
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Socjalistyczne gruszki na wierzbie
Andrzej Jarmakowski|Friday, September 2, 2011
Byłem uradowany, gdy przeczytałem, iż „Celem naszej polityki będzie zrównanie poziomu życia Polaków i obywateli najzamożniejszych krajów Unii Europejskiej”. Polakom więc ma się żyć tak samo dobrze jak Niemcom, czy Francuzom. Co prawda PiS nie nakreśla dla osiągnięcia tego celu żadnej perspektywy czasowej, jednak oczywistym jest, że realizacja tego jakże słusznego zadania wymaga znacznego zwiększenia dochodu narodowego oraz wydajności pracy. W ogóle trzeba zakasać rękawy. Jak więc największa partia opozycyjna zamierza zorganizować robotę? Ma tutaj pomysł. Jest nim zmiana „struktury i sposobu funkcjonowania administracji gospodarczej, podporządkowując ją sprawom rozwoju”. Konia z rzędem temu, kto powie co to znaczy po polsku. Rozumiem, że usprawniona administracja pokieruje pracami narodu. Brzmi to groźnie, gdyż należę do ludzi niewierzących, aby jakakolwiek administracja pokierowała czymkowiek sensownie, ale szukajmy konkretów.
Pierwszy konkret dotyczy podatków. PiS gwarantuje, że system podatkowy będzie stabilny, podatnicy zaś zostaną uwolnieni od nadmiaru funkcji. PiS zapewnia, iż „Zwiększymy zaangażowanie środków publicznych w finansowanie przedsięwzięć służących rozwojowi, dbając jednocześnie o stabilizację finansów publicznych”. Stabilny system podatkowy, na zdrowy rozum wyklucza podwyżki podatków. Nie będzie więc znaczących podwyżek podatków, ale mimo to rząd PiS zwiększy finansowanie przedsięwzięć publicznych. Trochę przypomina to rozpalanie ogniska w akwarium, ale może ekonomiści PiS znaleźli i na to sposób. „Majątek Skarbu Państwa, racjonalnie zarządzany, będzie traktowany jako zasób służący polityce rozwoju i solidarności społecznej”. Rozumiem więc, że dochody z majątku Skarbu Państwa zapewnią środki na te inwestycje. Na czym polega to racjonale zarządzanie? „Z połączenia niektórych spółek powstaną silne podmioty o kapitale krajowym, m.in. Polska Grupa Kapitałowa oraz Polska Nafta i Gaz”. PiS więc obiecuje tworzenie państwowych monopoli, zarządanych przez rząd. Nie będzie więc prywatyzacji, jedynie państwowe monopole. To nie jest nic nowego. Państwowe monopole tworzono w okresie Polski Ludowej, a obecnie usiłuje robić to Aleksader Łukaszenka. To stary endecki pomysł jeszcze sprzed wojny. Pojawiał się on w programach ONR i rozmaitych innych ugrupowań młodych endeków. Na szczęście endecja nigdy wyborów nie wygrała i nie zrealizowano więc postulatów parcelacji Huty Pokój i budowy polskiego, narodowego hutnictwa w oparciu o dymarki tworzone w zagrodach prawdziwych Polaków.
Dla zintensyfikowania rozwoju PiS obiecuje budowę nowego, wielkiego lotniska międzynarodowego między Warszawą a Łodzią. Natomiast bezpieczeństwo energetycznie zapewni budowa dwóch elektroni jądrowych. „Odbudujemy polską gospodarkę morską i zaktywizujemy wodny transport śródlądowy”. Na Wiśle podobnie jak w XVI wieku pojawią się flisacy na barkach.
Za rządów PiS państwo będzie bogate i sfinansuje Polakom bezpłatny dostęp do szerokopasmowego internetu w szkołach, bibliotekach publicznych oraz na uczelniach wyższych. Również studenci będą mieli dobrze, gdyż rząd wprowadzi kupony rabatowe na zakup komputera. Natomiast w sprawie szkolnictwa rząd odejdzie od fikcji udawania, że wszystkie dyplomy mają taką samą wartość i sprzyjać będzie uczelniom państwowym. Pieniędzy zresztą nie zabraknie: gdyż „Wzrostowi gospodarczemu będzie towarzyszyć wzrost wydatków państwa na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego”. „Będziemy stymulować rozwój materialnej bazy kultury, w tym zwiększenie liczby teatrów, filharmonii oraz sal widowiskowych i koncertowych, a także utworzenie miasteczka filmowego.
