tez religijne , jakie sa zawarte w symbolice krzyża. Niestety. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Nieoporozumienie w sprawie krzyza polega na tym, z e zarówno politycy jak tez koscielna hierarchia nie” zobaczyły”, z e nie chodzi tutaj o drzewo, ale o racjonalny wymóg zrozumienia symboliki w okreslonych warunkach społeczno-politycznych, kiedy ludzie śa nagminnie oszuiwani,kiedy brak odpowiedzialnosci jest aż rażący, a pooitycy tylko chcą osiągnąc swoje cele ‘slizgając” sie na barkach innych , tych dla, których symbolika krzyża jest realną wartoscią. Nawet hierarchia , do konca nie „zrozumiala” symboliki owego „prezydenckiego” krzyża. Nawet neofici od zasad oddziaływania symboliki w ludzkich zachowania zdają sobie sprawę Nastąpiło to własnie po 15-tym kwietnia 2010. W omwianym krzyżu „umieszczono” autentyczne wartosci, tak drogie społeczeństwu , nie tylko pogrążonemu w załobie, szukajacemu jedności w zalu po utracie najblizszych, czy elity politycznej, ale jednoczesnie społeczeństwu szukającemu odpowiedzi na nurtujace watpliwośći , jak tez pytania : Dlaczego doszlo do takiej tragedii pod śmolenskiem. Jak jest nasza odpowiedizlnosc tj aktualnych osrodków władzy, czy istnieje społeczna współodpowiedzialnosc? Co robic aby uniknac podobnej tragedii na przyszlosc? Na ile sa autentyczne zy „krokodyle” wylewane przez polityków? Krzyż ten zaczal więc symbolizowac i uzewnętrzniać autentyczne pragnienia wyjasnienia tragedii, jedność i wspolnotę tych samych interesów społecznych, uzewnętrznił społeczne autentyczne cele i wartosci dochodzenia do prawdy , sprawiedliwosci , czy zdemaskowania obłudy rządzących, jak też rażącej stronnicznosci oficjalnych środkow medialnych. „zapomniano’ , ze zarówno internet , jak też inne środki i sposoby przekazu , szczególnie te nieoficjalne , w odróznieniu od oficjalnych podawały , jak też podają inne fakty , szczegóły , nie tylko jesli chodzi o relacje o tragedii smolenskiej, ale też inne informacje podawane zgodnie z polityczną poprawwnoscią czego już wydaje sie „otumanione’ spoleczeństwo nie znosi . Innymi slowy :” dość juz , nie oszukujcie nas więcej, nie obiecujcie – a róbcie”- to sedno sprawy zakłócen jak też nieporozumień wokół tego krzyża.. Ludzie broniący krzyża, to nie fanatycy, czy sekta religijna , czy jakies mohery- to tylko zdrowy oddolny zryw społeczny oparty na wartościach zawartych w symbolice krzyża , wzywajacy niemo najrozniejsze władze , łącznie z koscielnymi do uzewnętrznienia dochodzni a do prawdy , odpowiedzialnosci, autentycznosci w życiu polityczno- społecznym naszego narodu, postawienia i realizacji zamierzonych celow , z politycznymi włącznie( fizyczne upamietnienie tragedii przed palacem w postaci pomnika). Jednoczesnie jest to bunt pierwotnego ruchu spoleccznego wyrazonygo przeciw wyzyskaniu tego tragicznego wydarzenia rozbicia rządowego samolotu do niecnych politycznych celów , zarowno przez PO, jak i PiS. A co gorsza -to wtórne, po częsci huliganskie zachowania przeciwnikow obecności krzyza , swiadczą nie tylko o niezrozumieniu pierwotnego celu postawienia krzyża, czy symboliki jaką wyraża, ale jeszcze powodują emocje polityczne, wskazujące na profanację wartosci jakie krzyż przdstawia , z prawdą o odpowiedzialności za państwo polskie, jak tez zgodnascią z polskim etycznym systemem wartości,czy polskim interesem narodowym włącznie . Jest raczej smutne - mimo naukowych osiągnięć psychologii tłumu, sociologii ruchow społecznych, dynamiki medialnego oddziaływania -nawet hierarchowie Koscioła , jak biskup Pieronek nie rozumieją co to jest sekta religijna ( z urzedu powinien wiedzieć), czy też symboliki krzyża, niezrozumianej przez duchownych usiłujących usunąć krzyż i przenieść do Kosciola Sw. Anny. Nie wspominam o wielu dziennikarzach , czy (redaktorze naczelnym Tygodnika Powszechengo, zarzucajcego czuwajacym pod krzyzem irracjonalnosc –cytowanym przez GW),ktorzy „z urzedu” maja zadanie deprecjonować symbolike krzyza, jak też promulgować swoisty polityczny sposób myślenia narzucony przez medialne ośrodki bedące na uslugach okreslonych partykularnych grup pozagranicznego nacisku . Co najgorsze - to zaczęto używać wulgarnych „trykow” propagandowych , niewybrednych żartow, kpin , czy zwyklego ośmieszania - autentycznego ruchu społecznego skupionego wokół symboliki „prezydenckiego” krzyża . A jest juz tragiczne, że wlasnie na „barkach „ tego autentycznego ruchu społecznego rodzącego sięwokół symboliki krzyża a dążącego do poznania prawdy, szukania odpowiedzialnosci za państwo polskie , poznania tajemnicy tragedii rozbicia prezydenckiego samolotu , jej upamietnienia i wyciagniecia wniosków na przyszłość ,partie polityczne starają się upiec własną pieczeń i odnieść polityczne korzysci. Środki masowego przekazu sprytnie odwróciły uwagę od palących problemów, jak podwyzki podatków czy marazm ekonomiczny spowodowany nieudolnością polityczną . Manipulacja zarówno polityków jak też mediów jest tak jaskrawa, że trudno nawet o niej mówić. To jest po prostu perfidia. Tylko prezydencki krzyż jest ważny , reszta to mało znaczące szczegóły. Media, jat też opiniotwórcy , zarówno świeccy jak duchowni , zamiast publikować wypowiedzi o podniesionych podatkach w Polsce, nieudolości PO w rozwiazaniu problemów powodzi, czy dyplomatyczno-politycznych wpadek, skupiły się na marginalnym wydarzeniu, chodż bardzo autentycznym, mającym znaczenie w całkowitym opanowaniu władzy przez PO , jak też bezczynnosci wspomnianej partii. Jest to smutne , a jednocześnie zatrważające, z e Polska „aż tak nierządem stoi”, gdzie nawet mozna pod „prezydenckim „ krzyżem spotkać przedstawicieli najrozniejszych wiar , narodowości łącznie- jak mawiał Jan Pawel II „z naszymi starszymi braćmi w wierze”. To żenujace, ze obecna rządząca ekipa nie potrafi - zdawałoby się rozwiązać tak prostej sprawy jak samolotowa katastrofa – ze wzgledow politycznych. Zamiast tego karmi publikę przeżutą papką- niestrawną prze ogol spoleczenstwa, które czuje sie raz jeszcze oszukane. Symbol krzyża stał się zaczątkiem pierwotnego ruchu społecznego szukającego swego uzewnętrznienia w zjednoczeniu wokół takich wartosci jak autentyczność prawdy ,odpowiedzialnosci , zerwania z zakłamaniem , jak tez jednoczącego się wokół interesu narodowego, gdzie symbol krzyża był częscią wartośći. www.iternationalresearchcenter.org Wednesday, August 11, 2010 | troche myslacy
Friday, August 13, 2010 | troche myslacy
• Ta wypowiedz byla juz komentowana i jest typowym przykladem idiotyzmu. Akurat sluchalem mieszkancow Bogatyni bardzo chwalacych rzad za akcje pomocy. Nie widze nieudolnosci rzadu. Sprawa podatkow to osobny temati te niestety wzrosna, tak jak wzrosna podatki w USA nie ma sie co czarowac. W Polsce podziekowac za to mozna takze rzadowi PiS takze za jego opor w sprawie emerytur pomostowych. Przypomne, ze PiS w odpowidzi na kryzys chcial jeszcze zwiekszenia deficytu. Brednie o inzynierii spolecznej w ogole nie sa warte komentowania, gdyz to czysta bzdura. A w ogole to kazda mysl mozna przekazac krocej i zwiezlej. Prede wszystkim pod krzyzem jest niewieka grupka (czesc obroncow po oswiadczeniu prezydium episkopatu sie wycofala) i nie ma tam zadnego ruchu spolecznego. Jest tylko niewielka gdupka wymagajaca pomocy psychiatrycznej.
