
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Zdrowotna defensywa Obamy
Andrzej Jarmakowski|Tuesday, August 18, 2009
Od kilku tygodni jest inaczej. Tłumy zdenerwowanych i niezadowolonych Amerykanów masowo uczestniczy w spotkaniach i wygraża głównie ustawodawcom z Partii Demokratycznej. Brakuje miejsc. W Tennessee frekwencja na wielu mitingach była tak wielka, że zebrania przeniesiono na parkingi. W innych miejscach cześć ludzi słucha na sali, a reszta przez otwarte okna.
Ludzie otrwacie mówią co niepodoba im się w proponowanej przez prezydenta reformie systemu ubezpieczeń medycznych. Początkowo o gorącej atmosferze panującej na spotkaniach informował jedynie niechętny Obamie FOX News. Inne stacje, podobnie jak politycy popierający prezydenta bagatelizowali to zjawisko.
W CNN usłyszeć można było o sporadycznych wyskokach organizowanych przez Partię Republikańską. Zjawisko jednak prezybierało na sile, często politycy popierajacy reformę musieli salwować się ucieczką. Tumultu nie można było ignorować w nieskończoność. W końcu zaczeły więc o tym mówić główne “networki”, choć trudno te relacje uznać za obiektywne. Momentami, zwłaszcza w NBC przypominają one informacje podawane przez gierkowskie media o działaniach opozycji demokratycznej w Polsce, co dodatkowo nakręca przeciwników Obamy. Niechęci do ustawy nie zmieni fakt, że CNN postanowił zabronić swoim dziennikarzom zapraszania do programów prowadzących popularne radiowe show. W zdecydowanej wiekszości znani amerykańscy radiowcy nie zostawiają na Obamie suchej nitki.
Amerykę jednak opanowało niezadowolenie i niepewność o przyszłość. To jest fakt i manipulacje dziennilkarzy niewiele tutaj zmienią. Zazwyczaj zresztą takie działania odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego.
Trzeba przyznać, że trochę administracja sama sobie jest winna. Tekst ustawy jaki rozpatrywany był w Izbie Reprezentantów liczy sobie 1018 stron i napisany został nie tyle języskiem prawniczym, co przedziwną gwarą. Trudno znaleźć ustawę napisaną mniej przejrzyście, pełną prawniczego, nierozumiałego bełkotu. W senackich komisjach wniesiono w sumie 208 poprawek, często wzajemnie się wykluczających. Powoduje to, że w tej chwili nikt nie wie jak wygląda tekst nad którym pracują ustawodawcy. Wiele zapisów jest niejasnych, co powoduje, że przeciwnicy reform mają w ręku doskonałe argumenty. Do tego doszło szereg niefortunnych wypowiedzi osób reformę przygotowujących, dotyczących społecznej przydatności chorych. Wśród nich był brat Rahma Emanuela, jeden z głównych architektów prezydenckiej ustawy. Powiedział on, że uratowanie jednego nastolatka warte jest uratowania 14 ludzi w wieku ponad 85 lat. Te i podobne niezręczności spowodowały, że słowa Sarah Palin o “Komisjach Śmierci Obamy”, które decydowac będą o życiu czy śmierci ludzi padły na podatny grunt. W ustawie w rozdziale 2 pkt 7 rzeczywiście jest zapis o komisjach, ale odnosi się on do czego innego, tak przynajmniej twierdzą autorzy. Jeśeli tak jest, to dlaczego nie napisali tego jasnym, zrozumiałym językiem, bo akurat ten fragment, to klasyczny przykład bełkotu. W nieskończoność, z nieukrywaną radochą cytują ten zapis Glenn Beck i inni przeciwnicy pomysłu prezydenta. “Tak, tak –mówi Beck – Obama nie zamorduje twojej babci. Tego wcale nie twierdzę, ale ta propozycja jest rzeczywiście wyjątkowo głupia, a przede wszystkim nie wiadomo o co w niej chodzi, a ja politykom nie wierzę i chcę, aby wyrażali się jasno .
Jakby nieszczęść dla administracji było mało, ostatnia książka Glenn Becka, konserwatywnego komentatora FOX News poświęcona administracji Obamy zajmuje pierwsze miejsce na liście bestsellerów New York Timesa. W dużej chicagowskiej księgarni przy Broadway i Diversey książka Becka eksponowana jest na całej dużej półce i sprzedaje się jak świeże bułeczki. A przecież Chicago to bastion Obamy i demokratów.
Administracja znalazła się w defensywe. Biały Dom otworzył stronę internetową, gdzie zwalcza poglady swoich przeciwników. Obama ruszył w trasę. Jednak już podczas pierwszego wystąpienia w stanie New Hamshire prezydent zanotował poważną wpadkę. Powiedział, że reforma cieszy się poparciem ubezpieczeniowego giganta AARP. Kompania natychmiast ogłosiła oświadczenie, w którm stwierdziła, że żądna wersja rozpatrywana w Kongresie nie cieszy się jej poparciem.
System ubezpieczeń społecznych próbował zreformować Bill Clinton. Przegrał z kretesem, mimo hałaśliwej kampanii prowadzonej przez jego żonę. Czy tak samo skończy Barack Obama? W tej chwili wygląda, że raczej tak. Chyba, że politycy Partii Demokratycznej postanowią zostać politycznymi kamikadze. Patrząc bowiem na nastroje panujące na tak zwanych Town Hall Miting, głosowanie za ustawą Obamy, to gwarancja przegrania w kolejnych wyborach. Być może zaś reforma z powodów finansowych, zostanie w Senacie mocno ograniczona. Powstanie coś mało znaczącego, tak, aby uratować twarz prezydenta i nie rozwścieczyć do końca wyborców. Wśród wyborców pomysł reform Obamy nie ma bowiem większości. Sondażę wskazuą na to jednoznacznie. Co gorsze dla prezydenta ilość przeciwników ustawy systematycznie rośnie. Administracja znalazła się w defensywie I w tej chwili pewnie usilnie rozważa jak tutaj wycofać się na coś, co nazywano: “pozycjami z góry upatrzonymi”. Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Bylem na Town Hall Meeting w Milwaukee, gdzie wygwizdano Demokratow, Tumult byl niesamowity. W innych miejscach w Wisconsin bylo identycznie.
Thursday, August 13, 2009 | Jaroslaw warminski
• Do Jaroslawa warminskiego. i pewnie tez gwizdales nie wiedzac dlaczego. Cale szczescie teraz jest internet i inteligetni ludzie umieja znalesc informacje. Czasy kiedy republikanie w jednym miejscu mowili jedno a w drugim co innego sie skonczyly. Tlumy ktore krzycza lub gwizdaja na tych spotkaniach to nic innego jak wyprane mozgowo mumie ogladajace Fix news.
Thursday, August 13, 2009 | Myslacy
• Jestem ciekaw, czy autor podając szczegóły reformy - czytał projekt ustawy, czy tylko ma informacje od wariata Becka i innych oszołomów z Fox News?
Thursday, August 13, 2009 | West
• tekst ustawy dostepny jest w internecie i mozna go sobie przeczytac. Najpierw jednak do Myslacego, a raczej bezmyslacego. Wiadomo, ze dla was kazdy kto ma inne zdanie, kto w ogole ma odwage powiedziec cos innego niz mister Obama to oszolom, kretyn i wariat, pewnie w dodatku oglada FOX news. Otoz mi sie ta ustawa nie podoba. Autor zupelnie nie poisal o kosztach z tym zwiazanych, a jestem ciekawa kto za to zaplaci? Moze West i cale to lewactwo? Autor pisze o protestach na Town Hall Meeting. Wystarczy sobie wlaczyc You Tube, zeby zobaczyc jak wielkie jest zdenerowanie w Ameryce. Ale zdaniem Westa nalezy klamac, udawac, ze nic sie nie dzieje, bo racja wiadomo jest po stronie skrajnego lewactwa. ONi wiedza lepiej jak ludzi uszczesliwic. A ja za takie uszczesliwianie dziekuje i jak bedzie okazja to wyraze swoje zdanie publicznie.
Thursday, August 13, 2009 | Joasia
• Prawiczka Joasia wyzywa ludzi od lewaków. Czytałaś tę ustawę? I ile stron? Pewnie tylko tytuł. Dzisiaj w internecie dostępne jest wszystko. Szczególnie różne zadymy organizowane przez prawicową konserwę. I ich głupowatych wyznawców. Żaden myślący człowiek nie słucha Becka i Fox News.
Thursday, August 13, 2009 | West
• Na razie drogi Wescie to ty wyzywasz ludzi od kretynow. Dzisiaj Tobie na zlosc obejrze Glenn Becka, choc ostatnio go nie ogladalam, a Ty West przeczytales cala ustawe? Ja przeczytalam dosc sporo. I podzielam poglad, ze jest ona fatalnie napisana, dokladnie nie wiadomo o co chodzi. Na razie poza wyzwiskami West nie uzyles ani jednego argumentu, poza rzecz jasna stwierdzeniem, ze wszyscy majacy odmienne zdanie to kretyni. Gratuluje doboru argumentow.