Oczywiście PiS będzie wspomagał rodziny wielodzietne i rodziny w ogóle, gdyż państwo nie specjalnie popiera życie na kocią łapę. „Proponujemy politykę rodzinną nastawioną na poprawę jakości życia i bezpieczeństwa ekonomicznego rodzin, tworzenie przyjaznego klimatu dla rodzicielstwa i budowanie kultury życia. (...) Urlop macierzyński zostanie wydłużony o 8 tygodni i będzie mógł być przedłużany w szczególnych przypadkach”. Zwiekszone świadczenia dla rodzin wielodzietnych będą tym większe im rodzina jest uboższa. „Zwiększymy pomoc dla rodziców rezygnujących z pracy, aby mogli opiekować się dziećmi wymagającymi szczególnej opieki”. To już rzeczywiście raj na ziemi. Nie będzie trzeba chodzić do pracy, gdyż państwo zapewni godziwe zasiłki, tak, że starczy jeszcze na tacę dla księdza. Oczywiście środki jak pamiętamy pochodzić będą z dobrze zarządzanego majątku narodowego. Kobiety nie będą musiały już obawiać się porodu, gdyż jak czytamy w programie: „Urealnimy dostęp do bezpłatnych świadczeń medycznych dla kobiety ciężarnej i w ramach porodu, w tym do znieczulenia zewnątrzoponowego”.
Tak spłodzone dzieciaki czeka świetlana przyszłość także sportowa, gdyż zajęcia pozalekcyjne na licznie powstających obiektach prowadzić będą fachowi trenerzy opłacani przez państwo. Agnieszka Radwańska nie będzie już w U.S. Open słaniać się po korcie, jakby leczyła kaca po tygodniowej libacji. „Aksjologiczny fundament polityki rodzinnej upatrujemy w wartościach chrześcijańskich” – zapewnia PiS.
Jak dzieci zachorują także nie trzeba się martwić. „Naszym celem jest przyjazny dla pacjenta i godny zaufania system ochrony zdrowia. (...) Zwiększymy finansowanie opieki zdrowotnej i utrzymamy dotychczasowy zakres jej finansowania z budżetu państwa. „Grupy zawodowe pracujące w instytucjach ochrony zdrowia zasługują na godziwe wynagrodzenia. (...) Utrzymamy silną pozycję publicznych zakładów opieki zdrowotnej i nie dopuścimy do ich prywatyzacji. (...) Utworzymy sieć publicznych szpitali i Krajowy Rejestr Świadczeń Opieki Zdrowotnej. (...) Wprowadzimy stały monitoring stanu zdrowotności społeczeństwa”. Rozumiem więc, że państwowa służba zdrowia zorganizuje obowiązkowe, okresowe badania Polaków, aby nikt grypy nie ukrywał.
Ważna rzecz dla Polaków w Chicago. PiS obiecuje bowiem, że: „Wprowadzimy preferencyjne kredyty dla osób podejmujących własną działalność gospodarczą i ulgi podatkowe dla inwestujących w kraju Polaków powracających z zagranicy”.
Także rolników czeka przyszłość świetlana, gdyż zrównany zostanie poziom ich życia z bogatymi mieszkańcami miast w Europie Zachodniej. Osiągnięcie tego jakże ważnego celu zapewni utworzenie nowego superministerstwa zajmującego się całym sektorem rolno-spożywczym. „Współfinansowane z budżetu państwa będą nadal m.in. dopłaty bezpośrednie dla rolników, do paliwa rolniczego i do KRUS”. Tylko parszywa PO może chceć zreformować KRUS. Jak będzie rządził PiS państwo zapłaci za rolnicze emerytury.
Zobowiązań finansowych jest w ogóle kilkaset, w tym rzecz jasna zwiększenia nakładów na obronność, gdyż z polityki zniknąć musi pojęcie klientyzmu. W programie nie ma żadnego wyliczenia ile to kosztuje. Można odnieść wrażenie, że dzięki sojuszowi z Radiem Maryja PiS zawarł umowę z Panem Bogiem i jak w czasach Mojżesza z nieba poleci manna.
W programie nie ma deklaracji o poszanowaniu prywatnej własności. Tam nie ma budowania systemu sprzyjającego ekonomicznej aktywności wolnych ludzi, jest za to niemal wyłącznie mowa o rozbudowywaniu roli państwa w życiu obywateli. Rozudowane do granic absurdu jak w przypadku „państwowych” trenerów na boisku państwo ma stanowić bolączkę na wszelkie kłopoty. Oczywiście w programie mnóstwo deklaracji o uproszeniu systemu biurokracji, wspomaganiu prywatnych przedsiębiorców, elektronicznej administracji, jednak to wszystko ginie w wielkim, wszechogarniającym państwie decydującym o tym, co jest polskie i narodowe, a co obce i godne wykluczenia.
Jak już wspomniałem nie są to stwierdzenia odkrywcze. Gdyby komuś chciało się, zajrzeć do przedwojennej publicystykyki Jana Korolca publikowanej na łamach, młodoendeckiego, oenerowskiego dziennika ABC znalazłby sporo podobnych stwierdzeń. Dużo tam było o potrzebie budowy Polskich Grup Kapitałowych, łączeniu państwowych przedsiębiorstw w monopole i innych rozwiązaniach widocznych także w programie PiS. Wszystko to były ekonomiczne brednie, taki narodowy bełkot, zaś rozwój świata potoczył się w zupełnie innym kierunku.
