Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Wizyta prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w USA. Wizy jako listek figowy

Dariusz Wisniewski|Friday, December 10, 2010

Wybory
  Trudno powiedzieć, jakie były wszystkie cele wizyty prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w USA. Wiemy jednak z pewnością, że głowa państwa polskiego chciał wynegocjować zniesienie wiz dla Polaków podróżujących do USA. Bezskutecznie. Bronisław Komorowski musiał wiedzieć, że moment nie był najlepszy.

  Stany Zjednoczone walczą z kryzysem ekonomicznym. Zniesienie wiz dla Polaków – narodu z bogatą tradycją emigrowania do USA – groziłoby Stanom kolejną falą przyjezdnych. Oczywiście nie teraz, kiedy faktyczne bezrobocie w kraju Obamy sięga około 17 procent. Ale gdy tylko sytuacja zmieni się i kraj znowu zacznie prosperować, to Polacy, już w ruchu bezwizowym, prawdopodobnie zaczną masowo tu przyjeżdżać. Spowoduje to zwiększenie liczby nielegalnych emigrantów, szacowaną w tej chwili na ponad 15 milionów. Rząd amerykański chce tę liczbę zredukować. Dlaczego więc prezydent Polski ponawia prośbę, która ma znikome szanse spełnienia? Powodów jest kilka.

    Poprzedni prezydenci, Lech Kaczyński a wcześniej Aleksander Kwaśniewski, również nie potrafili przekonać ówczesnych prezydentów USA, aby znieśli wizy. Gdyby Komorowski nie poruszyłby tego tematu, kwestia wiz natychmiast straciłaby najwyższą dyplomatyczną rangę, a sam prezydent spotkałby się z ostrą krytyką w kraju, zarzucającą mu uległość i słabość. Ale są głębsze powody. Sprawa zniesienia wiz stała się nie tylko kwestią prestiżową dla rządu RP, ale i argumentem przetargowym w innych sprawach. Komorowski wiedział, że wizy nie zostaną teraz zniesione, ale wizyta nie dotyczyła wiz, a miała raczej wywrzeć dodatkowy nacisk na Rosję. Bronisław Komorowski tuż przed wizytą w USA widział się z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Te dwie wizyty odbyte w tak krótkim czasie nie są przypadkowe i sugerują, że ważą się decyzje dużo poważniejsze od bezwizowego ruchu do USA.

    Trzeba jasno stwierdzić, że położenie Polski i status zaledwie średniego kraju pozbawia nas szansy na neutralność a zmusza do opowiedzenia się po jednej ze stron. Jeżeli Polska zgodzi się na programy tarczowe, na instalacje wyrzutni rakiet, to nasze stosunki z Rosją ochłodzą się i to na długo. Rząd polski może zrezygnować z tych programów, ale tylko pod warunkiem gwarancji nieagresji ze strony Rosji. Według mnie, Bronisławowi Komorowskiemu chodzi o te ostatnie gwarancje. Lepiej bowiem układać pokój z silnym sąsiadem, niż szukać zamorskiego obrońcy, który w przyszłości, pod innym prezydentem, wcale nie musi respektować dzisiejszych postanowień. NATO wprawdzie gwarantuje pomoc, ale historia podpowiada nam, że gwarancje takie w sytuacji prawdziwego konfliktu mogą okazać się niewiele warte. Polska od samego początku zainicjowania „Tarczy” grała na zwłokę, czekając na pokojowy ruch Rosji. Ten ruch jednak nie nastąpił, przynajmniej oficjalnie i wobec tego nacisk Polski na Rosję i na USA ostatnio się wzmógł. Wizy są pozornie ważną kartą w tej grze, ale obawiam się, że to zwykła blotka, która udaje asa. Ostatecznie, to my będziemy zmuszeni pokazać nasze karty, a nie Rosja czy USA.
 
   Ciągłe odmawianie Polakom zniesienia wiz wjazdowych to ryzykowna gra również dla USA, które potrzebują w regionie Europy Wschodniej silnego i oddanego sojusznika. Obama wiedział, że mówiąc po raz kolejny „nie” polskiemu prezydentowi, nadwyręży nieco sympatię narodu polskiego do USA. Za każdym razem, gdy polski prezydent spotka się teraz z kolejną odmową, atmosfera wokół rozmieszczania w Polsce jakichkolwiek instalacji czy wyrzutni będzie stawać się coraz mniej ku temu przychylna. Prośba Komorowskiego o zniesienie wiz jest tak naprawdę zawoalowaną groźbą wycofania się z ewentualnych programów tarczowych, które przecież nigdy do końca nie zostały odrzucone. Wydaje się, że w tej sytuacji wizy wkrótce zostaną zniesione, gdyż dalsze utrzymywanie tego zakazu w sposób naturalny skieruje nasze wysiłki dyplomatyczne na wschód. A takie rozwiązanie byłoby najgorsze dla NATO.