Thursday, August 13, 2009 | Joasia
• mam nadzieje, ze ta reforma Obamy nie przejdzie. Tworzyli ja mafiosi ze zwiazkow zawodowych. Ja mam takie ubezpieczenie i nikomu nie zycze takiego nieszczescia. Wiekszosc rzeczy i tak trzeba robic prywatnie, a ubezpieczenie to to jedna wielka zwiazkowa banda, ktora faktycznie decyduje o stosowanych procedurach i jest nic nie warta.
Thursday, August 13, 2009 | Barbara
• Jazu jaka Barbara jest glupia. Zwiazki zawodowe maja lepsze ubezpieczenia od ciebie. Kto ma prace w uni ma lepsze ubezpieczenie od ciebie Barbaro.
Thursday, August 13, 2009 | Myslacy
• Jak to ubezpieczenie jest takie dobre, to sobie zachoruj na cokolwiek i zobacz ile bedziesz czekal na spotkanie z lekarzem specjalista. Jak w kanadzie - miesiace.
Friday, August 14, 2009 | Barbara
• Dlaczego tak malo sie mowi co zapisano w calej ustawie? Dlaczego nikt o tym nie mowi. Media koncentruja sie na spotkaniach z politykami i atakuja ludzi, ktorzy smia zadawac pytania. Slysze, ze to radyklalowie, mafiosi i inni podejrzani. Czy podejrzani sa dlatego, ze pytaja, a nie bija brawa dla jedynie slusznej wladzy?
Friday, August 14, 2009 | Tadeusz
• Do Joasi - nie wiem, czy zauważyłaś, ale mnie ta ustawa wcale nie obchodzi. Być może reublikanie w tej sprawie maja rację, a może nie. Czas pokaże. Denerwują mnie natomiast prymitywne argumenty przeciwko tej ustawie typu, że urzednik bedzie się pytał, w jaki sposób ktoś chce umrzeć. Denerwuje mnie prostacka gra na lękach i głupocie tępego przeciętnego amerykańskiego Jasia. Ludzie, którzy kształtują swoją opinie i wiedzę na informacjach z Fox News to idioci. Jak chcesz do nich należeć - życzę powodzenia. W Polsce podobną rolę spełnia Radio Maryja i PiS straszący Polaków np. Niemcami przy każdej okazji.
Friday, August 14, 2009 | West
• Nie iwem jak ma sie ustawa zdrowotna w USA ma sie do straszenia przez PiS Niemcami. Podzielam Twoja niechec do PiS. Fox News wscale nie jest moim idolem. Nie o to chodzi. Zwracam jednak uwage, ze w ustawie jest szereg zapisow kontrowersyjnych, a informacje o komisjach decydujacych o stosowanych procedurach nie sa wymyslone, tylko byly zawarte w tekscie przeglosowanym przez Izbe Reprezentantow. Wydaje mi sie, ze panstwowi biurokraci nie powinni w takich sprawach decydowac. O ile wiem zapis ten usunieto w Senacie, ale dopiero po protestach opinii publicznej. Uczyniono to bodaj w czwartek. Ale nic na pewno nie wiadomo, bo nie opublikowano 208 poprawek jakie wnieiono w prcach senackich komisji Nie zgadzam sie takze z tonem dyskusji. Ludzie posiadajacy watpliwosci w stosunku do ustawy nie sa radykalami, wariatami. Maja prawo zglaszac swoje obiekcje. To zas jak sa przedstawiani na przyklad w NYT budzi moj sprzeciw.
Friday, August 14, 2009 | Joasia
• Acha i jeszcze jedno! NIkt jescze nie powiedzial jasno w jaki sposob ustawa ta zostanie sfinansowana. Pieniadze to temat tabu!
Friday, August 14, 2009 | Joasia
• Do Westa. Wyszczekany to jestes musze ci to przyznac, ale to ze nie robisz swoimi wypowiedzimi sensu to juz jest inna sprawa. Jak to nasz narodowy wieszcz napisal " czy wiesz czemu dzwon glosny??............."
Friday, August 14, 2009 | Tomasz
• Poczta panstwowa tez dziala. Moze nie jest najlepsza, ale chodzi o to, ze trzyma stosunkowo niskie ceny konkurentow prywatnych. To niuans, ktory jest chyba malo zrozumialy dla Joanny czy Toamsza. Samo pojawienie sie public option, a wiec ogolnego ubezpieczenia panstwowego, spowoduje obnizenie cen konkurencji prywatnej. Popieram calym sercem. Czy to sie bedzie nazywalo socjalizm czy komunizm pozostawiam do wyboru czarnowidzom.
Friday, August 14, 2009 | Patagonia
• Do Patagonii. USPS ma moze niskie ceny ale zato nie posiada ani gwarancji ani odpowiedzialnosc.i nie wspominajac juz na temat kompletnego braku kontroli nad przesylka. Wiec kolego czy tez kolezanko Patagonia. moze w Patagonii czy tez w inych socializujacych krajach darmowe serwisy oferowane przez socjalizujaco/komunistyczne rzady, podobne to tego co Obama nam tu oferuje maja jakies szanse przetrwania, i moze tlumaczenie ze jest nam taniej dac biedocie byle jaka opieke zdrowotna niz placic za swiadczenia w przypadku pogotowia ratunkowego, niemniej "Tajemnicza" Patagonio gdy tobie bedzie taka opieka przyslugiwac jestem ci w stanie zagwarantowac ze aby ocalic swoje marne zycie zaplacisz w sektorze prywatnym taka sume jaka od ciebie zarzada lekaz i naprawde nie bedzie mialo najmniejszego znaczenia dla ciebie wylkucanie sie na temat wartosci tejze komercialnej opieki. Bo wiesz w innym przypadku bedziesz miec dokladnie to co maja w Holandii, a mianowicie jak masz raka to sie zapisujesz w kolejce na operacje, operacja jest jak wiadomo darmowa w uslodze opieki spolecznej pytanie pada tylko czy dozyjesz tej operacji?? w zwiazku z czym przecietny Holender zaciaga pozyczke i udaje sie do Singapuru gdzie slono placi za operacje, ktora mu pozwala na dalsza prace i splacenie dlogu. Mam nadzieje ze genialne pomysly wprowadzenia socjalnej opieki spolecznej dotkna takich intelektualistow jak Obama i jego zwolennikow.
Friday, August 14, 2009 | Tomasz
• Problemem jest, ze projekt Obamy powiela to co najgorsze w europejskich rozwiazaniach. W duzej mierze bazuje on na najgorzej dzialajacym systemie brytyjskim, w ktorym dla chorych niedostepnych jest wiele procedur medycznych z uwagi na koszty. System brytyjski zawiera przepis o limicie wydatkow na jednego chorego. Kolega powyzej pisze o opcjach. Zwracam uwage, ze opcje w przeglosowanej wersji w Izbie reprezentantow zostaly wykreslone z ustawy, przepisow takich nie zawieraja systemy funkcjonujace w Niemczech, Francji czy Polsce, nie wspominajac o Szwajcarii, ktora system powszechnego ubezpieczenia ma najlepszy. Dlaczego wiec administracja Obamy nie wzorowala sie na tym systemie? I jeszcze jedno z innej beczki. Ciekawe rzeczy dzieja sie w FCC, gdzie nowy personel ma pomysl na wykonczenie neizaleznych rozglosni, ktore finansowac powinny jej zdaniem radio publiczne. Moze to powaznie zagrozic wolnosci slowa w Ameryce.
Saturday, August 15, 2009 | Krzysztof54
• Joasiu, odpowiedzi na Twoje pytanie o finansowaniu tej ustawy udzielil Prezydent Obama.
Saturday, August 15, 2009 | Kaziu
• "Co gorsze dla prezydenta ilość przeciwników ustawy systematycznie rośnie". I to w duzej mierze dzieki takim artykulom, jak panski, Panie Andrzeju Jarmakowski. Niewiedza niektorych ludzi na temat tej reformy jest oszalamiajaca. Uswiadamianie ludziom, ze zycie w niewiedzy to jedyne rozwiazanie to propaganda. Barbara na przyklad jest swiecie przekonana, ze zwiazki zawodowe to kompanie ubezpieczeniowe i to one (zwiazki zawodowe) kontroluja dostep do lekarzy i uslug zdrowotnych, sic!
Saturday, August 15, 2009 | Kaziu
• Do Tomasza. Powiedzialam, a ty za mna powtorzyles, ze USPS ma dosc slaby serwis. Zgoda. Roznica w jakosci jest jednak odzwierciedlona w cenie. Ja korzystam z UPS-u, ale jezeli cena stanie sie kilkakkrotnie wyzsza od USPS-u, to pomimo slabych uslug USPS, wroce do panstwowwego serwisu. Nie wiem, czy rozumiesz ten mechanizm, Tomasz? Panstwowa firma jest zawsze gorsza, ale jest swietnym sposobem kontrolowania cen, a nade wszystko jest wyjsciem dla tych, ktorych w ogole nie stac na wysylke UPS-em. Podobnie jest z opieka medyczna. Lepsza podstawowa od zadnej. Pamietaj, ze 47 milionow ludzi, w najbogatszym rzekomo kraju na swiecie, nie ma zadnego ubezpieczenia. Ty pewnie masz, dlatego tak pyskujesz. Na te 47 milionow ludzi i tak musisz placic w formie wysokiego premium na swoje ubezpieczenie oraz wyzszych podatkow. W USA placi sie najwyzsze premium na swiecie. Obama chce po prostu zlamac monopol wielkich firm ubezpieczeniowych, inicjujac public option, panstwowa firme ubezpieczeniowa, niekoniecznie nastawiona na profit. To wymaga sporej zmiany mentalnej i pewnej wyobrazni. Jezeli jest jeszcze cos, czego nie rozumiesz, smialo pytaj.