Wiele propozycji, jak tworzenia narodowych monopoli, czy grup kapitałowych brzmi wręcz groźnie, tylko potwierdza zasadę, że politykom łatwiej przychodzi budowanie piekła. W końcu kto osądzi, co jest polskie, narodowe, a co szwabskie lub szwedzkie? W końcu w ramach polityki historycznej przecież Szwedom Potop pamiętamy, zaś w państwowych centrach inowacji PiS stworzy produkty, przy których Volvo to pryszcz.
Program PiS to podane w endeckim sosie setki kosztownych obietnic socjalnych, realizowane przez wielkie socjalistyczne państwo. Nikomu się to nie udało, zaś dzisiaj powtarzanie tych obietnic to nic innego jak pisanie ekonomicznych bredni.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Zawsze mówiłem, że PiS to komuna
Thursday, September 1, 2011 | Obserwator
• Jestem pod wrazeniem pomyslu PiS, aby opublikowac program "pod publike". Przeciez gdyby ich program byl merytoryczny, to zaden sluchacz Radia Maryja by go nie zrozumial. Taka forma programu partii na pewno spodoba sie trzodzie baranow glosujacych na PiS. Gratuluje Panie Kaczynski- jest pan populista nie od parady.
Thursday, September 1, 2011 | zainteresowany
• Dla rownowagi i w imie dziennikarskiej rzetelnosci,ktora jak wiadomo jest panu obca,no ale moze chociaz raz sie uda zaprezentowac program tak bliskiej pana sercu i kieszeni partii PO;o ile takowy istnieje i nie jest znane wszystkim haslo:krecmy lody!!
Thursday, September 1, 2011 | adas
• Adaś, PO swój program odlosi 10 wrzesnia, więc przyjdzie czas na komentarze, ale na pewno nie będzie on tak jednoznacznie debilny jak program PiS. PO jest leniwa, ogolnie do dupy, ale przynajmniej nie chce panstwowego przemyslu. Niewiele robi, boi się poważniejszych reform, ale to lepsze od robienia glupot. Juz wolę leniwych politykow, bojących się niestety koscielnej sutanny, od bardzo ambitnych szalencow. Ponieważ ja nie wierzę w przywodcze zdolności panstwa i pragnę, aby jego rola byla jak najmniejsza z dwojga zlego wolę jednak PO, choc wiem, ze jest to tak samo ugrupowanie niewiele warte. PiS natomiast jest caly do wymiany. Ja nie chcę, apb panstwo fundowalo zasilki, tylko tworzylo warunki do wykazywania inicjatywy.
Thursday, September 1, 2011 | kapitalista
• dobre warunki juz PO stworzylo do wyjazdow na zmywak,dziekujac zreszta ,ze przyjeli nasza mlodziez po studiach na ten ze zmywak.Wdziecznosc premiela nie miala granic.
Thursday, September 1, 2011 | adas
• I rzecz jasna jak zacznie rzadzic PiS już nikt na zmywak nie wyjedzie, wszyscy bedą szczęsliwi i dostaną 10 tysięcy pensji, albo jeszcze lepiej nikt nie będzie musial pracowac i kazdy dostanie wedlug potrzeb jak zapowiadal Karol Marks
Thursday, September 1, 2011 | Kapitalista
• a to w programie jest te 10tys,bo nie zauwazylam,bzdury wymyslac i pisac to malo fascynujace zajecie,ale na coz stac POwskie bezmogowia.
Thursday, September 1, 2011 | Iwona
• dopoki w Polsce nie bedzie mozna przez internet zarejestrowac firmy za darmo a potem na przyklad sie rozyslic i za tydzien wyrejestrowac i zarejestrowac inna jak sie chce w godzine albo i 5 firm na raz ORAZ placic podatki w momencie zysku - co moze nastapic po latach - to zadna partia ta czy inna nie pomoze w niczym - wszystkie te opcje zawsze trzymaja stary pazerny kontrolujacy utrudniajacy wszystko fiskus - mentalnosciowo pokomunistyczny wrogi jakimkolwiek zarabiaczom ktorzy mogliby miec wiecej niz inni...wszystko zreformowali ALE TEGO NIE po komunie - wygodnie - w Polsce nie ma wolnosci ekonomicznej ani zachety do niej - Polska dusi dusi dusi zniecheca ekonomicznie - wszedzie jest jakis problem i jakas bariera
Thursday, September 1, 2011 | Gozdzik
• To że Kaczyński z PiSem ma program komunistyczny wynika z 2 powodów. 1) Jest on z charekteru tyranem, a komunizmu umozliwia dużo ściślejszą tyranie i kontrole niż np. taki hitleryzm. 2) Kaczyński poprostu inaczej NIE POTRAFI. Wychował się w komuniżmie, nie zna żadnego języka obcego, nie mieszkal, nie pracował na zachodzie, nie rozumie zachodu i demokracji. Poprostu komunizm to jedyny system jaki on rozumie. Dodać jeszcze trzeba, że państwowe przedsiębiorstwa można obstawić swoimi ludzmi i kręcic lody, a z prywatnymi jest już duzo trudniej. A w PiSie to sami tacy tędzy ekonomiści, że potrafią kraść tylko na państwowym.
