W środę, 28 września 2011 roku, o zachodzie słońca wyznawcy judaizmu wkroczyli w nowy 5772 rok. Kalendarz żydowski, podobnie jak kalendarze: rzymski, starogrecki, czy muzułmański jest kalendarzem księżycowym. W kalendarzu księżycowym wskutek różnicy liczby dni w porównaniu do roku słonecznego pory roku przesuwają się w stosunku do miesięcy roku kalendarzowego. Dlatego żydowskie święto nowego roku przypada jesienią, najczęściej we wrześniu.
Rosh Hashanah jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu żydowskim. Jest to święto radosne, święto wiary w miłosierdzie Boże. To początek żydowskiego roku i rocznica stworzenia świata.
W Rosh Hashanah Bóg ocenia ludzi i zapisuje ich losy w dwóch księgach: w Księdze Życia - sprawiedliwych i w Księdze Śmierci - zatwardzialych grzeszników. Natomiast losy wszystkich, którzy są gdzieś pomiędzy, ważą się przez kolejne dni, aż do Jom Kipur, kiedy do wyroku zostanie przybita pieczęć. Odmawiane w tym czasie modlitwy, szczery żal i skrucha mogą spowodować zmianę boskiego wyroku. Stąd też tradycyjne życzenia ,,L' Shanah Tovah Tikvateivu" - ,,Szczęśliwego Nowego Roku! Obycie zostali zapisani w Księdze życia" składane są, sobie wzajemnie przez Żydów w dniu nowego roku.
Podczas święta nie wolno wykonywać codziennych prac z wyłączeniem czynności związanych z przygotowaniem jedzenia. W związku z tym na ulicach miasta tętniącego życiem, będziemy mogli spotkać rodziny, głęboko praktykujących Żydów, którzy pieszo, a nie samochodem, udadzą się do synagog czy na świąteczne przyjęcia.
Takie zderzenie nowoczesnej rzeczywistości z kultywowaniem własnych tradycji nikogo w Chicago nie dziwi, ani też nikomu nie przeszkadza. Tego dnia synagogę odwiedzają, nawet niepraktykujący Żydzi. Dlatego też, aby móc uczestniczyć w takim noworocznym serwisie należy sobie zrobić wcześniej rezerwację i kupić bilet.
Wieczorem, przy zapalonych świecach, po odmówieniu błogosławieństw żydowskie rodziny zasiądą do uroczystej wieczerzy.
W tradycyjnym, świątecznym jadłospisie pojawią się pewne symbole: chała, jabłka, granat. Każdy z tych symboli ma swoje znaczenie; chała i jej doskonały, okrągły kształt jest odpowiednikiem perfekcyjnego roku, plasterki jabłek maczane w miodzie, mają, zapewnić słodki, dobry rok, a granat podobno posiadający 613 nasion, tzn. tyle, ile jest nakazów i zakazów zawartych w Torze to - owoc symbolizujący obfitość.
W domach, w których nie jest przestrzegane rygorystycznie świąteczne menu wystąpią, jego smakowite modyfikacje. Na wielu stolach amerykańskich Żydów aglomeracji chicagowskiej pojawią się: gefillte fish - mielone, rybne gałki z białej ryby w galarecie, serwowane z pietruszką, i plasterkami gotowanej marchwi; zupa matzo ball - rodzaj rosołu z okrągłymi kluskami z macy, kugel - słodki makaron zapiekany z białym serem, jajkami i jabłkami oraz brisket, pieczona wołowina, którą, możemy podawać zarówno na gorąco jak i na zimno. Skosztujmy smaku niektórych potraw.
Zapraszam do przyrządzenia pysznej pieczonej wołowiny.
Brisket, przepis na pieczoną wołowinę:
Kawałek mięsa wołowego do pieczenia, dobrej jakości
3 - 4 cebule
3 - 4 cale, obrane ziemniaki
Wołowiny nie solimy ani też w żaden inny sposób nie przyprawiamy!
Obraną, cebulę kroimy w grube plastry i wykładamy plastrami cebuli spód brytfanny.
Na cebule kładziemy wołowinę, a następnie całość zalewamy sosem i pieczemy pod przykryciem 3-4 godziny.
Sos do wołowiny.
Poniżej wymienione składniki, odmierzamy, wlewamy do szklanki, miseczki razem mieszamy, a następnie wlewamy do brytfanny z mięsem, cebulą i ziemniakami.
- 4 palce keczupu
- 1 palec lub odrobinę sosu Worcestershire
- 1 puszka coke —12 oz lab 355 ml
Palce przykładamy do szklanki i tak mniej więcej odmierzoną ilość np. ketczupu, wlewamy do szklanki.
Wołowinę pieczemy 3-4 godziny w temperaturze 350F/177C. Po 3 godzinach sprawdzamy ilość sosu pieczeniowego. W razie potrzeby balansujemy dodatkowo puszką, coke lub wodą, i odrobiną, keczupu.
Po upieczeniu mięso schładzamy, a następnie kroimy w cieniutkie plastry. Wołowinę już po pokrojeniu możemy serwować zarówno na zimno lub na gorąco. Na ciepło - ponownie podgrzewamy w piekamiku plastry wołowiny z sosem pieczeniowym i ziemniakami.
Smacznego!
Jola Plesiewicz
Foto: Jola Plesiewicz
Dodaj komentarz
• A czy uczestniczyłś w tej uczcie poznając tajemnicze smaki? Wygląda uroczo.
Sunday, October 2, 2011 | ewa