Uroczystości w Waszyngtonie z udziałem Bidena i szefa Pentagonu
WA - PAP | Tomasz Zalewski|Sunday, September 11, 2011
Uroczystości 10. rocznicy ataku terrorystycznego na USA 11 września 2001 r. w Waszyngtonie rozpoczęły się ponad pół godziny później niż w Nowym Jorku. Harmonogram obchodów wyznaczał czas ataku - w Waszyngtonie nastąpił on o prawie godzinę później.
Ceremonię rocznicową pod Pentagonem zainaugurowała religijna pieśń "Amazing Grace". O godz. 9.37 rano (czasu USA) minutą ciszy uczczono pamięć ofiar ataku. Dokładnie o tej godzinie 10 lat temu w budynek Ministerstwa Obrony uderzył samolot linii American Airlines lot 77, porwany przez terrorystów na trasie z Waszyngtonu do Los Angeles.
W wyniku ataku zginęły 184 osoby - 125 w budynku i 59 na pokładzie rozbitego samolotu.
Główne przemówienie na uroczystości wygłosił wiceprezydent Joe Biden.
"Żadna ceremonia, żaden pomnik, żadne słowa nie wypełnią pustki pozostawionej w waszych sercach przez stratę waszych bliskich" - powiedział, zwracając się do zebranych pod Pentagonem rodzin ofiar zamachu.
"Wiem, co to jest otrzymać nagle wiadomość, że ktoś wam najdroższy nie żyje" - dodał.
Biden nawiązał tu do swojej osobistej tragedii - ponad 30 lat temu jego żona i córeczka zginęły w wypadku samochodowym.
Minister obrony Leon Panetta przypomniał, że w wojnach rozpoczętych przez USA po 11 września zginęło już łącznie około 6200 żołnierzy.
Przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów admirał Mike Mullen oddając hołd ofiarom ataku podkreślił, że zainspirował on tysiące młodych ludzi, którzy po 11 września wstąpili do wojska, żeby bronić Ameryki.
Uroczystość pod Pentagonem odbyła się na terenie kompleksu pomnikowego zbudowanego na cześć ofiar ataku. Składa się on ze 184 kamiennych ławek z wyrytymi na nich nazwiskami zabitych oraz 85 posadzonych tam drzew.
W niedzielę po południu (czasu USA) hołd ofiarom ataku na Pentagon złoży w jego miejscu prezydent Barack Obama.