Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Przed wielką, fundamentalną debatą budżetową

Andrzej Jarmakowski|Tuesday, April 12, 2011

Wybory
Politycy w Waszyngtonie w ostatniej chwili osiągnęli porozumienie w sprawie budżetu na obecny rok fiskalny kończący się 30 września br. Pod naciskiem republikanów zgodzono się na kosmetyczne cięcia finansowe, które obejmą niemal wszystkie rządowe programy.

Nawet Departamentowi Obrony skreślono 6.2 miliarda dolarów przeznaczonych głównie na badania nad nowymi rodzajami uzbrojenia. O 3 miliardy dolarów obcięto rządowe dotacje na budowę szybkich koleji. O 377 mlionów zmniejszony zostanie wkład USA w rozmaite programy realizowane przez ONZ na całym świecie. Skreślono wydatek w wysokości miliarda dolarów na propagowanie programów informujących o chorobach przenoszonych drogą płciową. Nieco mniej pieniędzy otrzymają programy zajmujące się rozwojem miast. Cała lista budżetowych skreśleń zajmuje dziewięć stron i pokazuje, że wszystkie rządowe departamenty musiały liczyć się z koniecznością zaciskania pasa.

  W obowiązującym budżecie dokonanie rewolucji nie było możliwe. Wiele miesięcy już minęło. Choć Pentagonowi skreślono szereg wydatków, które uznano za niepotrzebne, budżet Departamentu Obrony, zgodnie z propozycją prezydenta Obamy i tak będzie wyższy niż w roku poprzednim.

  Od początku dyskusji nad obecnym budżetem, oczywisty było, że to tylko uwertura przed wielką nadchodzącą batalią dotyczącą budżetu przyszłorocznego, jak i dopuszczalnego progu długu publicznego. Dług rządu federalnego wynosi obecnie 14 bilionów 208 miliardów dolarów i ciągle rośnie. Ameryka mimo poczynionych oszczędności sprzedawać musi obligacje i inne rządowe papiery, aby finansować działanie swojego państwa. Najwyższy ustawowo dopuszczalny poziom długu publicznego wynosi 14 bilionów 294 miliardy i może zostać osiągnięty już za kilka tygodni. Republikańska Izba Reprezentantów zapowiada, iż nie zgodzi się na kolejne podniesienie progu bez planu zmniejszania deficytu.

  Wszystkie strony politycznego sporu zgodne są w tym, że nakazem chwili jest poszukiwanie dróg do zmniejszenia deficytu. Poziom długu w stosunku do PKB jest tak wysoki, że zaczyna rodzić obawy, czy Ameryka będzie w stanie spłacać swoje zadłużenie. Agencje ratingowe nie raz już groziły, że obniżą rating kredytowy USA, jeżeli zadłużenie nadal będzie rosło w takim tempie. Obniżenie ratingu, obawy o wypłacalność rządu spowodowałyby podniesienie oprocentowania obligacji, czyli jeszcze szybszy wzrost wysokości długu. A,meryka wpadłaby w spiralę zadłużenia. Wyjście z niej zawsze jest kosztowne i niezwykle bolesne.

  Radykalny plan zmniejszenia deficytu, a przede wszystkim pojmowania roli państwa w życiu obywateli opracował szef Komisji Budżetowej Izby Reprezentantów Paul Ryan z Wisconsin. Ryan pragnie zaoszczędzić w ciagu najbliższych dziesięciu lat przynajmniej 4.4 biliona dolarów i w końcu doprowadzić do zbalansowania budżetu. W swoim pomyśle Ryan odwołał się do filozofii wyznawanej w przeszłości przez Ronalda Reagana. Pragnie on doprowadzić do sytuacji, w której z każdego dolara dochodu narodowego rząd federalny nie będzie wydawał więcej niż 18 centów. Obecnie wydatki kształtują się na poziomie 24 centów.

  Dla osiągnięcia tego celu Ryan proponuje ustalenie górnego pułapu opodatkowania w wysokości 25%, przy jednoczesnej likwidacji wszystkich ulg. Uprości to system podatkowy, zmniejszy możliwość dokonywania nadużyć i jak przekonują zwolennicy tego systemu, zwiększy ilość pieniędzy wpływających do państwowej kasy.

  Ryan proponuje uśmiercenie reformy systemu ubezpieczeń medycznych Obamy poprzez obcięcie jej finansowania. Wielka rewolucja dokonać miałaby się w systemie Medicare, gdzie wprowadzony zostałby system voucherów umożliwiających zakup przez objętych tym programem prywatnego ubezpieczenia. Zmiany te nie obowiązywałyby jednak Amerykanów, którzy w momencie wprowadzania go w życie mieliby ukończone 55 lat lat.

