Rod Stewart z koncertem w Polsce czyli ruch na polskim rynku muzycznym
Bożena Niewiarowska-Miler | Jarosław Lewandrowski|Tuesday, June 14, 2011
Tylko dwa razy Rod Stewart wystąpił w Polsce. 26 lipca 2007 r. piosenkarz zaśpiewał w Gdańsku na koncercie pt. „Przestrzeń Wolności”, zorganizowanym dla upamiętnienia rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych , 11 czerwca 2011 r. pojawił się w Toruniu.
Polska to już nie pustynia estradowa na mapie świata
Jeszcze nie tak dawno, trzeba było jeździć do Berlina, Londynu czy Wiednia, aby na koncertach posłuchać swoich idoli. Dziś, gwiazdy światowego formatu przyjeżdżają do Warszawy, Gdańska, Katowic, Torunia i innych miast Polski. Rok 2011 to rok polskich koncertów m.in. Sting’a, Roxette, Bryan Adams’a, Bobby McFerrin’a, Ringo Starr’a, Cesárii Évory, Rihanny, Portishead, Erykah Badu, Coldplay, Iron Maiden, Roberta Plant’a, Ozzy Osbourne’a, Chris de Burgh’a, Scorpions, Zucchero. I Roda Stewarda, który 11 czerwca zaśpiewał na toruńskiej Motoarenie, najnowocześniejszym i najładniejszym stadionie żużlowym w Europie. Toruń był jednym z miast na długiej trasie koncertowej artysty. W 2010 roku Steward zagrał w Dubaju ,Dublinie, Sztokholmie, Tallinie, Wilnie, Moskwie, Londynie, Liverpoolu, Manchesterze, Glasgow, Berlinie, Dortmundzie, Wiedniu, Weronie ,Zurychu, Budapeszcie, Tel Avivie, Atlancie, w nowojorskim Madison Square Garden, Bostonie, Montrealu, Toronto, Philadelphii, Chicago, Detroit, Phoenix i Los Angeles
Do Torunia zjechali fani Stewarta z całej Polski jak i z Niemiec, Czech, Słowacji.
Przed koncertem
Wiadomość o występie Roda Stewarda w Toruniu pojawiła się rok temu. W okresie przedwyborczym do samorządów lokalnych we wrześniu 2010, Rod Stewart stał się kartą przetargową. Byli tacy, którzy krytykowali władze, za to, że miasto wydaje pieniądze na „zapomnianą” gwiazdę, że koncert okaże się wielką klapą. Inni, że władze wykorzystują gwiazdę do promocji własnych interesów. Nie bacząc na partyjne przepychanki najbardziej cieszyli się fani artysty i ci, którzy w występie Szkota widzieli wielką promocją miasta.
Na dzień przed przyjazdem artysty, wszystko było zapięte na przysłowiowy ostatni guzik. 40-osobowa ekipa techniczna i muzyków, wynajęła dwa piętra w hotelu „Filmar”, w którym przygotowano, specjalnie dla Roda, nowy apartament w „stylu muzycznym”. W karcie menu znalazły się polskie i śródziemnomorskie potrawy. Sprowadzono ulubione wina artysty. Do Jego dyspozycji czekały dwa mercedesy.
Trzy dni trwała budowa sceny, mającej 32,5 metra szerokości, 13,5 metra wysokości i 20,56 metra głębokości. Z tyłu sceny ustawiono dwa ogromne telebimy. Jeden o rozmiarach 13,82 na 8,06 metra, drugi mniejszy, ustawiony pionowo.
Zainstalowano osiem słupów oświetleniowych.
To było wielkie wydarzenie muzyczne i estetyczne
Rod Stewart lubi śpiewać na stadionach. Przed występem w Toruniu, zagrał na stadionach w Leeds i Aberdeen i tym samym zapoczątkował tegoroczną trasę koncertową.
