
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Sprawa Andrzeja Czumy czyli jak z ofiary zrobić przestępcę
Andrzej Jarmakowski|Wednesday, February 11, 2009
Trochę przez przypadek zostałem jednym z bohaterów tych doniesień. Andrzej Czuma w wypowiedziach wielokrotnie podkreślał, że zaistniała sytuacja stanowi moją zemstę polityczną, albo przejaw zazdrości. W jednym szeregu postawiony zostałem z ofiarami niesolidności ministra sprawiedliwości. Zdaniem Andrzeja Czumy w Chicago, nazywanym także małpiarnią zawiązała się konspiracja w celu zniszczenia jego osoby, mimo, że Andrzej Czuma doskonale zdaje sobie sprawę, że nigdy wcześniej nie spotkałem ani pani Jonik, ani pana Klasy. Nie to jednak jest najważniejsze. Moje nazwisko pojawiło się w sprawie, gdyż jestem jedną z ofiar działań Andrzeja Czumy. Obecny minister sprawiedliwości całkowicie bezpodstawnie zarzucił mi, że byłem w przeszłości tajnym i świadomym współpracownikiem komunistycznych służb specjalnych. Informacja na ten temat zamieszczona została na stronie internetowej jego rodziny. Wymieniając uczestników Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela nazwisko moje zostało zaznaczone kolorem czerwonym właśnie jako tajnego współpracownika, czyli człowieka, który świadomie działał na szkodę swoich przyjaciół. Oszczercze wypowiedzi Czumy na mój temat publikowała prasa polonijna. Kalumnie przez niego rzucane stały się podstawą kilku paszkwilanckich publikacji prasowych jak np. artykuł „Historia Polonijnego Agenta” opublikowany w magazynie „Express”. Początkowo myślałem, że to nieporozumienie i sądziłem, że po otrzymaniu statusu pokrzywdzonego, a potem dokumentów z Instytutu Pamięci Narodowej, sprawa szybko zostanie wyjaśniona. Niestety tak się nie stało. Nawet po tym jak z obecnym ministrem sprawiedliwości rozmawiali historycy z Instytutu Pamięci Narodowej, wskazując mu na bezpodstawność jego zarzutów, Czuma nie zmienił zdania i nadal publikował oszczerstwa pod moim adresem. Być może ten niczym nie uzasadniony upór wynika z uprzedzeń wyniesionych z przeszłości? Może łatwość w wysuwaniu ciężkich oskarżeń stanowi cechę charakteru? W ostatnich latach panowania w Polsce totalitaryzmu Andrzej Czuma przybył do Chicago. Kombatancki życiorys powodował, że w wielu środowiskach przyjmowano go z otwartymi rękoma. Czuma związał się z Ruchem Społeczno-Politycznym POMOST. Wkrótce doprowadził do rozłamu w tej organizacji. Liderom grupy Krzyszfotowi Racowi, Januszowi Subczyńskiemu, Adamowi Kiernikowi i wielu innym zarzucił malwersacje finansowe oraz wiele innych grzechów. Sprawa trafiła do sądu. Pod nadzorem wymiaru sprawiedliwości odbyły się wybory, lawinowo wygrane przez prawowitych liderów. Podczas procesu adwokaci poszkodowanych działaczy używali terminu „gang Czumy”. Obecny minister sprawiedliwości przegrał i sąd zabronił mu używania nazwy organizacji i zmusił do zwrócenia organizacyjnej dokumentacji. Andrzej Czuma musiał rozstać się z POMOSTEM. Nie zaprzestał jednak rzucania oskarżeń. Być może dlatego, że przez wiele lat byłem członkiem władz POMOSTU Andrzej Czuma postanowił zemścić się rzucając po latach wyssane z palca bezpodstawne oskarżenia. Kiedy w mediach wybuchła sprawa Czumy z ofiary stałem się przestępcą. Bezpodstawnie przez niego oskarżony – w jego mniemaniu - zostałem prześladowcą ministra. To Czuma jest rzekomo poszkodowany z powodu mojej mściwości, zawiści i innych cech charakteru, które trudno uznać za pozytywne. Jednym słowem klasyczny przykład odwracania kotem ogonem. Rozumiem, że najlepszą obroną jest atak, ale dla mnie pozostaje sprawa bezpodstawnych oskarżeń rzucanych przez Czumę nie tylko na mnie, ale na wielu innych szlachetnych ludzi jak Kzysztof Rac i inni działacze Pomostu. Ponieważ Andrzej Czuma nie chce wycofać się z tych stwierdzeń, pewnie tak jak w przypadku roszczeń finansowych trzeba będzie użyć sali sądowej. Andrzej T.Jarmakowski Wywiad z Andrzejem Jarmakowskim (mp3) Wywiad z Krzysztofem Kochem (mp3)
Dodaj komentarz
• Obecnie w Polsce najwiekszym zarzutem wobec A Czumy jest to ze nie placil kredytu za dom, i dom znalazl sie na "forclosure", ale jednak Czuma zdazyl go sprzedac i oddac pieniadze , zanim mu go calkiem zabrano. Moze ten fakt jest najbardziej udokumentowany, moze w polskiej walce politycznej ten fakt im pasuje najbardziej, ale to przeciez nie tu jest problem. Gdyby Czuma mial dlugi wobec banku i stracil dom, nikt specjalnie by o tym nie wiedzial , malo kogo by to obchodzilo, malo kto uwazalby to za przestepstwo. Ot poprostu nie trafiony zakup. Sprawa sie rozniosla, i szum sie zrobil z powodu tego ze wielu indiwidualnych ludzi, Polakow, zostalo przez niego naciagnietych na pieniadze, oszukanych, zabalamuconych. Moze nie maja na to sadowych dowodow, moze dowody sa oczywiste, ale prawnie, technicznie nielegalne. Prawdziwe sa tylko straty , zal i zlosc. Ale o tej jakze bardzo ludzkiej stronie calej sprawy, w Polsce jak narazie jest cisza.