Saturday, August 15, 2009 | Patagonia
• Obecny system opieki zdrowotnej dyskryminuje tylko przez cenę, w przypadku opcji publicznej będzie to wyglądało tak: będzie ona trochę tańsza, i obowiązkowa. Pracodawca bedzie miał do wyboru albo kupić ubezpieczenie dla swoich pracowników, albo zapłacić karę i wtedy pracownik sam bedzie zmuszony kupić sobie ubezpieczenie w sektorze publicznym, bo na inny nie będzie go stać. W sekotorze publicznym będzie serwis taki o jakim piszą Barbara i Tomasz. Czyli kolejki, racjonowanie i biurokracja. W sekorze prywatnym serwis bedzie taki jaki jest teraz tylko bedzie dużo droższy, bo będzie mniej partycypantów. Na jakiej podstawie będzie to racjonowanie przebiegało tego nie wiemy, być może na podstawie naszej choroby, wieku, a może poglądów politycznych. System ten będzie w USA długo po tym jak Obama nie będzie już prezydentem. Niewiadomo kto w przyszłosci, będzie zarządzał tym systemem. W obecnej propozycji tej ustawy co drugie słowo to jest „commisson” albo „commissoner”, brzmi to trochę swojsko, jakoś tak rewolucyjne. Komisje te bedą decydowały na podstawie zaawansowania Twojej choroby i kosztów jej leczenia czy warto to robić, czy poprostu dać Ci umrzeć. Odbiorą Ci prawo do podjęcia nawet tej ostatecznej decyzji. Tak naprawdę w USA ( wg ekonomistów ze Stanford University) jest około 20 milionów nieubezpieczonych, bo około 17 milionów to ludzie którzy zarabiają więcej niż $50 tys. i poprostu nie chcą się ubezpieczać. 10 milionów to nielegali emigranci, których ta ustawa i tak nie obejmie. Administaracja Obamy, skoro jest taka pełna ludzi mołodych i z talentem, powinna próbować szukać rozwiązań mikroekonomicznych dla tego problemu, a nie na siłę nas wszystkich uszczęśliwiać.
Saturday, August 15, 2009 | Diann
• Diann i jej teorie wrzechczasow... . Diann, ty Sobie sama zaprzeczasz. Dzisiejsza sytuacja na rynku ubezpieczeniowym to wlasnie to, ze coraz wiecej ludzi nie stac ubezpieczenia i dlatego, jesli ich na to nie stac takiego ubezpieczenia nie maja. Dzisiejsza sytuacja na tym rynku doprowadzila do tego, ze wiele bisnesow poprostu nie stac na ubezpieczenia. W dzisiejszych czasach ceny uslug rosna i zarazem obnizaja sie standarty uslug. W dzisiajszych czasach to wlasnie ubezpieczalnie beszczelnie odmawiaja serwisu w wypadku duzej choroby. Ludzie, ktorych nie stac na jakikolwiek serwis czekaja do ostatniej chwili i zazwyczaj to poteguje chorobe. Chyba zdajesz Sobie sprawe z tego, ze wiekszasc nieleczonych chorob doprowadza do wiekszych powiklan i co za tym idzie zwieksza koszta wyleczenia tejze choroby. Nie jest tajemnica, ze wielu skorzystalo z tego, ze szpital nie moze odmowic pomocy choremu, ktory znalazl sie w emergency. Coraz czesciej zdarza sie, ze ten chory nie jest w stanie zaplacic za ten serwis. Co za tym idzie szpital musi te koszta leczenia "zjesc" i tym samym przenosi te koszta na tych ludzi co ubezpieczenie maja. To sa fakty na dzien dzisiejszy. Twoja teoria o obowiazkowym ubezpieczeniu zdrowotnym to klamstwo wyssane z palca. Nigdzie nie jest napisane, ze to jest obowiazkowe, to jest opcja dla tych co tego potrzebuja. Prezydent Obama to wiele razy powtarzal, ze jezeli jestes zadowolona ze swojego ubezpieczenia mozesz to nadal miec (zapisz to sobie gdzies na kartce). Twoje teorie na temat, jak to bedzie wygladalo to nic innego, jak okrzyki zdesperowanej marionetki w rekach wielkich korporacji. Zacznij myslec co jest lepsze dla Ciebie, bo poprostu ochrypniesz i trzeba bedzie Cie leczyc. Pozdrawiam.
Saturday, August 15, 2009 | Kaziu
• Do Diann. Czarno widzisz, chlopie. Przed wstapieniem do Unii, takie glosy jak twoje tez glosily apokalipse. Czlowieku, byles kiedys w zachodniej Europie? Czy slyszales, aby tamtejszy system byl niewydolny i ze Niemcy, Francuzi i Dunczycy sa zniewolenie przez uniwersalne ubezpieczenie? Ze umieraja jak muchy i ze wszedzie sa dlugie kolejki? Czy slyszales, aby w publicznej debacie ludzie domagali sie systemu amerykanskiego? Czy slyszales, ze schorowani Niemcy chca tu przyjechac i sie leczyc? Skad ty sie wziales, czlowieku? Z Lichenia?
Saturday, August 15, 2009 | Patagonia
• No wlasnie Kaziu trzymaj sie faktow. A fakty sa takie, ze dokladnie niczego nie wytlumaczysz, gdyz tak na dobra sprawe nie wiadomo jaka wersja ustawy ostatecznie zostanie przyjeta. Ta z Izby w tej chwili po 208 poprawkach w Senacie bardzo sie rozni od tego, co bylo na pocztaku. Troche wiec Kaziu poczekaj, bo mozesz sie przejechac i to zupelnie niepotrzebnie. Nie zaniedbuj tez rodziny. Mam propozycje, aby z ubezpieczenia federalnego korzystali przede wszystkim politycy w Kongresie! Alez skadze, oni maja zupelnie inne ubezpieczenie i uchwalonej przez siebie reformy korzystac nie beda. Sadze, ze kierunek w jakim zmierzaja -prace wcale nie jest najlepszy. Obok ubezpieczenia federalnego jej celem bylo3upoprzadkowanie sprawy kosztow ubezpiueczen. W tej chwili koszty te rosna zawrotnie, zas szpitale i lekarze licza sobie za byle co nieprawdopodobne pieniadze. Proponowana reforma przeslizga sie po tym tematcie i niestety w zadnym punkcie nie narusza interesow branzy medyczno-farmaceutycznej. Tez szkoda. Moj zarzut nie polega na tym, ze pomysl Obamy byl zly. Pomysl byl dobry i federalne ubezpieczenie powinno zostac wprowadzone. Klopot w tym, ze projekt ustawy jest marny i to ubezpieczenie nie bedzie ubezpieczeniem dobrym, a kosztowac bedzie pewnie znacznie wiecej niz mowia obecnie.
Saturday, August 15, 2009 | Joasia
• Masz racje Joasiu, ze wiele spraw jest nieomowionych w tej calej debacie. Bede sie spierac, ze to wina republikanow, ktorzy nakrecaja publicznosc na inne tory. To jest wlasnie ten problem o ktorym pisalem poprzednio, skupmy sie na debacie o reformie zdrowia. Wiele czasu uplynelo nawet tutaj aby dojsc do problemow, ktore powinny nas interesowac. Obiecuje Ci, ze zajmiemy sie tymi tematami o ktorych piszesz. Nie wiem na ile mi dzisiaj starczy czasu, bo masz racje, musze sie zajac rodzina. Diann...CBO raport nie jest "odzwierciedleniem przekonan" zadnego kongresmana czy senatora. CBO raport jest uzywany do podjecia debaty na ten temat. Nic wiecej, nic mniej. Pozdrawiam.
Sunday, August 16, 2009 | Kaziu
• Jaka wina republikanow? Przeciez to demokraci przywozili autokarami zamowionymi przez zwiazki zawodowe i ACORN widzow na Town Hall meeting w Pensylwanii. To w Teksasie jako lekarka wystepowala kobieta, bedaca delegatem Obamy na konwencje partyjna. To demokraci przerazeni krytyka zaczeli organizowac publicznosc, jak ostatnio w Montanie, gdzie zorganizowano spektakl rodem z czasow Edwarda Gierka. Debatujmy wiec o reforemie zdrowia, ale musimy takze dostrzegac dosc powiedzialbym niemoralne zachowania obecnej administracji. Pomijam dramatycznie szkodliwe propozycje Demokratow zglaszane w FCC dotyczace wykonczenia niezaleznych stacji radiowych. Maja one finansowac dzialalnosc Radia Publicznego.
