
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Tego jeszcze nie było...
Bruno Kruszelnicki|Friday, April 17, 2009
Wprawdzie niektórzy działacze polityczni - zwłaszcza ci przegrani i stanowiący zaciekłą opozycję - twierdzą, że w naszym społeczeństwie narasta lenistwo myślowe i odruchowo przyjmowane są przez nasze mózgi poglądy epatowane nam przez specjalistów od propagandy, a zwłaszcza tej szerzonej w popularnych mediach. Można dyskutować czy wszystkie komentarze dotyczące spraw politycznych i gospodarczych są w niezależnych mediach zawsze obiektywne, ale nie ulega wątpliwości, że od lewa do prawa są też media uzależnione od różnych środowisk, z reguły przedstawiające wszystko w sposób tendencyjny. Bo też mają one własne interesy i nie przebierają w środkach nie tylko dla swojej oglądalności, słuchalności, czy poczytności, ale nawet dla promowania, albo zdołowania jakiejś przyjaznej lub nieprzyjaznej im grupy albo osoby. Jednym ze stosowanych przez nie sposobów na osiągnięcie takiego celu jest zamawianie w ośrodkach badania opinii publicznej sonaży na wymyślone przez redakcje tematy. A im bardziej sensacyjne są wyniki tych sondaży - tym lepiej dla zamawiających. Że rodzą się one z wyraźnych tendencji, a często nawet i manipulacji, to już sprawa „kuchni” sondażowej, bardzo trudnej do skontrolowania, zwłaszcza gdy takie badania przeprowadzone są za pośrednictwem telefonów. Jak zatem ocena jakiejś sprawy określona przez sondaże ma się do prawdy, w którą może uwierzyć społeczeństwo? Zacznijmy od tego, że w naszym kraju namnożyło się wiele różnych ośrodków przeprowadzających badania opinii publicznej, co stanowi objaw raczej pożyteczny. Rzecz jednak w tym, że działania niemal wszystkich z nich rzadko wynikają z ich własnej inicjatywy lecz głównie opierają są na wykonywaniu czyichś zleceń. A tam, gdzie jest zleceniodawca płacący za usługę, zdarzają się badania prowadzone według określonego klucza. W najlepszym przypadku taki klucz stanowią pokrętne sformułowania pytań stawianych respondentom. Nie należy się więc dziwić, że wyniki badań prowadzonych przez różne ośrodki w tej samej sprawie, bywają często mocno rozbieżne. Realizatorzy takich akcji usprawiedliwiają to możliwością popełnienia błędu losowego, nazywanego także statystycznym, wynikającego z faktu, że badaniom podlegają grupy w granicach od 1000 do 1200 osób wybranych losowo. Błąd ten - w granicach plus-minus 3 procent - powstaje wówczas, gdy taka grupa nie jest w pełni reprezentatywna dla całego społeczeństwa i odbiega od jego podstawowej struktury. Niezależni socjologowie po wielu analizach ustalili jednak, że są też i inne źródła błędnych ocen zawartych w sondażach, o których ośrodki badań opinii publicznej dyskretnie milczą. Sprzyja im to, że te błędy są trudne do zweryfikowania, a więc i prawie niemożliwe jest dokładne ustalenie ich znaczenia dla rzetelności wyników sonadaży Nie mniej trzeba tu przekazać informację z jakich przyczyn powastają błędy wypaczające efekty pracy ośrodków badania opinii publicznej: - odmowa odpowiedzi wynikająca najczęściej z niezdecydowania respondenta kogo chce popierać, - wyrażanie poglądów nie tyle osobistych, co zbieżnych z poglądami większości społeczeństwa, - celowo błędne lub bezmyślne udzielenie odpowiedzi, niezgodnego z prawdziwymi poglądami respondenta, - źle lub czasem tendencyjnie sformułowane przez ankieterów pytanie zadane respondentom. Wszystko to ma swoje istotne znaczenie w ostatecznych wynikach sonadaży Ale znaczenia podstawowe w osiągnięciu obiektywnego wyniku badań opinii publicznej ma tylko pełna wiara ankietowanych w prawdę, a nie pięknosłowne zmyślenia, głoszone przez poszczególne partie, a co jeszcze ważniejsze - ich rzeczywiste działania na rzecz rozwoju kraju, korzystne dla zdecydowanej większości jego obywateli. Taką partią w ocenie polskiej społeczności jest właśnie Platforma Obywatelska, której ta społeczność dała zwycięstwo wyborcze 18 miesięcy temu i która - choć z trudem pokonując przeszkody stawiane przez PiS i jej rzecznika w osobie prezydenta RP - realizuje to, czego oczekuje od niej większość polskich obywateli: społeczny spokój, liberalizm gospodarczy i pełnia swobód obywatelskich. Mimo różnych ujemności w procesie badania opinii publicznej, nie dajmy sobie wmówić, że dobre wciąż społeczne notowania w ocenie Platformy Obywatelskiej są wynikiem medialnej propagandy lub sondażowej manipulacji, a nie efektem rozsądnych - choć może zbyt powolnych, a i nie zawsze w pełni trafnych - działań tej partii. Bruno Kruszelnicki
Dodaj komentarz
• Szkoda, że autor Bruno Kruszelnicki nie "zapodał" chociaż podmiotów partyjnych uczestniczących we wspomnianych sondażach. Nie zawsze w sondażach skutecznie działa "prawo wielkich liczb" zakłócane zwykle świadomym skrywaniem przez ankietowanych swoich poglądów w przeprowadzanym sonadażu. Istotnie pewnym fenomenem jest ponad 50-cio procentowa dominacja w sondażach popularności Platformy Obywatelskiej preferującej cyt. "społeczny spokój, liberalizm gospodarczy i pełnię swobód obywatelskich". Ale od niedawna urasta partia o podobnych atrybutach polityczno-społecznych o prowieniencji centrowo-liberalnej jakim jest Stronnictwo Demokratyczne pod nowym przywództwem „młodego, gniewnego” Pawła Piskorskiego. Czy ta zahibernowana dotychczas partia nie odbierze PO, PiS, SLD części ich wyborczego elektoratu w najbliższych wyborach parlamentarnych?
