Mateusz Marchewka / iGol.pl|Monday, October 17, 2011
Po trzech tygodniach przerwy na europejskie stadiony i miliardy telewizyjnych ekranów powraca Liga Mistrzów. We wtorek czeka nas kilka naprawdę interesujących spotkań, z corocznym klasykiem Real Madryt – Olympique Lyon, na czele.
Grupa A
Na Etihad Stadium w Manchesterze przyjeżdża Villarreal. Manchester City jest liderem angielskiej Premier League, ma najwięcej strzelonych i najmniej straconych (do spółki z Manchesterem United i Newcastle United) bramek w lidze. No i to oczywiście „The Citizens” wydali najwięcej na nowych piłkarzy przed obecnym sezonem, co od pięciu lat jest już tradycją. Jednak nikłe doświadczenie w europejskich pucharach wydaje się mieć duże znaczenie i „Obywatele” nie radzą sobie w rozgrywkach Champions League. Po dwóch kolejkach mają na koncie zaledwie jeden punkt i w grupie A wyprzedzają tylko Villarreal. Tak więc wtorkowe spotkanie będzie dla obydwu zespołów niezwykle ważne, a remis nie będzie interesował żadnej ze stron. W zespole gospodarzy zabraknie kontuzjowanych Sergio Aguero i Carlosa Teveza, a z ekipy gości z pewnością nie zobaczymy Nilmara i Marco Ruben. Do składu powinien wrócić za to leczący ostatnio uraz Giuseppe Rossi.
W Neapolu zespół gospodarzy podejmie lidera grupy A, Bayern Monachium. Obydwa zespoły walczą o awans do dalszej fazy rozgrywek a swoje nadzieje opierają na najlepszych snajperach – Edinsonie Cavanim i Mario Gomezie. Obydwaj napastnicy strzelili już w obecnych rozgrywkach LM po dwie bramki i wydaje się, że o ile ich drużyny awansują z grupy, do końca walczyć będą o tytuł króla strzelców. W barwach gospodarzy na pewno nie wystąpią leczący kontuzje Miguel Britos, Marco Donadel i Goran Pandev. Z urazem zmaga się też gwiazda „Bawarczyków” Arjen Robben. Jego miejsce w podstawowym składzie prawdopodobnie zajmie Luiz Gustavo.
Grupa B
Zespół CSKA zagra bez czterech podstawowych zawodników. Kontuzje leczą bramkarz Igor Akinfeev, pomocnicy Keisuke Honda, Mark Gonzalez i napastnik Tomas Necid. Dlatego zajmującej ostatnie miejsce w grupie B, drużynie ze stolicy Rosji nie daje się większych szans na zwycięstwo w meczu z nieoczekiwanym liderem z Trabzonu. Warto przypomnieć, że zespół, w którym występuje, aż czterech Polaków wszedł do Champions League tylnymi drzwiami – zastąpił wykluczoną z rozgrywek drużynę Fenerbahce Stambuł. Na boisku od pierwszej minuty z pewnością pojawi się Arkadiusz Głowacki, a tureckie media przewidują też miejsce dla Pawła Brożka. Wszystko z powodu urazów Buraka Yilmaza i Paulo Henrique, dwóch podstawowych snajperów wicemistrza Turcji.
Ciekawie z pewnością będzie w Lille, gdzie mistrz Francji podejmie regularnie zawodzący w tym sezonie Inter Mediolan. Na ligowy mecz z Auxerre powrócili kontuzjowani ostatnio Ludovic Obraniak i Dimitri Payet, a ten drugi strzelił nawet bramkę. Na ławce powinien usiąść Mossua Sow, który z powodu wybitego palca u nogi nie znalazł się w meczowej kadrze na Auxerre. Obok niego usiądzie najprawdopodobniej Ireneusz Jeleń, który mimo strzelenia gola swojemu byłemu klubowi, nie ma, co liczyć na grę w podstawowym składzie. W drużynie Interu na pewno nie zobaczymy Diego Forlana (niezgłoszony do rozgrywek) i Waltera Samuela, który w ostatnim ligowym spotkaniu doznał kontuzji. Argentyńczyk nie pojawi się na boisku przez najbliższe dwa tygodnie. Do składu powinien wrócić za to Wesley Sneijder.