Sunday, August 16, 2009 | krzysztof54
• Krzysiu, uspokuj sie. Debata o opiece zdrowotnej dla umyslow zero-jedynkowych jest trudna do ogarniecia. Spor nie przebiega po linii demokraci-republikanie i jest bardziej subtelny od dwukolorowej rzeczywistosci. Do p. Joasi. Oczywiscie, ze nie chodzi o to, aby system ubezpieczen zdrowotnych upodobnic do wersji francuskiej czy niemieckiej. Nie widzi pani jednak zadnych podobienstw? Obama proponuje socjaldemokratyczne rozwiazanie, bliskie europejskim krajom demokratycznym, tylko dlatego, ze przez porownanie, system amerykanski przestaje pracowac i zaczyna zagrazac naszej gospodarce. Amerykanie wydaja na ochrone zdrowia 15% swoich zarobkow, Niemcy tylko 10. Potrzebna jest zmiana i to drastyczna. Ma pewnie pani racje, podejrzewajac, ze propozycja jest moze niedopracowana, ale poniewaz nikt nie wie, jak to bedzie tutaj pracowalo, z zalozenia plan musi byc gietki i dosc ogolnie nakreslony. Kierunek tych zmian musi byc jednak wyrazny: public option.
Sunday, August 16, 2009 | Patagonia
• DO Dianna, Tak ma Pan racje, a jak sie niczego nie zrobi, to bedziemy wydawac 25% GNP. Chodzilo mi o to, ze ustawa amerykanska w niczym nie przypomina systemu europejskiego, mowi o kontynencie nie o Wyspach. Obama zupelnie w ustawie pomija koszty, o czym Kazio zapomina i w ogole unika tego tematu jak ognia, a to jak widac jakis ideolog demokratow.
Sunday, August 16, 2009 | Joasia
• Niestety w USA dyskusje o reformie maja charakter ideologiczny, zas media, co tu wiele gadac, klamia. Na przyklad w sobote w CNN odpowiadano na pytania dotyczace reformy. Pytania tak dobrano, aby raczej osmieszac pytajacych, a nie mowic o reformie. A jak mieszano w glowach gdy przyszlo odpowiedec na jedno proste pytanie. Czy w rzadowym ubezpieczeniu bedzie mozna dopisac syna na studiach? Na to pytanie nie potrafiono jasno odpowiedziec. Obama takze pomija meritum sprawy, gra na emocjach, gdyz jak inaczej okreslic jego odwolywanie sie do historii babci. Doslownie patrzec na to nie mozna.
Sunday, August 16, 2009 | Teresa
• Patagonia, tlumaczysz mi proste rzeczy jak by one byly niejasne i zagmatwane, nie wiem z kim sie zadajesz na co dzien ale prosze cie nie sprowadzaj mnie do poziomu swoich znajomych. Akcja Obamy jest a. nieudolna b. tylko na pokaz i c. kosztowna do tego stopnia ze nie jestesmy w stanie jej finansowac. Zaciagnelizmy juz dlog w stosunku do spoleczenstwa a teraz jeszcze wymagamy podniesienia podatkow aby sponsorowac kolejne fiasko! Obama jest prymitywnym karierowiczem ktory wziol pseldo itelektualistow "For a Ride". W zwiazku z tym staranie sie przez ciebie czy kogo kolwiek innego bronienia jego stanowiska i tlumaczenia jego nieudolnej polityki stawia cie w jednym szeregu z cala banda amerykanskich pierwotniakow. Jedno co mnie cieszy w calym tym zamieszaniu to jest fakt tego ze wreszcie doszlo do tego ze sytuacja zmusza amerykanskie spoleczenstwo do mylenia, zadawania konkretnych pytan i sprzeciwstawiania sie debilnym pomyslom bandy pro komunistycznego Obamy.
Sunday, August 16, 2009 | Tomasz
• Moj Boze! Tragedia prymitywnych ludzi jest to, ze nie dostrzegaja slabego stanu wlasnego umyslu. W twoim przypadku, Tomaszu, jest to szczescie.
Sunday, August 16, 2009 | Patagonia
• Czy tej ustawy nie mozna napisac jakos prosciej, bardziej logicznie, czy naprawde musi ona liczyc 1018 stron prawniczego belkotu? Mysle, ze to dlatego tyle nieporozumien i zacietej walki, bowiem tak naprawde, to niespecjalnie wiadomo o co w tym chodzi. Co to za ustawa, gdzie madre glowy w telewizji musza tlumaczyc co znacza konkretne zapisy, sami zreszta czesto do konca nie sa pewni i stwierdzaja z rozbrajajaca szczeroscia: "nie wiem"
Sunday, August 16, 2009 | Mateusz
• Joasiu, masz racje, ze unikam tematu kosztow, bo nic na ten temat nie wiem. Do tego sa kongresmani i senatorzy. I oczywiscie, ze takie przedsiewziecie bedzie kosztowac. Do senatorow i kongresmanow nalezy znalesc na to pieniadze. Czy zlikwiduja wydatki na inne rzeczy czy wojny to jest wlasnie ta debata. Mam nadzieje, ze Diann wreszcie zrozumiala do czego sluzy CBO raport. Problem oczywiscie jest ze znalezieniem pieniedzy bo od wielu lat rzad USA wydaje nasze pieniadze na bezmyslna wojne w Iraku. Ja osobiscie jestem za legalizacja marihuany a co za tym idzie opodatkowaniem tego. Ale pozwolisz, ze bede ignorowac takich osobnikow, jak Tomasz czy Krzysztof54, ktorzy potrafia znalesc macki Obamy nawet w przepisie na ogorki kwaszone. Pozdrawiam.
Sunday, August 16, 2009 | Kaziu
• Patagonia, z zadowoleniem musze stwierdzic ze grono tobie podobnych kurczy sie z dnia na dzien, na dzien dzisiejszy to co ty uwazasz za progresywne myslenie na cale szczescie przestaje sie cieszyc poparciem i mam nadzije ze przyczyna tego ze nie potrafisz sie podpisac swoim wlasnym imieniem jest to ze nie chesz wyjsc na idiote w oczach swoich znajomych gdzy juz stanie sie jasne ze tak jak reszta entuzjastow Obamy dales sie nabrac na jego chore pomysly.
Sunday, August 16, 2009 | Tomasz
• Tutaj jest cały projekt ustawy i ma tylko 852 strony. jest to strona "Ways&Means Committee. jeśli ktoś myśli, że za te reformę zpłacą najbogatsi, to sie bardzo myli. Fragment z projektu o tym ile będzie musiał zapłacic pracodawca i ile pracownik: MINIMUM EMPLOYER CONTRIBUTION.— (1) FULL-TIME EMPLOYEES.—The minimum employer contribution described in this subsection for coverage of a full-time employee (and, if any, the employee’s spouse and qualifying children (as de fined in section 152(c) of the Internal Revenue Code of 1986) under a qualified health benefits plan (or current group health plan) is equal to— 20 (A) in case of individual coverage, not less than 72.5 percent of the lowest cost plan that meets the essential benefits package; and (B) in the case of family coverage which includes coverage of such spouse and children, VerDate 0ct 09 2002 12:58 Jun 19, 2009 Jkt 000000 PO 00000 Frm 00116 Fmt 6652 Sfmt 6201 C:\TEMP\HRDRAFT.XML HOLCPC June 19, 2009 (12:58 p.m.) F:\P11\NHI\HRDRAFT.XML f:\VHLC\061909\061909.136.xml (440043|2) [Discussion Draft] not less 65 percent of the lowest cost plan that meets the essential benefits package. ‘‘SEC. 59B. TAX ON INDIVIDUALS WITHOUT ACCEPTABLE 4 HEALTH CARE COVERAGE. 5 ‘‘(a) TAX IMPOSED.—In the case of any individual 6 who does not meet the requirements of subsection (e) at 7 any time during the taxable year, there is hereby imposed 8 a tax equal to 2 percent of the excess of— 9 ‘‘(1) the taxpayer’s adjusted gross income for 10 the taxable year, over 11 ‘‘(2) the threshold amount. 12 ‘‘(b) THRESHOLD AMOUNT.—For purposes of sub13 section (a), the term ‘threshold amount’ means the 14 amount applicable to the taxpayer under section 15 6012(a)(1). 16 ‘‘(c) LIMITATIONS.— 17 ‘‘(1) TAX LIMITED TO AVERAGE PREMIUM.— 18 ‘‘(A) IN GENERAL.—The tax imposed 19 under subsection (a) with respect to any tax20 payer for any taxable year shall not exceed the 21 applicable national average premium. A czy ktos może wytłumaczyć co to znaczy? SEC. 421. CREDIT FOR SMALL BUSINESS EMPLOYEE 5 HEALTH COVERAGE EXPENSES. 6 (a) IN GENERAL.—Subpart D of part IV of sub7 chapter A of chapter 1 of the Internal Revenue Code of 8 1986 (relating to business-related credits) is amended by 9 adding at the end the following new section: 10 ‘‘SEC. 45R. SMALL BUSINESS EMPLOYEE HEALTH COV11 ERAGE CREDIT. 12 ‘‘(a) IN GENERAL.