Sąd w Chicago - 5 milionów dla córki Cimoszewicza
WA - PAP|Thursday, October 1, 2009
Zamieszkała w USA Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, córka byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, wygrała wraz ze swoim mężem proces o zniesławienie wytoczony tygodnikowi "Wprost".
W artykule pt. "Konspiracja Cimoszewiczów" z 2005 r. i innych tekstach tygodnik oskarżył panią Cimoszewicz i jej rodzinę o rzekome nadużycia finansowe w związku z zakupem za pośrednictwem ojca akcji PKN Orlen.
W 2005 r. pani Cimoszewicz i jej mąż Russell Harlan zaskarżyli "Wprost" początkowo do sądu w Karolinie Południowej, gdzie mieszkają, a następnie do sądu w Chicago.
Pod koniec lipca br. ława przysięgłych w Chicago orzekła, że informacje podane przez tygodnik są nieprawdziwe i znieważył on godność osobistą państwa Harlan. Potem sąd przyznał odszkodowanie w wysokości 5 milionów dolarów.
"O ile satysfakcję sprawiło mi wysłuchanie wyroku, nie jest to kwestia jakiegoś pazernego pożądania pieniędzy, a po prostu uczuć osobistych. Pieniądze w tym wypadku to tylko potwierdzenie tego, jakiego kalibru oszczerstwa zostały o mnie napisane i tego, że w normalnym kraju, gdzie jest jakaś odpowiedzialność za to, co się pisze, takich rzeczy po prostu nie można robić. Jest to więc wyłącznie kwestia sprawiedliwości i świadomości, że zrobiłam co mogłam, żeby nie tyle odzyskać godność osobistą, bo jej nigdy nie utraciłam, ale żeby wiedzieć, że nie może ona być przeciągnięta przez błoto " - powiedziała pani Cimoszewicz-Harlan.
"Jestem z wykształcenia dziennikarką i było dla mnie niezrozumiałe, jak można było napisać artykuł bez żadnej nawet próby skontaktowania się ze mną. Myślę, że to orzeczenie będzie zachęcające dla czytelników "Wprost", żeby starali się o zadośćuczynienie za oszczerstwa" - dodała.
"Wprost" sugerował w 2005 r. m.in., że państwo Cimoszewicz-Harlan pożyczyli byłemu premierowi RP ponad 100 tys. dol., za które kupił on akcje PKN Orlen. Następnie papiery te miał sprzedać, przekazując zyski córce i zięciowi. Tygodnik wskazywał, że ze względu na niedopełnienie obowiązków związanych z przekazywaniem pieniędzy z USA za granicę oraz ich zwrotem, takich jak zawiadomienie o tym amerykańskiego urzędu skarbowego i organów imigracyjnych, władze USA mogą państwu Cimoszewicz-Harlan zarzucić udział w "konspiracji w celu dokonania przestępstwa".
Oczytwiście zupełnie niewiadomo w jaki sposób wyrok sądu będziemógł zostać wykonany. Ma on raczej symboliczne znaczenie, gdyż w Polsce wyrok sąu z Chicago nie jest ważny i na razie tygodnik Wprost może spać spokojnie. Z perspektywy Tygodnika Wprost chicagowski wyrok to tylko kartka papieru.
Dodaj komentarz
• Niezupelnie. Jesli tylko zechca moga skutecznie zablokowac sprzedaz "Wprost" w USA. Wystarczy pobrac dokument wykonawczy (kazdy prawnik pomoze) ze sadu i zaniesc do banku w ktorym ma konto dystrybutor "Wprost". Konto bedzie zamrozone do wyjasnienia sprawy (sadownie). Nawet mozna domagac sie od dystrybutora (to juz sadownie) zwrotu zyskow (poprzednich) z racji sprzedazy Wprost (bardziej skomplikowane ale mozliwe). Ta "kartka papieru" moze byc dla "Wprost" jeszcze bardzo uciazliwa.
Friday, October 2, 2009 | A. Stypula
• Tylko, ze z tego uzbieraja marne grosze, a nie 5 milionow dolarow!
Friday, October 2, 2009 | Mateusz
• Zakladam, ze ten kto sprowadza "Wprost" sprowadza takze inne towary. Przy zablokowaniu konta mozna sobie wyobrazic radosc wierzycieli owego dystrybutora. Tym bardziej, ze jesli te grosiki pomnozymy przez 52 (tygodnie w roku) i ilosc lat sprzedawanych na rynku w USA, to dla owego dystrybutora jednyna nadzieja w ubezpieczeniu (jesli takowe ma). Wiem, ze to nie daje jeszcze 5-ciu milionow, ale gdyby sie nad tym dobrze zastanowic, to moze warto byloby "odkupic" ten (prawomocny juz) wyrok i poprobowac cos tam "sciagnac".....
Friday, October 2, 2009 | A. Stypula
• No tak, cos w tym jest! Dystrybutor Wprost sprowadza takze zarcie i inne rzeczy. Konserwy, ktore sprowadza sa fatalne, Sam tluszcz, nie polecam.
Friday, October 2, 2009 | Jadwiga