Thursday, September 1, 2011 | Obiektywny
• Iwona, a gdzie mozg w tym programie! To ciekawe, bo wszystkie partie opowiadają ile to rozdadzą pieniędzy, a przecież podstawa w tym, żeby ludziom zwrocic wolnosc, aby mogli swobodnie dzialac.
Thursday, September 1, 2011 | Zorro
• Weżmy taki VAT w Polsce, ciągle afery, ciągle policja i prokuratura goni za wyłudzającymi Vat w Polsce. Tak już 20 lat. Aw rządzie są same barany i idioci, czy to z PO czy z PiSu , czy z SLD, wszyscy bez wyjątku. Ciągle słyszymy o aferach, że ktoś zakłada 10 firm, i sprzedaje sam sobie np. podkoszulki, Za 10tym razem podkoszulek "kosztuje" już 300zł. za sztuke. Oczywiście ten pokoszulek NIGdy FIZYCZNIE nie powędrował z magazynu, mimo że sprzedany 10 razy Następnie firmy odbierają "zapłacony" VAT i z milionem znikają. Dlaczego takiego numeru nie można zrobić w USA? Bo w Polsce firma za każdym razem płaci VAT, a następnie go odbiera, jeśli ma zwolnienie. Fizycznie płaci pieniądze i fizycznie je odbiera. W USA jeśli firma ma zwolnienie , lub towar jest do dalszej przerobki, to poprostu podaje to firma i NIC nie płaci i NIC nie odbiera. VAT, tutaj zwany sales tax jest płacony na samym końcu gdy towar trafia do konsumenta. Nic nie można wyłudzić od państwa, bo nic sie nie wpłaciło. Najwyżej na końcu można raz oszukać i nie zapłacić VATu - podatku. Prosta sprawa. I urzędnicy maja 3 razy mnie pracy z pobieraniem i oddawaniem podatku. Ale w Polsce barany komunistyczne z KAŻDEJ parti nie potrafią tego wprowadzić przez 20 lat. Że nie potrafią wymyśleć , to mógłbym zrozumieć , ale że nie potrafią wprowadzić czegoś co od 50 lub 100 lat istnieje i dobrze funkconuje w innym kraju, to doprawdy debilizm. Rozumie że Kaczyński i PiS nie może tego wprowadzić, bo to przygłupy nie znające języków, nie potrafiący czytać zachodnich gazet i niepotrafiący wychylić umysłu za granice wioski , gminy , czy państwa polskiego. Ale politycy z innych formacji też są za głupi żeby kożystać z istniejących na świecie rozwiązań.
Thursday, September 1, 2011 | JohnAA
• Dobry tekst Panie Jarmakowski. Chyle czola przed panska fachowa analiza sytuacji w Polsce. Szkoka ze nad wisla sa zawsze we wszystkim najmadrzejsi...
Friday, September 2, 2011 | Franciszek L.
• Panie Andrzeju! Gratuluję, jest Pan mistrzem w gromadzeniu koło siebie pokaźnego grona użytecznych idiotów, którzy podobnie, jak stado owiec podąża za swoim przewodnim samcem nawet w najgłębszą topiel, podążają za Panem w zasugerowany temat. Ja mieszkam oraz egzystuję w Polsce i znam oraz odczuwam panujące tu realia. Widzę co się dzieje i jak jest trwoniony o raz zgrabiany narodowy majątek Polaków. Zlikwidowane cukrownie i kilogram cukru najdroższy w Europie, a byliśmy w tej dziedzinie potentatem. Rozwalone stocznie i inne zakłady dające Polakom pracę, które mogły jeszcze prosperować. I czy nie wygląda to na zaplanowane działanie prowadzące do bankructwa Polski? Młodym ludziom tworzy się godziwe warunki życia, ale za granicą. Syn mojego znajomego, potocznie mówiąc chłopak obrotny, próbował zaistnieć w handlu, ale tak jak wielu innych niezrzeszonych w sitwie, po kilku latach zrezygnował. Nadarzyła mu się okazja wyjechać do pogrążonej w kryzysie Anglii. Zaczął pracować, jako zwykły niewykwalifikowany robotnik i po kilku miesiącach sprowadził do siebie (legalnie) żonę i dwoje dzieci. Otrzymał na nich wszystkich dodatki pieniężne. Takich przypadków jest mnóstwo i za kilka bądź kilkanaście lat Polska stanie się pustynią gospodarczą, bo nie będzie ludzi do pracy. Czy nie jest to działanie, aby w Polsce nie było Polaków? Nie interesuję się politykom i politykami, od czasów komuny uważam tą branżę z marionetkowy teatr. Ale z zachowania widzę, że w „bandzie kaczorów” jest najwięcej Polaków i nikt mi nie wmówi, iż to oni współpracując z moherami i Rydzykiem, przez dwa lata doprowadzili Polskę do takiego stanu.
Friday, September 2, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• Nareszcie ktoś spróbował rzetelnie przeanalizować bajkopisarstwo PiS. Całe to dzieło to sny o potędze nie poparte żadnymi konkretami oraz ogólnikowe obietnice. Już samo hasło w ustach pisowców - Polakom należy się więcej - budzi grozę. Jak rozumiem, będzie to więcej IV RP czyli więcej agentów, podsłuchów, donosów, walki z demokracją, ludzi wyrzuconych z pracy za to że nie są PRAWDZIWYMI Polakami, więcej pomników katastrofy smoleńskiej, marszów z pochodniami (dzisiaj są tylko co miesiąc), więcej podejrzliwości, kolesiostwa, kumoterstwa i więcej niekompetencji, etc. Dawni "bezpartyjni" szefowie służb specjalnych i prokuratorzy, któzy polowali na polityków innej niż PiS partii, wpisani dzisiaj w nagrodę na listy wyborcze PiS są tego dowodem. Tego wszystkiego było widać panu prezesowi za mało. Ale nam tutaj w kraju już tego wytarczy. Teraz chcemy więcej konkretów w sprawie przyszłości Polski. Sny o potędze już były. Mieliśmy żenujące zbiórki na jakieś morskie ligii, z których kapital nie wiadomo gdzie się podział. Mieliśmy i pomysły kolonializacji Madagaskaru, wymachiwanie szabelką przed nosem Hitlera, który po cichu się uzbroił, bardziej współcześnie mieliśmy politykę zagraniczną opartą na wypinaniu piersi, obrażaniu sąsiadów i sojuszach z małymi państewkami gdzieś za siedmioma morzami i siedmioma góami. I jak widzę program pis marzenia te są nadal żywe. Co z tego że bezpodstawne, ale żywe. Żywe, bo wyborcy w Polsce są w sporej części marzycielami i ignorantami a nie realistami twardo stojącymi na ziemi. Skoro prezes mówi, że da pracę i da zasiłki, a jednocześnie zmniejszy podatki to niewielu zastanowi się nad prostym związkiem przyczynowo-skutkowym - skoro będzie miał mniej pieniędzy (z podatków) to skąd je weźmie żeby rozdać rodzinom wielodzietnym, rolnikom w dopłatach na paliwo czy KRUS-ie lub aby wyposażyć wojsko ? Sam program bezpłatnego dostepu do internetu w szkołach to conajmniej 10 miliardów złotych. Tyle samo wynióśłby koszt zakupu dla dzieci czytników dla e-booków. Może z perspektywy USA wydaje się to niedużo, ale warto wiedzieć, że tegoroczny budżet ministerstwa egukacji wynosi niespełna pół miliarda złotych (całoroczny budżet na rok 2011 to 273 mld zł + 68 mld zł w formie dotacji od EU)... A zatem aby zacząć realizować obietnice po dojściu do włądzy MUSI zwiększyć podatki, a jak w takiej sytuacji zachęcić do inwestowania grupy kapitałowe ? Chyba tylko bagnetami, ale to działanie na krótką metę. Tworzenie superministerstw to kolejny pomysł rodem z orwellowskiego roku "1984". Superministerstwa i superministrowie są potrzebne tylko po to by rozdęta już dzisiaj administracja była jeszcze potęzniejsza, a pan prezes miał czym wynagradzać swoich najbardziej zaufanych ludzi. Podobnie jest niestety i w wojsku. Już dzisiaj mamy tam kuriozalną sytuację, że jeden generał przypada na 852 żołnierzy - taką liczebność ma w wojsku niewielki pułk... A trzeba pamiętać, że po drodze była katastrofa casy, w której zginęło całe dowództwo wojskowego lotnictwa i katastrofę w Smoleńsku, gdzie zginęlło całe