  Plan Ryana zakłada szereg innych poważnych zmian. Rzecz jasna spotkał się z krytyką demokratów. Komentator CNN, sympatyzujący z Obamą David Gergen z uniwersytetu Harvarda powiedział, iż nie zgadza się z wieloma propozycjami Ryana. Jednak przyznał, że jest to poważna propozycja, stanowiąca punkt wyjściowy do dyskusji na ten temat. Gergen dodał, że obecnie oczekuje kontrpropozycji z Białego Domu, która jednak jeszcze nie nadeszła. Zwrócił uwagę, że podczas opracowywania planu Ryana uczestniczyło wielu ekspertów także zwizanych z Partią Demokratyczną.

  Prezydent także pracował nad długoterminowym planem. Powołał nawet specjalną ponadpartyjną komisję, która miała przygotować odpowiednie rekomendacje. Propozycje nie były wcale mniej radykalne od tego co przedstawił Ryan. Postulowano między innymi podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat. Problem polega na tym, że obawiając się konsekwencji politycznych sugerowanych zmian prezydent ich przynajmniej nie zaakceptował. Na razie więc konkretny pan mają republikanie, zaś demokraci ograniczają się do umiarkowanej krytyki. Nawet jednak i demokratyczni krytycy podkreślają, że dobrze się stało, że powstał konkretny plan naprawy finansów publicznych. Chwalą Ryana za odwagę w przedstawianiu propozycji. Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i tutaj już zaczyna się zacięta debata. W gruncie rzeczy dotyczy ona fundamentalnego pytania w makroekonomii o rolę państwa w życiu obywateli. Ryan odwołując się do filizofii Reagana proponuje państwo ograniczone w jak najmniejszym stopniu ingerujące w życie obywateli. Makroekonomia nie daje odpowiedzi na to fundamentalne pytanie i decyzję w tej kwestii pozostawia wyborcom. Dlatego z pewnością debata o reformie finansów publicznych stanowić będzie główny temat przyszłej kampanii prezydenckiej. Wyborcy będą rozstrzygającym sędzią w tym sporze. Jednak niezależnie od tego komu wyborcy przyznają rację, Amerykę czekać będą poważne zmiany. Poziom deficytu jest bowiem tak wysoki, że stanowi on realne zagrożenie dla ekonomii i funkcjonowania państwa.

  Andrzej Jarmakowski

  Na zdjęciu Paul Ryan przedstawia swój plan

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  MOżna dodać, że kongresowe biuro obrachunkowe pozytywnie określilo kierunek zmian proponowanych przez Ryana.
Tuesday, April 12, 2011 | Mariola

•  To, że Amerykę czekają poważne zmiany to jest fakt, z tym że one się już zaczęły. Amertykanie od lat po cichu forsują inflacje, oficjalnie jednak twierdząc, że żadnej inflacji nie ma. Całe te geszefty z QE2, czyli dodrukowywaniem pieniędzy i wykupywaniem długu przez rząd to nic innego jak właśnie forsowanie inflacji. Dolar jest dzisiaj warty o 50% mniej niż dwa lata temu i nie widać końca spadku. Dlaczego tak się dzieje? Otóż największym problemem w Ameryce w czasie Wielkij Depresji była deflacja, czyli obniżanie cen. Dzisiaj Bernanke za wszelką cene stara się do tego nie dopuścić. Warto popatrzeć na Europę - tam z kolei w latach 20-tych największą plagą była inflacja i z kolei Europejski Bank Centralny stara się spowalniać inflację (2.6%) i właśnie podnosi stopy procentowe. Jak to jest możliwe, że mając właściwie ten sam problem proponuje się dwa różne rozwiązania? W sumie nie jest to ważne, tak długo jak można na tym zarobić. George Soros ostatnio powiedział, że dolar nie jest już walutą rezerwy, że rolę tą przejęły kruszce - kto jak kto, ale coś się na tym zna. Jak się to ma do budżetu - budżet w jutrzejszym przemówieniu Obamy będzie raczej "audacity of hope" i podwyżką podatkową dla najbogatszych - czytaj dla ciebie.
Tuesday, April 12, 2011 | AS

•  Bardzo dobry artykul. Jednak chcialbym zwrocic uwage na pewna niescislosc. Fundamentalne pytanie nie brzmi jaka powinna byc rola panstwa w zyciu obywateli, poniewaz nie da sie tego jednoznacznie okreslic. Jak pokazal ostatni kryzys finansowy- wolny rynek i jego tzw. "niewidzialna reka" nie gwarantuja nam nawet podstawowego poczucia bezpieczenstwa finansowego. Niewidzialna reka rynku jesli nie jest trzymana w ryzach moze doprowadzic miedzy innymi do takich baniek finansowych jaka zachwiala cala ekonomia. Dlatego pytanie fundamentalne zawsze brzmialo: jaka powinna byc rola rzadu w zyciu obywateli w danej sytuacji. Tak postawione pytanie dopuszcza istnienie warunkow, w ktorych rola rzadu powinna sie zwiekszyc, a w ktorych zmniejszyc. Debata zatem powinna sie toczyc nie tylko na plaszczyznie samych ciec budzetowych. Debata powinna brac pod uwage wszelkie rozwiazania- nie tylko oszczednosciowe.
Tuesday, April 12, 2011 | Zainteresowany

