
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
ZAL MI.. Ku żenadzie w przedziale sprawiedliwosci...
Marian Baginski|Monday, May 11, 2009
Andrzej Czuma, pokazujący sie jako zaciekły tropiciel wspólpracownikow UB, posadził o donisicielstwo dziennikarza piszacego w Chicago,USA – Andrzeja Jarmakowskiego. Ten oczywiscie opublikowal swoją sugerujaca niewinnosc teczkę z IPN na chicagowskim portalu: Progress for Poland.. i zaczał szukać dokumentów na Andrzeja Czumę. Znalazwszy sądowe dokumenty: około 16-scie róznych spraw od niespłaconych długów, po pobicie włacznie- opublikował własnie te dokumenty na tym samym portalu. Dokumentami tymi, zresztą autentycznymi zainteresowała się „Polityka”.
Cezary Lazrewicz, opisal dość dokłanie ich zawartosc w wymienionym pismie.. I zaczęło się ... A. Czuma, jako „ krysztalowa postać z przeszoscią”, jak tez dawny dzialacz opozycyjny zaprzeczył, wbrew dokumentom wszystkim długom. Wygrażał sie wytoczeniem sądowego procesu „Polityce” a potem i innym dzięnnikom. Na potralach, w prasie, jak tez i internecie rozgorzala dyskusja, nie tylko o „kryształowej” przeszlości, ale i fachowosci Ministra Sprawiedliwosci Andrzeja Czumy.
Zaczęto publikowac rózne doniesienia, do znudzenia walono w „zdechłego” konia. Tymczasem,zgodnie z wyczuciem dziennikarskim, jak ktoś ma aż tyle sądowych spraw o niespłacone dlugi wydało się logicznym wnioskiem, że moze mieć i inne niezapłacone dlugi, które nie byly przedmiotem sądowych przewodów. Siegnięto wiec do kredytowych raportow Ministra Sprawiedliwosci. Zgodnie z przypuszczeniem, znaleziono tam informacje, jakich się spodziewano i znowu; negacja Ministra Sprawiedliwosci:” wszystkie dlugi są spłacone”- mowił.
W miedzy czasie, Andrzej Czuma zaczał szukać winnych donosów, jako Pierwszy Prokurator, sugerował, ze niektorzy z Platformy (padło nazwisko Piskorskiego) chcą mu zaszkodzić.. potem wynalazł „małpiarnie” z Chicago mówiac: ”grupa malpiarni jest malpiarnią”, podejrzewajac ją, że tez mu chce zaszkodzic, że jest zazdrosna , ze został Ministrem Sprawiedliwosci, po dwudziestoletniej nieobecnosci w Polsce.
Tymczasem, okazało sie, ze to wcale nie” malpiarnia” z Chicago, a tylko dwu ludzi z portalu :Progress for Poland, udostępniło dokumenty, które i tak są uważane za publiczne, z tym, ze własnie w nich były też zawarte prywatne” informacje” takie jak Numer Ewidencyjny czy Ubezpieczeniowy, jak tez były Numery dawnych kont bankowych.., chociaz niekoniecznie aktualnych.. Dla nie znających dziennikarzy, realiów amerykanskiego życia, mogę dodac, ze zarówno powyższy Numer , jak tez dostęp do danych z historii kredytowej jest możliwy do uzyskania bądz na internecie, lub w innych okolicznosciach. Nasz Minister nie dał za wygrane, mimo swiadomosci ze dane opublikowane są dostepne jako „public records” i autentyczne, w dniu 31 marca 2009 zlozył zazalenie do Stanowego Prokuratora w Illinois ( zazaleń tego typu, powyzszy urzad otrzymuje dziesiątki tysięcy rocznie: zalą się niezadowoleni klienci na uslugi, czy inne drobne nieporozumienia), o to , ze udostepniono jego dane osobowe, zapomniał jednak zauwazyć, ze dane te były w dokumentach dostepnych dla szerokiej publiki.
Prokurator Stanowy, Liza Medigan zwróciła sie do Portalu Progress for Poland, aby usunięto niektóre dane osobowe Ministra Sprawiedliwosci, co tez portal zrobił. Wydaje się, ze Prokurator Stanowy zareagowała zgodnie z swoją powinnoscia i blachostką niedopatrzenia portalu. Niestety, to nie usatysfakcjonowało Ministra Sprawiedliwsosci, w tajemnicy przed mediami, osobiscie przyjechał na początku maja do Chicago, aby dochodzić swoich” praw” , aby jako Pierwszy Prokuratur Polskiego Panstwa interweniować u Stanowego Prokuratoraw własnej sprawie. Z tym, jak sam powiedział obecna wizyta w Chicago ma: „wylącznie charakter rodzinny”.
