Mateusz Stanaszek / iGol.pl|Thursday, July 21, 2011
Po emocjonującym meczu Śląsk Wrocław przegrał na Tannadice Park z Dundee United 2:3 (1:3), jednak dzięki wygranej sprzed tygodnia, to podopieczni Oresta Lenczyka awansowali do III rundy eliminacji Ligi Europy. Decydującą bramkę dla ekipy z Oporowskiej zdobył w 74. minucie Sebastian Dudek.
Śląsk Wrocław przystąpił do tej rywalizacji osłabiony brakiem kontuzjowanego Cristiana Diaza. Zamiast Argentyńczyka od pierwszej minuty zagrał Dariusz Sztylka, natomiast strzelec jedynej bramki w pierwszym meczu, Johan Voskamp, zasiadł na ławce rezerwowych.
Od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze Dundee United ruszyli z impetem do ataku na bramkę strzeżoną przez Mariana Kelemena i już w 2. minucie odrobili straty z Wrocławia. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Johna Rankina futbolówka trafiła do Scotta Severina. Ten uprzedził Sebastiana Dudka i wystawił piłkę Johny’emu Russelowi, a młody napastnik precyzyjnym strzałem zza pola karnego otworzył wynik spotkania.
180 sekund później Śląsk przegrywał już 0:2. Tym razem gospodarze posłali dalekie podanie z własnej połowy, piłka trafiła do Davida Goodwilliego, który wyprzedził Piotra Celebana i w sytuacji sam na sam z Kelemenem nie dał Słowakowi szans na interwencję.
Podopieczni Oresta Lenczyka dopiero po utracie drugiej bramki zaczęli zbliżać się do pola karnego rywala. Po jednej z takich akcji strzał Piotra Ćwielonga powędrował nad poprzeczką bramki Dusana Pernisa. Ataki opłaciły się piłkarzom zespołu wicemistrza Polski w 15. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Sebastian Mila, w „szesnastce” Dundee United najwyżej wyskoczył Rok Elsner i kapitalnym strzałem głową zdobył kontaktowego gola.
Po trafieniu słoweńskiego pomocnika na moment przewagę znów osiągnęli gracze Dundee. Swoją szansę miał m.in. Jon Daly, ale jego uderzenie głową było niecelne. W odpowiedzi Dudek usiłował zaskoczyć Pernisa strzałem z dystansu. Golkiper gospodarzy nie musiał jednak interweniować, gdyż futbolówka minęła jego bramkę.
W 30. minucie Kelemen swym nie najlepszym wyjściem na dwunasty metr sprokurował groźną okazję dla Dundee United. Swojego kolegę dobrze jednak zaasekurował Amir Spahić, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Zawodnicy Śląska usiłowali oddalić grę od własnego pola karnego i dwukrotnie strzelali niecelnie. Swoje szanse mieli Piotr Celeban i Marek Gancarczyk.
Orest Lenczyk szybko, bo już w 35. minucie, zdecydował się wpuścić na boisko Johana Voskampa. Holenderski napastnik wszedł w miejsce Ćwielonga. Chwilę później dobrze spisał się Kelemen, wybijając na rzut rożny „główkę” Garry’ego Kennetha.
Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy katastrofalne w skutkach nieporozumienie Celebana z Kelemenem doprowadziło do podyktowania rzutu karnego. Defensor Śląska dał się minąć Goodwilliemu, a słowacki bramkarz ratował się faulem we własnym polu karnym i sędzia, Antonio Mateu Lahoz, bez wahania wskazał na jedenasty metr.
Do piłki podszedł Daly i pewnym strzałem zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Również ten sam zawodnik mógł wpisać się na listę strzelców w doliczonym czasie gry, ale jego uderzenie głową minęło słupek.
Druga część meczu rozpoczęła się od dynamicznej szarży Tadeusza Sochy po prawym skrzydle. Obrońcę Śląska zatrzymał faulem dopiero Johny Russell i obejrzał za to zagranie żółtą kartkę. Rzut wolny Mili nie przyniósł jednak większego zagrożenia w polu karnym gospodarzy. Po kolejnym przewinieniu na Sosze kapitan Śląska zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę Pernisa, ale trzykrotny reprezentant Słowacji nie dał się zaskoczyć.
W 63. minucie Orest Lenczyk dokonał drugiej roszady w składzie. Za Gancarczyka na murawie pojawił się Waldemar Sobota. Filigranowy skrzydłowy szybko zaznaczył swą obecność na placu gry, efektownie mijając trzech rywali. Piłka trafiła do Sebastiana Dudka, ale pomocnik Śląska został zablokowany przez jednego ze szkockich obrońców. Także strzał zza pola karnego Spahicia nie dał wrocławianom drugiej bramki w tym spotkaniu.
Podopieczni Petera Houstona nie ograniczali się tylko do bronienia dostępu do własnej bramki. Po jednym z kontrataków piłka trafiła do Goodwilliego, ale jego strzał był niecelny. Chwilę później chybił także John Rankin.
Niesieni fantastycznym dopingiem swoich kibiców gracze Śląska zdołali w końcu drugi raz wpisać się na listę strzelców. W 74. minucie Mila zagrał do Dudka, ten, nie namyślając się wiele, strzelił mniej więcej z 25 metrów, a piłka wpadła w okienko bramki strzeżonej przez Pernisa. Piękny gol pomocnika zespołu wicemistrza Polski dawał jego ekipie awans do dalszej fazy kwalifikacji Ligi Europy.
Szkoci natychmiast ruszyli do ataku na bramkę rywala, jednak gracze Śląska umiejętnie uprzykrzali im życie. Jedną z nielicznych okazji na zdobycie gola miał Goodwillie, ale uderzył obok słupka. Dużo bliżej trafienia do siatki Dundee United był za to Voskamp. Holender minimalnie przestrzelił po zagraniu Mili z rzutu wolnego.
Wysiłek wrocławian mógł zostać zniweczony w doliczonym czasie gry. Sam przed Marianem Kelemenem znalazł się Daly, ale nie trafił w bramkę i to piłkarze Śląska Wrocław awansowali do III eliminacji Ligi Europy. Podopieczni Oresta Lenczyka zmierzą się w niej z bułgarskim Lokomotiwem Sofia.