
Home
OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport Specjalnyin EnglishArchiwumKultura Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Z nami na emigracji - nasze uzależnienia...
Tatiana Kotasińska|Sunday, September 14, 2008
Przyjeżdżamy tu, żeby coś zmienić na lepsze. Często walczymy w pojedynkę, a nawet jeśli z rodziną to i tak często dotykamy imigracyjnego dna samotności .Amerykańska psycholog dr Melissa Perrin, podajac się na badania naukowe twierdzi, ze w przeciągu pierwszych dwóch lat imigracji 75 % ogółu przechodzi epizod depresji. A stad jak wiadomo niekiedy bardzo blisko do kompulsywnych zachowań i nałogów. Uzależnienia są często następstwem, efektem depresji lub jej przyczyną.Idą też w parze z innymi niż depresja rodzajami zaburzeń psychicznych i według autorów podręcznika „Terapia poznawcza uzależnień'' , pod kierunkiem Aarona Becka (Krakow 2007), dzieje się tak w co najmniej 40 % przypadków. Określane jest to mianem tzw. podwójnej diagnozy. Według klasyfikacji DSM- 4(1994) substancje,które zmieniają nasze myśli i uczucia podzielone są na 11 kategorii (ciekawostką jest włączenie do nich kofeiny). Dzielą się one na łatwo uzależniające (heroina-crack) i wolno uzależniające – halucynogeny. Niektóre(marihuana, crack) są przyjmowane w formie palenia, inne (halucynogeny, środki doustne) są brane doustnie,a jeszcze inne (środki wziewne, kokaina) są wdychane. Niektóre używki dają nam poczucie wszechmocy i dużo energii (amfetamina, kokaina), inne odprężają i uspokajają (środki uspokajające, nasenne). Są rownież takie (alkohol, nikotyna), które wywołują obydwa te skutki jednocześnie. Zatem wpadamy w nałogi, żeby się wreszcie poczuć panami Wszechświata, albo też ,,pójść na luz'', wyciszyć i do niego zdystansować .Jeden i drugi sposób bierze się z niechęci do konfrontacji z rzeczywistością i ze strachu przed nią. Na początkowym etapie być może uzależnienie jest, jak to określił w jednej ze swych książek ks. Klimuszko, duchowym niechlujstwem, póżniej jednak staje się chorobą ciała i umysłu. Do grupy uzależnień chemicznych zaliczamy alkohol, narkotyki, środki psychotropowe i nikotynę. Istnieje oprócz tego cały obszar tzw. „process adiction”, do którego zaliczamy współuzależnienie, pracoholizm, objadanie się, uzależnienie od seksu i chorej miłości, gier komputerowych i wiele innych. Współcześnie obserwujemy, że od prawie wszystkiego ludzie są w stanie uzależnić się... Kompulsywne zaangażowanie w gry komputerowe czy internet wydaje się całkiem niewinne w porównaniu z używaniem tzw. twardych narkotyków np. heroiny. Jednak warto zdać sobie sprawę z faktu, iż u podstawy wszystkich uzależnień leży brak satysfakcji i przyjemności płynącej z naszego wewnętrznego i zewnętrznego życia. Pustkę tę, niekiedy od najmłodszych lat wypełniamy na różne sposoby... Znany polski psychoterapeuta Wojciech Eichelberger w książce ,,Zdradzony przez ojca'' ostrzega, ze jeśli zaniedbujemy symptomy jakiegoś braku i potrzeby u dzieci, te najpewniej zamienią godziny gier komputerowych na coś groźniejszego w przyszłości. Wyjątkowo łatwo jest przeoczyć moment takich zaniedbań w naszych zapracowanych rodzinach na imigracji. Często, szczególnie na pierwszym etapie pobytu na obcej Ziemi, jesteśmy zajęci dosłownie walką o przetrwanie, usilnie staramy się zmieści i przystosować do nierzadko brutalnego otoczenia. Nadmiar lub brak pracy, stres, rozłąka z bliskimi, to zapewne rzeczywistość, która zrodziła określenie ,,Ameryka jest dla byka..'' ilustrujące trudności adaptacyjne. Jak znaleźć w tych okolicznościach czas i energię na właściwe wychowywanie dzieci, o ile nie pozostawiliśmy ich w Polsce? Jak chronić siebie samych i zachować równowagę psychiczną? To zadanie niezmiernie trudne i dla niektórych niewykonalne, zdarza się więc, że zmieniamy świat naszych wartości i na pierwszym miejscu stawiamy finanse i rozwój zawodowy, a na drugim relacje z rodziną, rozwój dzieci, zdrowie, wartości duchowe .Takie przewartościowanie nie jest naturalne dla naszej ludzkiej natury, zatem