Saturday, April 18, 2009 | Stefan
• Nie wiem, czy SD (partia rodem z PRL) się zahibernowała, ale Piskorski się rozhibernował i wygląda dzisiaj i zachowuje się jak nadmuchany kondom. Po wyborach on i jego SD będą wyglądać jak zużyty kondom.
Saturday, April 18, 2009 | west
• Czlowieku, z takim jezykiem moglbys pisac przemowienia, ale przed rokiem 80-tym. Co robiles przez ostatnie 30 lat? - byles zahibernowany? "Podmioty partyjme" albo "podobne atrybuty spoleczno-polityczne o prowieniencji centrowo-liberalnej"? Na biuletyn partyjny moze to i sie nadaje. Prosciej nie mozna? Jedynie ostatnie zdanie jest zrozumiale. Odpowiedz na nie brzmi "nie".
Saturday, April 18, 2009 | aniak
• Witam z mojego pięknego kraju.Hm..... .sondaże już nie są tak przychylne dla PO.Ludziska widzą,że cała sytuacja wymyka się Tuskowi.Nie mówię,że go przerosła sytuacja ale właściwie to nic się nie dzieje albo zbyt mało.Ciągle wynikają jakieś niedomówienia i nie zawsze ze strony PiSu,są politycy,którzy wystawiają PO na pośmiewisko i nie mam tu na myśli Palikota.W mediach podawali dziś,że słabnie popularność PO.Zgadzam się,że sondaże nie zawsze są wiarygodne i nie uzależniam swojej opinii od nich.Natomiast widzę co się dzieje a nie dzieje się dobrze.Chyba jednak trzeba być tu i teraz.......... Pozdrawiam i życzę miłego "zapiątku"
Saturday, April 18, 2009 | alutek
• Aniak bardzo podobał mi się Twój komentarz.Pozdrawiam
Saturday, April 18, 2009 | alutek
• W komentarzu Stefana wyczuwam sporą dozę prowokacji. Takie przypuszczenie potwierdza zadane na końcu jego komentarza chyba retoryczne pytanie w którym można wyczuć nutkę naiwności, autoironii, przekory i satyry. Komentarz polityczny może być przecież pobudzająco prowokacyjny. Dlatego rodzi się ze wspomnianego komentarza w nawiązaniu do artykułu Bruno Koszelnickiego kilka do rozważenia pytań. Czy dyskusję nie generują kontroowersyjne wypowiedzi? Czy na współczesną rzeczywistość można patrzeć bez aspektu historycznego? Czy w Polsce ma szanse utrzymać się wielopartyjny układ władzy? Czy rzekomo "obudzona z hibernacji" SD nie jest efemerydą? Czy kameleony polityczne takie jak m.in. Paweł Piskorski mają szansę do ponownego zaistnienia? Czy kanwę dyskusji ma tworzyć wyłącznie real clear politics?
Sunday, April 19, 2009 | HI-polit
• P.S. Przepraszam autora artykułu Bruno Kruszelnickiego za "przekręcenie" jego nazwiska.
Sunday, April 19, 2009 | HI-polit
• A ja tam sadze, ze SD nie jest efemeryda. Prosze pamietac, ze partia ta ma oglosic swoja gotowosc dopiero za rok. Wiec trzeba jeszcz epoczekac. Do tego czasu PO i PiS wykoncza sie wzajemnie tonac w happeningach z wodka i innychy wyczynach. Czy ktos slyszal merytoryczna dyskusje miedzy Pisem i PO? Oni sobie tylko dokladaja.
Sunday, April 19, 2009 | krzysztof54
• osobiscie bardzo lubie Rosatiego. Jeszcze bardziej lubie jego corke. Ale na powaznie, to szkoda, ze tak inteligentni ludzie marnuja sie. Powinni odgrywac znacznie wieksza role. Dlatego zycze SD jak najlepiej. Nie jest dobrze kiedy jedna sila polityczna jak PO zyskuje pozycje monopolistyczna, bo PiS to juz jednak chyba historia. Moherowe berety odchodza na smietnik historii. Oby jak najszybciej.
Monday, April 20, 2009 | wojtek
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---

