Anonimowo rada miasta Chicago przegłosowała rezolucję, w której odwołuje się do władz federalnych o wstrzymanie niektórych deportacji nielegalnych imigrantów. Do aldermanów dołączyło wielu aktywistów, którzy działają na rzecz reformy immigracyjnej.
Podkreślają oni, że liczba deportacji za kadencji prezydenta Baracka Obamy zwiększyła się ponad dwukrotnie - w porównaniu do rządów poprzedniego prezydenta, George W. Busha i wynosi teraz 1100.
Aktywiści chcą by wstrzymać deportacje tych, którzy na terenie USA mają współmałżonka obywatela Stanów lub urodzone tutaj dziecko.
- To jest niepojęte, że rząd federalny stosuje tę okrutną i niepotrzebną karę w stosunku do niewinnych członków naszej społeczności - komentował Ed Burke, alderman 14 okręgu, w którym mieszkańcy latynoskiego pochodzenia stanowią większość.