prędzej czy później uciekamy od nowej formy samych siebie w ...nałogi Czy zatem pozostają silni, a ,,słabi'' lądują na powrót w kraju albo przeistaczają się w bezdomnych z Milwaukee ave? Odpowiedź na to pytanie nie jest czarno-biała. Obciążeni chorobliwą ambicją, strachem przed porażka i oceną środowiska niektórzy z nas pozostają tu zapominając o marzeniach na rodzinną sielankę i sukces. Zdarza się, że przeistaczamy się w automaty obliczające czas do minuty, pospiesznie jedzące płatki na mleku, trzymając kierownicę samochodu w drugiej ręce. Nasze dzieci też mają precyzyjnie zaplanowany czas, tak, że w grafiku nie zostaje juz miejsca na interakcje z rodzicami. I tak w kraju pełnym dobrobytu i możliwości wyrasta zablokowane emocjonalnie, kompulsywne i skazane na sukces, być może zasilany kokainą, społeczeństwo. Powyższe stwierdzenia nie oznaczają, iż pobyt na imigracji powoduje uzależnienia, bo taki osąd byłby nieuprawniony bez poparcia badaniami na ten temat. Nie mniej jednak grupa psychologów i terapeutów, których poprosiłam o komentarz zgodziła się, że życie na imigracji stwarza dogodne, niemalże cieplarniane warunki do rozwoju nałogów, a wiec się do niego przyczynia. Inne czynniki, oprócz społecznych, powodujące uzależnienia to: psychologiczne, biologiczne, kulturowe i genetyczne. Te ostatnie wg.najnowszych badań też mogą być bardzo odpowiedzialne za nałogi.. Np. dziecko dwojga uzależnionych rodziców (uzależnionego ojca i współuzależnionej matki) ma trzy czwarte predyspozycji do bycia uzależnionym .Nie jest to oczywiście wyrok, ale dobrze jest badać i kontrolować nasze tendencje. Dlaczego łatwiej uzależniamy się na imigracji? Dr Lloy Cunningham w wywiadzie dla Polonii z dnia 11 czerwca 2008 mówi o całym ,,zespole żałoby'', który przechodzi się emocjonalnie po wyjeździe z rodzimego kraju, który jedni przechodzą łatwiej, inni zaś nigdy ostatecznie nie akceptują podjętej decyzji. Wyraża się to poprzez dokuczliwą tęsknotę, dystans w stosunku do nowej kultury i kwestionowanie zachowań jej przedstawicieli, przezywaniu żalu z powodu straty tego wszystkiego co pozostawiliśmy (dotychczasowa tożsamość, relacje, miejsca, styl życia).. Adaptacja nowego miejsca może przebiega bardzo uciążliwie, albo nigdy nie być owocna i zrealizowana.. Zastanówmy się jak utratę kraju często przezywają Polacy? Otóż próbujemy tę żałobę zaleczać, ukoić wpadając w pracoholizm, alkoholizm i inne schematy. Te dwie formy ucieczki wydają się być najczęściej stosowanym narkotykiem w naszej społeczności. Oprócz poszukiwania samej przyjemności, ,,używamy'' też dla podniesienia pewności siebie, dażymy bowiem do poprawy naszych kompetencji społecznych. ,,Bierzemy'' by rozwiązał nam się język, i nie myśleć o kaleczeniu wymowy często nowopoznanego angielskiego. Oto zestawienie przekonań osoby uzależnionej, (Terapia poznawcza uzależnień-Kraków 2007): - wiara, ze substancja ,której używamy jest niezbędna do utrzymania równowagi, - nadzieja na poprawę kompetencji społecznych, - oczekiwanie przyjemności jako efektu, - wiara, że substancja dostarczy nam energii, - oczekiwanie efektów uspakajających, - chęć zabicia nudy, leku, depresji, - przekonanie, że głód substancji będzie trwać wiecznie. Na imigracji mamy też dogodne warunki do stosowania typowego dla uzależnionych usprawiedliwiania się: ,,będzie mi łatwiej przejść przez trudny okres'',,,zasłużyłem na odprężenie po dniu ciężkiej pracy'', ,,coś mi się tutaj od życia należy'' etc.. Jakże niewinny w trudnych chwilach staje się nawyk objadania się (ciekawe, że cukier oddziałuje na te same ośrodki w mózgu co alkohol i narkotyki). Jakże kuszące będzie codzienne piwo po dniu ciężkiej pracy - nawyk zaklasyfikowany jako typ uzależnienia od alkoholu. Jakże nęcące okażą się piękne prostytutki czy emigracyjne romanse, w których energia seksualna podkręcona będzie jak nigdy dotąd.. Gdzie jest ta cienka granica, po przekroczeniu której nawyk staje się chorobą? Tu terapeuci i uzależnieni zgadzają się, że jest ona niewidoczna i można ja lepiej uchwycić dopiero z perspektywy czasu. Wówczas przypominamy sobie np. kiedy rosła tolerancja na używkę, a ciało reagowało na jej odstawienie itd. Posłużyć wówczas mogą testy np.