dowództwo sztabu generalnego. A przecież praktyka pokazała, że zarządzanie jest tym prostsze im droga decyzyjna od szefa/dowódcy do robotnika/żołnierza jest krótsza. Obietnicą bez pokrycia są też kierowane do Polonii pomysły kredytów inwestycyjnych. Niby bowiem w jaki sposób państwo miałoby zdobyć na nie środki i jak miałoby ich udzielać ? Powstałby Narodowy Bank Kredytowo-Inwestycyjny dla Polonii ? Skąd miałby się w nim wziąć kapitał na pożyczki - z okrojonego po zmniejszeniu podatków i zwiększeniu dotacji budżetu ? A może składałyby się na to inne banki ? Wówczas musiałyby spaść oprocentowania oszczędności, a wówczas należałoby się spodziewać wycofywania lokat z banków i ich upadków. Są wprawdzie kraje, takie jak Kuba czy Wenezuela, które i na to znalazły sposób - zdecydowały się upaństwowić banki i drukowały pieniądze dowoli, ale to na dłuższą metę gospodarki nie rozwija, a zabija. O tym, że takie rozwiązanie nie jest dalekie od myslenia prezesa świadczy choćby to, że kiedy zaczął się światowy kryzys on właśnie proponował takie rozwiązanie. Dzieki temu wiemy, że gospodarczym mentorem prezesa jest... Edward Gierek. Ale czy to do jego epoki chcemy Polskę ponownie wprowadzić ? Na koniec warto przypomnieć panu prezesowi partii iedynie słusznej, że jesli chodzi o lotnisko, które ma odciążyć warszawskie Okęcie to wybrano już lokalizację w odległym od stolicy tylko o 30 km Modlinie. Prace już trwają. Polonii wytłumaczę, że kiedy przed laty zaczęto pomrukiwać że takie lotnisko powinno powstać, bo Okęcie się korkuje, to pewni biznesmeni zaczęli skupować ziemię w okolicy dużych lotnisk wojskowych. Miały one być zlikwidowane, ale były doskonałym kąskiem inwestycyjnym - były duże i stosunkowo niedrogie oraz miały czyste księgi wieczyste. Tak powstały 3 pomysły na lotniska zastepującego Okęcie zlokalizowane w okolicach: Radomia (140 km od Warszawy), Sochaczewa (50 km) i Modlina (30 km). Z powodu bliskości najbardziej sensownym było lotnisko w Modlinie. Lobbyści innych miejsc nie dali jednak za wygraną. Stąd ich obecność w okresie przedwyborczym w pobliżu opozycji. Zapewne obecność bezinteresowna. I to byłoby dzisiaj na tyle. Pozdrowienia dla Polaków zagranicą. Krzysztof
Friday, September 2, 2011 | Mich
• To prawda, że programy wszystkich partii są niewiele warte. Nie tylko w Polsce. Obama w USA złamał nimal wszystkie wyborcze obietnice. Polacy nie rozumieją jeszcze demokracji, nie rozumieją wolnego rynku, więc wielu ludzi daje się nabierać na obietnice swiadczen socjalnych. To co najgroźniejsze jest w porogramie PiS to wszechogarniające państwo regulujące wszystkie dziedziny życia. Państwo mówi ci jaka była Twoja historia oraz to jak masz się zachowywac, w jakiegop Boga wierzyć. To służy wyłącznie kontrolowaniu ludzi. Te ekonomiczne brednie - jak pisze autor - w gruncie rzeczy nie są bredniami, gdyż służą budowie państwa totalitarnego. Spróbuj podskoczyć mafii związkowo-rządowej w takiej spólce jak KGHM czy Orlen. Te panstwowe molochy kontrolują swoich pracowników, kontrolują proces nauczania w szkole, w mastach gdzie dzialają nikt nie może sprzeciwić się ich wladzy. Wiem coś o tym.
