- Decyzja o miejscu, kształcie i materiale tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy samolotu pod Smoleńskiem zapadnie najpóźniej w czwartek rano - poinformowała stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Zgodnie z wnioskiem Kancelarii Prezydenta tablica ma ma być umieszczona na fasadzie południowego skrzydła Pałacu Prezydenckiego - informuje TVN24.
Wniosek z Kancelarii Prezydenta w sprawie upamiętnienia ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego wpłynął w poniedziałek i jest obecnie - razem z dołączonym do niego projektem tablicy - rozpatrywany przez Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków.
- Decyzję podejmiemy najpóźniej jutro rano - powiedziała Nekanda-Trepka, podkreślając, że biuro zdaje sobie sprawę z wagi upamiętnienia ofiar katastrofy z 10 kwietnia.
Stołeczna konserwator zabytków nie chciała udzielić informacji na temat szczegółów projektu. - W tym momencie procedujemy nad tym (...). Mam nadzieję, że ta propozycja, która została złożona przez Kancelarię Prezydenta, będzie do zaakceptowania, ale teraz nie chciałabym wyprzedzać faktów - powiedziała Nekanda-Trepka.
Zaznaczyła też, że Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków nie ma uprawnień, by decydować o treści, która znajdzie się na tablicy, ale jedynie o jej formie, materiale i miejscu na Pałacu Prezydenckim, gdzie ma zostać umieszczona.
Wniosek złożony przez Kancelarię Prezydenta zakłada, że znajdzie się ona obok tablicy poświęconej Fryderykowi Chopinowi, którą w lutym tego roku uroczyście odsłonił prezydent Lech Kaczyński. Wiadomo, że oprócz nazwisk ofiar katastrofy pod Smoleńskiem mają na niej znaleźć się symbole, najprawdopodobniej także krzyż.
- Ten wniosek jest rozpatrywany pod względem konserwatorskim. Sprawdzamy jej wielkość, materiał z którego ma być wykonana oraz czy przy tej kompozycji elewacji jest możliwość umieszczenia tablicy w tym miejscu. To jedyne warunki, jakie będą brane pod uwagę - powiedział w rozmowie z TVN24 Nekanda-Trepka.
- Wielkość i materiał wydają się być właściwe i najprawdopodobniej będą zaakceptowane - dodaje.
Posłanka PiS: to dobry gest
- Jeżeli to nie jest tylko kolejna obietnica, to jest to wyjście z sytuacji. Dobrze, że po tylu dniach zamieszania pan minister wystosował taki wniosek do konserwatora. Chcielibyśmy poznać projekt tej tablicy, zobaczyć jak ofiary tej katastrofy zostaną upamiętnione. To dobry gest. Szkoda, że nie został wykonany wcześniej - powiedziała posłanka PiS Małgorzata Sadurska.