Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Bernarda, Eryki, Rajmunda
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

USA coraz bliżej wielkiej katastrofy ekologicznej

WA|Thursday, April 29, 2010

Wybory
Plama ropy, która powstaje na skutek wycieku z zatopionej w wyniku eksplozji platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej ma już wielkość Jamajki i zbliża się do wybrzeży USA. Władze zastanawiają się nad jej podpaleniem, a gubernator Minister bezpieczeństwa narodowego Janet Napolitano powiedziała na konferencji prasowej, że sprawa wycieku ma "znaczenie ogólnonarodowe".

Plama ropy dotrze do południowych wybrzeży USA w piątek i może zagrozić czterem stanom: Luizjanie, Missisipi, Alabamie i Florydzie.



Po wybuchu i zatonięciu platformy, w wyniku którego zginęło 11 zatrudnionych na niej pracowników, do wód zatoki dostaje się codziennie nawet osiemset tysięcy litrów ropy. BP ocenia wyciek na tysiąc do 5 tysięcy baryłek dziennie.



Próby powstrzymania wycieku nie powiodły się i obecnie do wybrzeży USA zbliża się plama wielkości Jamajki, czyli 72 na 170 kilometrów. Zdaniem ekspertów plama ropy staje się coraz groźniejsza.



Amerykański rząd oświadczył, że za zanieczyszczenie wód w Zatoce Meksykańskiej odpowiada koncern British Petroleum i zażądał od niego reakcji na powstałą sytuację.



Brak odpowiedniego zabezpieczenia



Tymczasem, jak podał dziś dziennik "Wall Street Journal", platforma, będąca własnością firmy Deepwater Horizon wynajętej przez koncern BP PLC, miała urządzenie automatycznie zamykające szyb naftowy, ale nie posiadała tzw. akustycznego wyłącznika, który dodatkowo umożliwia zamknięcie szybu spoza platformy, nawet po jej uszkodzeniu i ewakuacji.



Amerykańskie ani brytyjskie przepisy nie wymagają od firm wydobywających ropę posiadania takiego zabezpieczenia, które jest drogie - kosztuje około 500 000 dolarów. Stosuje się je jednak w niektórych innych krajach-producentach ropy, jak Norwegia i Brazylia.



Obama wysyła wojsko



Do usuwania skutków wycieku przyłączyła się amerykańska armia. Prezydent Obama zarządził użycie wszelkich możliwych środków, by zapobiec negatywnym skutkom wycieku ropy.



- W okolicach Louisiany, Mississipi, Alabamy i Florydy przygotowywana jest pływająca bariera, by zapobiec przedostaniu się ropy na brzeg. W akcji bierze udział 1100 żołnierzy, 50 statków i liczne samoloty - powiedział kontradmirał Mary Landry. Jak poinformował Biały Dom, Obama nie wyklucza wykorzystania kolejnych oddziałów wojska.

Plama niczym pożary kuwejckich pól naftowych



Amerykańska straż przybrzeżna próbuje zbierać ropę z powierzchni, a częściowo ją spalać. Domaga się jednak szybkich decyzji od koncernu BP, który prowadził wiercenia z wynajętej platformy Deepwater Horizon. BP wysłał na dno oceanu bezzałogowe batyskafy, które próbują znaleźć punkty wycieku z rury. Ta łączyła odwiert z powierzchnią, a teraz razem z wrakiem platformy leży poskręcana na dnie na głębokości półtora kilometra.



Szef działu operacyjnego BP Doug Suttles, z ulgą przyjął ofertę pomocy ze strony amerykańskiej marynarki wojennej. Ale operacja zatamowania wycieku na takiej głębokości nie ma precedensu. Kanadyjski ekspert od pożarów naftowych Mike Miller powiedział BBC, że jedyna podobna akcja, była prowadzona na głębokości 300 metrów. Mike Miller twierdzi, że blednie przy niej katastrofa tankowca Exxon Valdez , a skalę wypadku można porównać tylko z pożarem kuwejckich pól naftowych podczas pierwszej Wojny w Zatoce w 1991 roku.



Podpalmy tę plamę!



Władze Stanów Zjednoczonych rozważają plan, który zakłada podpalenia zagrażającej wybrzeżom Louisiany plamy ropy. Choć taka operacja jest niebezpieczna dla środowiska, rozwiązanie to może być mniej szkodliwe niż pozostawienie ropy w stanie ciekłym.





Eksperci straży przybrzeżnej zapewnili, że przeanalizowali sytuację i uznali, że plamę trzeba podpalić, bo w przeciwnym razie wybrzeżu Louisiany grozi "jeden z najpoważniejszych wycieków ropy w historii Stanów Zjednoczonych". Wyciek już porównywany jest z katastrofą tankowca Exxon Valdez u wybrzeży Alaski w 1989 roku, kiedy to do wody wylało się 41 milionów litrów ropy. Przetrwała wtedy zaledwie jedna czwarta gatunków lokalnych roślin i zwierząt.  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•   Co by nie mowic ,tragedia...jednakze tak jak wulkan tak i tu jest podtekst. To nic innego tylko nasz (no nie wszystkich)rewanz za absencyum BarackaO na imprezie wawelsko-maryiackiej. Jak nie wierzyc w zycie pozagrobowe w tym przypadku?TAKA POTWORNA YNTELEKTUALNA OSOBOWOSC nie do upilnowania nawet TAM.Amen
Saturday, May 1, 2010 | tadzzo

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---