Dokładnie o godz.20.50 16 tys. publiczność usłyszała pierwszy utwór. Rod, ubrany w złoto-pomarańczową, jakże charakterystyczną dla niego marynarkę, zaczął bardzo energetycznie utworami „Love Train” i „Having A Party”. Nie zabrakło „ Baby Jane”, „Tonight’s The Night”, „Every Beat Of My Heart”. Niezwykle pięknie zaśpiewał własne wersje utworów “Have I Told You Lately” Van Morrisona, „It’s A Heartache” Bonny Tyler czy “Downtown Train” Toma Waitsa. Utwory “I Don’t Want To Talk About It” , “Do Ya Think I’m Sexy” i kończącą koncert “Sailing” śpiewał cały stadion. Stewart przebierał się co 3 utwory, tym samym wspaniale wkomponowując się w bardzo efektowną i wysmakowaną wizualizację świetlną.
Rod Stewart to wielki fan futbolu i Celticu Glasgow. Na telebimach pojawiło się logo klubu i fragmenty meczów. Największą „sportową” atrakcją dla widzów (praktykowaną przez artystę) były piłki z homologacją FIFA na EURO 2012 z autografami piosenkarza. 48 piłek, bardzo sprawnie rzucanych czy wykopywanych przez artystę podczas wykonywania utworu „Hot Legs” szybko znalazło szczęśliwych właścicieli.
Na koncercie w Toruniu, nie zabrakło także polskiego akcentu. „Rhythm Of My Heart” Stewart zaśpiewał na tle świetlnej biało-czerwonej flagi. A stojąca pod sceną, jedna z fanek artysty, na białym T-shirt’cie niebieskim pisakiem wypisała sobie na piersi „Najpiękniejsze dziewczyny są z Polski”.
Patrząc na sprawność i kondycję Stewarta, aż trudno uwierzyć, że stuknęło mu 66 lat. Biegał, skakał, tylko jeden raz przykucnął na scenie. Pokazał także wielkie umiejętności w nawiązywaniu kontaktu z publicznością. Żartował, pokazywał zdjęcia rodziny, najmłodszej latorośli, śmieszne stylizacje i filmik z udziałem swojego psa.
Stewart przyjechał do Torunia ze znakomitym zespołem, prawie każdy miał możliwość solowych popisów. Po kolei prezentował ich na scenie. Jedną piosenkę - „Proud Mary” z repertuaru Creedence Clearwater Revival - wykonała jedna z jego chórzystek.
Na scenie Rod miał w kieliszku Chateau Lafite Rothschild 2004 1-er Grand Cru Classe A.C. Pauillac a w garderobie kalifornijskie Kendall Jackson Grand Reserve Chardonnay 2005. I oczywiście był biały mikrofon.
Koncert trwał nieco ponad 2 godziny.
Po koncercie
Opinie widzów po koncercie są bardzo entuzjastyczne. Rod zrobił na większości ogromne wrażenie, pokazał się nie tylko jako wspaniały wokalista ale także jako gwiazda na scenicznym luzie, ciepła i potrafiąca świetnie nawiązać kontakt z publicznością. Organizatorzy zbierają pochwały a Toruń powoli staje się ważnym miejscem wielkich koncertów wielkich gwiazd.
„To miejsce i to miasto mają ogromny potencjał” - powiedział po koncercie Janusz Stefański, organizator koncertu.
Zakończenie
W 2012, po EURO 2012 pozostaną w kraju piękne, nowoczesne stadiony. Nikogo nie trzeba przekonywać, że polska piłka nożna od lat kuleje i nic nie zapowiada poprawy, zatem nie ma co liczyć na zapełnienie aren. Może warto zacząć promować kraj, zapraszając jeszcze częściej, z koncertami , artystów z najwyższej światowej półki? Polska może stać się kulturalną mekką dla fanów różnych gatunków muzyki z krajów sąsiadujących z Polską, jak i dla tych, dla których odległość nie stanowi problemu. Przykład Torunia jest najlepszą rekomendacją.
Apartament w którym zatrzymał się podczas swojego pobytu w Toruniu Rod Stewart. Projekt: Bożena Niewiarowska-Miler
Dodaj komentarz
• Jako urodzona Torunianka z przyjemnoscia przeczytalam ten artykul, niestety na koncercie nie bylam, czego bardzo zaluje...Pozdrawiam redakcje
Tuesday, June 14, 2011 | Alicja Dabrowska, Wieden
• Coś Pieknego, Brawa dla Projektanta!
Monday, July 11, 2011 | Duke