Dwa samoloty przeleciały zbyt blisko siebie na lotnisku O'Hare w poniedziałek. Samolot SkyWest Airlines lądował, a ExpressJet Airlines startował. Do zdarzenia doszło tuż po wylądowaniu na lotnisku samolotu z wiceprezydentem Joe Biden'em i jego żoną, którzy przybyli na inaugurację burmistrza Rahma Emanuela. Samolot Biden'a nie był zaangażowany w to zdarzenie, ale podczas jego lądowania na chwilę wstrzymano loty nad O'Hare.
Winę za zasitniałą sytuację ponosi prawdopodobnie nowy kontroler ruchu na lotnisku. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Federal Aviation Administration.
Nie wiadomo dokładnie jak blisko siebie przeleciały dwa małe komercyjne samoloty, ale monitorujące te odległości urządzenia w wierzy kontrolnej O'Hare podniosły alarm. Samolot SkyWest musiał okrążyć lotnisko i wylądował dopiero po drugim podejściu.Nikomu nic się nie stało.