"To państwo, które źle funkcjonuje". Olechowski po katastrofie pod Smoleńskiem
TOK - FM|Monday, April 12, 2010
- Nie ma żadnych wątpliwości: to państwo, które źle funkcjonuje. Jeśli w jednym samolocie wysyła w delegację całe dowództwo swoich sił zbrojnych, to nie jest dobrym państwem dla swoich funkcjonariuszy i służb - oceniał w Komentarzach Radia TOK FM Andrzej Olechowski. Według polityka kampania prezydencka powinna być inna od wszystkich dotychczasowych.
Po sobotniej katastrofie pod Smoleńskiem Andrzej Olechowski wystawia bardzo złą ocenę naszemu państwu. - Nie ma żadnych wątpliwości, to państwo które źle funkcjonuje - ocenia. Dlaczego? - Jeśli w jednym samolocie wysyła w delegację całe dowództwo swoich sił zbrojnych, to nie jest dobrym państwem dla swoich funkcjonariuszy i służb - wyjaśniał w Komentarzach Radia TOK FM.
Zdaniem niezależnego kandydata na prezydenta to co się wydarzyło pokazuje "nieadekwatność nieprofesjonalnych procedur". - Tak nie powinno być. Jest mądrość w tym powiedzeniu, że Polak mądry po szkodzie - dodał Olechowski.
putBan(62);
"Polsko jesteśmy z tobą"
Polityk krytykuje państwo i obowiązujące procedury, ale podkreśla że jest poruszony zachowaniem Polaków. - Chciałbym to odczytywać, jako dowód przywiązania do Polski i do państwa. Ludzie wyszli na ulicę, żeby pokazać "Polsko jesteśmy z tobą!", "Polska to my" - komentował.
Według Olechowskiego reakcja Polaków powinna mieć wpływ na to, co będzie się działo na naszej scenie politycznej. - Co z dziś powinno zostać? Powinien zmienić się klimat i styl wyborów prezydenckich. Żeby to była poważna merytoryczna debata - proponuje polityk.
I od razu dodaje, że wie jak to zrobić. - Wyobrażam sobie serię debat w różnych miejscach kraju. Na każdy z ważnych tematów trzeba odbyć solidną debatę - mówi i zapowiada, że zgłosi taką propozycję. - Niektórym wyda się to nudne, bo nie będzie baloników, ładnych dziewcząt w tle, ale to będzie poważne. Na pewno byłby to najlepszy sposób, żeby tę bliznę którą ma Rzeczypospolita zasklepić - podkreślał w Komentarzach Radia TOK FM.
100 tys. podpisów. Bariera nie do przeskoczenia?
Sobotnie wydarzenia zupełnie rozbiły kalendarz wyborczy. Wybory prezydenckie odbędą się nie jesienią, ale najprawdopodobniej w czerwcu. To może oznaczać poważne kłopoty, dla tych, którzy chcieli walczyć o fotel prezydenta. Barierą trudną do przekroczenia może być zebranie w krótkim czasie 100 tys. podpisów poparcia dla kandydata. A bez tych podpisów start w wyborach jest niemożliwy. - Te 100 tys. podpisów to granica nieprzekraczalna dla osób, które nie dysponują dużym zapleczem - ocenił Andrzej Olechowski. Przyznał, że ma duży zespół wolontariuszy wspierających jego kampanię. Ale dodał. - Jestem niepewnym uczestnikiem wyborów, bo nie wiem czy tak szybko i chętnie znajdzie się 100 tys. osób, które będą chciały mnie poprzeć.
Dodaj komentarz
• Pan Olechowski namolnie krytykuje państwo polskie (czytaj rząd z Donaldem Tuskiem na czele!), bo boi się o to, czy posadzi swój tyłek w fotelu prezydenckim. Nie w smak mu, że wybory odbęda się wcześniej i nie zdoła na tyle zamieszać ludziom w głowach, żeby zebrać konieczne 100 tysięcy podpisów pod swoja kandydaturą. Bezczelny, pruderyjny typ!
Monday, April 12, 2010 | Beata
• NIe ma szans.Krytykuje panstwo sam przez lata nie robiac nic aby moc cokolwiek naprawic.Latwo jest krytykowac nie majac pojecia o realiach.Moze warto by sobie przypomnial czasy ministrialnie kiedy szlo mu raczej kiepsko.Wtedy o zle dzialajacym ministerstwie sluchac nie chcial....Slowo im dluzej cie go slucha tym bardziej jest sie zmeczonym...
Pomijam fakt ze nie czas na takie debaty.Jeszcze nie czas...
Monday, April 12, 2010 | Jacek