Friday, August 13, 2010 | Monika
• Nie jest wstydem być głupim - to się zdarza. Wstydem jest być głupim i udawać mądrego, przepisując jakieś idiotyzmy. Trochę myslący to taki głupek udający trochę piszącego.
Friday, August 13, 2010 | Ala
• Nie dla pomnika Kaczynskiego na Krakowskim Przedmieściu. Kim jest Kaczynski przy Poniatowskim! A ponadto bedzie pomnik na Powazkach. Mamy wysyp tablic, rzeczywiscie brakuje jeszcze tylko egipskiej piramidy dla kaczora. A ponadto Kaczynski byl kiepskim prezydentem.
Friday, August 13, 2010 | Mateusz
• Żenada to państwo Niesiołowskiego , Palikota ,Czumy , Rysia , Zbysia i ferajny. To jest grupa alfonsów sprzedających Polskę neokolonialistom. Wyparli się wiary , moralności i Solidarności. To jest dopiero żenada , jak się ich ogląda w telewizji.
Friday, August 13, 2010 | Arek
• Do Arka. Nie ogladaj tych alfonsow bo zostaniesz ciota.
Friday, August 13, 2010 | antyoszolom
• A czyją to niby kolonia ma ta Polska zostac? Brukseli, Izraela, Ameryki, Ekwadoru, czy Szwecji? A może to dzieci na koloniach kolonizuja Polskę? Takie opinie moga wzbudzic tylko smiech. Czumy nilkt w Chicago nie lubi, ale to nei znaczy, ze wladze nalezy oddac oszolompom spod znaku Kaczora!
Friday, August 13, 2010 | Justyna
• Alu .. wystarczy byc glupim i byc w pelni swiadomym tego, jesli chodzi o tego "glupiego"...
Friday, August 13, 2010 | troche myslacy
• Troche myslacy powinien sobie stanac pod krzyzem i pokrzyczec sobie. Moze jak beda stamtad zabierac to zaoferuja jakis bezplatny psychiatryk. Troche myslacemu bardzo sie przyda kuracja psychiatryczna.
Friday, August 13, 2010 | Beata
• Zgadzam sie z Jarmakowskim, ze potrzebna jest w Polsce liberalna rewolucja. Uwazam, ze jedynymliderem w tej chwili, ktory moglby taka liberalna rewolucje poprowadzic jest Janusz Palikot. Na scenie politycznej nie ma innego polityka tego kalibru. Nie ma takze co liczyc na PO, bo Tusk, Mucha, Schetyna i inni boja sie koscielnej sutanny jak diabel wody swieconej.
Friday, August 13, 2010 | Tadeusz
• do troche myslacego-krotko i na temat.Nie lubie obrazac ludzi ktorcyh nie znam ale "ogolnie" rzecz ujmujac twoj nic oddaje istote twego umyslu.Skomentowalem twoj post, prosilem o wytlumaczenie prawd moralno atycznych a ty wciaz piszesz jakies pierdoly.Polska jest -o sorry- stara sie byc i powinna byc krajem swieckim.Zakonotuj sobie, krzyz do kosciola, cmentarza, katedy i u siebie w domu.WOlna wola.ROb co chcesz.ALe nie kaz innym znosci tego w milczniu.Nie pieprz o braciach w wierze i w domysle o zydowskim spiku.To juz jest oklepane od stuleci.Szopka pod palacem winna sie skonczyc asap.Czas nawracania skonczyl sie juz dawno.Ci ludzie, mlodziez do ktorej nalezy przyszlosc powiedziala swoja obecnocia co mysli o pseudopatriotyzmie.Pewien madry czlowiek powiedzial kiedys, ze jak ci jedna osona mowi zes swinia olej ja, dwie to sie zastanow a trzy-no coz, czas wyjac ryj z koryta.Popatrz jak sie rozkladaja glosy, popatrz na opinie i moze zastanow sie ze skoro WIEKSZOSC (demokracja) tak uwaza to moze cos w tym idiotycznym zachowaniu ktore ty nazywach ruchem spolecznosciowym (usmialem sie ) cos jest...
Friday, August 13, 2010 | Jacek
• Tak jest. Trzeba także jasno powiedzieć, że nie widze potrzeby budowy pomnika przed Pałacem.
Friday, August 13, 2010 | Mateusz
• Jestescie jedyni ktorzy w Chicago mowia prawde o tym kraiku nad wisla, ktory mysli ze jest czyms szczegolym na swiecie! Brawo Jarmakowski i progress, wspaniale ujete.
Friday, August 13, 2010 | Tenorek
• Zgadzam sie z panem Jarmakowskim. Wreszcie ktos napisal prawde o katolibanie, malej grupce ludzi, ktora szantazuje wiekszosc ludnosci demokratycznego kraju jakim jest Polska. Uprasza sie o wiecej takich artykulow. Proponuje panu Jarmakowskiemu pisanie rownie trafnych artykulow na temat Tea Party i ich zwierzchnikow z parti republikanskiej.
Friday, August 13, 2010 | Teresa
• Ponieważ wystepowalam w komentarzach jako Teresa, ktorego najwidac inna Teresa nie zauwazyla, jestem zmuszona od tej pory podpisywac sie Teresa 1
Friday, August 13, 2010 | Teresa 1
• JAcek - konkretnie i na temat ; tez sie usmialem jak powiedziales, z episalem o" ruchu spolecznosciowym" - bo oczywiscie takiego nie ma . Mowiace o etycznych zachowaniach mialem na mysli przde wszystkim zachowanie prawa, jego uniwersalnsc , a nie tylko "specjalne" wydanie" dla okreslonej grupy interesu. przestepcow sie nie kaze , bo jest liberalizm... To Ty mowisz o zydowskim spisku, a ja tylko obserwuje.. Beata wysyla mnie do psychiatry... - to swiadczy jak zrozumiala to co napisalem o symbolice krzyza i motywacjach ludzi tam bedacych... Pozwol Beato , z eCiebie nigdzie nie wysle a tylko jescze raz przycztaj wpisy w dyskusje...
Friday, August 13, 2010 | troche myslacy
• Przepraszam, że się wtrącam, do rozmowy z Jackiem, ale poczytajmy tak zwane hasła obroncow krzyza. Rozmiarami poraża transparen, aby wysłać Tuska przed Trybunał Stanu. Inne postulaty są podobne. Poczytac mozna o zydowskich spiskach i zmowie Tuska i Putina. Oczywiscie kazdy moze glosic poglady jakie chce, nawet tak radykalne i bez sensu. Nie w tym rzecz. Zauwazmy jednak, ze postulat wyslania Tuska przed Trybunal Stanu jest czysto polityczny i nie ma nic wspolnego z obrona krzyza i religia. Mamy wiec do czynienia z nieustajacym wiecem politycznym ludzi, ktorzy nie chca sie zgodzic na to, aby Komorowski zostal prezydentem. To przypomina zachowanie endeckiej choloty podbużanej miedzy innymi przez generala Hallera przeciwko Narutowiczowi. Ludzie domagajacy się przeniesienia krzyza nie wypowiadaja się na temat krzyzy jako takich. Pisza o tym konkretnym krzyzu, ktory jest pretekstem do organizowania wiecu. Stad arcybiskup Nycz mowiac o wykorzystywaniu krzyza do dzialan politycznych mial absolutną rację.
Friday, August 13, 2010 | Teresa
• Uwaga, Uwaga-prezydent Komorowski wznosi pomnik poleglym rosyjskim najezdzcom w wojnie rosyjsko-polskiej z 1920 roku.Kon Pisludskiego nie mialby powodu do smiechu.Nie mowiac o panu Pilsudskim.
Saturday, August 14, 2010 | podpisuje sie, na zyczenie
• O jaki pomnik Tobie kretynie chodzi? Przeciez to juz lekka przesada. Inna sprawa, ze przemowienie Komorowskiego z okazji 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej bylo beznadziejne, ale nie z powodu chwalenia najezdzow, tylko z powdu faktu, ze jest marnym mowca i nie potrafi rozdzielic kosciola od Panstwa. Ta uroczystosc to skandal, z wielka iloscia katabasow, biskupow - generalow. Jedna wielka lipa.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• Zgadzam się z Teresą. W przemowieniu Komorowskiemu padlo jedno zdanie o zolnierzach walczacych bol,szewikami. Cala reszte poswiecono rozmaitym duchownym. To zupelne zachwianie proporcji.
Saturday, August 14, 2010 | Jojo
• zapytac pana Marka Moderau. On dostarczy wiarygodnych informacji.
Saturday, August 14, 2010 | niedowierzajacym.