—For purposes of section 38, in 13 the case of a qualified small employer, the small business 14 employee health coverage credit determined under this sec15 tion for the taxable year is an amount equal to the applica16 ble percentage of the qualified employee health coverage 17 expenses of such employer for such taxable year. 18 ‘‘(b) APPLICABLE PERCENTAGE.— 19 ‘‘(1) IN GENERAL.—For purposes of this sec20 tion, the applicable percentage is 50 percent. 21 ‘‘(2) PHASEOUT BASED ON AVERAGE COM22 PENSATION OF EMPLOYEES.—In the case of an em23 ployer whose average annual employee compensation 24 for the taxable year exceeds $20,000, the percentage 25 specified in paragraph (1) shall be reduced by a VerDate 0ct 09 2002 12:58 Jun 19, 2009 Jkt 000000 PO 00000 Frm 00153 Fmt 6652 Sfmt 6201 C:\TEMP\HRDRAFT.XML HOLCPC June 19, 2009 (12:58 p.m.) F:\P11\NHI\HRDRAFT.XML f:\VHLC\061909\061909.136.xml (440043|2) 154 [Discussion Draft] 1 number of percentage points which bears the same 2 ratio to 50 as such excess bears to $20,000. 3 ‘‘(c) LIMITATIONS.— 4 ‘‘(1) PHASEOUT BASED ON EMPLOYER SIZE.— 5 In the case of an employer who employs more than 6 10 qualified employees during the taxable year, the 7 credit determined under subsection (a) shall be re8 duced by an amount which bears the same ratio to 9 the amount of such credit (determined without re10 gard to this paragraph and after the application of 11 the other provisions of this section) as— 12 ‘‘(A) the excess of— 13 ‘‘(i) the number of qualified employees 14 employed by the employer during the tax15 able year, over 16 ‘‘(ii) 10, bears to 17 ‘‘(B) 15. 18 ‘‘(2) CREDIT NOT ALLOWED WITH RESPECT TO 19 CERTAIN HIGHLY COMPENSATED EMPLOYEES.—No 20 credit shall be allowed under subsection (a) with re21 spect to qualified employee health coverage expenses 22 paid or incurred with respect to any employee for 23 any taxable year if the aggregate compensation paid 24 by the employer to such employee during such tax25 able year exceeds $125,000. VerDate 0ct
Sunday, August 16, 2009 | Diann
• No tak do tego, żeby przetłumaczyć to na język zrozumiały dla normalnych obywateli, trzeba zbudować następną biuroktację i zatrudnić masę adwokatów. No, ale to koledzy po fachu Obamy, którzy sponsorowali jego kampanię wyborczą, więc trzeba się im jakoś odwdzięczyć.
Sunday, August 16, 2009 | Diann
• No wlasnie, czytam, czytam i nie moge sie doczytac ile bedzie kosztowalo to ubezpieczenie? Ile zaplaci pracownik zarabiajacy $10.00 na godzine, a wiec nieco wiecej niz wynosi minimalna stawka? Z tego projektu wcale to nie wynika. Nic tutaj nie jest jasne, wszystko zalezy od interpretacji urzednikow. Przypuszczam, ze tak zwane przepisy wykonawcze to bedzie bardzo gruba ksiazka.
Sunday, August 16, 2009 | Joasia
• Przecd chwila (niedziela wczesne popoludnie) media podaly, ze Obama wycofuje sie pod naciskiem krytykow z tak zwanych "opcji". Czyzby zaczynal sie generalmny odwrot? Sluchalem porannych wywiadow w telewizji. Nikt z urzednikow administracji nie potrafil tak na dobra sprawe wytlumaczyc o co w tej reformie chodzi i jak ma ona wygladac i ile zaplaci za to obywatel.
Sunday, August 16, 2009 | Waldek
• Ustawa ta w założeniu miała być deficytowo neutralna, teraz jednak okazuje się , że na przestrzeni 10 lat wykreuje deficyt rzędu $239 miliardów wg CBO, przy bardzo optymistycznych prognozach, które w praktyce nigdy się nie sprawdzają. System tych ubezpieczeń działałby podobnie jak obecnie, z tym, że byłaby dodatkowa opcja tzw. "public option", która miałaby być niby tańsza, ale jeśli ktoś chciałby w niej partycypować to tak samo musiałby płacić premiums, jak jest to teraz. Pracodawcy płaciliby 72.5% najniższej stawki ubezpieczeniowej w przypadku pracownika, w przypadku rodziny i pracownika, płaciliby tylko 65%, resztę pokrywałby pracownik, jako co-payment. Ci którzy nie chcieliby partycypować musieliby płacić karę, w postaci podatku, która byłaby chyba równa najniższej stawce ubezpieczeniowej. Nie widomo do końca, jak by to było w przypadku małych biznesów, pewnie, jak tu słusznie zauważyła Pani Joasia, byłaby to kwestia interpretacji urzędnika, albo jakiegoś stosu przepisów wykonawczych. Reforma ta poprzez cięcia w wydatkach Medicare i "innych" oszczędnościach, wynikających z samego jej zastosowania miałaby pokryć swoje koszta.
Sunday, August 16, 2009 | Diann
• Nie wierze w zadne rzadowe wyliczenia, zycie uczy ze zawsze potem okazuje sie, ze koszta sa wyzsze. Tak bylo z Millenium park w Chicago, z kosztami edukacji gdzie koszta naucuzania w USA sa wyzsze niz gdziekolwiek, a szkoly marne, tak tez jest z innymi rzadowymi programami. Zawsze to kosztowalo dwa razy wiecej niz obiecywali politycy. Obojetnie z jakiej partii pochodzili.
Sunday, August 16, 2009 | Stefan W.
• Czy ktos moglby mi wyjasnic, co to sa tak zwane "public options", o ktorych tyle sie dyskutuje w mediach?
Monday, August 17, 2009 | Krystyna
• "Public option" to dodatkowe ubezpieczenie oferowane przez rząd obok ubezpieczeń prywatnych. Nie jest ono wcale darmowe. Kosztowałoby tak samo jak obecne ubezpieczenia, czyli partycypant musiałby płacić premiums, chyba że ktoś znajduje sie bardzo pod tzw. "poverty line", to w tedy w zalezności od tego, jak głęboko pod "poverty line" się ktoś znajduje, premia wpłacane do tego rządowego ubezpieczenia byłyby odpowiednio niższa. Dla niektórych najbiedniejszych byłoby ono za darmo. Oprócz kosztów nominalnych, społeczeństwo poniosłoby koszty związane ze zwiększonym deficytem jaki ten plan by wykreował - teoretycznie $239 miliardów w ciągu nastepnych 10-u lat, a także koszty utraconej wolności personalnej, bo rzad nigdy nic za darmo nie robi. Na dłuższą metę plan ten, prawdopodobnie zniszczyłby firymy ubezpieczeniowe sektora prywatnego, czyli wszyscy zdani bylibyśmy na wszechmocny i wszechpotęzny "big government" i jego przedstawicieli biurokratów, którzy mogliby z nami robic to, na co mieliby ochotę. Narazie opcja ta została zwieszona, bo tzw. "blue dogs democrats" w senacie, min. senator Conrad, są przeciwni temu rozwiązaniu. Mówi sie teraz o co-ops, czyli spółdzielniach, po polsku, naprawieniu "cobra" a może po prostu zaadresowaniu problemu ubezpieczeniowego tylko tych, którzy maja choroby chroniczne i tzw. "pre-existing conditions", czyli ok. 10 mil Amerykanów. Nie trzeba na to wydawać $1 tryllion-a (po polsku biliona), bo taki są przewidywane koszta tej opcji.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Wszyscy zmuszeni byliby do nabycia takiego lub innego ubezpieczenia zdrowotnego, po przez podatek, czyli karę, równą najniższej stawce, powyższego ubezpieczenia.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Jak tu sie zrobi socializm, to tacy ludzie jak Diann, nie maja juz gdzie uciekac. Strach ma wielkie oczy.
Tuesday, August 18, 2009 | Patagonia
• A co takiego zlego jest w wyjasnieniu Dianna, to ze wyjasnil o co chodzi w public options? Najlepiej nic nie wiedziec i udawac Greka i wymyslac wszystkim, ktorzy posiadaja jakas wiedze w temaie!
Tuesday, August 18, 2009 | teresa
• To nie o to chodzi ze Diann zle wytlumaczyl sprawe, tylko ze Patagonia jest ograniczony i nie dociera do niego to ze Obama stara sie za wszelka cene pokazac ze cos zmienil, naszym kosztem!! Obama wyciagnie z naszych kieszeni wiecej pieniedzy a nastepnie za te pieniadze "cos" zrobi i bedzie sie nazywalo "change" A w tym procesie my czyli podatnicy stracimy kolejne kilka procet z naszych dochodow. Patagoni na tym nie zalezy bo pewnie i tak jest tu nielegalnie i miga sie od podatkow wiec jakie ma dla niego znaczenie ile my bedziemy podatku placic??