Thursday, February 12, 2009 | John
• John - w tej chwili każdy moze powiedzieć, że pożyczył Czumie pieniądze, a ten mu nie oddał. I wielu takich się znajdzie. Ale jak ktoś pożycza komuś pieniądze, to powinien mieć pokwitowanie, a jak nie - to znaczy, że jest idiotą. A więc zanim ktoś powie, że Czuma go oszukał, niech pokaże dowód - niekoniecznie sądowy albo niech zamilknie. Inna sprawa - Czuma to jest osoba zaprogramowana na opcję brania i pożyczania. Ktoś zapomniał mu podpiąć funkcję oddawania. Niestety to jest taki drobny naciągacz i nie oddaje jak nie musi - od strony moralnej - absolutne zero. Tusk zrobił błąd powołując go na stanowisko ministra sprawiedliwości. Jeszcze większym błędem Tuska było odwołanie Æwiąkalskiego.
Thursday, February 12, 2009 | west
• West! Ty mlody jeszcze jestes i nie znasz zycia. Jezeli sie komus pozyczy pieniadze i wezmie pokwitowanie to TEZ jest sie idiota. Czy Ty West pozyczyles komus pieniadze?? NIe $5, a troche wieksza sume? W Illinois pozyczenie komus pieniedzy na procent, miedzy zwyklymi obywatelami, jest nielegalne. Mozna pozyczyc, po przyjacielsku ale bez %, tyle przepisy. Jeden moj kolega pozyczyl kiedys innemu $10tys. Wziol pokwitowanie i co? Tamten mu nie oddal. Po bezskutecznych ponaglaniach i zlamaniu kolejnych terminow oddania, sprawa weszla na droge prawna. I NIE BYLO zadnego przestepstwa. Dluznik przyznawal ze pozyczyl pieniadze i zapewnial ze odda, ale w tej chwili nie ma. Gdyby oswiadczyl ze nie pozyczyl , lub ze nie odda, to by bylo przestepstwo, ale dopuki zapewnia ze odda, jak bedzie mial , to przestepstwa nie ma. To bylo 20 lat temu. Teraz te $10tys , jest warte moze ze 3tys, ale tez jeszcze nie ma zeby oddac, a pokwitowanie kolega dalej ma. Ja kiedys pozyczylem swemu koledze $ 10 tys, a nastepnie mu powiedzialem zeby wykupil polise na smierc na 10 tys, ze mna jako odbiorca. Taka pilisa troche kosztuje, to on zaproponowal pochopnie ze zamiast polisy , to mi napisze pokwitowanie. Ja mu jasno powiedzialem: ze jesli mu nie ufam na tyle, aby zadac pokwitowania, to bym mu nigdy nie pozyczyl, a polisa na smierc? Smierci sie nie przewidzi. Pozyczylem mu BEZ pokwitowania, i NIE bylo problemu, oddal. Pokwitowaniem, i gwarantem, jest wylacznie osobowosc i charakter osoby bioracej pozyczke.
Thursday, February 12, 2009 | John
• John - napisz wreszcie coś, czego nie rozumiem. Nawet od przyjaciela można zażądać pokwitowania i zabezpieczenia pożyczki. Jeżeli tego nie robisz, to jesteś naiwniakiem. W końcu to Ty robisz komuś przysługę pożyczając pieniądze. I robisz to na własne ryzyko. Pieniądze możesz również pożyczć bez pobierania procentów. Poprzednio chciałem napisać, że teraz znajdzie się wielu fałszywych bohaterów, którzy będą chcieli dowalić Czumie, chociaż ten im nic nie zrobił. Wszystko inne jest zbyt oczywiste, żeby o tym pisać.
Thursday, February 12, 2009 | west
• Pokwitowanie, a zabezpieczenie pozyczki to dwie baaaaaaaaaaaaardzo rozne sprawy
Thursday, February 12, 2009 | John
• Andrzej, uspokuj sie. W tej calej sprawie nie chodzi o ciebie. To nie ty zostales ministrem, ani nikogo nie mianowales. Poczekaj troche na rozwoj wydarzen.
Thursday, February 12, 2009 | aniak
• Teraz zrozumialam co kryje sie pod nazwa P.O. - Porachunki Osobiste
Thursday, February 12, 2009 | Margaret
• Przeciez Polonia jest nieomal w 100% glosem PiS-u, w wyborach bylo tylko ok. 2600 glosow na PO. Czy dziwi wiec nagonka na p. Czume? Nie, oczywiscie ze nie. Typowa dla Polonii zawisc i stronnictwo polityczne. Zero mysli o dobrze dla Polski, tylko krzykactwo. Bylem swiadkiem blota politycznego Pomostu w latach 80tych. Bylo tez cos takiego jak Konkret(?). Jedyne rozwiazanie to trzymac sie jak najdalej od Polonijnej polityki. Czuma sie teraz o tym przekonuje. Swoja droga ciekaw jestem co pokazaly by sprawozdania kredytowej historii wszystkich oskarzajacych Czume.
Monday, February 16, 2009 | kuczman
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

