Agencja ratingowa Moody’s w wydanym w czwartek komunikacie grozi Polsce obniżeniem perspektywy ratingowej na negatywną, o ile rząd w szybkim czasie nie wcieli w życie odpowiednich reform zmierzających do ograniczenia długu publicznego. Po zmianie perspektywy ratingowej, spodziewać można się obniżenia ratingu.
Rynki od razu zareagowały negatywnie na tę informację. Kurs euro wzrósł do 4,40 zł, a cena dolara skoczyła do 3,21 zł. Za franka trzeba już płacić 3,58 zł.
Czerwono na zamknięciu giełdy! WIG 20 spadł o 3,19 proc. i wyniósł 2222,09 pkt., WIG spadł o 2,78 proc. i wyniósł 38858,32 pkt, mWIG40 spadł o 2,36 proc.
Moody’s klasyfikuje wiarygodność Polski jako A2, co jest całkiem dobrym ratingiem, najlepszym w regionie. Jednak agencje ostatnio dokładnie przyglądają się finansom państw. Ostatnio obniżono rating Włoch, Hiszpanii, a w ostatnich dniach Słowenii.
Obniżenie ratingu spowoduje, że trudniej sprzedać będzie rządowe obligacje. Zwiększy się oprocentowanie i koszty obsługi długu publicznego. W sytuacji Polski może to prowadzić do przekroczenia zapisanego w konsytytucji progu ostrożnościowego, po czym muszą nastąpić bolesne oszczędności.
Niepokój agencji ratingowej spowodowany został zapewne długim procesem tworzenia rządu i brakiem informacji o przygotowywanych reformach.
Szczególny niepokój agencji ratingowych budzi brak zdecydowanych reform w systemie emerytalnym. Polskę cechuje w tej dziedzinie gigantyczny deficyt, zaś w nastepnych latach sytuacja będzie się tylko pogarszać. Paranoiczną sytuację panującą w polskim systemie emerytalnym dobrze obrazuje sytuacja w dwoma posłami elektami PiS, byłymi prokuratorami. Poseł Święczkowski, niegdyś dowodzący ABW pobiera jako były prokurator ponad 14 tysięcy złotych emerytury. Pytanie brzmi, czy Polskę stać na takich czterdziestoletnich emerytów, a przywileje takie posiada wiele grup zawodowych. Prowadzi to do sytuacji, w której, w dalszej perspektywie czasowej Polska będzie miała więcej emerytów niż pracujących, a tego nie wytrzyma żaden budżet. Zasadnicze znaczenie dla agencji ratingowych będzie miało grudniowe expose premiera Donalda Tuska. Jeżeli zostanie ono źle przyjęte, nie przedstawi programu reform, Polska z pewnością straci stosunkowo dobry rating kredytowy.
Polska na dzień dzisiejszy znajduje się w stosunkowo dobrej sytuacji, aczkolwiek perspektywy nie są zachęcające. Niestety w kraju nie ma porozumienia politycznego, umożliwiającego reformę emerytalną. Związki zawodowe, jak i wiele partii politycznych z PiS na czele, z SLD, a także PSL nie zgadzają się na konieczną reformę systemu.
W czwartek Moody’s pokazał Polsce żółtą kartkę. Wywarł nacisk na rządzących, aby zabrali się do roboty. Właśnie teraz, kiedy w perspektywie nie ma żadnych wyborów jest dobry czas do przeprowadzenia zmian. Bez nich Polskę niestety może czekać grecki scenariusz, a to perspektywa, której wszyscy nad Wisłą chcieliby uniknąć.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Co tu komentować. Socjallizm kwitnie dalej w postaci spółek niby skarbu państwa. Kolesiostwo ma zatrudnienie. Unia płaci chłopom za nieróbstwo. I tak sobie ten dług się wlecze.
Thursday, October 20, 2011 | Cycek