Tuesday, August 18, 2009 | Tomasz
• Patagonia, czy słyszałeś kiedyś takie amerykańskie powiedzenie: "The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Wiadomość z Vancouver, Canada dla tych, którzy są za "public option" Vancouver News Cuts coming to Fraser Health Vancouver/CKNW(AM980) 8/13/2009 The NDP's Health Critic says deep cuts have come to the Fraser Health Authority. Adrian Dix says the announcement was made late today at a meeting in Mission. Among those budget cuts, the cancellation of thousands of surgeries. Dix says, "10 - 15 percent of scheduled surgeries from September 2009 to to March 2010 on top of the 2000 that they're already cancelling during their extensive 5 week olympic slowdown. So what we're talking about is a cut in Fraser Health of 5000 surgeries, combined with the proposed cut of a similar number of surgeries in Vancouver Coastal Health. That means over 10,000 surgeries will be cancelled in the Vancouver area alone." Dix says there are also deep cuts to services in the announcement.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Dzisiejsze statystyki - 43% Amerykanów za "public option", 47% - przeciw. Miesiąc temu było odwrotnie: 46% za, 44% przeciw. Widocznie Ameryka wzięła się za czytanie tego 852 stronnicowego "quagmire" i dochodzi do wniosku, że to nie dla nas.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Caly pomysl publicznej opieki zdrowotnej jest kompletnie chory. USA na dzien dzisiejszy nie dysponuje budzetem ktory pozwalal by na wdrozenie publicznej opieki zdrowotnej. Oczywiscie jest to doskonaly pretekst aby wyciagnac z podatnikow ekstra pieniadze, i wzamian wdrozyc plan ktory i tak bedzie fiaskiem, ale zanim upadnie pewna czesc spoleczenstwa bedzie wiernie oddawac glosy na demokratow, dokladnie jak to robila dotychczas. Porownywanie opieki zdrowia czy tesz szkolnictwa z jakim kolwiek z krajow europejskich nie jest fair, przerastajace powierzcniowo i populacyjnie USA nie jest w stanie zapewnic obywatelom porownywalnych serwisow spolecznych. Prawda jest taka ze naszym problemem nie powinno byc to jak dac cos obywatelom za darmo, tylko jak stworzyc rynek pracy w ktorym kazdy bedzie w stanie zarobic na wlasne potrzeby, i nie bedzie potrzebowal prosic administracji o dotacje.
Tuesday, August 18, 2009 | Tomasz
• I na tym powinna skoncentrowac się obecna administracja, jak stworzyć rynek pracy, na którym każdy będzie mógł zarobić na własne potrzeby. Tak podszedł do tego min. Clinton.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Diann i Jej Teorie. Ile razy mozna poprawiac Twoje wymysly? Pani Krystyno, Public Option to poprostu ubezpieczenie panstwowe. I dlatego, ze jest to ubezpieczenie panstwowe ma byc to niedochodowe, jak kazdy inny program panstwowy (medicare, ubezpieczenie dla weteranow, fundusze na wojny, itp). Niedochodowe znaczy, ze panstwo w przeciwienstwie do firm ubezpieczeniowych, nie bedzie zarabiac na tym pieniedzy. Jest to opcja i tylko opcja dla kazdego mieszkanca. Co to znaczy? Jesli Pani jest zadowolona ze Swojego ubezpieczenia i chce je trzymac, nic nie zmieniajac dalej bedzie Pani mogla na to ubezpieczenie placic. Jezeli Pani uwaza, ze ubezpieczalnia pobiera od Pani za duze oplaty, lub Pani nie otrzymuje takiego serwisu jaki Pani Sobie zyczy, moze Pani przejsc na ubezpieczenie panstwowe - Public Option. Co najwazniejsze, bedac na ubezpieczeniu panstwowym, bedzie Pani miala dostep do kazdego lekarza, jaki sobie Pani zyczy. I jest to wylacznie Pani wybor. Oczywiscie majac taki sam dostep do lekarza czy innych serwisow z tym zwiazanych bedzie Pani placic mniejsze oplaty z przyczyn wyzej wymienionych. Pozdrawiam.
Tuesday, August 18, 2009 | Kaziu
• Drogi Kaziu. O wiele lepiej wyjasnil to Diann. Jezeli nie jestes ponizej twz. poverty line (w USA poza bezdomnymi trudno zznalezc takich ludzi), to za ubezpieczenie zaplacisz. Zmusza cie do jego wykupienia, dzieki czemu jako biedny bedziesz jeszcze biedniejszy. To typowe dla Demokratow. Oni lepiej wiedza co jest dla Ciebie dobre. Przez Kazia przemawia tutaj ideologia. Dla niego cokolwiek wymysli Obama, na przyklad obowiazkowe ubezpieczenie na spzredaz duszy do piekla, to tez bedzie dobre. W czasach komuny Kaziu bylby doskonalym ideologiem Komitetu Centralnego PZPR.
Tuesday, August 18, 2009 | Teresa
• Teresa najwyrazniej nie umie czytac...czy ja napisalem, ze za ubezpieczenie sie nie bedzie placic? Kochana Tereso, Przeczytaj na glos, co ja napisalem i potem staraj sie to zrozumiec. " Dla niego cokolwiek wymysli Obama, na przyklad obowiazkowe ubezpieczenie na spzredaz duszy do piekla, to tez bedzie dobre"...hmm, to teraz pieklem strasza?
Tuesday, August 18, 2009 | Kaziu
• Nie o to chodzi, e ktos kogos straszy, tylko o to, ze mam prawo rowniez nie posiadac ubezpoieczenia medycznego i nie widze powodu, aby rzad mnie za to karal, jak pragnie to uczynic w tej chwili. Po prostu chce, aby Obama i jego rzad zostawili mnie w spokoju.
Tuesday, August 18, 2009 | Teresa
• Teresa, Obama cie nie zostawi w spokju, bo co by wtedy mial do roboty?? Ten skrajny karierowicz sieje zamet tylko poto aby jego nazwisko bylo na mediach wypowiadane co 10 sek. W tym kraju rzad jest powiekszany tylko poto aby nie dalo sie tu spokojnie funkcjonowac!
Tuesday, August 18, 2009 | Tomasz
• To nawet nie to, ze sie z toba nie zgadzam. Ale sposob w jaki piszesz - raczej slabo i malo przekonywujaco i fakt, ze wszystko, czego nie rozumiesz kojarzy ci sie z komuna, wskazuje wyraznie, zes z trzeciej ligii, chlopie. Pan Kazio natomiast wypowiada sie interesujaco i miejscami dowcipnie. Poluzuj troche.Teresa to twoja przyjaciolka?
Tuesday, August 18, 2009 | Patagonia
• Senator Kent Conrad, demokrata z Północnej Dakoty, nazwał to "public option" - "major power grab by the Government", czyli poważne uzurpowanie władzy przez Rząd i powiedział, że ta opcja w Senacie nie przejdzie.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Jak widać nie są to tylko teorie Diann.
Tuesday, August 18, 2009 | Diann
• Przed chwilą czyli we wtorek wieczorem CNN poinformował, że Biały Dom rozważa zakończenie negocjacji z republikanami w sprawie tak zwanej "public option". Administracja chce przeglosowac ustawe, chocby jednym glosem, a takiej wersji jaka jest w tej chwili w Kongresie. Dziennikarze zas czytaja fragmenty fatalnie napisanej ustawy i glowia sie o co chodzilo autorom, ggdyz nawet inteligentni ludzie z prawniczym wyksztalceniem nie sa w stanie tego zrozumiec. Cale fragmenty tej ustawy to prawniczy belkot. Z takich ustaw nigdy nic dobrego nie wynika, bo potem rzad robi co chce i powoluje sie jeszcze na prawo, ktorego nikt nie rozumie. Czy rzad moze forsowac uchwalenie prawa, ktorego nikt nie rozumie?
Tuesday, August 18, 2009 | Jeremiasz
• Nawet Warren Buffet ostrzega przed wielkim deficytem budzetowym. Jak wiec kochani Demokraci zamierzaja sfinansowac te reforme? Powiekszajac deficyt czy drukujac pieniadze? Mowiac o reformie rozmawia sie o wielu rzeczach tylko nie o pieniadzach! A ile ma kosztowac ta reforma, kolejny bilion!
Wednesday, August 19, 2009 | Joasia
• Patagonia, pan Kaziu jest na twoim poziomie, dlatego wlasnie ciesza cie jego dowcipy, przykro mi ze nie potrafie sie z tego smiac ale odnosze wrazenie ze wyroslem z takich dowcipow 20 lat temu. Jak pewnego dnia sie czegos nauczysz i bedziesz w stanie poprzec cyframi to co mowisz i to w co wierzysz to moze bedziesz mial szanse na normalna rozmowe ze mna. Na dzien dzisiejszy twoje wypowiedzi sa dokladnie tak samo fascynujace jak przemowienie Towarzysza Gierka, jednym slowiem potok slow a tresci brak.
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Tomasz, czy jestes za zlikwidowaniem Medicare?