  Dariusz Wiśniewski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Moze tak, a moze nie. Same przypuszczenia. Polakom zostawili wizy, ale wszyscy wiedza dlaczego. Gdyz Polacy zostaja w USA po wygasnieciu wizy. To jedyny powod. Innego nie ma. Obama boi sie, ze znowu przyjada tu tysiace Polakow i nie bedzie chcialo wyjechac, a bedzie szukac pracy. Ot i cala tajemnica.
Friday, December 10, 2010 | styk

•  Wedlug mnie Rosja nie ma zadnego powodu atakowac Polski. To sa czarne sny rusofobow z PIS-u.
Friday, December 10, 2010 | vitro

•  Panie Darkowski. A gwarancje od Rosji to niby maja byc pewne? Kto panu to powiedzial?
Friday, December 10, 2010 | przechodzacy obok

•  A ja mysle, ze Komorowski pojechal i wrocil bez niczego. Nic nie zalatwil i nic nie chcial zalatwic. Wypadalo wpasc do Stanow i pogadac z Obama i to wsio.
Friday, December 10, 2010 | erewan

•  Za malo czasu, zeby skorygowac wszystkie bledy i niescislosci tego " wywodu " jak i jezyk, ktorym jest napisany. Nie znam kwalifikacji dzinnikarskich autora, ale moze warto by bylo je udoskonalic. Wszystkiego dobrego.
Saturday, December 11, 2010 | Jaroslaw Lisiecki

•  Pan prezydent tylko skompromitowal Polske jeszcze bardziej. Politycznie niedelikatne, glupawe i zupelnie nietrafne uwagi o " polowaniu " tylko moga utrwalic stereotyp " glupiego Polaka " a nie pomoc wizerunkowi Polski. Nie wiem dlaczego autor przemilczal te sprawe. Moze dlatego , ze kompetencja dziennikarska i analityczna raczej nie grzeszy. Pozatym nic znaczacego podczas tej wizyty sie nie wydarzylo.
Saturday, December 11, 2010 | Maria Bak

•  To prawda, ze Polska byla, jest i bedzie pomiedzy dwoma swiatami i ta okolicznosc czesto byla dla na tragiczna. Komorowskiemu nie jest wcale latwo.
Saturday, December 11, 2010 | a

•  Bzdura rozpowszechniana o możliwości ataku na Polskę i Europę przez Rosję jest ELEMENTEM propagandy globalistów . Polską chcą grać przeciwko sąsiadom i traktować ją instrumentalnie jako europejskich awanturników na kresach. To jest wygodna pozycja dla wszystkich z wyjątkiem Polski . Jaki Polska może mieć w tym interes ?
Saturday, December 11, 2010 | Krysia

•   W Polsce wszystkich tylko obchodzi zeby nic nie bylo co Kaczynskie,strach przed Kaczynskimi. Ok,Kaczynski to dobry material na prace psychiatrycznaale nikt mi nie powie ze ten pusty baniak Komorowski mowiacy jak Gierek nie kompromituje Polski. Po co ten kretyn pojechal do Cleveland w Ohio?Mowic o sukcecie lekarki ktora za pieniadze ych osmieszanych europejczykow moze trobic to co robi??Co Komorowski wie o emigracji i o wizach? Przeciez nikt z tych ludzi nie dostanie pracy,beda tylko przezywac dramaty zyciowe,rozwody i depresje!!! Co za obciach Polska jest zenujacym krajem,wstyd!
Saturday, December 11, 2010 | Dominik P.

•  Zaczynaj sie uczyc angielskiego glupku jeden Komorowski z Tuskiem!Zakichane solidaruchy! Zaczynajcie bo milo do tej pory mieliscie czasu! Komorowski jestes cienki Bolek,kompromitacja. Siedz na wisla i ciesz sie ze Pisowi spada,bez Pisu nie potraficie glupki z Niesiolowskim i Czuma istniec i zyc. Dlatego to wy przez swoje amatorstwo rozwalacie i uwsteczniacie Polsce. Durni Polacy tego nie widza bo sie ciesza ze Pisowi spada.!! hahahahah Bronislaw Komorowski szef slowianskiego szczepu!
Saturday, December 11, 2010 | NOEM

•  Co jest, nie widac w ogole komentarzy. Progress spi po balandze. A moze to cenzura?
Saturday, December 11, 2010 | vitro

•  A jednak historia uczy, ze Rusek i Niemiec byli dla nas zawsze niebezpieczni. Gdyby u Ruskich sytuacja sie nagle zmienila na gorsze, to kto wie, czym to by sie zakonczylo. Przeciez Rosja zaatakowala Gruzje. To co? Nie moze Polski?
Saturday, December 11, 2010 | czerwony guzik

•  Wisniewski ma racje, ale powinien jeszcze dodac, ze jezeli Rosja da nam jakies gwarancje, to one beda glownie potrzebne, aby ostudzic PIS-iakow, ktory oskrazaja Rosje planowanie agresji. Chodzi wiec raczej o unormalnienie sceny politycznej w Polsce, gdyz realna sznasa na to, ze Rosja nas zaatakuje jest niemal rowna zeru.
Sunday, December 12, 2010 | ANNAliza

•  Ja myśle że Komorowski nic nie umie zrobić ,pojechał do USA żeby sie popisać ze co to nie on gada z prezydentem USA wrócił z niczym .... Moim zdaniem Kaczyński potrafił by więcej zrobić Polska by była śilniejsza a nie jakiś Komorowski nic nie robi tylko sie głupio śmieje .... Ludzie czy wy ślepi jesteście ! Pis rządzi <333
Friday, December 24, 2010 | xxxx

•  Ja tam i tak uważam, że atak ze strony jak najbardziej nam grozi. Wydaje mi się, że Putin pociąga za sznurki i to upiększanie Kraju Rad w polskiej telewizji, to mówienie o przyjaźni z Rosją jest prostu propagandą naszego rządu. Gdyby w USA do władzy doszedł McCain stosunki Polski ze Stanami byłyby lepsze (nie mówie tu o wizach, bo nie sądzę, żeby spodobał się pomysł fali imigrantów). Świat dalej jest podzielony jak za czasów "żelaznej kurtyny".
Monday, January 3, 2011 | C.C.

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493