• Osobliwą kategorią ludzi, są polscy dziennikarze. Powszechne wśród nich zdaje się być przekonanie o posiadaniu szczególnej wiedzy i zrozumienia mechanizmów rządzących polskimi sprawami. Można się nawet zastanawiać; dlaczego ludzie mieniący się elitą i „czwartą władzą” ulegają tak zdumiewającemu przesądowi, jakoby z uwagi na pracę w firmie medialnej posiedli dar oceniania rzeczywistości i formułowania nieomylnych sądów? Skąd bierze się to odczucie o własnej wyjątkowości i zdolnościach? Nie wiadomo - czy miałyby one pochodzić z bliskości źródeł władzy, ilości otrzymywanych informacji, czy może być wartością nadaną, poprzez sam fakt grupowej przynależności. Jeszcze bardziej zdumiewające, (choć wynikające z pierwszego zabobonu) jest przeświadczenie, że szczytem oczekiwań społeczeństwa jest czytanie lub wysłuchiwanie tego, co dany dziennikarz ma nam do powiedzenia, w formie osobistych ocen, analiz czy opinii. Jeśli nawet, są wśród nich tacy, których głosu warto wysłuchać, to przecież cecha ta nie jest bynajmniej powszechną i dotyczy zaledwie wyjątków. Większość „osobistych przemyśleń” dziennikarzy to zbiory banalnych, powierzchownych myśli, nacechowanych zwykle mnóstwem kompleksów, obaw lub demagogicznych naleciałości. Czytanie o tym, co pracownik gazety ma do powiedzenia na temat przemówienia polityka, zgłębianie ocen „tła” i „okoliczności” w jakich przemówienie nagrano, czy wysłuchiwanie opinii „co należy myśleć” o słowach tego polityka, nie jest - jak sądzę - szczytem marzeń i oczekiwań Polaków wobec dziennikarzy. Podobnie – jak wysłuchiwanie miałkich wykładów o potrzebie „debaty publicznej” , „pokonywaniu podziałów”, czy poprawnej egzegezy konkretnych decyzji politycznych. Dawid McQuaid, szef warszawskiego biura agencji Dow Jones Newswires, powiedział kiedyś, że najpoważniejszym grzechem polskich dziennikarzy, jest dążenie do sprawowania rządu dusz. To naturalna pokusa. Mieć władzę większą od polityków, móc narzucać innym własny sposób widzenia, zasłaniać lub odkrywać rzeczywistość, kreować fakty, tworzyć problemy, niszczyć byty lub powoływać je do życia. A skoro dziennikarstwo daje władzę, warto w III RP być dziennikarzem i we władzy tej uczestniczyć. Tym bardziej, gdy „stan czwarty” jest pełen przywilejów niedostępnych innym „stanom”, bo otrzymuje za darmo, ex definitione to, na co inne „stany” muszą dopiero zasłużyć - zaufanie społeczne. Chciałoby się powiedzieć, że wszystko to już było. Przed wielu laty członek partii komunistycznej Jerzy Surdykowski, napisał w „Tygodniku Powszechnym": „W komunizmie dziennikarz-publicysta miał być lepiej wiedzącym i dalej widzącym „ojcem narodu", wieść go jak pasterz ku jedynie słusznej przyszłości.” Nie wiem, jak mocna jest ta sama pokusa wśród dzisiejszych dziennikarzy, ale niepodobna nie dostrzec podobieństw. Są przecież i tacy, którzy wykorzystują swój zawód, by „uprawiać politykę” - a w ramach tej misji próbują manipulować odbiorcą w interesie partii, grupy interesu, czy idei. Czym wówczas różnią się od poprzedników z czasu PRL-u, których zadaniem było służenie władzy, przeciwko własnemu społeczeństwu? Może też z tej, „historycznej zaszłości” bierze się przeświadczenie o wyjątkowym charakterze dziennikarskich ocen i sądów, a wiara w zdolności „demiurga” zastępuje zdolność do samooceny. Nie ma, chyba istotnej różnicy pomiędzy dziennikarzem służącym decydentom lub grupie interesów, a politykiem. Prócz jednej – ten pierwszy korzysta z nienależnego mu zaufania publicznego, posługując się zawodem dziennikarskim, jak oszust fałszywym dokumentem, utwierdzając odbiorcę w przekonaniu o dziennikarskiej niezależności i rzetelności. Być może, wyrażam tylko własne przekonanie, ale sądzę, że większość dziennikarzy nie zrozumiała jeszcze, że po 10 kwietnia Polska jest innym krajem, a Polacy innym społeczeństwem. Myślę, że już wkrótce ta „inność” powinna wyrazić się w odrzuceniu dziennikarskich zabobonów i powrocie do prostych, elementarnych zasad regulujących relacje dziennikarz – odbiorca. Można to nazwać postulatem prawdy – wartości deficytowej w polskim dziennikarstwie. Stanowi on, że pierwszym zadaniem dziennikarza jest przedstawianie rzeczywistości, a nie jej kreowanie i ocenianie. O tym, jak trudny to postulat mogliśmy się przekonać podczas tygodnia żałoby narodowej, gdy spod gruzów medialnych kłamstw, oszczerstw i manipulacji wydobyto na chwilę prawdziwe oblicze Prezydenta Kaczyńskiego i wielu innych postaci, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Był to może jedyny tydzień w 20 leciu III RP, gdy mogliśmy powiedzieć, że media nie kłamią. A przecież nie uczyniły nic niezwykłego, bo pokazały jedynie rzeczywistość taką, jaka istnieje i pozwoliły milionom Polaków dostrzec prawdziwy obraz. Wielu dziennikarzy, zamiast tłumaczyć nam „jak należy widzieć”, potrafiło pokazać to tylko, „co widać”, pozostawiając oceny społeczeństwu. Te bowiem zawsze powinny należeć do odbiorcy, który na podstawie dostarczonych mu rzetelnych informacji, może podjąć decyzję, sformułować pogląd, dokonać krytycznej analizy. Byle tylko, otrzymał obiektywny przekaz i prawdziwą informację. Późniejsze wydarzenia - w tym haniebna reakcja na film „Solidarni 2010” czy fałszerstwa związane z wywiadem Miedwiediewa – stanowiły powrót do optyki „jak należy widzieć” i były wyrazem niebywałej pogardy wobec inteligencji i uczuć Polaków. Tymczasem, czeka nas okres, gdy postulat dziennikarskiej prawdy, rozumianej jako przekaz informacji, staje się wręcz nieodzowny, a od nas tylko zależy – czy i jak potrafimy ten obowiązek wyegzekwować. Jeśli dziennikarze nie zechcą stanąć po stronie społeczeństwa, ogromna większość Polaków zostanie skazana na przypadkowy i bezrozumny wybór przyszłego prezydenta. W tej chwili bowiem nie obowiązuje w Polsce podstawowy wymóg demokracji, polegający na prawie wyborców do posiadania pełnej i rzetelnej wiedzy na temat osób kandydujących w wyborach powszechnych. Nie obowiązuje zasada, zgodnie z którą obywatele mają prawo znać przeszłość osoby, pretendującej do najwyższego stanowiska w państwie. Mają prawo wiedzieć; kim jest człowiek, któremu powierzają los państwa, co robił w przeszłości, jakie posiada predyspozycje, poglądy i zamiary. Mają prawo znać dokładny życiorys kandydata, sięgający wielu lat wstecz; efekty jego pracy na zajmowanych stanowiskach, zakres i konsekwencje podejmowanych decyzji. Mają prawo wiedzieć, kim są ludzie z jego otoczenia, jakie wartości reprezentują, z