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Drogi Tomaszu! To stary chwyt, jak nie ma argumentow, to atakujesz personalnie. Takie numery doskonale wychodza w Polsce, ale tutaj sa jednak prymitywne. Wypowedz Buffeta jest faktem i mozna ja przeczytac na wielu portalach. gdzie wiec brak faktow? Chyba ze wierzysz w zapewnienia, ze reforma bedzie dla budzetu neutralna, ale w to to chyba nawet Ty ni uwierzysz!
Wednesday, August 19, 2009 | Joasia
• Kaziu, obywateli powinno byc stac na to co jest im potrzebne, a nie powinni liczyc na jalmuzne od "wielkiego brata". Jak ty lubisz byc na mamusinym garnuszku to prosze cie bardzo, napewno daleko zajdziesz ta droga i twoj sukces bedzie wymierzalny w ilosci cer w twoich skarpetach, ale prosze cie jak masz jaka kolwiek czesc humanitaryzmu w sobie nie zmuszaj wolnych ludzi do tego aby razem z toba klepali biede.
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Tomasz, czy uwazasz, ze programy Medicare i Social Security nie powinny istniec?
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Tomasz, zadano ci konkretne pytania. Mozesz sie teraz wykazac stanowczoscia i ideologiczna niechecia to panstwowej pomocy. Smialo, czekamy na intersujaca odpowiedz. Mozesz poprosic Diann o pomoc, ale on odpowiada tylko podajac strony internetowe.
Wednesday, August 19, 2009 | Patagonia
• Dlaczego zwolennicy tej ustawy poruszaja sie od sciany do sciany? Czy nie widzicie jak zostala ona fatalnie napisana? Z tekstu trudno zrozumiec o co chodzi! To jakis niezrozumialy zupelnie jezyk. Acha i wcale nie jestem za likwidacja social security czy Medicare. Chcialabym takze, aby przeszla jakas sensowna ustawa o ubezpieczeniu medycznym, ale ludzie w Kongresie jest potworek i to mi sie nie podoba!
Wednesday, August 19, 2009 | Teresa
• Tereso, masz racje, ze ustawa jest napisana "niezrozumialym" jezykiem i prawda jest, ze dla "przecietniaka" jest to wrecz niezrozumiale. Musze Cie jednak zmartwic, ze jakakolwiek ustawa jest w takim jezyku napisana...dlaczego? Problem polega na tym, ze ten kraj - USA, jest olbrzymim krajem, jesli chodzi o ilosc ludnosci. I jak sie domyslasz, kazda indywidualna osoba ma indywidualne problemy. Ktokolwiek chcialby napisac ustawe dotyczaca kazdej jednostki nie mialby czasu ani ilosci papieru, aby kazdego w tej ustawie nie pominac. Dlatego tez proponowana ustawa dzieli ludzi na grupy i jest to zazwyczaj podzial na grupy zarobkowe. To jest najprostrzy sposob, aby wytlumaczyc wszystkim o co chodzi. Jednak od samego poczatku, kiedy ta ustawa znalazla sie w senacie, grupy temu przeciwne zaczely doslownie klamac wszystkim zainteresowanym, co tam naprawde jest napisane. Moim zdaniem, za duzo czasu zostalo stracone aby obalic mity czy klamstwa o tej ustawie. I dlatego bede sie upierac przy swoim, ze nie jest wazne co republikanie maja do powiedzenia na temat tej ustawy, bo i tak nigdy nie beda za ta ustawa, niewazne w jakim "stanie" ta ustawa bedzie. Ludnosc powinna zadawac pytania senatorom czy kongresmenom na tematy ich dotyczacy. Ale sama pewnie widzisz, co sie dzieje. Pozdrawiam.
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Kaziu, SS gdyby bylo administrowane w spoob ktory by nie doprowadzil do bankrucj tego przedsiewziecia, i gdzyby zalozyciele byli w stanie przewidziec fakt ze ludzie zaczna dluzej zyc i pobierac pobory przez dluzszy okres niz przewidzieli to zalozyciele, nie bylo by zla instytucja a nawet powiem ze bylo by super gdzyby czlowiek po wielu latach ciezkiej pracy mogl na cos liczyc w zamian za wysilki zycia. Problem w tym ze ta instytucja zostala zalozona przez rownie postepowych ludzi jak Ty, Patagonia i Obama. Oni tez chieli cos zrobic aby bylo lepiej tylko nie przewidzieli tego ze za lat 50 od daty zalozenia statystyki na ktorych bazowali swoj projekt diametralnie sie zmienia i formula na ktorej jest on oparty przestanie funkcjonowac co doprowadzi do bankrucji calego przedsiewziecia. Ja aby nie byc goloslowny nie place SS i nie licze ze cokolwiek z niego dostane, w systemie kapitalistycznym powinienem miec taka opcje, abym mogl sam zadecydowac na temat tego jak bede kireowal swoim zyciem. SS okazal sie taka sama gra hazardowa jaka jest stock market, roznica jest tylko w tym ze nikt cie nie zmusza do wkladania pieniedzy w stocks, jak w nie nie wierzysz czy porostu masz inny pomysl na inwestowanie swoich ciezko zarobionych pieniedzy, SS takiej opcji ci nie daje, jezeli jestes prostym pracowniekiem SS funds sa od ciebie pobierane i kropka, a to czy ty zobaczysz cokolwiek z tych pieniedzy to na dzien dzisiejszy jest juz zagwarantowane ze SS bedzie bankrutem jeszcze za naszego zycia. Wiec nie jestem pewien czy jasno ci odpowiedzilem bo po twoich wypowiedziach nie wygladasz na bardzo rozgarnietego ale dosadnie mowiac SS nie powinien isteniec na dzisiaj amen. A teraz Medicare, juz wczesniej sie wypowiadalem na ten temat ale ok powtorze ci, rola rzadu jest stworzenie obywatelom danego kraju mozliwosci zarobkowania i bespieczenstwo zycia, rzad nie jest i nie powinien byc instytucja nianki! Wystarczajaco jasno?? A jak ci do glowy przyjdzie zadac mi pytanie na temat a co z kalekami i tymi co nie moga zarobkowac z jakiego kolwiek powodu, to odpowiedz jest prosta i zawsze byla prosta, FILANTROPIA!!!! I tu takie krwawiace serca jakTwoje i Obamy maja szanse sie wykazac, problem w tym ze to ty musial bys z kasy wyskoczyc aby utrzymac instytucje jako filantrop, a wtedy juz bys zmienil zdanie bo do tego aby byc wielkodusznym potrzebna jest osobowosc. Latwo byc filantropem za nie swoje pieniadze a szczegolnie jak pieniadze placi caly kraj a "Filantropowie" wkladaja je do kieszeni, tak jak obronca srodowiska All Gore. Teraz sobie to dobrze przeanalizuj zanim sie wypowiesz bo ja jestem gotowy zapytac ciebie jaka fundacje sposorujesz z wlasnej kieszeni.
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Widzisz Tomasz, Ty najwyrazniej nie rozumiesz jak te programy funkcjonuja. To jest prawda, ze biorac pod uwage wyliczenia z lat 80-tych Social Security jest bankrutem. Twoja niewiedza polega na tym, ze fundusze na taki program sie zmieniaja. I jest to zalezne od wielu wspolczynnikow, czy jest to inflacja, czy USA zaczyna nastepna wojne, czy wiecej ludzi w danym okresie potrzebuje wiecej pomocy z tego funduszu, czy nawet szkoly panstwowe sie modernizuja, a nawet czy policjant potrzebuje inna bron. Ty zaczepiles sie przy jednym pomysle, z tego co widze to tylko Ty i Twoje potrzeby na dzien dzisiejszy. Ja moge Tobie tylko zyczyc powodzenia bo i tak nie zmienie (lub ktokolwiek) Twojego zdania. Ale musze stwierdzic, ze zyjesz w jakims wymarzonym "swiecie", ktory nie ma odbicia tutaj na Ziemi. Ja czasami potrafie pomoc komus bez wstawiania przed tym zysku. Pozdrawiam
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Musze powiedziec dawno nie czytalem takich bzdur jakie powypisywal Kaziu. A przeciez social security to przyklad najwiekszego finansowego oszustwa w dziejach Ameryki. Bernard Madoff to pikus przy tym co rozkradli politycy wszystkich administracji, republikanskiej i demokratycznej. Kiedy przez wiele lat w funduszu byly nadwyzki pieniadzy nie inwestowano tylko kradziono z social security. To co kaziu pisze o potrzebach w rozmaitych dziedzinach w normalnym jezyku nazywa sie zlodziejstwem, w jezyku polityki potrzebami budzetu. Tak to z funduszu SS finansowano armie, wojny, programy socjalne demokratow i inne fanaberie. teraz gdy przecietna zycia wydluzyla sie, nagle pieniedzy brakuje. Brakuje dzieki tamim ludziom jak kaziu, ktorzy zlodziejstwo nazywaja "rozmaitymi potrzebami".