Friday, September 2, 2011 | Czytelnik z Legnicy
• Dziadku Franku złodzi Podobnie jak Pan mieszkam w Polsce, znam te realia, ale także, w przeciwienstwie do dziadka, także analizuję to co się tutaj dzieje. Cóż, dziadka usprawiedliwia stetryczały wiek i zwapnienia arterii. To tak za "użytecznych idiotów". W kwestii cukru zapraszam do Lidla - w mojej dzielnicy jest tam po 3,20 za kilogram. Byłem w tym roku na campingach w Grecji i Włoszech - płaciłem za kilogram cukru 1,5 - 2,20 euro (dzisiejsza cena euro 4,20 zł). Bardzo podoba mi się Dziadku ten kawałek o zamykaniu polskich "przedsiebiorstw, które mogły jeszcze prosperować". Tak, to prawda - kopalnia soli w Wieliczce, płukalnia złota w Złotoryji, dymarki w kieleckiem, flisacy na Wiśle - oni też mogli nadal funkcjonować. Był tylko jeden choć istotny problem - opłacalność. W pewnym momencie koszty produkcji stały się wyższe niż zysk ze sprzedaży. Inni produkowali taniej, więcej i lepiej. To się nazywa konkurencja. Kiedyś była tylko lokalna, potem krajowa, a dzisiaj jest globalna. W największych stoczniach Hundai-a w Korei Południowej produkowano rocznie 70 statków przy zatrudnieniu niespełna 10 tys ludzi. Gdańska stocznia zatrudniała ponad 2 tysiące ludzi produkując kilka statków rocznie. To nie zmienia faktu, że na poczatku XXI wieku zaczął się światowy kryzys w branży stoczniowej - inwestorzy zamawiali statki, ale od 2005 r. zaczęli zwlekać z ich odbiorem. Doszło do sytuacji, że w koreańskich stoczniach w 2009 r stało gotowych blisko 70 statków, które czekały na odbiór, a stocznie na pieniądze. W tej sytuacji polskie stocznie nie miały Dziadku szans przetrwać. Podobnie było z innymi zakładami. Co do sytuacji młodych i starych w Wielkiej Brytanii to proste - budżet UK wynosi w tym roku 2.089 mld złotych. Budżet Polski wynosi w tym roku 273 mld złotych czyli ponad 8 razy mniej. Daje to blisko 4 razy większy dochód na jednego mieszkańca w W.Brytanii niż w Polsce. Tylko budżet Brytanii na emerytury wyniesie w tym roku blisko 400 mld złotych czyli prawie dwa razy więcej niż całej Polski. Jeszcze jakieś pytania Dziadku ? Nie wierz w bezpodstawne obietnice oszołomów. Kiedy ktoś mówi Ci, że coś ci da to zapytaj czy ma, a jak nie ma to komu zabierze, na co nie da. Nie można rozdać 10 bochenków kiedy ma się tylko jeden.
Friday, September 2, 2011 | Wnuczek Krzych M. z Warszawy
• Dziadek Franek z Łodzi jest przecudowny !! Płacze nad tym że syn znajomego wyjechał do Angli i zabrał tam rodzine, to Polska się wyludnia. No niby ma racje, to jest problem , młodzi zamiast pracować w Polsce to jadą do Angli. Ale jakie rozwiązanie problemu proponuje dziadek Franek?? Kaczyński problem rozwiąze , poprostu zamknie granice,i ludziom odbierze paszporty. Juz nie będa uciekać do Angli. A może by tak przepędzić Kaczyńskiego i innych komunistów, tez tych z PO, zlikwidowac burokracje i pozwolić sie ludziom dorabiać w Polsce? A nie tylko kto w PiSie, to dostanie prace a KGHM i PZU kto w SLD to praca w banku lub spółdzielni mieszkaniowej, a kto w PO to praca przy orlikach. A gdzie mają zwykli ludzie pracować??
Friday, September 2, 2011 | to Ja
• Ciekawe komentarze ludzi z Polski i zagranicy. Ciekawa merytoryczna argumentacja po obu stronach. Milo popatrzec i poczytac. Na marginesie to rzeczywiscie ten program wyborczy Pis to jakby sluchac premiera Messnera, Rakowskiego czy Jaruzelskiego w ostatnich latach przed 89 rokiem:)
Friday, September 2, 2011 | Tomala z Willow Springs
• Mam smutną wiadomość ---SYN LECHA WAŁĘSY ,JAROSŁAW EURODEPUTOWANY W BARDZO CIĘŻKIM STANIE,można powiedzieć krytycznym,po zderzeniu jego motoru z Toyotą Rav 4 .
Friday, September 2, 2011 | baba-jaga
• Kaczyński zapomniał obiecać jeszcze, że jak on dojdzie do władzy to każdy dostanie kota.
Friday, September 2, 2011 | ela
• Jarosław Wałesa w krytycznym stanie po wypadku , a PiSlamiści w Polsce pieją z zachwytu i wyPiSują chamskie komentarze na forach internetowych.
Friday, September 2, 2011 | JohnAA
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• O jej! Nie spodziewałem się, że aż tak wielu oceni mnie poniżej normy umysłowej. Przyjmuję to do rozważenia. Być może macie rację, ponieważ żaden idiota nie zdaje sobie sprawy, że nim jest i im głupszy tym wydaje mu się być większym geniuszem. Ja jeszcze nie czuję nadzwyczajnej mądrości, ale zastanowić się nad stanem swego rozumu nie zaszkodzi. Ponieważ tak myślę nie twierdziłem, lecz wyrażałem swoje spostrzeżenia. Nie odwoływałem do wynalazku Łukasiewicza ani do dawniejszych, lecz również pomysłowych dymarek tylko wskazywałem nasze realia i myślałem o Niemcach, Włochach czy Francuzach, którzy swoje stocznie i zakłady pracy (Fiat) ratowali przed upadkiem wszelkimi sposobami. Oni nie wmawiają swoim rodakom, że patriotyzm to anachronizm, a nowoczesność to kosmopolityzm, ale dążą aby umocnić narodową tożsamość. Nie żal mi syna znajomego, ale starałem się wskazać, jaki los gotuje Polakom dotychczasowa „Grupa Trzymająca Władzę”. Może moja mentalność nie dorównuje Waszej, lecz odnoszę wrażenie, że myśli moje są bardziej polskie. Pozdrawiam
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• jak ktos cierpi na tak rzadka chorobe-jedyny przypadek na swiecie-jak pomrocznosc jasna moze nie powinien jezdzic .