Okazuje się , ze Minister Sprawiedliwosci nie ma żadnej rodziny w Chicago, chyba ze Prokuratora Stanowego potraktowal jako „rodzine” prokratorską, do której on sam sie zalicza. I tu dochodzimy do sedna sprawy: deluzja. Najpierw deluzja:” nie mam dlugów wszystkie splacone”, wbrew autentycznym dokumentom, potem nastepna deluzja: ach ta „malpiarnia” z Chicago, - to tylko dwu reprezentantow portalu, jeszcze jedna: kryminalne przestepstwo udostępnienia danych osobowych zawartych w publicznych dokumentach. Inna to, to osobisty przyjazd, jako Pierwszego Prokuratora do Stanowgo Prokuratora, aby tych własnie z Progresu ukarano, tymczasem co moze zrobić Prokurator Stanowy: tylko może zwrócic uwagę, a nie karać w tym przypadku. Prokurator Stanowy zajmuje sie przestepstwami, a nie jakimis tam osobistymi porachunkami, czy wywlekaniem za dzienne swiatło urojonych podejrzeń. Nastepna deluzja, to moze wiara w swoja „krysztalową” przeszłość, jak to „wspaniale” wmawiał nam Donald Tusk.
Z dokumentow, listow, czy opowiadań naocznych swiadkow, z tą przeszloscią bylo roznie. Wystarczy zajrzeć do listow będących w posiadaniu Pana Gauzy , dobrego znajomego A. Czumy, aby mieć nieco inne zdanie. Mozna też uslyszeć opinię znajomych, czy byłych niektorych wspolpracowników A. Czumy.Niestety wydaje się, ze Minister w nią swięcie uwierzyl, nie slyszy zupelnie co mówi do niego nie tylko jego najblizsze otoczenie, ale publika w Polsce.
Nikt nie krytykuje Ministra ,z e miał dlugi, czy zawirownia miłosne , bo to sie każdemu moze zdarzyć, a tylko delikatnie, badz prowokacyjnie mowią mu , ze wlasnie gdzieś tam po drodze zgubił resztki szczerosci i poczucia rzeczywistosci, w jakiej się znalazł. Nie chcę juz mowić o tym, ze istnieją elementarne zasady w relacjach publicznych (P Rerlations), a Minister o nich nie tylko zapomniał, mimo tak długiego pobytu w USA, ale popelniał i popełnia gafy za gafami. Czy jest to wynikiem kompletnej zapasci politycznego diskursu w Polsce; czy juz niżej spaść nie możemy?
Jest to, o tyle niepokojace, ze w swoim zachowaniu, Minister chciał wykorzystac swoją prestizową (jesli ma taką) pozycję do zalatwniamia zupelnie prywatnych porachunków. Jak dodam, ze własnie, ostatnio Andrzej Jarmakowski złozył pozew sądowy w Polsce o naruszenie dóbr osobistych, własnie przeciwko Ministrowi Sprawiedliwosci, to widzimy dalszy ciąg „szopki” warszawskiej. Bedzie to dosc ciekawe, jak ierwszy Prokurator wystąpi w roli oskarzonego, a nie oskarzyciela?
Nie wiem czy nie trzeba krzyczeć za Cicero „O tempora, O mores” ( w jakich czasach zyjemy, o jakiej moralnosci mowimy- lużne tlumaczenie oddające sens powiedzenia). A bierze sie to wlasnie z delucji, jaka mamy o sprawiedliwosci i jej reprezentantach. A nie jestesmy tem zażenowani?
Marian Baginski
www.internationalresearchcenter.org
Dodaj komentarz
• Trafne podsumowanie. Tylko co z tego. Facet ciagle pelni swoja funkcje i kompromituje wymiar sprawiedliwosci. Mam nadzieje, ze juz niedlugo, bo jak dalej tak bedzie to wiecej nie zaglosuje na PO.
Monday, May 11, 2009 | wojtek
• Taka jest "szara" polityczna reczywistosc, nie trzeba tam szukac moralnosci, a o sprawiedliwosci to tez nalezy zapomniec. Zawisc z nienawiscia, to cechy uzurpatorow wladzy mieniacej sie "sprawiedliwa".
Monday, May 11, 2009 | casy
• Casy co to za pustosłowie z Ciebie wypłynęło ? Władza się nie wybiera sama, się nie dziedziczy, nie jest nadawana prze Boga. Władza jest wybieralna !!!!!!! Zamiast bredzić od rzeczy - idź na wybory i wybierz swoich, którym ufasz. Agituj za swoimi. Zawsze mnie śmieszyły pseudofilozoficzne wynurzenia, teraz zaczynają mnie wkurzać. Panie Marianie - dobry artykuł - bez naciąganych tez o drugiej Jałcie i spiskowej teorii dziejów.
Tuesday, May 12, 2009 | west
• West, Krytykuj tego CAsy, ale Wladza jest wybiewralna.. wiesz media moga tak sugerowac i "oglupic" wyborce , z e wybierze kogo mu wskazuja. wes nie "wkurzaj sie , a tylko poczytaj o technikach stosowantch przy agitacjach wyborczych.
Tuesday, May 12, 2009 | Marian
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

