Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Przed orędziem na trudne czasy

Andrzej Jarmakowski|Tuesday, November 15, 2011

Wybory
W piątek premier Donald Tusk wygłosi rządowe expose. Premier przedstawi swój program w czasie, kiedy w Europie, nie tylko w strefie euro, kryzys rozwija się w burzliwym tempie. Polska ekonomia już w najbliższych miesiącach, może działać w skrajnie niekorzystnych warunkach zewnętrznych, co będzie oddziaływać na wyniki krajowej gospodarki.

Expose Tuska nie będzie można oceniać w oderwaniu od tych zewnętrznych uwarunkowań, na które Polska na wpływ więcej niż ograniczony, gdyż mimo faktu, iż do tej pory kryzys w Polsce oglądano przez grubą szybę, trzeba przygotować się na konieczność znacznych oszczędności, zwłaszcza, że gospodarka, która w związku z kłopotami ekonomicznymi sąsiadów będzie pewnie mniej eksportować, nieco spowolni. Nie sposób w tej chwili przewidzieć jak wielkie będzie to spowolnienie.

  Popatrzmy więc na warunki zewnętrzne. Grecja znajduje się w ogromnych ekonomicznych kłopotach, ale największe obawy dotyczą Włoch, które we wtorek sprzedawały swoje obligacje rządowe oprocentowane na 7.1%. Wielu ekonomistów nie wierzy, że kraj ten poradzi sobie z zadłużeniem, o obecnie nowy gabinet Mario Montiego jedynie kupuje czas. Niepokoi także sytuacja Hiszpanii, która obligacje sprzedawała w ostatnim tygodniu oprocentowane na 6.3%. Oprocentowanie hiszpańskich papierów niepokojąco zbliża się do magicznego poziomu 7% co powszechnie uważane jest za poziom powodujący zaostrzenie kryzysu. Niestety także rośnie oprocentowanie obligacji francuskich. Nad Sekwaną sprzedawano je oprocentowane na 3.75%. Wysokość oprocentowania francuskich papierów systematycznie rośnie i nikt nie jest w tej chwili w stanie przewidzieć na jakim poziomie nastąpi stabilizacja. Kilka słów poświęcić należy Wegrom, gdzie polityka oszczędności premiera Victora Orbana zakończyła się fiaskiem i prawdopodobnie Wegry zmuszone zostaną do skorzystania z pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Premier Orban nie zgadzał się na warunki MFW i wprowadzał swoje rozwiązania propagowane także przez polską opozycję z PiS jak na przykład podatek bankowy. Eksperci przewidują, że jeżeli Wegry będą chciały uniknąć greckiego scenariusza już za kilka tygodni będą zmuszone przyjąć warunki MFW.

  Warto także analizując wypadki w Grecji zdać sobie sprawę, że bolesność cięć koniecznych w tym kraju wynikała także z tego, że politycy w porę nie podjęli działań zaradczych, że przez wiele lat nie mieli odwagi mówić jak wyglądają finanse publiczne i łudzili ludzi, że rozbudowany system świadczeń państwa jest niemal wieczny i dany od Boga. Oczekując więc na expose Donalda Tuska trzeba zdawać sobie sprawę, że nie podjęte w porę środki zaradcze mogą skutkować niezwykle kosztownymi i bolesnymi następstwami w przyszłości.

  Słuchając wystąpienia premiera będzie trzeba zdawać sobie sprawę, że niezależnie od poglądów politycznych, pożyczanie pieniędzy będzie trudne i na pewno bardziej kosztowne. Trzeba więc podjąć działania, które maksymalnie to ograniczą, choć patrząc realnie, nie wyeliminują do końca.

    Na tle rozchwianej gospodarki europejskiej Polska ze swoim wzrostem gospodarczym jak i stanem finansów publicznych wygląda na dzień dzisiejszy całkiem dobrze. Polsce w ostatnich dniach udała się operacja zamiany trzylatek na siedmiolatki. Jednak istnieją realne zagrożenia, o czym przypomniała agencja Moody’s obniżając perspektywę ratingową dla polskiego systemu bankowego z neutralnej na negatywną w związku ze wzrostem liczby źle spłacanych kredytów i innymi czynnikami.