Saturday, September 3, 2011 | bolek
• Ktoś sobie robi kpiny
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• 7 kopii pod rząd, chyba nie nadaję się do takiej zabawy.
Saturday, September 3, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• PiS da drogi, PiS da szkoły, PiS da żarcia pełne stoły, PiS da spod Smoleńska zwłoki. Na nich żywią się pisioki. Musi wygrać tylko glizda. Wszystko inne to już PiS da: (znalezione w sieci)
Sunday, September 4, 2011 | to Ja
• Dziadek Franek z Łodzi: Jesteś bardziej polski niż inni, jesteś jedynie polski, cała reszta, ze mną włącznie, to nieprawdziwi Polacy. Prawdziwi nie myslą o ekonomii, gospodarce, rozwojowi cywilizacji, etc... Prawdziwi Polacy wierzą, że ktoś im da tylko za to, że są prawdziwi, no bo dlaczego miałby dać nieprawdziwym. Żyjesz marzeniami i na marzenia zagłosujesz. Takie twoje prawo. Nie pisałeś nic o dymarkach i Łukasiewiczu - to ja pisałem żeby Ci uświadomić czym jest postęp gospodarczy, ekonomika produkcji i głobalizacja, ale Ty o tym nie masz pojęcia. Zresztą dlaczego miałbyś mieć - marzyciele żyją inną rzeczywistością, wyimaginowanymi obietnicami, ideami, etc. Skąd to wiem, bo sam bywam marzycielem. Tylko życie postawiło mnie dość wcześnie na nogi. I od 8 roku życia wiem, że nikt mi nie da nic za darmo, a jeśli da to będzie czegoś ode mnie oczekiwał. Mało tego, wiem że jeśli mam do wydania 2 tys. zł to nie mogę sobie pewnych rzeczy kupić, bo jesli kupię to na coś innego mi zabraknie. Kiedy miałem 8 lat moi rodzice zmarli - od tamtej pory uczę się bolesnej ekonomii i gospodarki swoimi pieniędzmi. To nauczyło mnie, że jeśli na kogoś mogę liczyć to na siebie, Dziadku.
Sunday, September 4, 2011 | wnuczek
• Pozwolę sobie na zakwestionowanie tezy autor artykułu: \" kampania wyborcza przypomina podróż żołwia. Jest wyjątkowo nudna i niemrawa. Merytorycznej dyskusji w niej niewiele, prawie wcale, zaś wystąpienia polityków ograniczają się niemal wyłącznie do personalnych ataków\" Podejrzewam, że to głównie efekt zamiłowania PO ... do błazenady a nie do merytorycznych dyskusji. Na spotkania z Donaldem Tuskiem u Tomasza Lisa nawet Napieralski nie chciał przyjść... No i pogadali sobie ... jak wcześniej Tusk z ... Pawlakiem. Ubaw po pachy. ------------------ Możecie sobie sami obejrzeć jakich treści NIE WOLNO emitować w TVN, Polsacie a nawet w TVP czyli TELEWIZJI PUBLICZNE pod koniec kadencji rządów Tuska. --------------------------------- YouTube -------- "Gazeta Polska Codziennie - zblokowana reklama w TVP"
Wednesday, September 7, 2011 | bartek
• Dziwne to Wasze forum. Zastanawiające komu zależy, aby zasugerować, że mentalność Polonii jest tak samo zdegenerowana, jak Nasza Polska po kilkudziesięcioletniej dewastacji czynionej przez sowieckich krzewicieli „Władzy Ludowej”. Znów kilka razy bezskutecznie próbuję odpowiedzieć. . Drogi „wnuczku”. Złamię swoje postanowienie i napiszę. Młodszym należy się wskazać przykład i ja takie przykłady pokazywałem, ale Ty wcale nie zwróciłeś uwagi na sens treści. Jesteś tak zapatrzony w swoje ego, iż wydaje Ci się, że inaczej – nie po Twojemu – myślący to ciemnota. Chwalisz się realnym postrzeganiem rzeczywistości i swoim ekonomicznym podejściem do życia, a nie potrafiłeś zauważyć, że ja wyłącznie pisałem o ekonomii. Nie zauważyłeś tego, bo wiedza ta rujnowała Twój zmanipulowany obłudą światopogląd. Pociechą dla Ciebie jest tu to, że nie jesteś osamotniony w tym przekonaniu. Jesteś młodym człowiekiem i z pewnością niedługo zaczniesz myśleć refleksyjnie. Pozdrawiam i życzę pomyślności
Saturday, September 10, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

