Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Próba narzucania światopoglądu

Andrzej Jarmakowski|Monday, December 22, 2008

Wybory
Spokojny, umiarkowany, w publicznej dyskusji nad wyraz opanowany poseł Platformy Obywatelskiej Jarosław Gowin pracuje nad ustawą regulującą między innymi sposoby stosowania w Polsce zabiegów „in vitro”. Dzięki tej metodzie tysiące bezpłodnych do tej pory małżeństw może cieszyć się potomstwem.

Niestety, z kierunkiem, w którym podąża proces legislacyjny mam problem. Ustawa bowiem z kwestii światopoglądowych chce uczynić normę prawną. Państwo teoretycznie światopoglądowo neutralne w ustawie pragnie zapisać normy wynikające z wierzeń religijnych. Problem stanowi także dyskusja jaka wywiązała się w związku ze zgłoszonymi propozycjami. Pokazuje ona, że próba połączenia ognia i wody, a więc zdrowego rozsądku z wierzeniami religijnymi jest zajęciem jałowym. Natychmiast do boju ruszyła cała sfora uchodzących za umiarkowanych publicystów katolickich, ludzi ponoć światłych, dobrze wykształconych i dalekich od radykalizmu ojca Tadeusza Rydzyka, czy amerykańskich, głównie protestanckich fundamentalistów religijnych. Wspomniani publicyści metodę uznają za barbarzyństwo, gdyż – ich zdaniem – przy okazji zapłodnienia in vitro dochodzi do mordowania zarodków, czyli ludzkiego życia. Giną nasi bracia i siostry – powiadają. Z uporem godnym lepszej sprawy bronią kilkudziesięciu komórek, biologicznych zygot, choć ustawa w zasadzie spełnia ich – moim zdaniem zupełnie nie uzasadnione – kryteria moralne. Zakłada wszak mrożenie niewykorzystanych zygot czy zarodków jak pragną przeciwnicy tej metody. Ustawodawca rozważa także wprowadzenie innych ograniczeń jak na przykład dopuszenia in vitro tylko dla osób dysponującym dokumentem zawarcia związku małżeńskiego. Osoby żyjące w konkubinacie korzystania z in vitro zostałyby pozbawione. Przebieg dyskusji dla mnie stanowi kolejny dowód na to, że rację ma w swoim ostatnim filmie Bill Mahler twierdzący, że nie istnieje żadna umiarkowana religia. Jego zdaniem każda religia jest formą radykalizmu. Rzecz jasna wraz z publicystami do walki przystąpili politycy, pragnący wykazać przywiązanie do wiary i Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka, a więc działacze Prawa i Sprawiedliwości. W tym przypadku beczka hipokryzji szybko się przelała. Ci sami politycy, jak Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro, którzy z takim zapałem bronią zarodków przed śmiercią jeszcze nie tak dawno opowiadali się za przywróceniem kary śmierci. Zupełnia jak widać zapomnieli, że skazańcy kiedyś także byli zarodkami. Doprawdy nie potrzeba wcale zdobyć nagrody Nobla w dziedzinie biologii, wystarczy tylko lektura podstawowych prac w tej dziedzinie, aby stwierdzić, że nie istnieją żadne naukowe przesłanki skłaniające ku poglądowi, że in vitro związane jest z mordowaniem zarodków i z tego powodu konieczne jest ich mrożenie do końca świata, bo inaczej splamimy sobie ręcę krwią naszych sióstr i braci. Zresztą podczas naturalnego zapłodnienia także giną zarodki, a nikt nie twierdzi, że stosunek seksualny zakończony zapłodnieniem jest jednocześnie aborcją. Pogląd o tym, że zarodek stanowi już wykształconą formę życia wynika wyłącznie z wierzeń religijnych i nie posiada żadnego racjonalnego, naukowego uzasadnienia. Otóż nie rozumiem dlaczego norma religijna ma stać się normą prawną świeckiego państwa. Przecież wyznawcom religii, w tym przypadku katolickiej, nikt nie narzuca światopoglądu, nie przystawia pistoletu do głowy i nie nakazuje korzystania z in vitro. Mają oni pełne prawo obojętnego przejścia wobec lekarzy wykonujących takie zabiegi. W tym przypadku to wierzący usiłują swoje standardy narzucić ogółowi, więc skoro metody nie uda się zakazać w ogóle, to przynajmniej chcą maksymalnie ją ograniczyć, nakazując jakieś mrożenie zygot po wsze czasy, albo sprawdzając legalność pożycia małżeńskiego. Ten ostatni pomysł pachnie już średniowieczem. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat historia dokonała niezwykłego wprost przyspieszenia. Przez świat przetoczyły się wielkie wojny, upadły totalitaryzmy. Ogromnych postępów dokonała nauka, w tym medycyna. Niemal każdego roku ludzie pokonywali bariery, które jeszcze niedawno wydawały się nieprzekraczalne. Można odnieść wrażenie, że w XXI wieku wkraczamy w nową epokę, w której będziemy w stanie pokonać wszelkie bariery polityczne i naukowe. Nie rozumiem dlaczego mamy rezygnować z tych perspektyw w imię mało racjonalnych wierzeń i nawet rozpowszechnionego jeszcze światopoglądu. Chciałbym, aby czasy narzucania światopoglądu się skończyły, a ludzie w tym względzie posiadali wolną wolę. Czy naprawdę sądzę coś zupełnie wyjątkowego, że zasługujemy na to? Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Tak zgoda. Tacy komentatorzyt jak Terlikowski czy Holownia zachowywali sie przy tej dyskusji jak talibowie w Afganistanie.
Monday, December 22, 2008 | Andrzej