•  Trafne spostrzeżenia, jednak trzeba także zauważyć, że cięcia w obecnym budzecie były nieco fikcyjne, gdyż obcięto glównie niewykorzystane przez rząd pieniadze, jak te na szybkie koleje. Ale to nie ma wielkiego znaczenia. Zasadnicza batalia się dopiero rozegra i to szczera prawda. Mam nadzieję, że Obama jurro nie będzie opowiadał bajek o tym co będzie za lat trzydzieści, tylko powie jak sam zamierza zmniejszyc deficyt w budżecie na rok 2012.
Tuesday, April 12, 2011 | Ror

•  Amerykanie powinni natychmiast zakończyć swoje wojenki, bo to jest podstawowym żródłem deficytu. Okupacja Iraku i wojna w Afganistanie kosztowały Amerykę wiecej, niż proponuje Ryan. To właśnie drukowanie pustych pieniędzy na wojnę z Irakiem spowodawało inflację dolara, wzrost cen ropy i inflację wszystkiego w USA, i wybuch kryzysu. Sowieci upadli, bo nie wytrzymali wyścigu zbrojeń. USA są na krawędzi z powodu wydatków zbrojeniowych. Powinni zakończyć także czyste rozdawnictwo pieniędzy innym krajom. Izrael dostał od USA połowę tego co teraz chce zaoszczędzić Ryan. Turcja dostała w ostatnich latach 6 miliardów. Oczywiście wszystkie inne oszczędności będą mile widziane. Wzrost wartości dolara spowoduje obniżenie cen ropy i zmniejszenie inflacji, potanienie cen importowanych do USA towarów.
Wednesday, April 13, 2011 | ela

•  Sądzę, że wpis Eli to przejaw naiwności. Zniejszenie budżetu pentagonu o 200 miliardow, na przyklad, nie zieni budzetowych trendow. Plan Ryana jest ciekawy ze wzgledu na prezentowaną filizofię. A Czy można zrezygnować z wydatkow obronnych w dzisiejszym świecie? Czy można pozbawic USA możliwości interweniowania militarnego w razie konoiecznosci? W Libii zobaczyliśmy, że NATO bez USA jest niewiele warte. Obawiam się, że przyjęcie rozwiązań proponowanych przez Elę oznaczałoby koniec naszej cywilizacji, gdyż Europejczycy są moralnie skorumpowani. Dlatego plan Ryana wydaje mi się sensowny.
Wednesday, April 13, 2011 | Zew42

•  Warszawski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dużą większością głosów przyjął uchwałę potępiającą pobicie Michała Stróżyka, szefa Trójmiejskich Klubów "Gazety Polskiej" i dziennikarza "GP" przez Straż Miejską. Do incydentu doszło 11 kwietnia 2011 r. w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu podczas usuwania namiotu Stowarzyszenia Solidarni 2010 przed Pałacem Prezydenckim. Drugim pobitym podczas tej akcji okazał się Marek Wernica z Solidarnych 2010. Michał Stróżyk, dziennikarz "Gazety Polskiej" został pobity tak ciężko, że pogotowie ratunkowe odwiozło go do szpitala. Ma złamany ząb i objawy wstrząsu mózgu, założono mu kołnierz ortopedyczny. Cały czas przebywa w szpitalu na Solcu. wiadomość taką przekazał portal niezalezna.pl Co na to progressforPOland, czy protestujecie przeciwko biciu kolegów dziennikarzy przez służby podległe wywodzącej sie z PO prezydent miasta Warszawy.
Wednesday, April 13, 2011 | Piotr

•  Ty, Piotr, co ma amerykański budżet do polskiego braku umiejętności dyskusji i braku umiejętności rozwiązywania własnych spraw!
Wednesday, April 13, 2011 | Normalny

•  Ja doprawdy nie wiem, czy Jarmakowski pisze o tym samym Reaganie co podnosil podatki i raz po raz rzucal pieknymi sloganami czy o Reaganie, ktory na zawsze pozostanie w pamieci niektorych jako ten, ktory byl Prezydentem USA? To jest oczywiscie podchwytliwe pytanie...jesli geniusz matematyczny - ASs nie rozumie. ASs, Ty mi naprawde przypominasz goscia w srodku plonacego lasu, wpatrujacego sie we wlasna dlon z zapalona zapalka i powtarzajacego sam do siebie: czym ja tutaj moge zablysnac? Pozdrawiam.
Thursday, April 14, 2011 | Kaziu

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493