USA grozi kolejny wielki kryzys finansowy
WA|Wednesday, March 3, 2010
Stanom Zjednoczonym grozi jeszcze większy kryzys finansowy niż na jesieni 2008 roku, ponieważ banki wciąż dokonują nadmiernie ryzykownych operacji, a zapowiadana reforma sektora finansowego nie może doczekać się realizacji.
Taki wniosek wynika z raportu przygotowanego na zamówienie Instytutu Roosevelta, kierowanego przez laureata Nagrody Nobla z ekonomii, Josepha Stieglitza.
Raport wzywa do reformy regulacji banków, którą zainicjował już prezydent USA Barack Obama, ale która utknęła w Kongresie. Reforma - podkreślono - jest konieczna, aby zapobiec dalszemu angażowaniu się banków w wysoce ryzykowne inwestycje, które doprowadziły do kryzysu w 2008 roku.
Raport ostrzega, że banki nadal używają pożyczonych pieniędzy do ryzykownych operacji w celu krótkoterminowego zwiększenia zysków, aby można było wypłacić wysokie dywidendy akcjonariuszom i premie dla kierownictwa i liczą, że w razie strat znowu zostaną uratowane z budżetu państwa.
Bez zaostrzenia regulacji banków "nowy kryzys, który osłabi nasz sektor finansowy i całą gospodarkę, jest nieunikniony" - twierdzi w raporcie jeden z jego autorów, Rob Johnson z Komisji Ekspertów Finansowych ONZ.
Johnson i inni członkowie zespołu krytykują rząd amerykański za niedostrzeganie niebezpieczeństwa.
Raport zaleca, by największe banki utrzymywały co najmniej 15-25 procent swoich aktywów w płynnym kapitale, a rząd podjął działania na rzecz ograniczenia wielkości banków. Wzywa do większej konkurencji między agencjami ratingowymi i zaostrzenia regulacji rynku derywatów - ryzykownych instrumentów, spekulacje którymi były główną przyczyną kryzysu w 2008 roku.
Jeden z autorów raportu, Frank Portnoy z Uniwersytetu San Diego uważa, że "bilanse większości banków z Wall Street to fikcja".
Administracja Obamy zainicjowała regulację banków i Izba Reprezentantów uchwaliła już ustawę w tej sprawie zgodną z planem rządu.
Ustawa utknęła jednak w Senacie, gdzie Republikanie mogą teraz blokować ustawy, gdyż Demokraci utracili "superwiększość" 60 głosów umożliwiającą prace legislacyjne bez obawy blokowania ich przez opozycję.
Dodaj komentarz
• Gdyby lata wstecz pozwolono upaść Chryslerowi i nie władowano kupy szmalu w Continental Bank (w którym miałem pierwsze biznesowe konto), to dzisiaj nie byłoby kryzysu w jakim jesteśmy (to opinia z książki Big Banks), a pytanie powinno być: Czy USA grozi kolejny kryzys, lub: Czy w USA będzie kolejny kryzys. Jeśli GROZI - to znaczy że się kogoś straszy, aby dzięki temu coś osiągnąć. Jeśli BĘDZIE - to jest to faktem, bo kryzysy są cykliczne (w/g teorii Keynesjan), lub efektem wyzysku klasy robotnicznej przez kapitalistów (w/g teorii Marxa-Engelsa) - co kto woli. Proszę zwrócić uwagę na rynek nieruchomości komercyjnych, na dodatek w najbliższych miesiącach kończy się roczne przedłużenie federalnego bezrobocia sporej grupie ludzi, dolar w dół - głowa do góry, bo nasz wspaniały rząd zawsze może dodrukować trochę tych trylionów. Czy więc będzie kryzys? Jeśli masz pieniądze, to nie. Jeśli ich nie masz to już masz kryzys, a czy będzie większy, czy mniejszy to wygląda to tak: wariant A - nie kupiłem sobie nowego loptopa za $400, bo nie mam za co - jestem w kryzysie. Wariant B - nie kupiłem sobie nowego Lexusa za $70,000, bo nie mam za co - wiadomo - kryzys. I który kryzys jest większy: A czy B?
Thursday, March 4, 2010 | AS
• ''Tak niewatpliwie zyd sie zakrad i tera ciagnie gdzies za sznurek''
''Szmaciak chce wladzy nie dla smichu lecz dla bogactwa i przepychu''
Bedzie duzo gorzej,nastepna fala kryzysu tuz,tuz.
''Wiec trzeba doic,strzyc to bydlo,a kiedy padnie zrobic mydlo''
Thursday, March 4, 2010 | znany bankier