Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Upadek neosocjalizmu

Andrzej Jarmakowski|Thursday, August 11, 2011

Wybory
Kiedy w 2008 roku wybuchł kryzys ekonomiczny media rozpisywały się o jego przyczynach. Dziennikarze śledczy ruszyli na ulice w poszukiwaniu winnych. Tropy szybko zaprowadziły ich na Wall Street i inne parszywe miejsca określane mianem świątyń kapitalizmu. Winny był rzecz jasna George W. Bush, który przyznał wielkim korporacjom i bogaczom ulgi podatkowe. Winne były wielkie banki i finansjera stosujące nieucziwe praktyki, chwyty poniżej pasa. W końcu winnym był kapitalizm, którego nie potrafiono odpowiednio uregulować, wziąć w karby i nauczyć moralności oraz troski o dobro wspólne. W mediach królowali rozmaici neosocjaliści, zaś symbolem zła został gościu z funduszu inwestycyjnego poszukujący zysku na giełdzie. Przecież wiadomo, grał nieuczciwie, kopał po łydkach, aby tylko zwiększyć swoje zyski. Zaiste, odrażająca postać.

Śledczy jednak nie zagłębiali się głęboko. Jakoś nie spostrzegli, że to już w czasach prezydentury Billa Clintona obniżono standardy udzielania pożyczek, tak aby jak najwięcej ludzi mogło skorzystać z możliwości kupna domu. Daleko się nie zagłębiano, bo niszczyło to czarno-biały obraz. Przekaz zaś miał być jasny i zrozumiały.

W końcu kryzys znalazł mieszkanie na kartach historii, życie powróciło w utarte koleiny, zaś czołowi krytycy kapitalizmu z zapałem inwestowali na giełdzie, dowodząc, iż moralność socjalistyczna z moralnością ma tyle wspólnego co Grzegorz Kołodko z ekonomią.

  Nagle, kiedy zaczęto spoglądać na rozgrzane do czerwoności rachunki grom spadł z jasnego nieba i zdemolował budynek. Powróciło zdenerwowanie i obawa o przyszłość, gdyż cyfry w przysyłanych rachunkach mogły przerażać. Czy będziemy w stanie to zapłacić? Ci, którzy pewnie z powodu wrodzonej bezsenności nie spali na lekcjach matematyki zdali sobie sprawę, iż mało to prawdopodobne. Czy wystarczy papieru w prasie drukarskiej produkującej pieniądze? Jednak dziwnym trafem w miasto nie ruszyli śledczy, a jeśli już to ukradkiem, po chichu. W Ameryce znaleziono nowego winnego. Tym razem była to Partia Herbaciana, winna wszystkich nieszczęść. Mówiono o terrorystach na Kapitolu, o szaleńcach doprowadzających kraj na skraj bankructwa.

  I nic dziwnego. Przecież tym razem nie dało się zwalić na kapitalistów i wielkie koncerny. Przecież to nie faceci z Wall Street kazali przez lata udawać, że w Grecji jest super. Przecież to nie wredni kapitaliści kazali premierowi Zapatero rozdawać rozmaite przywileje socjalne. Przecież to nie BP kazało prezydentowi Obamie zmarnować 800 miliardów dolarów wydane w celu rozruszania gospodarki. Tym razem winni byli politycy, którzy licząc na to, że poczta zgubi adres i nigdy nie dostarczy rachunku, radośnie wydawali pieniądze, których nie mieli. Kreślili mamony dowodząc, iż bezrobocie jest stanem błogosławionym, dzięki czemu blisko 50 milionów Amerykanów żyje ze znaczków żywnościowych. Aby przekonać się jak chora to rzeczywistość wystarczy przejechać się na południe Chicago. Rozbudowany system opieki socjalnej spowodował, że biedni stali się jeszcze biedniejsi.

  Prawdę powiedziawszy zwykli ludzie w małych miasteczkach okazali się bardziej rozsądni od polityków, gdyż oni potrafili liczyć swoje rachunki. Przecież Partia Herbaciana nigdy nie powstałaby gdyby prezydent Obama nie wydawał znacznie więcej niż dostawał od narodu. Herbciani skrzyknęli się z troski o wysokość rachunku. Neosocjalistyczni politycy nie lubią jednak, gdy ktoś troszczy się o konieczność zapłaty. Oni pragna jedynie tego, aby postępować jak w przypadku Grecji, czyli jak długo się da udawać, że jest super, a potem krzyknąć „niedobrzy bogatsi dawajcie kasę, podłączajcie szpitalną kroplówkę, gdyż biedni nie mogą zbankrutować. Nie możecie do tego dopuścić, gdyż wszystkich, was też pociągniemy na dno. Herbacianych można lubić lub nie, ale oskarżanie ich o terroryzm finansowy jest śmieszne. Finansowymi terrorystami są ci, którzy te oskarżenia wysuwają, bowiem to oni nie potrafili podliczyć rachunków i wydawali przez lata więcej niż pozwalał zdrowy rozsądek, co w końcu doprowadziło do uderzenia piorunu.