Grupa C
Basel – Benfica to spotkanie dwóch, niespodziewanych liderów tabeli grupy C. Szwajcarzy, Portugalczycy i rumuńskie Otelul Galati, mieli być jedynie tłem dla najsilniejszego w grupie, Manchesteru United. Po dwóch kolejkach jednak to właśnie zespoły z Bazylei i Lizbony zajmują dwa pierwsze miejsca w grupie, o dwa punkty wyprzedzając „Czerwone Diabły”. Faworytem spotkania zdaje się być zespół gospodarzy, który zaskoczył ekspertów bardzo dobrą grą przeciwko Manchesterowi. Zwłaszcza, że do składu wracają zawieszeni ostatnio Xherdan Shaqiri i Benjamin Huggel. To właśnie w drużynie FC Basel występuje najskuteczniejszy zawodnik tegorocznej edycji Ligi Mistrzów – Alexander Frei. Szwajcarski snajper zdobył w tych rozgrywkach już trzy bramki. Według portugalskich mediów w drużynie Benfiki do wyjściowej jedenastki powrócić mają rekonwalescenci - Pablo Aimar i Javi Garcia. Do tej pory obydwa zespoły pokonały mistrza Rumunii Otelul Galati i zremisowały z Manchesterem United.
Bez zwycięstwa pozostają, zatem zespoły z Galati i Manchesteru. Obydwa będą chciały zmienić ten stan rzeczy już jutro wieczorem, jednak zdecydowanie większe szansę będą mieli goście. Kibice United nie wybaczą swoim ulubieńcom, jeśli Ci w trzecim kolejnym spotkaniu Ligi Mistrzów nie odniosą zwycięstwa. Jednak nie powinni mieć takiego problemu, gdyż mistrz Rumunii wydaje się być najsłabszym zespołem w całych, tegorocznych rozgrywkach. Do wyjściowej jedenastki United, ze względu na powagę jutrzejszego spotkania, wrócić powinni Wayne Rooney, Javier Hernandez i Michael Carrick. Cała trójka mecz z Liverpoolem zaczęła na ławce rezerwowych. Do Rumunii nie poleciał za to Rio Ferdinand, który dostał od Sir Alexa Fergusona dzień wolny.
Grupa D
Dynamo nie potrafiło pokonać, ani nawet strzelić gola Ajaksowi w trzech ostatnich spotkaniach tych dwóch klubów. Dodatkowo piłkarze obydwu zespołów nie wpisali się jeszcze na listę strzelców w tegorocznej Lidze Mistrzów. Szkoleniowiec Dynama Zagrzeb nie będzie mógł skorzystać w meczu z Ajaksem z czterech podstawowych zawodników. Do zawieszonego za kartki Sime Vrsaljko, dołączyli kontuzjowani Igor Biscan, Arijan Ademi i Mehmed Alispahic. Podobne problemy ma Frank de Boer, trener zespołu gości. Kontuzjowani są Nicolai Boilesen, Kolbeinn Sigthorsson i bramkarz Kenneth Vermeer. Holenderskie media zapowiadają jedna, że mimo drobnej kontuzji Vermeer pojawi się na boisku. Zawodnicy Ajaksu wygrali zaledwie jedno z ostatnich siedmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach. Taka postawa podopiecznych de Boera oczywiście nie podoba się fanom i liczą oni, że ich zespół w końcu się podniesie.
Wydarzeniem meczu w Madrycie powinien być powrót na ławkę trenerską Jose Mourinho. Portugalski szkoleniowiec był ostatnio zawieszony i teraz, po dwóch meczach przerwy wraca z trybun na ławkę trenerską. Mou nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Raula Albiola i Nuriego Sahina. Świeżo po kontuzji jest Ricardo Carvalho i wątpliwe, by sztab Realu chciał ryzykować zdrowie portugalskiego stopera. Do składu wrócić może już zawieszony ostatnio Angel Di Maria, jednak pod jego nieobecność silną pozycję wywalczył Brazylijczyk Kaka i to on powinien wyjść w pierwszym składzie. Goście wystąpią bez swojego najlepszego napastnika Lisandro Lopeza. Jego miejsce zajmie będący ostatnio w bardzo dobrej formie, reprezentant Francji, Bafetimbi Gomis. Do składu OL wracają za to zmagający się ostatnio ze zdrowotnymi problemami Yoann Gourcuff i kapitan Olympijczyków – Cris. To trzeci sezon z rzędu, gdy te dwa kluby trafiają na siebie w najważniejszych europejskich rozgrywkach. W tamtym sezonie górą był Real, a dwa sezony temu zespół z Francji.