•  Nie zapominajmy o jednym, ale ważnym fakcie, pisze o tym człowiek którego darzę szacunkiem, w artykule: --- Polska dla Polaków ---------------------------------------------- Z jakiejkolwiek pozycji byśmy nie starali się spojrzeć na otaczający nas świat, nigdy nie zobaczymy więcej niż jest w nas samych. Więc aby widzieć więcej, szerzej, jaśniej - nie ograniczajmy się, a tym bardziej nie dajmy się ograniczać przez innych. Ci inni potrafią świetnie wykorzystać nasze lenistwo i chwilowy brak chęci do wewnętrznego, duchowego rozwoju. Mają przecież w tym swój interes, a potrzebują nas często jedynie, jako swoich sojuszników w pewnych momentach i chwilach, kiedy dążą do osiągnięcia założonego przez siebie celu. W każdej sytuacji, więc starajmy się zmuszać do myślenia i wnikliwej oraz obiektywnej analizy sytuacji. Pamiętajmy o tym i nigdy o tym nie zapominajmy. Nie pozwólmy także, aby zawładnęła nami złość i nienawiść. Te uczucia stanowią dla nas jak gdyby filtr, który nie pozwala na obiektywizm, a jedynie na fałszywą stronniczość, wywołaną przez zewnętrzne siły i różnorakie wpływy. To one każą nam nienawidzić ludzi, zabijają w nas uczucie szacunku i miłości do innych. Nie dajmy się, a po prostu walczmy o czystość naszych serc i umysłów. Nauczmy się także rozróżniać sfery uczuć od zwykłego pragmatyzmu. Nie wrzucajmy tego, tak jak to chcą inni do jednego worka. Pamiętajmy, człowiek to istota myśląca, myślmy, więc nie pozwólmy, aby ktoś myślał za nas, a tym bardziej nie pozwalajmy, aby ktoś narzucał nam sposoby myślenia. Polska dla Polaków - tak wyczytaliście w tytule, to o tym haśle chcę porozmawiać i uczulić was na zewnętrzne wpływy, nakazujące wręcz odbierać je, jako rasizm i nacjonalizm. A czy tak jest naprawdę jak piszą niektóre gazety i mówią różni redaktorzy, oraz reporterzy stacji radiowych i telewizyjnych. Pomyślcie, postarajcie się to hasło odczytać i przeanalizować z różnych „poziomów”. Dla obcokrajowca przebywającego chwilowo w Polsce jest ono obojętne, ale też myślę że jasne i zrozumiałe, rozumie on je poprzez pryzmat swojego kraju, swojej Ojczyzny. Dla Polaka, szczególnie dla takiego, w którego sercu, choćby tylko tliła się iskierka miłości dla Ojczyzny - hasło to jest bardzo czytelne i jasne. Najczytelniej rozumieją je wszyscy ci, którzy stracili na przestrzeni wieków swoich najbliższych tych, którzy w walce o wyzwolenie Polski oddali swoje życie, i polegli po to, abyśmy my wszyscy w całej Polsce mogli swobodnie rozmawiać po polsku, a w cieniu biało-czerwonej, naszej narodowej flagi, mógł dumnie spoglądać na nas biały orzeł, godło naszej Ojczyzny – godło, które dumnie póki co noszą sportowcy reprezentujący nas w międzynarodowych zawodach czy rozgrywkach. Słowa Polska dla Polaków, nie oznacza nienawiści do innych nacji i narodowości zamieszkujących nasz kraj, jak piszą wrogie naszej Ojczyźnie gazety. Hasło to na pewno także nie mówi, że ci, co je głoszą żądają usunięcia wszystkich niepolaków z Polski. Tak jednak sugerują i sugerować wam będą niektóre media. Słowa te na pewno głoszą miłość dla Ojczyzny oraz szacunek dla naszych przodków, pamięć o ich czynach i celach, o które walczyli oddając swoje życie. Polska dla Polaków to hasło - pomnik, dla wszystkich pokoleń patriotów polskich, mówiące o tym, że Polską powinni zarządzać i o Polsce decydować Polacy. Że w Polsce najważniejszą osobą, dla której pisane są wszelkie przepisy z konstytucją włącznie, jest Polak i jego rodzina. Inni - po prostu muszą się do przepisów, ustaw, uchwał i zarządzeń obowiązujących Polaków - dostosować. Nie może i nie powinno być odrębnego, gorszego prawa dla nas a innego, lepszego dla... Nie powinno być tak jak obecnie, że Polacy są niczym. A