jakich środowisk się wywodzą. Wszystko – co dotyczy osoby kandydującej na najwyższe stanowisko w państwie, ma prawo być przedmiotem zainteresowania społeczeństwa i podlegać rzeczowej i dogłębnej ocenie. Reguły demokracji, nakładają natomiast na polityka obowiązek wyjaśnienia spraw - szczególnie tych najbardziej kontrowersyjnych i trudnych. Nam zaś, udzielają trwałego prawa do zadawania pytań i oczekiwania wyczerpujących odpowiedzi. Ma to gwarantować poczucie bezpieczeństwa i równie ważne prawo do dokonania wolnego, nie obarczonego błędem wyboru. Wiemy, że te reguły są dziś zbiorem niespełnionych życzeń, a przeszłość kandydata Platformy stanowi depozyt „tajnej wiedzy”, dostępnej dla niewielkiej grupy osób. Zdecydowana większość Polaków nie posiada nawet podstawowych informacji o działaniach i intencjach Bronisława Komorowskiego, a oficjalny przekaz na temat tego kandydata obarczony jest wieloletnią dezinformacją i gigantyczną manipulacją. Istnieją zatem dziesiątki pytań, jakie należy zadać temu człowiekowi, domagając się wyjaśnień i wyczerpujących odpowiedzi. Są dziesiątki okoliczności, dotyczące życiorysu kandydata, które powinny być wyjaśnione podczas kampanii. Są kluczowe pytania, za którymi kryją się ogromne afery, ludzkie nieszczęścia, i niezbadane dotąd tragedie. Choć do obowiązków dziennikarzy należy opisywanie rzeczywistości, żaden dumny przedstawiciel „czwartej władzy” nie miał dość odwagi, by zadać te pytania. W imieniu oszukiwanych i manipulowanych. Zamiast wypełnienia obowiązku, otrzymujemy „analizy” i refleksje na temat kandydatów. Zamiast odpowiedzi kandydata, dostajemy dawkę ogłupiającego bełkotu, który nie może przynieść żadnej, racjonalnej wiedzy. Jeśli dziennikarze nie zdobędą się na „tydzień prawdy” i odwagę tak prostą, by stanąć po stronie społeczeństwa – wybory prezydenckie będą tylko ponurą farsą z demokracji i kpiną z praw obywatelskich. Obawiam się, że takiej pogardy i nadużycia społecznego zaufania, Polacy nigdy nie zapomną
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• A to pomnik wystawiony przez prezydenta komorowsku dla zolnierzy bolszewickich,ktorzy,jak glosi napis ''walczyli o Ossow''.No prosze walczyli o Ossow, A to ci bolszewik ten prezydent komorowsku
Saturday, August 14, 2010 | z Ossowa
• Lenin walnal kolejne dlugie wypracowanie lub przepisal od kogos. zarzuca mediom, iż nie wypelniaja swojej roli, nie przeswietlily kandydatow. W podtekscie traktowaly lepiej Komorowksiego, a w jego zyciorysie kryja sie jakies tajemnice, pewnie wspolpraca z KGB, Mossadem, gestapo jednoczesnie. Lenin ma racje, ze opinia publiczna powinna wiedziec na kogo glosuje, ma takze prawo wiedziec wiele o osobach publicznych. Tylko, że o Komorowksim wiadomo bylo w zasadzie wszystko. Jego zyciorys byl znany i wielokrotnie prezentowany. Natomiast chcialbym wiedziec co robil dyrektor Radia Maryta pan Tadeusz Rydzyk w stanie wojennym. VChcialbym znac szczegoly jego pobytu w Niemczech. Chcialbtm wiedziec jak to jest, że Radio Maryja wykorzystywala rosyjskie nadajniki za Uralem do nadawania swojego programu, co bez zgody rosysjkich sluzb specjalnych nie jest mozliwe. czy rosyjska FSB umozliwiajac emicje Radia Maryja liczyla na to, ze program ten bedzie rozkladal panstwo polskie od srodka? Czy Tadeusz Rydzyk mial byc rosyjskim koniem trojanskim w Polsce?
Saturday, August 14, 2010 | Mateusz
• LENIN to kretyn. Zostawcie go, to wtedy zamilknie.
Saturday, August 14, 2010 | Aniak
• Ale pytania dotyczace Rydzyka ciekawe. Chetnie uslyszalabym odpowiedz, ale rzecz jasna pewnie nikt jej nie zna. A nawet jak zna to prawda skrzetnie jest ukrywana, gdyz tacy ludzie jak Rydzyk stoją ponad prawem. Dodam jeszcze od siebie pytania dotyczace funkcjonowanbia Domu Radia Maryja w Chicago. Kto jest wlascicielem tej posesji? I jak wysylane sa pieniadze do Polski? Moim zdaniem powinno sie tym zainteresowac FBI
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• TERESA PRZEPISALEM TWOJ W PIS .-Ale pytania dotyczace Rydzyka ciekawe. Chetnie uslyszalabym odpowiedz, ale rzecz jasna pewnie nikt jej nie zna. A nawet jak zna to prawda skrzetnie jest ukrywana, gdyz tacy ludzie jak Rydzyk stoją ponad prawem. Dodam jeszcze od siebie pytania dotyczace funkcjonowanbia Domu Radia Maryja w Chicago. Kto jest wlascicielem tej posesji? I jak wysylane sa pieniadze do Polski? Moim zdaniem powinno sie tym zainteresowac FBI Saturday, August 14, 2010 | Teresa .TY WIESZ CO TY PISZESZ TUTAJ NIE JEST POLSKA .JESLI KOGOS OSKARZASZ NA TEJ ZIEMI MUSISZ MIEC 100 PROCENT NAWET 200 PROCENT PEWNOSCI ZE ZNASZ SPRAWE.WIESZ ZE ZA INSYNUACJE TUTAJ MOZNA SOBIE POSIEDZIC I TY JESZCZE STRASZYSZ FBI.JA NIE WIDZE KLOPOT DOWIEDZENIA SIE WEJDZ NA GOOGLE I WPISZ Dom Radia Maryja w Chicago. I WSZYSTKO BEDZIESZ MNIALA NAPISANE I MOZESZ SIE BEZPOSREDNIO DO NICH ALBO ZADZWONIC ALBO NAPISAC ALBO PODEJSC.A SWOJA DROGA TO NIE JA POWINIENEM WYTUMACZYC TERESIE TYLKO PROGRESS .TERESA TUTAJ NIKT SIE NIE BOI MASZ COS WAL DO FBI A NIE PROWOKUJ INYCH A JESLI NIE MASZ ZAMKNIJ DZIUB .BO JESLI TO PRZECZYTAJA WLASNIE W SIEDZIBIE RADIOMARYJA W CHICAGO BEDZIESZ MNIALA PROBLEM..MOZE NIE TY ALE PROGRES ZE POZWALA NA OSZCZERSTWA.JA NIE BRONIE TEGO RADIA BO NIE MAM ZADNEGO POJECIA A BRONIE TYLKO TYCH CO NIE ZESLI JESZCZE NA ZIEMIE MYSLA KATEGORIAMI POLAKA CWANIAKA .
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• No i Lenin nie masz racji. Zupelnie, sprytnie pominales pytania dotyczace czasu stanu wojennego i wykorzystywania rosyjskich przekaznikow. A co do domu radia Maryja, tak chcialam sprawdzic i transakcja ta zostala utajniona. Dlaczego? tez ciekawe pytanie.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• Rydzyk to mistrz dla Ocytki. Obaj zebrali fose, jeden na stocznie cegielki, drugi na chrystusa krola. Zaden z nich projektu nie zrealizowal, ale forse zatrzymal. Na potrzeby wieczne. Kto dawal? Zawsze ci sami. Katolicy, najczesciej biedni, ale trzymajacy zawsze zamkniete buzie. Nikt z nich nie upomni sie o zagarnieta forse. Jak w panstwie niewolniczym, gdzie niewolnik nie bedzie sie dopominal o zaplate za prace. Po co? Niech sie cieszy, ze zyje. Jezeli jest pieklo - Rydzyk i Ocytko sie tam znajda. Rydzyk to najwiekszy zlodziej czasow wspolczesnych. Oddani katolicy daja mu forse, za ktora on kupuje sobie niezle bryki a oddaje w zamian obietnice odkupienia. Gdyby Rydzyk pojawil sie w drzwiach mojego domu, to spuszczam psy i nabijam strzelbe. Tak sie powinno traktowac zlodziei.
