Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Wiedzieć czy potrafić? Oto jest pytanie...

Tomasz Zaborowski|Saturday, September 3, 2011

Wybory
 W poprzednim artykule oddałem swój głos na temat sytuacji w Polsce dotykając tematu, który powinien być potraktowany nieco szerzej. Uważam bowiem, że to system polskiej edukacji jest odpowiedzialny za większość naszych problemów i tylko jego reforma może dać nam realną szansę ich rozwiązania.

Chociaż obecna sytuacja polityczno-gospodarcza Polski jest w miarę stabilna, to należy pamiętać, że ta stabilizacja opiera się na dwóch czynnikach, które niedługo przestaną istnieć.


Pierwszym z nich jest napływ unijnych pieniędzy na rozwój naszej infrastruktury, drugim - napływ inwestycji związanych ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej.


Pieniądze płynące do Polski z budżetu Unii Europejskiej zostały nam przyznane w czasach, gdy gospodarki wszystkich członków rosły w stabilnym tempie i nikt nie myślał o oszczędzaniu. Obecna sytuacja ekonomiczna nie pozostawia złudzeń co do tego, że w przyszłym budżecie europejskim (na lata: 2013- 2020 lub 2024) strumień ten znacznie się zmniejszy.


Jeżeli obecna sytuacja gospodarcza Polski jest tylko zadowalająca, to nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć że po ustaniu napływu inwestycji zagranicznych, sytuacja znacznie się pogorszy. Wzrośnie bezrobocie i znacznie zwiększy się liczba emerytów. Nawet zakładając, że ustanie emigracja trudno oczekiwać, że Polskę będzie stać na życie na obecnym poziomie.


Aby uniknąć gospodarczej katastrofy polskie społeczeństwo będzie musiało zwiększyć wydajność pracy, oraz wykazać się przedsiębiorczością pozwalającą przynajmniej konkurować z zachodem Europy.


Czy Polska jest w stanie sprostać tym wyzwaniom? Uważam że tak, ale tylko pod warunkiem spełnienia kilku warunków.


Przede wszystkim polskie społeczeństwo musi się nauczyć etyki pracy. Etyki, w której nie ma miejsca na powiedzonka typu: "Czy sie stoi, czy się leży - ileś tam złotych się należy", ani na stereotypy o tym, że uczciwą pracą można się co najwyżej garbu dorobić.


W poprzednim artykule wspomniałem, że nasze niepoważne podejście do pracy wynosimy ze szkoły, w której tolerancją dla oszukiwania podczas sprawdzianów wiedzy nauczono nas, że "nie warto pracować, skoro można kombinować."


Drugim warunkiem jaki musi spełnić polskie społeczeństwo jest nabranie szacunku do prawa. Nie może być w nim miejsca na myślenie, że "przepisy są po to, żeby je łamać". W tej materii szkoła nie spełnia swojego zadania z dokładnie tego samego powodu - zezwala uczniom oszukiwać, twierdząc, że przygotowanie ściągawki jest jedną z dopuszczalnych metod zdobywania wiedzy.


Z drugiej strony - trudno w dorosłym życiu jest szanować prawo, które nie tyle jest nie doskonałe, co raczej bublowate.


Trzecim warunkiem jest diametralna zmiana systemu edukacji polskiej młodzieży. Zmiana ta musi polegać na przeniesieniu nacisku z wiedzy o faktach, na umiejętność posługiwania się wiedzą o nich. W Polsce uczy się dzieci dat, nazw geograficznych i wzorów matematycznych, z którymi w dorosłym życiu większość z nich nie będzie miała do czynienia. Taki model edukacji jest nudny, trudny i...nieskuteczny.


Dlaczego o tym piszę? Otóż według współczesnej definicji analfabetą jest ktoś, kto pomimo umiejętności czytania nie rozumie przekazu zawartego w tekście, ani mówionego np. w radiu lub TV. Badania przeprowadzone pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku przez polskich naukowców wykazały, że 70% polaków to analfabeci!!!


Bardzo często razi mnie gdy nasi rodacy chełpią się swoją wiedzą pogardliwie wyrażając się o wynikach edukacji amerykańskiej. A ja się pytam: czym jest 70% naszego społeczeństwa, które jest w stanie pokazać jakąś stolicę na mapie, w porównaniu do 50% amerykanów, którzy tego nie potrafią, ale przynajmniej rozumieją co się do nich mówi?


Jeżeli 70% polskiego społeczeństwa to analfabeci, to oznacza to, że Polski system edukacji się nie sprawdza.


Jeszcze do niedawna szkoła była głównym źródłem informacji jaką zdobywaliśmy o świecie. Dziś tym miejscem stał się internet, a jego dostępność sprawiła, że zapamiętywanie faktów stało się drugorzędne. We współczesnym świecie wiedza nie polega na znajomości suchych faktów, tylko na umiejętności wykorzystania dostępnych informacji.