wszyscy bez wyjątku, kto by tylko do nas nie przyjechał chcąc prowadzić swoją zagraniczną firmę w Polsce, jest „kimś”. To nie my a właśnie jedynie oni są zwolnieni, lub obniża się im różne podatki, to ich dotyczą także niezliczone ulgi, do których my Polacy nigdy nie mieliśmy i nie mamy żadnego dostępu. A skąd biorą się te ulgi, bo przecież nie są chyba rewanżem za podobne ulgi dla Polaków w innych krajach. Takich przecież nie zaznacie nigdzie poza Polską, naszą Ojczyzną. Czyżby to polscy Patrioci uchwalali takie przepisy, przepisy które biją w polski naród i pozwalają okradać naszą Ojczyznę, doprowadzając jej gospodarkę na skraj bankructwa. Czy to Patrioci polscy zasiadający w Radach Miejskich podejmują uchwały dofinansowujące zagraniczne, prywatne inwestycje z budżetu miast, czyli z naszych pieniędzy? Chyba nie, więc co się dzieje w naszej Ojczyźnie Polsce? A dzieje się i często kwoty te to dziesiątki milionów, a zatrudnieni u tych „dofinansowywanych” nasi rodacy zarabiają głodowe pensje. Niejednokrotnie także taki dofinansowany inwestor, nie płaci za realizację swojej, dotowanej przez nas inwestycji Polskim wykonawcom i podwykonawcom, doprowadzając ich do bankructwa. Wykorzystuje ku temu różne kruczki prawne i dające się na setki sposobów interpretować przepisy, aby obejść prawo i wyjść z uśmiechem na swoje. Pytam więc kto, czy to Polscy Patrioci uchwalają takie właśnie prawo, czy Polskim Patriotom jest na rękę chora i wadliwa legislacja polskiego prawa i wszelkiego rodzaju przepisów. I wreszcie czy to Polscy Patrioci stanowią tę coraz większą bandę skorumpowanych urzędników. I tych, którzy lekką ręką na swoje widzimisie wydają ciężko zapracowane przez naszych rodaków pieniądze, stanowiące budżet naszej Ojczyzny. Polska dla Polaków, powiem więcej Polska dla Patriotów Polskich. Niech oni decydują o swojej Ojczyźnie i rodakach, w kraju i za jego granicami. Niech Patrioci Polscy tworzą prawo dla swojej Ojczyzny, dla Polaków. I niech ono będzie równe dla wszystkich, dające równe szanse każdemu, zarówno naszym rodakom jak i każdemu uczciwemu obcokrajowcowi, który przyjedzie do Polski, i będzie żył, pracował, inwestował oraz rozwijał się na tych samych zasadach, co my Polacy. Pozdrawiam wszystkich i życzę, aby spełniły się te, nakreślone przeze mnie wyżej słowa jak najszybciej. Należy się to mojej Ojczyźnie, I Wam moim rodakom. Macie żyć godnie a wasze rodziny dostatnio. To nie jest trudne do osiągnięcia, i aby Polska była krajem bogatym, wystarczy tylko wszelkie siły ukierunkować na człowieka i jego rodzinę. Zadbać o to i stworzyć ludziom takie warunki, że gdy tylko ktoś zechce uczciwie pracować, uda się i osiągnie to, że jego rodzina w Polsce będzie żyła godnie i zasobnie - a to wystarczy. Zasobne rodziny to bogate Państwo. Musimy jednak robić to jak najszybciej, bo może okazać się, że będzie za późno, bo Polska nie będzie już Polską a jedynie czterdziestomilionowym landem „Wielkiej Rzeszy” którą wymarzył sobie Bismarck i które to marzenie realizują jego rodacy których zjednoczył i w których wpoił wiarę że są nadludźmi. Oni to marzenie Bismarcka realizują od wieków, próbowali siłą, wywołali wojny, które przegrali, teraz używają podstępu i chcą Wspólnotę Europejską, solidny dotychczas twór pozwalający na rozwój gospodarczy swoich członków, upolitycznić i stworzyć Unię Europejską – to ma być ta wymarzona przez Bismarcka Wielka Rzesza – nie udawało się siłą, może udać się podstępem jeżeli nie będziemy ostrożni i nie uszanujemy ofiar jakie złożyli nam, swoim następcom w darze i w hołdzie Suwerennej Ojczyźnie – Polsce nasi przodkowie Polacy. Przemysław Tadeusz Kudliński --- w oryginale na www.iskry.pl
Monday, December 22, 2008 | Baca