Saturday, August 14, 2010 | sprawiedliwy tego swiata
• TERESA NIE CHODZI CZY JA KUMAM CZY NIE LATWO SPRAWDZIC ZADZWONIC DO ipn I DOWIEDZIEC SIE A JESZCZE LATWIEJ ZNOW WEJSC NA GOOGLE I WPISAC TADEUSZ RYDZYK A SB I TAM ZNADZIESZ KOBIETO CO CHESZ A NAJLEPIEJ DOWIESZ SIE OSOBISCIE OD NIEGO.JA NICZEGO NIE CHE SUGEROWAC ZGLOS NA POLICJE I NA FBI A LEPIEJ DO BBB I TAM JESLI OSZUKAL TO BEDA WIEDZIELI WIECEJ NA TEN TEMAT .A JESZCZE LEPIEJ MAMY SWIATOWEJ SLAWY DZIENIKARZA 21 WIEKU JARMAKOWSKIEGO ON MOZE CI POMOC .JESZCZE JEDNO CI PODPOWIEM WEJDZ NA GOGLE I SZUKAJ SPRAWA .juz ci znalazlem bo widze nie kumata -Córka Cimoszewicza musi jeszcze wygrać w Polsce 2009-10-06 12:15 Mieszkająca w USA Małgorzata Cimoszewicz-Harlan musi wystąpić do polskiego sądu o stwierdzenie wykonalności amerykańskiego wyroku, jest to warunkiem uruchomienia polskiego komornika i egzekucji przeciwko "Wprost" – pisze „Rzeczpospolita”. Chodzi i proces o zniesławienie, który córka byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza wytoczyła w sądzie w USA. Prasa doniosła, że mieszkająca w USA córka byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza i jej mąż wygrali proces o zniesławienie wytoczony tygodnikowi "Wprost" za artykuły z 2005 r., w których tygodnik oskarżył panią Cimoszewicz i jej rodzinę o rzekome nadużycia finansowe w związku z zakupem za pośrednictwem ojca akcji PKN Orlen. REKLAMA Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie to, że amerykański sąd zasądził im 5 mln dolarów – pisze „Rzeczpospolita" – To sprawa niebezpieczna dla mediów – wskazuje mec. Piotr Rogowski, specjalizujący się w procesach prasowych. – Może się okazać, że ktoś dotknięty np. publikacją polskiej gazety przeczytaną w Internecie uzyska na wyspach Bahama czy na Bali wyrok na ogromną kwotę, co może zagrozić jej egzystencji albo narazić ją na niczym nieuzasadnione koszty. Tym bardziej że taki "egzotyczny" pozew mogła po prostu zbyć, potraktować jako coś mało poważnego. Polski sąd stwierdza wykonalność zagranicznego wyroku, jeśli nie zachodzi żadna z kilku okoliczności wymienionych w art. 1146 kodeksu postępowania cywilnego. Należy do nich np. niedoręczenie pozwu należycie i w czasie umożliwiającym podjęcie obrony albo pozbawienie możności obrony. By jednak po nie sięgnąć skutecznie, trzeba wykazać formalne potknięcie zagranicznego sądu. Jest jednak także tzw. klauzula porządku publicznego, która pozwala nie uznać wyroku, jeśli "uznanie byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP". Czy może być ona podstawą utrącenia zagranicznego wyroku zasądzającego wygórowane zadośćuczynienie? – Polskie sądy badać będą głównie kwestie proceduralne, ale rażąco niesprawiedliwy wyrok może się rozbić o klauzulę porządku publicznego – twierdzi prof. Karol Weitz, cywilista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• Lenin, jak wierzysz, ze przez telefon otrzymasz informacje na ten temat, to sie mylisz. Jestes wyjatkowo naiwny. A ponadto znakomicie odwracasz kota ogonem i zmieniasz temat, kiedy jest niewygodny. Ja napisałam o Rydzyku, aby pokazac jak latwo mozna kazdego oskarzac. Zreszta Ryszyk wielu rzeczy nigdy nie wyjasnil. Ty oskarzasz Komorowksiego o najciezsze zbrodnie i uwazasz, ze to w porzadku, jednak zwykle pytanie w stosunku do osob milych Towbie to juz kryminalne przestepstwo. Wierzyc sie nie chce, ze mozna byc to tego stopnia zaslepionym i zarazem mozna byc do tego stopnia hipokrytya.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• No i znowu odwracasz kota ogonem. Jak jest to kot kaczynskiego to pewnie sie juz zmeczyl. Guzik mnie obchodzi sprawa Cimoszewicza.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• JA NIKOGO NIE OSKARZAM TO PRZEDRUK ARTYKULU TYLKO ALE NIE CHODZI TYCH CO SA W POLSCE BO PALICOT DAWNO GDYBY TO SIE TUTAJ STALO NIE WYPLACIL BY SIE DO KANCA ZYCIA.W POLSCE MOZESZ WSZYSTKO NAWET Z PLUNAC NA PREZYDENTA I JEST OK .TUTAJ NIESTETY MASZ COS IDZ NA POLICJE JESLI NIE MASZ SIEDZ CICHO BO JAK ZEJDZIE PROGRESS INTERNETU TO PRZEZ TAKICH JAK WY TYLKO DUZA BUZIA .NAPISZ COS O SIKORSKIM JEGO ZONA JEST AMERYKANKA TO DAJE CI ZNAC ZE WCIAGU TYGODNIA JARMAKOWSKI DOSTAJE WEZWANIE DO SADU BO TO ON JEST WLASCICIELEM TEJ STRONY
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• Zapewniam Cię, ze Palikot wygralby w amerykanskim sadzie kazda sprawe. Podobnie Anne Applebaum mialaby problemy w sadzie, bo tez jest osoba publiczna. Nie rozumiesz tego co to znaczy osoba publiczna. I nie strasz ludzi, bo nikt sie tych strachow nie boi. Ciekawa byla sprawa, kiedy Moskal zaskarżyl dziennik chicagowski, po tym jak napisano tam, ze lider KPA byl idiota. I sad oddalil pozew Moskala wychodzac z zalozenia, ze Moskal moze byc nazywany idiota, gdyz jest osoba publiczna. Pamietam wykretne wyjasnienia w zwiazkowym na ten temat.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• GAZETA WPROST UKAZUJE SIE W STANACH A CORKA MIESZKA w Północnej Karolinie
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• The treasurer of Polish National Alliance from 1967, Moskal always opposed Mazewski, and PAC was at the center of their disagreements. Moskal believed that PAC and PNA should go their separate ways because the PAC cost PNA too much. Some members objected to Moskal's elaborate wining and dining of the last Polish communist counsel general in Chicago, Czerwinski, a rumored secret police [SB] agent. Many PAC members were annoyed with Mazewski when he stated that Moskal, elected by All-Polonia Congress as treasurer, had a mandate to dine with whom he pleased.
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• Background Moskal, a former insurance broker and alumnus of Chicago's St. John Cantius School, was born to a Polish immigrant couple who were proprietors in the restaurant and catering businesses. After a three-year stint in the U.S. Army, Moskal joined the PNA in 1942, jump-starting a 60-plus-year career that would lead him to a private meeting with Pope John Paul II, several humanitarian-related trips to Poland, a misguided campaign that almost derailed Poland's ability to join NATO and an appointment by United States President Bill Clinton to accompany Vice President Al Gore at the Warsaw Ghetto Uprising anniversary ceremonies in Warsaw. Polish National Alliance Before the Era of Edward Moskal A helicopter with president Ronald Reagan landed on the lawn behind the Polish National Alliance's (PNA) "White House" in Chicago. The distinguished guest was greeted with bread and salt by the president of PNA and Polish American Congress (PAC) Alojzy Mazewski. The president joined the huge Polish-American crowd. Everyone got up and greeted the President with warm applause. Ronald Reagan responded to questions; initial distance and uneasiness turned into genuine familial warmth. The president of the United States was a guest of Polonia. American mass media could not avoid that event. President Mazewski was the first and the only American of Polish descent to have been nominated as a member of the US UN delegation. Two years earlier Mazewski was elected as president of PAC. After becoming president he announced it is time to "raise the image of nine million Polish Americans". Following this promise he worked relentlessly to promote Polish Americans for federal and state posts (he also looked for elected candidates). Leonard Walentynowicz from Buffalo became assistant secretary of State; Mitchell Kafarski from Detroit was a member of the Commission to rebuild Pennsylvania Avenue in Washington; General Edward Rowny became the chief US negotiator with the USSR in re strategic arms limitations talks; and Mitchell Kobelinski from Chicago became the director of the Import-Export Bank, and later the head of Small Business Administration. Polish-American congressmen helped Mazewski achieve his goal. From the mid-fifties on, the Chicago metropolitan area was represented by four congressmen of Polish background (today there is only one). One of the federal buildings in Chicago was named after John C. Kluczynski. Congressman Dan Rostenkowski for many years was the most influential individual (after the speaker) in the House of Representatives. Edward Derwinski was a member of the Foreign Relations Committee and was highly respected in Republican circles, and his personal friendship with the Bush family, began when the later president was a congressman, gained him entry to the White House, Department of State and many federal offices. When after twenty-four years in Congress the democratic-controlled state legislature