Sierpniowe noce, czyli coś o czarownicach i wspomnienia czasów wielkiej inkwizycji
Ewa Michałowska - Walkiewicz|Monday, August 15, 2011
W sierpniowe noce warto jest się zastanowić nad naszą historią, która nie zawsze miała chlubne i złote karty. Czasy szalejącej inkwizycji zabrały ze sobą niejedno młode życie, które niewinnie gasło na płonących stosach. Warto jest zatem przypomnieć sobie kilka szczegółów z tamtych lat.
Był rok 1001. Mieszkająca w Pieskowej Skale Krysia Wernerówna od lat delektowała się słowami ewangelii. Nawet początkowo pobierała ona tajne nauki od swego wuja Feliksa, który był nadwornym pisarzem kancelarii księcia Potockiego w Pieskowej Skale. W wiekach średnich pobieranie nauk było zarezerwowane jedynie dla mężczyzn. Zatem młoda Krysia musiała uczyć się w warunkach pełnej konspiracji. Ponieważ książki wówczas były dostępne dla ludzi bardzo bogatych, pozostawała jej jedynie Biblia, by można było czerpać z niej stosowną wiedzę.
Mijały lata
Młoda Krysieńka z czasem tak bardzo rozmiłowała się w Słowie Bożym, że głosiła go wszem i wobec w czystej jego postaci. Gdy tylko księża dowiedzieli się o jej poczynaniach, postanowili ją pojmać, oskarżając biedną dziewczynę o czary. Ponieważ dziesięcioro przykazań brzmi trochę inaczej, niż podaje to kościół katolicki, dziewczyna była jawnym zagrożeniem dla kleru. Pochwycili zatem Krysię wysłannicy kościoła katolickiego w Pieskowej Skale i bijąc ją i torturując spowodowali, że biedne dziewczę doznało pomieszania zmysłów. Wypuszczona na wolność nie potrafiła ona sama dotrzeć do własnego domu, zatem błąkała się tu i tam, najczęściej śpiąc pod gołym niebem.
Kolejna historia
Barbara Zdunk, to dobrze urodzona mieszkanka zamku w Reszlu, która uważana była za czarownicę. Zdunk jest często uważana za ostatnią kobietę, na której dokonano egzekucji za uprawianie czarów. Jak podają nam źródła historyczne, Barbara Zdunk była osobą znającą się na ziołolecznictwie. Zbierając różne rośliny naraziła się okolicznemu klerowi tym, że sposobem uprawia ona czary. W 1775 roku księża z okolicznego Ostrzeszowa doprowadzili do rozprawy sądowej 14 domniemanych czarownic. Trzy z nich zmarły podczas tortur, resztę zaś spalono na stosie. Wśród nich była też Barbara.
Warto wiedzieć
Chcąc poznać lepiej historię biednych skazanych za czary, w miesiącu sierpniu organizowane są tak zwane noce zamkowe pod gołym niebem. W miejscach gdzie szalała inkwizycja i popełniono wiele nieodwracalnych zbrodni. A istniejące tam do dziś zamki owiane są mrocznymi tajemnicami i legendami. W zamkach tych zobaczyć można narzędzia tortur, jakim poddawane były biedne kobiety. A co niektóre zamki mają swojego ducha, który może ukazywać się na szczytach starych murów, czego świadkami mogą być uczestnicy zamkowych nocy. Oprócz historii osób skazanych, można też dowiedzieć się o dziejach zamku, o jego walecznych założycielach i o czasach jego świetności.
Tekst i zdjęcia: Ewa Michałowska - Walkiewicz


Dodaj komentarz
• Jak swiat swiatem zawsze znajdowano sposob, aby pozbyc sie niewygodnych osob. Dziekujmy Bogu, ze nie zyjemy w "ciemnym sredniowieczu". Dziekujmy na kolanach...
Monday, August 15, 2011 | iwona
• A teraz na Was kolej progresowe czarowniki na tortury w walce z prawdziwą przeszłością. Zapamiętacie szkalowanie biblii i wyśmiewanie się z najprawdziwszych prawd. Tylko doskanałe rozumienie przeszłości pozwoli na uratowanie Was w przyszłości. Tak samo jak Ci wychowani na powstaniu warszawskim są prawdziwymi patriotami.
Tuesday, August 16, 2011 | Cycek
• Kosciol niegdys mordowal kobiety, a teraz je po prostu nie szanuje. Dla kosciola kobieta powina rodzic i gotowac facetowi. To wszystko.
Tuesday, August 16, 2011 | wikary
• Wszystko z milosci do blizniego.
Tuesday, August 16, 2011 | antyreligijny
• A kilka dni temu jakaś chrześcijanska rodzina bodaj w Kalifornii w imię miłości do Boga zatłukła na śmierć swoją córkę, bo wychowywać trzeba twrado, jak Bog nakazał. Religijne sredniowiecze jeszcze wcale się nie skonczylo i gdzie niegdzie trwa nadal. Twierdzą, że w Biblii zapisano, ze dzieciaki tyrzeba lać. Pewnie to prawda. Abracham tez chcial zamordować syna z milosci do Boga. Religijny obłęd.
Tuesday, August 16, 2011 | ateista
• A do Częstochowy zjechało się ponad 100 tys. twardych katolików. Rydzyk po Ich skasowaniu do zera mógłby ogłosić, że taki ustawiony stos z ludzi mógłby sie podaobać Bogu jako ofiara do spalenia.
Tuesday, August 16, 2011 | Cycek
• Z nowości wydawniczych polecam wszystkim znakomitą książkę Penna Jillette, "God, No". Znakomita praca pokazująca głupotę wynikającą w wierzeń religijnych.
Tuesday, August 16, 2011 | ateista
• Popatrzcie ludzie jak przez setki lat ze strategii na przetrwanie czyli religi kaplony znaczy kleryki robili zloty interes prz okazji unicestwiajac co bardziej gorliwych lub ciekawych w wierze -tylko odwazni i zuchwali /Boleslaw Smialy ,Kazimierz WLK, Henryk VIII ........./potrafili zagrac im na nosie i wystawic do wiatru -wiecej odwagi w obnazaniu ich gusel , hipokryzji i obludy powinien kazdy myslacy czlowiek okazywac.
Tuesday, August 16, 2011 | Anton Wscieklica
• Anton ma rację. Historia Bolesława Śmiałego to jeden z przykladów zafałszowywania polskiej historii w interesie Kosciola. Biskup Stanisław, który wystąpił przeciwko władcy został świętym. W kultywowaniu tego klamliwego historycznego wizerunku sporą rolę odegrał Jan Paweł II. Ciekawie o tym pisał Paweł Jasienica w Polsce Piastów. iStanisławowi zarzucono dzialanie na szkodę państwa.
Tuesday, August 16, 2011 | Jacek
• PYTANIE ,GDZIE JEST RYCHU- BRAKNIE go tutaj?
Tuesday, August 16, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny