Uczeń z Rolling Meadows zginął w Meksyku
ABC 7 Chicago | Chicago Tribune|Tuesday, December 27, 2011
Ciało 18-letniego Alexis Marron zostało znalezione w spalonym samochodzie, w centralnej części Meksyku. Alexis odwiedzał tam swoją babcię i resztę rodziny.
W samochodzie znaleziono także zwęglone zwłoki jego dwóch kolegów. Cała trójka jechała, by kupić prezent dla koleżanki. Samochód został spalony w wigilijny ranek, 80 mil na południe od Guadalajara w stanie Michoacan.
Alexis Marron mieszkał w Rolling Meadows wraz z rodzicami i bratem.
W Meksyku śledztwo w tej sprawie prowadzi także ambasada amerykańska. Rodzina chłopaka poleciała do Meksyku. Tam odbędzie się jego pogrzeb.
Foto: Chicago Tribune-Agencia Esquema,Archiwum Rodzinne
Dodaj komentarz
• Przykre i tragiczne. Meksyk staje się przykładem na konieczność zalegalizowania narkotyków i tym samym doprowadzenia do końca wojny narkotykowej prowadzonej od lat przez gangi w tym pięknym kraju. Nie sądzę poza tym aby chłopcy "jechali kupić prezent dla koleżanki" i tak bez powodu zostali zamordowani? Być może w całej sprawie jest także wątek narkotykowy? Obawiam się, że znając poziom korupcji jaki istnieje w meksykańskiej policji, nikt nigdy dokładnie nie dojdzie prawdy w tej sprawie. Szkoda, że młodzi ludzie stracili życie.
Tuesday, December 27, 2011 | JJS
• mam koleżankę. urodzona w Texasie, ale rodzina pochodzi z Meksyku. i ona czasami odwiedza rodzinę... mówiła mi, że to koszmar co się tam dzieje i nie wie jak ci ludzie mogą tam na co dzień żyć. strzelaniny i mordowanie są na porządku dziennym.
Tuesday, December 27, 2011 | (pani)ewa
•
Dziwne , ze chociaz to tak blisko, to jednak nie slychac zeby kierownik planowal rzucic tam paredziesiat tysiecy uzbrojonego chlopa. Oczywiscie, ze celem niesienia demokracji. W sumie zginelo juz tam nieco wiecej ludzi niz podczas misji pokojowej w Afganistanie.
Tuesday, December 27, 2011 | Stach z Utah