listed him in the same district with his Republican friend, he did not campaign and lost his seat. This loss turned to his benefit because he was appointed ambassador for special missions by president Reagan, and when Bush Sr. became president Derwinski gained a cabinet post as secretary of Veterans Affairs. Congressman Pucinski, after losing his campaign for the Senate, became a Chicago alderman and was very influential in the city administration. Congressman Clement John Zablocki, a Democrat from Milwaukee, headed the Foreign Relations committee in the House. Thaddeus Machrowicz, a Michigan congressman, was also influential in the House before being appointed to the bench. Cordial contacts and meetings with leaders of Jewish organizations led to a toning down of anti-Polish rhetoric, especially of Polish jokes. The list of achievements of president of PAC and PNA Mazewski could stretch for far longer. He continued in the footsteps of his predecessor, the lawyer, Karol Rozmarek. The PAC helped shape US policy with regard to Poland, and Mazewski himself was often present and welcomed in the White House. Under Moskal's predecessors, the Polish American Congress had much greater political influence in Washington, than Polonia perhaps deserved, because it did not contribute money to politicians. Under Moskal it became irrelevant with no political clout. Moskal Implements Changes PAC was established in May 1944 after a large Congress of Polonia in which nearly 2,300 delegates participated representing various Polish and Polish-American organizations. The main goal of the PAC, whose first president was Karol Rozmarek elected by the Congress, was to help Poland in its struggle for independence by lobbying US government. PAC was the Polish lobby, a tradition continued by Mazewski. The treasurer of Polish National Alliance from 1967, Moskal always opposed Mazewski. The main reason for the disagreement was PAC. Moskal believed that PAC and PNA should go their separate ways because the "marriage" cost PNA too much. Another important gripe were the elaborate wining and dinning by treasurer Moskal of the last Polish communist counsel general in Chicago Czerwinski, who was rumored to have been a secret police [SB] agent. That is why many members of the PAC were annoyed with Mazewski for saying that Moskal, elected by All-Polonia Congress as treasurer had a mandate to dine with whom he pleases. After Mazewski's death, Moskal did not take the "divorce" with PAC but took over the function of the president of this political arm of Polonia. Two PAC leaders (now deceased) - Bonawęture Migała and Kazimierz Lukomski, did not think Moskal was a good candidate for a leader of Polonia because of what they felt was his lack of education, political acumen, and vulgar language, expressed openly towards women. The NATO Campaign In 1989/1990 the main task was accomplished. Poland gained its independence. In the new situation, it was worth reconsidering whether the Polish American Congress had a reason to exist. If it had a right, then what should be its new aims. There was little discussion because a new large task emerged, NATO enlargement to include Poland, Hungary and the Czech Republic. President George Bush Sr., the father of the current president, supported enlargement. The democrat who followed, Bill Clinton, following his campaign slogan "It's the economy, Stupid!" did not focus on foreign policy during his first term, and not wishing to enrage Russia that opposed enlargement, was ambivalent about the cause. At the meeting with the representatives of ethnic groups Moskal strongly called on the US to support NATO enlargement. That same position was taken by the representatives of the Czechs and the Hungarians. The elections were close and the votes of these ethnic groups could decide if Clinton would be elected to a second term. This was a persuasive argument, and Clinton expressed his support for NATO enlargement, which in itself did not make NATO enlargement a reality. The act had to be ratified in the Senate with 2/3 of the vote (67). But even before, in addition to Edward Moskal supporting NATO enlargement, there emerged another Edward Moskal who ideologically worried PAC activists. One of those concerned was Kazimierz Lukomski, vice president and head of the Commission for Polish Affairs, for years the "soul" of all major initiatives involving Poland. Moskal began to push Lukomski aside and undertake decisions without consulting the Commission for Polish Affairs, even neglecting to notify it of his decisions. In a letter to Jan Krawiec dated May 28, 1991, Lukomski rationalizing his decision to resign as Vice president of PAC and the Commission for Polish Affairs wrote: "Moskal treats the PAC just as he does the Polish National Alliance as his private fiefdom. I refuse to accept that and at the same time I do not have any means of opposing his misdeeds. Apart from few very narrow instances; I am shoved aside here in Chicago. Moskal is able to pull to his side everyone, along with our independents, who no longer care that he supports diplomats of the communist regime like Czerwinski, or sings songs of praise to General Wojciech Jaruzelski." Moskal Raises Eyebrows Years passed. In the political circles the debate whether the Senate should support NATO enlargement was discussed. At the beginning of 1996 Moskal wrote a letter to then Polish president Aleksander Kwasniewski, Moskal advocated a hard line against Jews, criticizing Poland's alleged vassalage with regard to Jews, he supported his argument by referring to the act of the Sejm (the lower house of the Polish parliament) whose goal was to return Jewish property swiftly. Similar acts became law in Romania, Hungary, and Austria, and were considered by the Czech Republic. In order to be clear about the underlying motives for his letter Moskal added that "the murder by Israel of innocent women and children (sic!) who were sheltered in UN camps in Lebanon." Single-handedly Moskal transformed the PAC from the Polish lobby in Washington into a pro-Poland but (perceptibly) anti-Jewish lobby in Warsaw. The Jewish reaction could not have come as a surprise. The oldest and most influential organization, the AJC, dubbed Moskal an anti-Semite and severed its ties with PAC. Edward Moskal probably did not expect the consequences of the AJC declaration. He discovered quickly as he became the persona non grata in official Washington and his ability to affect US policy with regard to Poland became zero. The distinguished German philosopher Karl Jaspers said that "before the war, before the Holocaust, anti-Semitism was a false political doctrine, after the Holocaust, it became a crime."[citation needed]A real fear at the time was that the anti-Jewish declarations by president Moskal as well as the anti-Semitic campaign of the two out of three dailies that appeared in Chicago in Polish and in other publications, would anger Jews enough to block Poland's NATO membership.[citation needed] NATO Enlargement Almost Derailed American politician's were surprised by the diametrically opposed views of Myra Lenard in Washington with those expressed in the pronouncements of president Moskal. Many claimed that NATO enlargement was a fait accompli thanks to the political scientists, whom Moskal dismissed as "egg heads", who persuaded the politicians that it was in the interest of the United States. An important role was played by Professor Zbigniew Brzezinski, who in his books and articles explained the benefits for America from NATO enlargement. With the help of Brzezinski, former director of Polish Radio Free Europe, Jan Nowak-Jezioranski, with his own political ties, made contacts in the academic community. Even if the Polish American Congress came out against NATO enlargement, the US Senate would have voted for it - claimed Congressman Derwinski at the meeting of Illinois PAC. Myra Lenard, with much enthusiasm, tried to sway senators to vote for the enlargement of NATO. Thanks to the thousands of letters and telegrams from Polish-Americans, and thanks to the constructive Polish Embassy effort, the undecided votes were swayed and shaped American public opinion, affecting the House that decides on financial issues. The Russians were well aware that enlargement was a fait accompli. The only hope they had to block it was in changing the position of the Jewish groups that strongly supported NATO enlargement. The campaign by Moskal came out just before the vote in the