Uważam że reforma polskiego systemu edukacji jest niezbędna. Bez niej polska młodzież nie będzie w stanie poznać do końca ani swoich umiejętności, ani ograniczeń, a ich złudne przekonanie o potędze swojej wiedzy zaowocuje nadejściem kolejnego pokolenia "najmądrzejszych" nieudaczników na świecie, którzy będą uciekać z własnego kraju...


Tomasz Zaborowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Etykę pracy (co to za dziwoląg?) wymuszają konkurencja i poziom bezrobocia, a nie nauczyciel w szkole.
Saturday, September 3, 2011 | ela

•  Ale bzdury,moze autor tez by sie troche poduczyl zanim cos napisze.!
Saturday, September 3, 2011 | amerykanin

•  A gdyby Tych ludków progresu zmodyfikować dodając Im od czasu jakiś gen innych. Dla przykłłagu Tych z 10.30 albo 14.90. Dlaczego istjenie to wszystko tylko w modyfikowaniu warzyw lub owoców.
Saturday, September 3, 2011 | Pętliczek, stoliczek.

•   Artykuł do przemyślenia,ale tylko hipotezy,jednak odpowiedź na nie to kompletne bzdury.Widać,że autor nie ma nawet bladego pojęcia ,że zacytowane powiedzenia dotyczą tylko i wyłącznie szefów nowej Solidarności,bo oni podobnie jak kiedyś sekretarze są na utrzymaniu zakładów pracy z nie przeciętnymi i nie zasłużonymi do wykonywanej pracy zarobkami. Ogromna część Polaków pracuje i to bardzo ciężko ,wynika to przynajmniej z wyników zakładów ,które płacą za pracę,a nie za przychodzenie.Wracając do głównego tematu edukacji należy powiedzieć,że polski uczeń ma znacznie wyższą wiedzę jak dzieci z tzw.zachodu (przynajmniej w Polsce).Pytanie ,czy autorowi chodzi o to by polskie dzieci wróciły do kredy i tabliczki ,jak to drzewiej bywało,bo ,czepia się ściągawek ,które istnieją tam gdzie brak odpowiednich materiałów podstawowych do napisania pracy,tylko bzdurne przepisy o pisaniu tematów na podstawie pamięci.Nowoczesny człowiek powinien umieć zrozumieć o czym i o kim mówią i piszą i powinien to odpowiednio zinterpretować o czym nie wie autor.Nowoczesność i technika to jest przyszłość,a to wiąże się z mniejszym zapotrzebowaniem na pracowników,o czy zresztą dobrze wiedzą Polacy po zmianach w 1980,gdzie w zakładach zatrudniających wielotysięczną załogę pozostało kilka setek .Problem z emeryturami będzie,dopóki nie powstanie stabilny przepis emerytalny,który nie będzie tworzył starego portfela.Jednym z powodów braku pieniędzy w ZUS są ogromne inwestycje(kiedyś był jeden budynek na średnie miasto a dziś jest ich kilka i setki zatrudnionych urzędników -znajomych królika ) ,nowe ustawy cwaniaczków lobbingu (1999r ustawa zerżnięta z Chile) duża ilość wypłacanych emerytur osobom które w stanie wojennym i po na stałe opuściły Polską i teraz pobierają jedni większe a drudzy już po zmianie umów międzynarodowych mniejsze emerytury w obcej walucie.Proszę napisać ,gdzie i w jakim kraju nie kombinują ,bo wszyscy dobrze wiedzą ,że wiele bogatych ma firmy rejestrowane w krajach podatkowych i w ten sposób oszukują swoje rządy i społeczeństwo.To tyle bo strach czasem czytać co Polak pisze i mówi o Polakach nawet nie znając rzeczywistości.
Saturday, September 3, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  ela słusznie (?) zauważyła ,że etyke pracy wymusza konkurencja i poziom bezrobocia. Ale właśnie wymusza. Wymysza coś przed czym się bronią pracownicy. Ale jeszcze trzeba jednak aby ludzie wiedzieli co to jest etyka pracy, aby się jej nauczyli.. Bo trudno wymuszać coś , czego pracownik nie zna , nie rozumie.. Ela wierzy w kij ekonoma pańszczyźnianego. Owszem ten kij też jest potrzebny w jakiejś formie, ale sam kij nie nauczy jak rzetelnie pracować.
Sunday, September 4, 2011 | JohnAA

•  Do autora. Wspolczesne systemy edukacyje sa raczej nastawione na uczenie krytyczego myslenia, a nie bezmyslne wkuwanie. Wkuwanie na pamiec to pozostalosci scholastyki, do ktorej chyba autor nie namawia.
Wednesday, September 7, 2011 | zygmunt 10

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493