  Głównym – jak sądzę – zagrożeniem dla Polski jest system emerytalny, gdzie funkcjonuje mnóstwo rozmaitych przywilejów rodem jeszcze z PRL. Biorąc pod uwagę sytuację demograficzną Polski to prawdziwa bomba zegarowa.

  W tej niekorzystnej sytuacji oczekiwać należy, że premier przedstawi plan działań, które pozwolą utrzymać stosunkowo dobrą pozycję Polski i zapewnią rozwój w przyszłości, po uporaniu się z kryzysem zadłużenia europejskich finansów publicznych. Obecnie bwiem, przynajmniej na najbliższy rok, z pwoodów niezależnych od Polski marzenia o szybkim wzroście odłożyć należy do lamusa. Chcąc zrealizować taki scenariusz trzeba szukać oszczędności budżetowych rzędu kilkudziesięciu miliardów. Nie wystarczą tutaj kosmetyczne posunięcia w stylu oszczędności na budżecie partii politycznych, czy zwolnieniu kilkuset urzędników, albo obcięciu budżetu kancelarii premiera. Szukać trzeba poważnej reformy, cięć strukturalnych, które dla wielu z pewnością nie będą przyjemne. Trzeba sobie jednak powiedzieć, że w takich czasach żyjemy i nie ma niestety innego wyjścia. Lepiej pewne koszty ponieść obecnie, niż czekać na moment, w którym cena zostanie znacznie podwyższona.

  Problem premiera polega również i na tym, że w Polsce nie ma rzeczowej opozycji. Dyskusje, które toczą się po przeciekach dotyczączych expose premiera pokazują, że opozycja nie to, że nie ma propozycji. Jest gorzej. Często politycy, zwłaszcza ze strony PiS czy nowej partii Zbigniewa Ziobry nie posiadają elementarnej wiedzy ekonomicznej. Na przykład poseł Arkadiusz Mularczyk w TVN24 nie potrafił dostrzec różnicy między oceną prywatnego systemu bankowego a finansami publicznymi. Można być pewnym tego, jak procentów w chińskim banku, że wobec tego dyskusja nad przedstawionym expose pełna będzie demagogii, zaś elementów merytorycznych nie dostrzeżemy w niej wcale.

  Histeria na rynkach związana z kryzysem finansów publicznych wielu państw Europy jak i Stanów Zjednoczonych wymaga przedstawienia przez premiera bardzo konkretnego programu oszczędności i działań rządu. Tylko w ten sposób, prezentując program, który zyska uznanie rynków finansowych Polska może wyrwać się z koszyka krajów, w którym klasyfikowana jest razem z państwami regionu, zwłaszcza z Węgrami, które Europę Środkową będą ciągnęły w tych ratingach w dół. Od premiera oczekiwać należy więc odwagi w likwidowaniu ekonomicznych nonsensów, obecnych choćby w systemie emerytalnym i w wielu innych dziedzinach. Doprawdy krajów o wiele bogatszych od Polski nie stać na czterdziestoletnich emerytów. Jeżeli Donald Tusk upora się z tym zagadnieniem, może przejść do historii. W obecnej sytuacji tego należy mu życzyć.

  Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  A dlaczego tego oredzia nie moze wyglosic Jarmakowski. Udekorowany jak tragedia katynska. Pozwolwmy nawiedzonym cos powiedziec.
Tuesday, November 15, 2011 | Przebarwony

•  Podobno ma sie skonczyc polityka pro rodzinna. Tusk chce obciac ulgi prorodzine, wiec chyba uwaza ze trend starzenia sie spoleczenstwa jest dobrym trendem.
Tuesday, November 15, 2011 | zainteresowany

•  U was w Chicago w tej Kanadzie jest -17 (i dobrze wam tak, wy bezbożnicy, zaprzedańcy) a u nas w Szczecinie +10 i świeci słoneczko :-)
Tuesday, November 29, 2011 | Jarun

•  Donald Tusk to nierób który co dzień sprawdza "słupki poparcia" Ty matole Andrzejku, może zająłbyś się czymś pożytecznym, zamiast wypisywać durnoty. TVN 24 to tuba polityczna Platformy Obywatelskiej-nie zapominaj o tym!
Tuesday, November 29, 2011 | Jarun

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493