Senate. There were moments when Jewish leaders thought of withdrawing their support. Common sense and American national interest won out in the end. Eighty votes supported NATO enlargement, far more than the two-thirds needed. The Lowpoint Edward Moskal received the most mileage, and media attention, through his attacks on Jews. He claimed to be the authority on the Auschwitz death camp. With the doors of Washington being closed to him, he decided to opine on what was happening in Poland. In a letter to Prime Minister Buzek written in what was taken as a low insulting tone, he criticized the nomination of Wladyslaw Bartoszewski as a member of the Auschwitz committee (Bartoszewski was an inmate in Auschwitz). The letter ended on a religious note: "It brings me comfort to think that, with God's help, you shall be prime minister only until the spring." Moskal continued with his attacks, such as that on professor Leon Kieres, who was nominated by the Sejm (the Polish Parliament) as head of the Institute of National Remembrance. Under the headline: "Another Trojan horse of Jewish organizations", Moskal reflected: "Who employs Kieres. Aren't these the lackeys who, feeling strange guilt, yield to Jewish demands.." In the same statement he advises Jews: "It would be better if they treated Palestinians properly without killing their children. Terrible is the image of a young Palestinian protected by his own father against Israeli gunfire, moments later dead from the bullets of these 'heroes'." His public perception reached the lowest point after he verbally attacked "the courier from Warsaw", Jan Nowak-Jezioranski who had served Poland from the very beginning of WWII. Nowak served Poland well, contributing greatly to the fall of communism, and therefore received the highest Polish honor: the Order of the White Eagle. He also contributed, without any comparison, immeasurably more than Moskal to the NATO enlargement effort. Polish National Alliance Moskal was named national treasurer in 1967. He left the position when he was elected PNA's president in 1988. He was re-elected in 2003. He was also elected as President of the Polish American Congress, an umbrella organization of 1,200 Polish-American fraternal, veteran and cultural groups, in 1988 and served in that office until his death. His term as President was marked by a few innovations and advancements on the part of the PNA. Among other things, he instituted a complete computerization of the Home Office in Chicago, making it a state-of-the-art operation. It was also a period in which other smaller Polish American fraternal groups merged with the PNA, which had become the largest ethnic fraternal organization in the United States. He completed the initiation of broadcasting by radio station WPNA (1490 AM) in the Chicago area. Determined to secure the financial independence and growth of the PNA, he expanded the interests to the organization to include banking institutions under the name of Alliance FSB with branches in Niles and Chicago, Illinois. Constantly interested in keeping current with modern trends, he led the PNA into the new world of Internet communications with the creation of a website and widespread e-mail correspondence. Under his nearly two-decade leadership, the 250,000-member PNA implemented its own banking institution, radio station and technology-friendly infrastructure that helped make it the largest ethnic fraternal organization in the United States. Poland's President Lech Wałęsa awarded him the second highest civilian honor of the Republic of Poland, the Commander’s Cross with Star. He was also made an honorary citizen of the city of Kraków, Poland. The title of Honorary Doctor was bestowed upon him by the University of Poznań Medical School in 1997. Controversy He took former Illinois Governor Jim Edgar by surprise at a Pulaski (Kazimierz Pułaski) Day event in 1996 by demanding the ouster of then state Education Superintendent Joseph A. Spagnolo for failing to order Illinois schools to teach about Pulaski, a Revolutionary War hero who was born in Poland. When the late syndicated columnist Ann Landers used a racially derogatory term to describe Pope John Paul II in The New Yorker, Moskal quipped, "She should have shut up after she made the nice remark about the pope." Charges of anti-Semitism At times, Moskal's impassioned declarations of ethnic pride were made at the expense of the Jewish community, drawing charges of anti-Semitism. The American Jewish Committee severed its longtime ties with the PAC in 1996 after Moskal wrote a letter to Polish President Aleksander Kwaśniewski, criticizing him and other Polish leaders for being too conciliatory toward Jews. [1] He made headlines a few years later when he speculated that Polish war hero Jan Nowak-Jeziorański was a Nazi collaborator. In 2002, Moskal again angered Jewish groups when he made inflammatory remarks against then United States Representative candidate Rahm Emanuel in an effort to bolster support for Nancy Kaszak, Emanuel's opponent in the 5th Congressional District Democratic primary.[2] Moskal falsely claimed that Emanuel, a former Clinton aide, was a citizen of Israel and served in the country's army. "As many in our community perhaps don't know, he is a citizen of another country and served in their armed forces for two years," Moskal said in the speech. "It is a reasonable guess that he . . . didn't throw spitballs at the Palestinians, but the country from which Poles came struggled for democracy was the country certain elements to which he gave his allegiance defiles the Polish homeland and continues to hurl insults at the Polish people. Sadly, there are those among us who will accept 30 pieces of silver to betray Polonia." Moskal never apologized for his statements and refused to be labeled an anti-Semite. However, Kaszak distanced herself from Moskal. Emanuel won the nomination 51%-39% due to outrage from Moskal's comment, and went on to win the general election. Death Edward Moskal died on March 22, 2005, aged 80, in Chicago following a long illness. He was survived by his wife Wanda, daughter Pamela (Mrs. Dennis Komorowski), granddaughters Joyce (Mrs. Joseph Selby), Mary (Mrs. Dariusz Wieczorkiewicz), and Lisa Moskal, and their families. The original article is from Wikipedia. To view the original article please click here. Creative Commons Licence
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• No i co z tego wszytskiego, znowu nie na temat. Koncze te dyskusje, bo widac Lenin, ze jestes pospolitym idiota. Czas gotowac obiad.
Saturday, August 14, 2010 | Teresa
• Dajcie spokoj, temu Lenionowi, przeciez to pospolity wariat, jak moherowy beret pod krzyzem. Przypomnij sobie jeszcze jak Jarmakowski zalatwil Moskala przy okazji sprawy Emanuela.
Saturday, August 14, 2010 | Jojo
• SKANDAL Z MOSKALEM ! POLONIA AT WAR! IAR, jkl /2002-08-02 16:52:00 Moskal pozywa gazetę Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej - Edward Moskal wystąpił do sądu w Chicago z pozwem o zniesławienie przeciw "Dziennikowi Chicagowskiemu". Polonijna gazeta, będąca w opozycji do Moskala zarzuciła mu między innymi nadużycia finansowe. W pozwie Edward Moskal stwierdza, że stawiane mu zarzuty są fałszywe i naraziły na szwank jego osobistą oraz zawodową reputację. "Dziennik Chicagowski", że Moskal dopuścił się nadużycia finansów Związku Narodowego Polskiego. Moskal kieruje tą polonijną organizacją ubezpieczeniową. W środowisku polonijnym Moskal ma jednak reputację dobrego administratora. Od czasu objęcia funkcji prezesa Zwiazku Moskal poczynił szereg korzystnych inwestycji, kupując między innymi dwa chicagowskie banki a także inwestując w Polsce. Zwiazek Narodowy Polski jest udziałowcem przetwórni mięsa w Starachowicach. Sądowe pozwy o zniesławienie nie należą do rzadkości w skłóconym środowisku polonijnym.
