Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Styczniowe dni gorącej buły. Gdy pada śnieg

Ewa Michałowska - Wałkiewicz|Wednesday, January 25, 2012

Wybory
Styczeń należy do najbardziej zimnych miesięcy w całym roku. Aby zatem ocieplić sobie te dni, ludzie od niepamiętnych czasów urządzali sobie tak zwane ciepłe wieczory styczniowe, lub tak zwane dni gorącej buły.

W czasach, gdy Polską targały wojny z inwazją szwedzką, turecką, a na koniec i kozacką, w zimowe wieczory zbierały się kobiety w mieszkaniu jednej z nich i szyły ciepłe mundury dla swoich mężczyzn, którzy wiosną wybierali się na wojnę. Każdy ze wspomnianych mundurów musiał mieć wyszytą aplikację, na której widniał numer pułku i nazwisko żołnierza. Gdy takowe mundury już zostały uszyte, kobiety zbierały się nadal by razem zanosić modlitwy do najwyższego Boga za tych, którzy z odwagą wyruszą do obrony polskich granic.



Młode dziewczęta, które już nosiły w swoich sercach ukryty afekt do ukochanego mężczyzny, organizowały w swoich pieleszach domowych tak zwane “styczniowe dni gorącej buły”. Wypiekały one drożdżowe, gorące bułeczki z nadzieniem maślanym lub serowym i obdarowywały nimi drogich ich sercu młodzieńców. Wierzono bowiem, że gdy chłopiec z zapałem zje szybko jedną z nich, zapewne kocha on pannę, która go w ten sposób częstuje. Zaś gdy bułki te młodzieniec odkładał, to z całą pewnością nie jest on zainteresowany tą panną.



W wiejskich gospodarstwach domowych gospodarze urządzali w swoich chatach tak zwane ciepłe wieczory styczniowe. Zbierali się wówczas wszyscy razem w domu jednego z gospodarzy i przy szklanicy gorącego wina prawili oni sobie o bohaterskich czynach, jakich dokonali podczas toczących się wojen. Pewien poeta, pisał: “byłem ja na takowym gorącym wieczorku i ciepło mi było od bajek nie tronku”.



W styczniu wiejskie kobiety chodziły także po domach, by drzeć pióra, z których następnie wykonywano poduszki i puchowe pierzyny. Podczas takowego darcia pierza śpiewały one nabożne i patriotyczne pieśni. A i one także opowiadały sobie wzajemnie, jakich to wyczynów wojennych dokonali ich mężowie i życiowi partnerzy.



Ponieważ w styczniu trwa karnawał, młode panny urządzały także sobie zabawy na miarę swoich finansów. Wiejskie pary, najczęściej urządzały sobie kuligi, zaś bogatsze mieszczanki bawiły się na balach, na których mogły one zaprezentować swoje najmodniejsze kreacje. Po takich zabawach młodzi przez długie styczniowe wieczory wspominali o tym, jak to udana była karnawałowa impreza, która im w szczególny sposób przypadła do gustu.


Ewa Michałowska - Wałkiewicz

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493