•   Do dwóch ruskich agentów - czyli skundlińskiego i bacy - ten artykuł jest o in vitro. Pisowskie insekty wylazły znowu z nor. Kiedy zrozumiecie durnie, że nikt nie czyta tych waszych bzdetów, ani tu, ani na waszych paranoiczno-psychopatycznych stronach. Wasi idole - pierwszy cham Rzeczypospolitej i najczęściej przesłuchiwany opozycjonista w PRLu pobili właśnie nowy rekord. Prawie 70% Polaków IM NIE UFA!!!. Natomiast Wałęsie wierzy 62 %. !!!!!! I to jest najlepszy prezent pod polityczną choinkę.
Tuesday, December 23, 2008 | west

•  in vitro - to KGB sobie z Jarmakowskiego zrobiło, wsio co mogło to przerobiło na czerwień, jedyne z czym mieli problem to z mózgiem Jarmaka, nie znaleźli ni jednej szarej komórki, więc wszczepili mu inplant z macicy Tiereszkowej :)
Tuesday, December 23, 2008 | Baca

•  baca i skundliński - to ta sama osoba - łatwo to poznać po niektórych zwrotach, jakich używają. Jak widać schizofrenia skundlińskiego się pogłębia. Podstawowe objawy schizofreniczne, to: - urojenia polegające na nieprawidłowym odczytywaniu tożsamości innych osób lub poczuciu zmiany tożsamości własnej. Treść urojeń może być jednak niezmiernie bogata, nie ma właściwie tematu, który nie mógłby być treścią sądu urojeniowego. Urojenia schizofreniczne mają pewną strukturę nazywaną paranoidalną, tj. są słabo ze sobą powiązane logicznie i towarzyszy im aura poczucia zasadniczej zmiany świata i tajemniczości. - omamy - występują u około połowy chorych. Najczęściej są to omamy słuchowe, „głosy” komentujące zachowanie chorego lub mówiące do niego, czasem rozkazujące ( często słyszy Dmowskiego, Kaczorów, rydzyka) - formalne zaburzenia myślowe - zwłaszcza rozkojarzenie – szczególnego rodzaju niespójność wypowiedzi, ześlizgiwanie się wątków i podążanie za niespodziewanymi dla słuchacza skojarzeniami, a nawet większego stopnia dezintegracja myślenia, bałagan wątków i myśli, zahamowania. Charakterystyczne jest także odsuwanie się w rozważaniach i wypowiedziach od realnych aspektów świata (dereizm) oraz mniejsza efektywność myślenia. Zaburzenia formalne występują u większości chorych. Większość tych zachowań występuje praktycznie u każdego piobolszewika.
Tuesday, December 23, 2008 | west

•  O tym jak trafne sa spostrzezenia autorow swiadczy list Episkopatu Polski odczytany w kosciolach wlasnie w sprawie in vitro. Dowodzi on, ze biskupi w ogole nie rozumieja o co w calej sprawie chodzi, a z biologii to mieli w szkole paly.
Friday, December 26, 2008 | wojtek

•  I jeszcze jedno,ustawa Gowina w tej sprawie jest kiepska.
Wednesday, December 31, 2008 | wojtek

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---