– 40 pytań AA. Często długo, długo okłamujemy nawet samych siebie, zanim przyznamy się do braku kontroli. Najbardziej wyraziste są skutki utraty kontroli nad uzależnieniem takie jak utrata pracy, kolejne DUI, przemoc w rodzinie. Niestety wtedy często bywa zbyt późno. Dane dotyczące alkoholizmu alarmują, ze tylko 3% cierpiących na tę chorobę umiera z powodu innego niż jej skutki. Zatem przerażająco mały procent uzależnionych zwykle wraca do świata trzeźwości. Nawet jeśli za sprawą nałogów nie lądujemy z powrotem w Polsce ,ani na Milwaukee Ave jako bezdomni, nie odnosimy tu zaplanowanych sukcesów, międzyczasie rozpadają się nasze małżeństwa a dzieci pozostawione w kraju jakoś przestają mieć dla nas znaczenie takie jak dawniej. Z w przeszłości wrażliwych, mających swoje małe pasje i szlachetne pobudki ludzi, stajemy się wyizolowanymi istotami , mówiąc slangiem młodzieży - jadącymi na dopalaczach... Żeby tego wszystkiego uniknąć, warto jak najwcześniej szukać pomocy. Gdy orientujemy się lub tylko podejrzewamy, że obraliśmy niewłaściwy kierunek, im szybciej sobie to uświadomimy w pełni, tym większa jest szansa na wyjście na prostą. Jeśli bowiem nie jesteśmy w stanie zrelaksować się bez drinka, papierosa, słodyczy czy seksu, to jest już właściwy moment, żeby zasięgnąć porady profesjonalnej. Dlaczego warto szukac pomocy jak najwcześniej? - mamy większą szansę na powodzenie terapii, - nadzieję na szybszy powrót do zdrowego, szczęśliwego życia, - dostajemy narzędzia do uzdrowienia i budowania intymniej relacji z partnerem, - do poprawienia lub uporządkowania relacji z rodziną, - możemy podnieść standard naszych relacji społecznych i wspólnotowych, - zobaczyć dodatkowe możliwości rozwoju zawodowego, - być może rozwiniemy nasze pasje i zainteresowania, - poznamy nowe możliwości dbania o finanse, - zaczniemy realizować nasze potrzeby i marzenia, - poznamy lepiej siebie, - a to kim jesteśmy przestanie być dla nas niewiadomą lub ,,mroczną niewiadomą''. ,,Drugiemu możemy jedynie dopomóc odnaleźć sens życia (....) ale ostatecznie każdy z nas jest odpowiedzialny za znalezienie ,,samego siebie''. (Tomasz Merton ,,Nikt nie jest samotną wyspą'') Miejsca na terenie Chicago, gdzie osoby uzależnione lub pochodzące z rodzin, w których są uzależnienia mogą szukać pomocy : Polska Opieka Społeczna:- tel 1773 282 82 - program dla młodzieży uzależnionej - wew. 345 - grupy dla rodziców dzieci uzależnionych lub eksperymentujących – piatek – 7.30 - grupa wsparcia dla współuzależnionych- poniedz.-6.30 - ambulatoryjny program leczenia uzależnień dla dorosłych w j. polskim(ukończone 21 lat) - program dla osób bezdomnych kontakt: p. Katarzyna Blondo- wew. 354, p. Ewa Pawlik- Sustik- wew. 349, p. Ewa Susman- wew. 357 oraz wew. 326, 319, 316 Schronisko Lazarus Jezuicki Ośrodek Milenijny 5835 W Irving Park 60634 Chicago Il mitting: AA (Anonimowi Alkoholicy) NA (Anonimowi Narkomani) Alanon (Rodziny , partnerzy osób uzależnionych)- wtorek g. 8 wiecz., sobota g. 5.30 TELEFON ZAUFANIA DLA UZALEŻNIONYCH I ICH RODZIN – nr.1773-420 82 81 codziennie od godz. 10-22, (jesli nr nie jest dostepny ,prosze! zostaw wiadomośc) Haymarket Center - 120 N. Sangamon Centrum leczenia uzależnien: 1312 226 79 84 wew. 313 lub 134, inf. po polsku 312 217 52 08 odtrucie dla mezczyzn i kobiet, programy dzienne, miesieczne z zamieszkaniem, dorazne wsparcie Polskie Centrum Chrzescijanskie – 3020 N. Austin Tel- 1847- 502 - 01 72 Grupy wsparcia i dzienna pomoc bezdomnym. Kosciol sw. Jacka Tel 1773 342 36 36 , 1773 704 12 79 Dzienna pomoc bezdomnym, dorazne wsparcie( jedzenie, ubranie) „Anawim”- 1125 N. Cleaver Schronisko dla bezdomnych Tel 1773 486 83 42, Chicago Department of Human Services 24- godziny , informacje o schroniskach oraz program leczenia uzaleznien
Dodaj komentarz
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---