  Media w USA obecnie nie szukają winnych tak intensywnie, bowiem kryzys ten pokazał całkowite bankructwo swoistego neosocjalizmu. Kryzys nauczył ludzi do czego może prowadzić nieodpowiedzialne państwo i nieodpowiedzialni politycy. Przecież gdyby politycy przestrzegali reguł, które sami ustalają, Grecja nigdy nie zostałaby przyjęta do strefy euro. Bankructwo przekonania, że można bez końca, rzekomo w imię szczytnych ideii wydawać pieniądze, to chyba jedyny pozytyw wynikający z tego zamieszania. Wraz z tym kryzysem upada wiara, że politycy potrafią lepiej dzielić i dawać niż rynek. Nauczyliśmy się, że mogą tylko narobić szkody.

  Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Nie mogę zgodzić się z autorem. 800 mld dolarów Obamy trafiło do kapitalistów i ich koncernów, Unia także ratuje pieniądze kapitalistycznych banków. Uważam, że należy wprowadzić podatek od nadmiernego bogactwa. Byłem niedawno w Kaliforni i widzialem tam wspaniale rezydencje w Malibu i Beverly Hills. Ci ludzie powinni placic przynajmniej 90% podatku, tak byloby sprawiedliwie.
Thursday, August 11, 2011 | Oburzony

•  Oburzony, a Ty co? Lenin?? Wszystkim po rowno? Zarob i tez bedziesz mial. Nie kazdy jest az tak wyuczony lub sprytny by zarobic duze pieniadze. A ty normalnie zazdroscisz.
Thursday, August 11, 2011 | Tele echo

•  Nie zazdroszę, ale nie zgadzam się, aby sekretarka Buffeta placila wiecej niz on sam. To niesprawiedliwie. Ponadto te pieniądze i tak trafiają do kapitalistow, a nie do potrzebujących. Wiec nalezy wprowadzic podatek od nadmiernego bogactwa dla wszystkich na przyklad posiadajacych domy z basenami lub wiecej niz cztery sypialnie. Po co komu takie bogactwo. Wszyscy ludzie sa rowni wobec prawa to i niech sa rowni wobec pieniedzy.
Thursday, August 11, 2011 | Oburzony

•  Nie ma co komentowac, bo tekst jest nieprzemyslany, a miejscami infantylny. Mysle, ze herbaciarzom moglby sie spodobac. Oni tez nazywaja Obame socjalista chociaz w USA przepasc miedzy biednymi i bogatymi jest najwieksza na swiecie. Wiecej obiektywizmu, panie redaktorze.
Thursday, August 11, 2011 | zlota rybka

•  Gdyby finansiści nie zaczęli się wzorować na Baksiku i Gąsiorowskim, to nie byłoby tego krachu. Doskonale pamiętamy spektakl z „oscylatorem”, w którym pokazali, jak robić pieniądze nic nie robiąc.
Friday, August 12, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi

•  Panie Jarmakowski, cały ten tekst splagiatował Pan od Wróblewskiego. Niestety nie najmądrzejszego dziennikarza z Polski. Skąd Panu przyszło do głowy pisać takie głupoty powielając podobne teksty za jakimiś wynaturzeniami polskich pseudoekonomistów i pseudodziennikarzy. Jak się na czymś nie zanm nie udaję mądrego i nie chciałbym być śmieszny.
Friday, August 12, 2011 | Cycek

•  @zlota rybka Bez przesady. Autor nie nazywa calej sprawy komunizmem, chodz moglby to z powodzeniem zrobic. Nazywanie calej sprawy socjalizmem jest bardzo, bardzo delikatnym okresleniem.
Friday, August 12, 2011 | Zorba

•  Z tego atrykułu wynika, że najlepiej będzie wrócić do 18 - wiecznego kapitalizmu ze 100% niewidzialną ręką wolnego rynku. Życie jest jednak bardziej skomplikowane i Jarmakowski chyba nie potrafi tego zrozumieć lub opisać. Są kraje bardziej socjalne niż Ameryka - np. Skandynawia, Niemcy i jakoś sobie radzą. Amerykę pogrążyły dwie wojny i drukowanie 300 mil $ dziennie na pokrycie kosztów wojen. Te puste pieniądze spowodowały inflację dolara, wzrost cen ropy, inflację w USA - bo wszystko tu jest importowane - i wybuch kryzysu na rynku nieruchomości. Ludzie musieli wydawać więcej, niż zarabiali. Lawina ruszyła za Busha i rozwinęła się za Obamy. Jakieś bredzenie o neosocjaliźmie jest głupie.
Friday, August 12, 2011 | ela

