Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Wisła o jedną bramkę lepsza

Piotr Wojciechowski / iGol.pl|Wednesday, July 13, 2011

Wybory
Dzisiejszego wieczoru mistrz Polski, Wisła Kraków, rozpoczął w łotewskiej Rydze zmagania w eliminacjach Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie w dwumeczu ze Skonto wiślacy wygrali 1:0. Bramkę samobójczą jeszcze w pierwszej połowie zdobył Rode.


W Rydze zacząć miał się długi marsz Wisły Kraków w kierunku upragnionej Ligi Mistrzów. Na pierwszy ogień Skonto, mistrz Łotwy, które w rankingu UEFA jest 11 miejsc za nami. Dziś wszyscy w Polsce mieli nadzieję, że przełoży się to na boisku. Od samego początku spotkania gospodarze zdecydowali się na kurczową obronę na własnej połowie, oddając Wiśle inicjatywę. Mistrz Polski miał zatem okazję pokazać, w jakim stopniu opanował grę atakiem pozycyjnym. Początkowo czynił to dość ospale, lecz z każdą minutą sięgał coraz bliżej bramki rywali. Najwięcej wiatru robili Patryk Małecki i Iwica Iliew, lecz bezbłędnie przy dośrodkowaniach zachowywali się w swojej „szesnastce” defensorzy Skonto. Widać było, iż dla krakowian jest to pierwszy mecz o stawkę i nie są oni w najwyższej formie piłkarskiej, popełniając czasem proste błędy techniczne. Jednak przeciwnik również nie potrafił zaproponować czegoś lepszego, będąc głównie skoncentrowany na odbieraniu piłki. Pierwsza groźna akcja, którą trzeba wyróżnić, to indywidualny rajd i strzał z osiemnastego metra Maora Meliksona w 31. minucie. Germans Malins wypluł piłkę, lecz do dobitki nie zdążył żaden z wiślaków. Od tego momentu piłkarze „Białej Gwiazdy” jakby się ożywili. Zaczęli więcej biegać po boisku, wychodzić na pozycje i próbować kilku szybkich podań. Efekt przyszedł w 40. minucie gry, gdy Melikson wypuścił świetnym podaniem na prawe skrzydło Mickaela Lameya, ten dośrodkował, a jeden ze stoperów gospodarzy, Renars Rode, wpakował piłkę do własnej siatki. Było 1:0 dla polskiego klubu. Skonto chwilę później bliskie było wyrównania, lecz prawidłowo przy mocnym strzale z dystansu zachował się Sergiej Pareiko i do przerwy cieszyć się można było z prowadzenia.
  Po wyjściu z szatni obraz gry niewiele się zmienił, gdyż przeciwnik Wisły wciąż nie próbował odważniejszych ataków. Pierwsze zagrożenie ze strony mistrza Polski nastąpiło po ośmiu minutach. Wtedy Małecki, będąc na skrzydle, zszedł do środka i uderzył lewą nogą. Futbolówka odbiła się od obrońcy, ponownie Rodego, i o mały włos zaskoczyłaby Malinsa. Gdy na zegarze widniała już 65. minuta, atak na bramkę „Białej Gwiazdy” przypuściło Skonto. Wprowadzony niedługo wcześniej Bally Smart uderzył lekko, ale precyzyjnie zza pola karnego, i zmusił Pareikę do wybicia piłki na rzut rożny. Zaraz potem nastąpiły dwa rożne, które spowodowały spore zamieszanie w polu karnym Wisły, a niejeden kibic musiał przy nich wstrzymać na chwilę oddech. Im bliżej było końca, tym śmielej poczynali sobie Łotysze i co rusz wyprowadzali groźne kontry, a czasem sami defensorzy krakowskiego klubu prokurowali niebezpieczne sytuacje. Na szczęście graczom z Rygi brakowało precyzji zarówno w ostatecznych podaniach, jak i przy uderzeniach. Darem z nieba dla wiślaków była druga żółta kartka Jurisa Laizansa na dziesięć minut przed końcem. Jasne wtedy było, iż mistrz Polski nie da sobie wydrzeć tego skromnego zwycięstwa. Wbrew przewidywaniom bliżej zmiany wyniku byli gospodarze. Z długą piłką minął się Jaliens i urwał mu się Kristaps Blanks, który stanął oko w oko z Pareiką. Próba lobowania golkipera Wisły skończyła się jednak niepowodzeniem i Robert Maaskant mógł się cieszyć z pierwszego triumfu z krakowską drużyną w europejskich pucharach. Wiślacy nie zachwycili, lecz wygrali, co w kontekście dwumeczu może okazać się bezcenne.


(fot. Rafał Rusek / iGol.pl)

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493