Projekt budżetu Obamy z wielkim deficytem
WA|Monday, February 1, 2010
Prezydent USA Barack Obama przesłał w poniedziałek do Kongresu założenia budżetu, przewidujące, że w 2010 roku deficyt budżetowy osiągnie rekordową wielkość 1,56 bln dolarów. Prezydent obiecuje, że w kolejnych latach deficyt zostanie zredukowany do połowy tej sumy. Choć trzeba pamiętać, że prezydent i administracja nie powiedziały jeszcze jak zamierzają to osiągnać. Ocenia się, że w Kongresie dojść może do zaciętej batalii.
Obama zaproponował budżet przyszłoroczny (na rok podatkowy liczony od 1 października 2010 roku do września 2011) w wysokości 3,8 bln dolarów. Więcej pieniędzy ma pójść na walkę z bezrobociem i na edukację. Mniej - na programy nie związane z bezpieczeństwem narodowym; zrezygnowano ze wznowienia załogowych lotów na Księżyc.
Projekt wnosi o dodatkowe 33 mld dolarów w 2010 roku w celu sfinansowania zapowiedzianego wysłania do Afganistanu dodatkowych wojsk USA. Postuluje też wyłożenie 159,3 mld dolarów w przyszłym roku podatkowym na potrzeby wojenne, w tym działania w Iraku i Afganistanie.
W 2009 roku deficyt budżetowy wyniósł 1,41 bln dolarów. Rekordowy wzrost w 2010 roku do 1,56 bln dolarów (czyli 10,6 proc. PKB) wynika m.in. z wydatków związanych z pakietem działań na rzecz pobudzania gospodarki, podpisanym przez Obamę w zeszłym roku. Według zapowiedzi Białego Domu w 2011 roku deficyt ma zmniejszyć się do 1,27 bln dol. (8,3 proc. PKB).
Założenia przyszłorocznego budżetu przewidują około 100 mld dolarów na ulgi podatkowe dla firm, które zatrudnią więcej pracowników. Jednocześnie Obama zaproponował zamrożenie na trzy lata (począwszy od 2011 roku) szeregu programów nie dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Projekt budżetu przewiduje zredukowanie lub anulowanie 120 programów federalnych, m.in. projektu NASA o nazwie Constellation dotyczącego wznowienia załogowych lotów na Księżyc.
Założenia budżetu zostały podane przez Biały Dom, a projekt zostanie ogłoszony w poniedziałek po południu. Projekt budżetu musi zostać zatwierdzony przez Kongres.
Dodaj komentarz
• I tak to Ameryka coraz blizej bankructwa. gdyby jakikolwiek obywatel tak gospdarowal funduszami, bank zabralby mu dom, i nigdy nie dostal kredytu. Ciekawe sa takze informacje, ze gdyby budzet stosowal standardy ksiegowe jakie wymagane sa od amerykanskich kompanii budzet bylby o wiele wyzszy.
Tuesday, February 2, 2010 | teresa
• Bardzo dobry punkt na temat domow Teresa. To nie jest jakikolwiek obywatel Tereso, ktory stracil lub moze stracic dom, to sie zdarza co 7 sekund w USA. Prawda jest taka, ze niestety wielkie banki - ktore udzielaja pozyczek, wielkie kompanie ubezpieczeniowe czy korporacje dzieki polityce republikanskiej maja zupelnie inne prawa, jak zwykly obywatel, czyli Ty. Te wielkie kompanie nie moga upasc, bo to moze doprowadzi do upadku panstwa - Ty mozesz stracic wszystko i nie splacajac dlugu mozesz nawet isc do wiezienia. Zycze powodzenia w mysleniu i pozdrawiam.
Tuesday, February 2, 2010 | Kaziu
• W USA obowiązuje prawo kontraktów (umów). Jak podpisujesz na coś kontrakt, to musisz się liczyć z konsekwencjami jego niedotrzymania. Jak narazie to prawo jest jeszcze prawem, ale jak Obama porządzi tu jeszcze trochę to kto wie? Już raz pokazał swoje nie respektowanie prawa kontraktów (poloty dyktatorskie), jak przejął GM na wiosnę 2009.
Wednesday, February 3, 2010 | Diann