•  Wojny w niewielkim stopniu przyczyniły się do wzrostu deficytu, w sumie o około 1 biliona dolarów. Deficyt za Obamy wzrastal o 1.5 biliona dolarow bez Iraku. W rozumowaniu eli jest więc logiczna sprzecznosc. To niestety nie wojna, a ogromne wydatki ma Medicare i inne świadczenia powodują zapasc finansow publicznych.
Friday, August 12, 2011 | Matematyk

•  W PRL-u był taki dowcip - W ZSRR każdy przechodzący na emeryturę dostaje Wołgę - do przepłynięcia. Może w USA też robić takie prezenty? Jeżeli ludzie starsi są problemem dla budżetu USA, to może ich wyeliminować? USA stanowią ok. 7 % światowej populacji. Ale ich udział w światowych wydatkach zbrojeniowych wynosi ok. 50%. To jest chore. Najlepiej wszystko zwalić na emerytów. USA dały Izraelowi ponad 1 bilion dolarów. Problemem Ameryki jest to, że trwoniła pieniądze na zewnątrz, dotując różne kraje, które i tak wywinęły im orła. Clinton zostawił Bushowi nadwyżkę budżetową i uporządkowany budżet. Ale ten wszystko rozwalił. I jeszcze jedno - życie pokazuje, że nikt nigdy nie porozumiał się z żadną ekstremą- czy to lewicową, czy to herbacianą. Herbaciarze będą wielkim nieszczęściem dla Ameryki. Można wyznawać jakąś doktrynę, ale nie można być doktrynerem.
Friday, August 12, 2011 | ela

•  Ale te ogrome swiadczenia, o ktorych mowi matematyk, nie zaczely sue dziac za Obamy. Po drugie Irak i Afganistan kosztuje juz okolo 1.5 biliona, a zamknie sie w 3 bilionach (Washington Post). Dla matematyka to niewiele? Po trzecie ubezpieczenia publiczne mozna zreformowac, ale one i tak zawsze beda sporo kosztowaly. Tak jest przeciez na calym swiecie. Matematyk chyba nie chce ich zlikwidowac w ogole w ramach oszczednosci? To absurd. Zycie jest bardziej skomplikowane i nie mozna go uproscic tylko cieciami w wydatkach. Ela ma racje. Wiecej wyobrazni panowie.
Friday, August 12, 2011 | zlota rybka

•  Deficyt wynosi obecnie 14.5 biliona dolarów, czyli wojny o których mowa, które jak w Afganistanie były konieczne, bo trudno sobie wyobrazić, aby pozwolic terrorystom organizować kolejny zamach na przyklad z bomba atomowa, spowodowaly 1/14 deficytu. Oszczędności budżetowe w połowie mają zostać osiągnięte przez cięcia budżetu Pentagonu, w polowie przez inne wydatki. Problem z Medicare czy Social Security nie polega na tym ze systemy te trzeba zlikwidowac. Medica jednak jest bardzo nieszczelnym system. Jednym z głownych powodów są ogromne koszty programu zakupu lekow dla czlonkow Medicare. Wiemy, iż dokonuje się tam masowe nadużyć. Cały ten system przypomina wyciąganie pieniędzy podatników. Wykonujue się mnostwo niepotrzebnych badan itd. Pewnie także skonczy się podniesieniem wieku emerytalnego. Takie byly rekomendacje Komisji Simpsona, którą powołał Obama. Twierdzenia, że Izrael otrzymal bilion dolarow to gruba przesada. Największą pomoc zagraniczną do niedawna otrzymywał Egipt w wysokości około 3 miliardów dolarow rocznie. Rozumiem, ze komentatorzy nie potrafią odroznic miliardow od bilionow. Clinton zstawil zrownowazony budżet, gdyz republikanski Kongres obciąl mu wydatlki, ponadto to nie za Clintona doszlo do 11 wrzesnia. Zwalanie wszystkiego na Busha w sytuacji gdy za Obamy zrobiono juz blisko 4 biliony deficytu jest komiczne.
Friday, August 12, 2011 | Matematyk

•  Dla podparcia tez matematyka. Obecnie deficyt wynosi 11 miliardow dolarow dziennie i w Iraku nie ma już wojny, wiekszośc wojska wrocila, co nie znaczy, ze nie trzeba im placic pensji. Tych 11 miliardow dziennie nie bierze się z polityki Busha tylko Obamy.
Friday, August 12, 2011 | Kurcze pieczone

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493