Wednesday, August 19, 2009 | Wojtek
• Normalnie nie wiem, gdzie zaczac, Wojtek. Jesli Ty nie rozumiesz, jak budzet panstwa funkcjonuje i dlaczego pewne dziedziny zycia, w roznych czasach potrzebuja wiecej lub mniej pieniedzy, aby funkcjonowac to nigdzie z tym nie dojdziemy. Sprobuje inaczej, wyobraz Sobie, ze masz rodzine, w danym tygodniu zarobiles $1500. Jutro trzeba oplacic prad $100, akurat jest poczatek miesiaca, wiec trzeba zaplacic czynsz - $1000. Trzeba kupic zarcie - $200, benzyna na tydzien $50, cable $90, obiad z kochanka $100, kondomy $5. Zona Tobie krzyczy: Nie kupiles mleka! Teraz masz problem, albo sie zaporzyczasz, albo poprostu kupujesz te cholerne mleko. Mimo wszystko, ze jestes ponad Twoj tygodniowy budzet, jakos zyjesz i zona ma te cholerne mleko. komus ukradles cokolwiek? Pozdrawiam.
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Kaziu, ty nie masz pojecia jak pieniadze funkcjonuja. Powiedz mi dlaczego tak walczysz o cos czego nie rozumiesz??
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Tomasz, bedac szczerym czlowiekiem, powiem Ci jedno. Jezeli ja nie rozumiem, jak "pieniadze funkcjonuja" to poprostu jestem ksiedzem.
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Social Security to fundusz celowy. Jezeli zbierac bedziemy na leczenie Kowalskiego, a wydamy na cukierki, to jednak jest to oszustwo i zostaniemy postawieni przed sadem. Jak panstwo zbiera na social security, a potem wyda na zbrojenia lub pomoc biednym to sie nazywa ratowanie panstwa.
Wednesday, August 19, 2009 | Wojtek
• alez Kziu kto inny niz klechta nie rozumie jak dzialaja pieniadze, pokaz mi jeden koscol w ktorym wydaje sie pieniadze na bezsensowne inwestycje?? Wiec skoro nie jestes ksiedzem (jak juz ustalilismy, bo sie nie znasz na pieniadzach) i nie znasz sie na pieniadzach, to powiedz cos o sobie czym sie zajmujesz?? skad u ciebie ten wizdom of the Oz??
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Masz racje Wojtek, Kowalski powinien otrzymac taka sama opieke od rzadu, jaka mu obiecano i za te pieniadze, ktore na ten cel wplacil. Problem polega na tym, ze USA przeznacza za duzo pieniedzy (podatnikow) na cele zbrojeniowe i wojny. Ja uwazam, ze wiecej pieniedzy z podatkow powinno sie przeznaczyc na opieke Kowalskiego, nawet jezeli On w tym momencie tego nie potrzebuje. Pozdrawiam.
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Wojtek :) niezla analogia :) jak za okupacji polacy walczyli z niemcami ktorzy eksterminowali Zydow to sie to nazywalo "partyzantka" a jak amerykanie walcza z Arabami co nienawidza zydow to sie nazywa "terroryzm" i trzeba na to ostatni grosz wydac z funduszu SS ktory nota bene zostal zalozony przez Zydow w USA
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Tylko tutaj nie chodzi o wojny tylko o podbieranie szmalu z "SS".
Wednesday, August 19, 2009 | Wojtek
• Tomasz, ja nie jestem w stanie wskazac jeden kosciol w ktorym nie wydano pieniedzy wiernych, na bezsensowne inwestycje. Poza tym, czy kosciol jest jakakolwiek inwestycja pieniezna? Od kiedy kosciol i pieniadze to jednosc?
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Kaziu, ty gluptasku :) ale wlasnie zbrojenie i armia to jest wydawanie pieniedzy w celu ochrony Kowalskiego, dlatego jest mozliwe wydawanie na to kasy bo wszyscy oprucz ciebie takie rzeczy rozumieja :)
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Kaziu co takirego?? od kiedy koscol i pieniadze ti jest jedno?? hahaha ty chyba jestes niedouczony, od zawsze!!
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• No z tymi inwesycjami Kosciola to roznie bywa! Znakomita byly drzwi z portretem Osucha na jackowie jak i jego portret na suficie. Wiecej nie pisze bo skoncze w sadzie jak Doda.
Wednesday, August 19, 2009 | Wanda
• Tomasz, obrona a atak to dwie roznosci. Ja nie chce placic za wojny z krajami w celach mi niewiadomych, a wojna zawsze kosztuje wiecej niz obrona.
Wednesday, August 19, 2009 | Kaziu
• Kaziu czyli 911 to bylo co?? atak czy obrona ze strony Arabow??
Wednesday, August 19, 2009 | Tomasz
• Tomasz jestes kompletnym debilem jak sadzisz ze to byla robota Arabow. CIA to uknulo wraz z MOSADEM.
Thursday, August 20, 2009 | Artur
• no debilem nie jestem ale nie bede sie wypowiadal na ten temat bo nie o tym tu mowa.
Thursday, August 20, 2009 | Tomasz
• A sluchaliscie dzisiejszego wystapienia Obamy w Public Radio? Duzo slow, a tresci zadnej, zas dowodzenie, ze reforma bedzie obojetna dla budzetu jest po prostu smieszne.
Thursday, August 20, 2009 | Joasia
• Joasiu, ja naprawde chcialbym uslyszec od Ciebie, jak Ty Sobie wyobrazasz naprawic system zdrowia w USA. Napisalas, ze mialas dosc przykre "spotkanie" z rzeczywistoscia. Moge smialo przypuszczac, ze jestes swiadoma tego, ze problem opieki zdrowotnej istnieje i sie pogarsza. Wypowiadasz sie zle o proponowanej ustawie, atakujac Prezydenta Obame. Obawiasz sie o budzet, podpierajac sie prognozami. Ale ciagle nie uslyszalem od Ciebie wlasnej teorii, jak to wszystko naprawic. Zamieniam sie w sluch. Pozdrawiam.
Friday, August 21, 2009 | Kaziu
• Jedną z opcji jest np. deregulacja w sektorze, tzn. żeby można było kupować ubezpieczenia zdrowotne poza granicami własnego stanu, bo teraz tak jest system ustawiony, że tylko w stanie w którym się rezyduje można nabywac ubezpieczenie. Poważne ograniczenie wolności. Inną opcją jest danie kredytów podatkowych indywidualnym jednostkowm, żeby mogli sami sobie kupować ubezpieczenie, najlepiej po porzedno zrobionej dergulacji w sektorze, pewnie porawiłoby to serwis i ceny, bo byłaby większa konkurencja. Obecnie tylko biznesy dostają kredyty podatkowe, a indywidualni obywatele nie. Dlaczego? W tę stronę powinna udać się admistaracja w celu rozwiązania tego problemu, a nie siłą nam coś narzucać. Ale zdaje się, że tym "congresscronies" w Congress-ie nie chce się nic robić, oni tylko chcą rządzić.
Friday, August 21, 2009 | Diann
• Kaziu ile do ciebie trzeba mowic?? to nie chodzi o jalmuzne tylko o mozliwosc zarobkowania dla obywateli aby ich bylo na wszystko stac! Wiec nie kretynskie pomysly Obamy, z ktorych on sam sie zaczyna wycofywac tylko normalny kapitalizm w ktorym kazdy jest wynagradzany adekwatnie do swojej pracy i umiejetnosci.
Friday, August 21, 2009 | Tomasz
• Diann pragnie deregulacji. Najlepszym przykladem deregulacji byla sytuacja na gieldzie i gdzie to nas doprowadzilo. I jezeli sie odnosisz do tzw "Health Care Choice Act of 2005", zauwaz tez problemy z ta propozycja. Tomasz odpowiedz mi jedno, jak daleko pragniesz sie cofnac w czasie i co pragniesz zachowac i co zgubic po drodze. Pozdrawiam.
Friday, August 21, 2009 | Kaziu
• O jaką deregulację na giełdzie Panu chodzi? Giełdy są najbardziej regulowanymi instytucjami w tym kraju.
Friday, August 21, 2009 | Diann
• Kaziu pytasz jak daleko mam zamiar sie cofnac w czasie? Odpowiedz jest prosta, do dnia w ktorym konstytucja tego kraju nadal miala jakies znaczenie a nie byla przekrecana na lewa strone przez takich jak ty, ktorzy za wszelka cene chca cos dostac za darmo i nie maja zamiaru dac niz z siebie . Jednym slowem gdybys ty mial tyle kasy abys sie bal ze jakis darmozjad nazuci ci debilne przepisy prawne aby zabrac ci czesc tego na co pracujesz, to wtedy ty rowniez bys sie staral za wszelka cene obronic swoja wlasnosc. Problem w tym ze to ty jestes w gromadzie biedoty ktra sie stara za wszelka cene dostac cos co im sie nie nalezy. Daj cos z siebie a bedzie ci to wynagrozone, gdy to juz bedziesz posiadal to zastanowisz sie dwa razy czy chcesz to komus oddac ot tak za darmo tylko dlatego ze on twierdzi ze mu sie tez nalezy.
Friday, August 21, 2009 | Tomasz
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