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• Dajcie spokoj, temu Lenionowi, przeciez to pospolity wariat, jak moherowy beret pod krzyzem. Przypomnij sobie jeszcze jak Jarmakowski zalatwil Moskala przy okazji sprawy Emanuela. Saturday, August 14, 2010 | Jojo Ostatnbi komentarz bardzo dobry. Nie wiem po co Progress pcha sie w takie imprezy o staropolonijnym charakterze. Mysle, ze to blad. Saturday, August 14, 2010 | Jojo A kogo to obchodzi? Saturday, August 14, 2010 | Jojo Do troche myslacego. Ty rzeczywiscie myslisz niewiele. Trudno zrozumiec o co ci chodzi. Moze jakos jasniej? Thursday, August 12, 2010 | Jojo Zgadzam się z Teresą. W przemowieniu Komorowskiemu padlo jedno zdanie o zolnierzach walczacych bol,szewikami. Cala reszte poswiecono rozmaitym duchownym. To zupelne zachwianie proporcji. Saturday, August 14, 2010 | Jojo Krzyz nie ejst istota sprawy. Jak powiedzial arcybiskup Nycz, codzi o polityklę, a nie o krzyz. Thursday, August 12, 2010 | Jojo Podstawową zaletą rządu Tuska jest to, iż nie jest kopnietym Jarusiem, zaś Ziobro nie wpakowal nikogo do aresztu wydobywczego. Moze rzad Tuska ma wady, ale alternatywa jest tak koszmarna, ze Tusk jest wrecz zbawieniem. Wednesday, August 11, 2010 | Jojo Lenin, malo kogo obchodza twoje dywagacje. Popatrz jakie tlumy byly dzisiaj podpalacem. Postulat zamiany krzyza na kolo pyszny. Podobnie jak dwie laski z transparentem Pozdrowienia od zydokomuny. Nadmiar patosu zawsze rodzi smiech. Monday, August 9, 2010 | Jojo Do Jo! Przede wszystkim ty potrzebujesz psychiatry Wednesday, August 11, 2010 | Jojo Do polskiej zielonej wyspy: Drog rzad Tuska wybudowal juz ponad 500 kilometrow. Kontraktow zawarto na ponad 1000 kilometrow. za rzadow PiS powstalo 64 metry!!!!. Co do zadluzenia, to nalezy zwrocic uwage, ze zlozyly sie na to wszystkie rzady, a nie tylko rzad Tuska, rzadzacy akurat w czasach kryzysu na swiecie. To dzieki temu rzadowi nie posluchano glupich propozycji PiS, ktory walczac z kryzysem chcial deficyt jeszcze zwiekszyc. Co do Smolenska, to sledztwo sie toczy iw szystko przebiega w porzadku. jesli chozi o zadluzenie, to jest ono mniejsze niz pisze amator ekonomiczny podpisujacy sie "zielona wyspa". Juz z tego krotkiego przegladu widac, ze tezy "zielonej wyspy" to klamstwo na klamstwie. Thursday, August 12, 2010 | Jojo Drodzy kretyni! O co wam chodzi z tym Komoprowskim, ktory rzekomo ma czcic pamiec najezdzow? Przeciez poza Waszym skurwysyńskiem nic z tego nie wynika. Saturday, August 14, 2010 | Jojo Wielkim skandalem jest powolywanie się na Katyn w sprawie katastrofy pod Smolenskiem. Laczenie tych spraw to naduzycie. Rodziny kartynskie mają rację domagając się zmiany nazwy stowarzyszenia Katyn 2010 zalozonego przez corke Pana Kurtyki na Smolensk 2010. To obrazanie pamięci zamordowanych w Katyniu. A corce Pana Kurtyki przypomniec nalezy wyczynu jej tatusia w Chicago. Zenada. Teraz jednak wszyscy są swietymi. Saturday, August 14, 2010 | Jojo A Jurek nie widzisz tego, ze brak reakcji panstwa na to wszystko zamienia ten kraj w kabaret? Monday, August 9, 2010 | Jojo ? Znak zapytania posctawiony przede wszystkim przy rozumie. Nawet biskupi krytykuja politykę wokol Krzyza. Polecam wystapienie arcybiskupa Nycza, pewnie tez tajnego agenta Tuska. Ręce opadaja jak sie czyta takie wywody. Znak zapytania nalezy postawic w tym wypadku na czole. Thursday, August 5, 2010 | Jojo A w jaki sposob pracownicy Platformy przeczuwali, ze dojdzie do katastrofy? Kolejna brednia Ziomala na tym forum. Thursday, July 22, 2010 | Jojo No to biada Luizjanie. Zional zabral sie za uzdrawianie sytuacji zwiazanej z wyciekiem ropy. Tak dalem sie nabrac. Poniewaz dyskusja dotyczyla spraw polskich sadzilem ze chodzi o PO, a nie o platforme Deepwater Horizon. To jednak pokazuje intencje Ziomala. Thursday, July 22, 2010 | Jojo Polecam bardzo madrą wypowiedz Pani Izabeli Skąpskiej, ktora odcina się od Macierewicza. Jak widac zaloba nie powoduje, ze wszystkie rodziny ofiar traca glowe. Monday, July 26, 2010 | Jojo Oj, oj. Kto niszczy Polskę? jakies obce armnie stoją nad gramicami? To takie brednie, z ktorymi nie sposob polemizowac. A co do sledztwa, to prokuratura informuje, ze odczytano praktycznie wszytskie zapisy z czarnych skrzynek. Sledztwo wiec posuwa sie do przodu, warto spokojnie poczekac. Nikt nie knebluje prokuratury, gdyz rzady PiS-u sie juz skonczyly, wiec wszystkie problemy zostana wyjasnione. Tuesday, July 27, 2010 | Jojo NAPRAWDE JOJO JESTES ZNAKOMITYM BADACZEM SPRAW BARDZO DUZO SIE OD CIEBIE UCZE ,DUZO CIEPLA W NOSISZ DO TEGO FORUM HE HE HE
Saturday, August 14, 2010 | LENIN
• Lenin, doprawdy bez sensu jest wklejac jakies stare wiadomosci, juz nie aktualne o tyle, ze sprawy dawno sie odbyly i wszytsko zostalo wyjasnione. Cieszę sie takze za tak kompleksowe ujecie moich komentarzy. Naprade podziwiam Twoja praowitosc. Gdyby skierowac ja w jakas pozytywna strone moglbys jeszcze wyjsc na czlowieka.
Saturday, August 14, 2010 | Jojo
• Zwracam uwage na dzisiejsze oswiadczenie Prymasa Polski w sprawie przeniesienia krzyza. Kowlaczyk twrado domaga się przeniesienia go do kosciola sw. Anny. Ciekawe kiedy to sie stanie. Jak zwtkle tez wyskoczyl Kaczynski z kolejnym kompromitujacym oswiadczeniem.
Saturday, August 14, 2010 | Wanda S.
• Zignorujcie kretyna. Inaczej kretyn zabierze cale miejsce do pisania.
Saturday, August 14, 2010 | Aniak
• I nowu Kosciol w centrum uroczystosci w rocznice Bitwy Warszawskiej. Niedobrze się robi jak sie na to patrzy.
Sunday, August 15, 2010 | Jarek
• So troche myslacego- to sa twoje prawdy moralne ?No tos mi zaimponowal. Uniwersalnosc prawa powiadasz. heheheheh, dobre.W wykonaniu pis bardzo mi sie podobalo.Rewelka. Nie wiem w jakim swiecie zyjesz, jak bardzo skrzywdzono cie w dziecinstwie czy tez pozniej ale uwierz mi ze zydzi, masoni, czarni, zolci, kosmici nie sa winni wszelkiemu zlu.W platformie, sld czy innej wansce wstance nie ma samych zydow polujacych na polski interes narodowy.Nie zabili nam prezydenta, bo rpawdopodobnie sam sie zabil swoja pycha i glupota.Tego tez sie nie dowiesz albowiem wyszlo by ze lesiu mialby posmiertnie krew na rasiach. Do Leninka-Wiesz a raczej nie wiesz to ci podpowiem ze ilosc nie idzie w jakosc.Zamiast wiec wklejach jakies pierdoly, obniz ilosc a pojdz w jakosc.Czytac sie tego nie da takze i polemizowac trudno.Fakt zes w moich oczach idiota utrudnia to jeszcze bardziej.
Sunday, August 15, 2010 | jacek
• dzisiejsze wypowiedzi polskich biskupow pokazuj mizerie intelektualną Episkopatu. W zasadzie tylko biskup Kowalczyk wyrazil sie jasno. Reszta z kardynalem Dziwiszem opowiadala dyrdymaly, tak, aby nikogo nie urazic. czesto byl to taki intelektualny belkot o tradycji, krzyzu. Taka religijna nowomowa, podobna do pamiętnej nowomowy partyjnej. Istytuje te nie roznia się od siebie.
Sunday, August 15, 2010 | Wacek
• Czterech POmylencow - Komorowski, Tusk, Palikot, Czuma oraz glowny herszt tych politycznych lobuzow wydalo walke Krzyzowi Chrystusa. Kto wygra?...Na pewno Prawo i Sprawiedliwosc.
Monday, August 16, 2010 | Joanna z Saskiek Kepy
• Teresa?!...Nie sądze, ze to ta sprzed latarni...Raczej jakaś ciota podszywa sie pod ta ksywa. No bo "Teresa" to swiete imie, a nie jakas dziwka. A moze sie zlajdaczyl suka...
Monday, August 16, 2010 | Miss Lubartowa
• Glownym sternikiem tej lajdackiej ferajny jest Stefan Niesiolowski - wlasciwe nazwisko: Aaron Nusselbaum, urodzony na lodzkich Balutach, uratowany przez SS sturmfuehra Heydricha z getta na Zgierskiej w Lodzi. Z tego getta wywodzi sie tez Tuska dziadek i Bolek W. ...
Monday, August 16, 2010 | Komora B.
• Nareszcie Komora strzelil w kolor...W samej Warszawce i w Lodzi jest 656 tysiecy Nusselbaumow. W calej Polsce 3 i pol miliona. Latwo to sprawdzic w "metrykach" archiwalnych. No i do tego dochodza urodzeni z prababci, babci, ktore daly sobie popalic z Ickiem - tak zwani podobni z gasnicy do Teresy i do cioty Niesiolowskiej. W samym Chicago, polaczkow jest 116 tysiecy o pieknych nazwiskach Potocka, Tyszkiewiczowa itd.
Monday, August 16, 2010 | Wanda
• No i znowu odezwali sie typoowi polscy antysemici. Pewnie wyksztalceni w Kosciele przez kardynala Dziwisza. Czytac sie nie chce takich glupich wpisow.
Monday, August 16, 2010 | Teresa
• Komora zas, wywodzi sie od idiotow.Wielce to znany rod w chicago jak i na ziemiach polskich.Niestety nie mial okazji byc rodzony w gettcie, ratowany przez ss czy tez chodzby porzez ruskich.Chodz w zasadzie nalezy sie zastanowic czy abo ktos z jego rodziny nie powinien sie wstydzic ze sam chodzil po lesie i ot, przytrafilo sie to to....
Monday, August 16, 2010 | Jacek
• jezeli dla ciebie Warszawa to knajpy i libacje a,takze rozróby pijanej młodzieży to szczeże ci współczuję ograniczony sobku
Friday, November 12, 2010 | ewa
• Za mało Pan Andrzej się postarał tzn. dobra dezinformacja to przynajmniej połowa prawdy a w tych swoich zapoconych zdaniach prawdy jak (Pali)kot napłakał.
Wednesday, January 5, 2011 | JasnieOswiecony
• A co to ciebie obchodzi,zydku?Przyjzyj sie swoim rodaczkom co wyprawiaja w swiecie i jak sa w swiecie kochani!!!Odczep sie od mojej religii i mojego duchownego raz na zawsze!KPW?
Wednesday, May 23, 2012 | marek
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

