Prawdziwy James Bond ostrzegał Amerykanów przez Pearl Harbor
Andrzej Jarmakowski|Wednesday, December 7, 2011
Za pierwowzór postaci Jamesa Bonda posłużyło Ianowi Flemingowi kilka osób. Słynnemu filmowemu agentowi 007 najbliżej jednak do Serba Dusko Popova. To właśnie za sprawą Dusko Popova Amerykanie mieli szansę dowiedzieć się gdzie zamierzają uderzyć Japończycy. Jednak nie wykorzystali okazji. Warto przypomnieć tę historię właśnie dzisiaj, kiedy obchodzimy 70. rocznicę ataku na Pearl Harbor.
Popov zaliczał się do wąskiego grona szpiegów, który nie obawiał sie najtrudniejszych zadań, a jednocześnie miłośnika pięknych kobiet. To właśnie ta ostatnia cecha spowodowała, że Fleming w Lizbonie nadał mu kryptomin „Trzy cycki”, gdyż szpieg zwykł sypiać z dwoma kobietami naraz.
Ojciec, serbski inzynier i przemysłowiec wysłał syna na studia w Niemczech. Sporo pieniędzy w kieszeni spoodowało, że należał do ozdoby towarzystwa. Popov nie żałował na dobre knajpy i piwo. Jego ogłada, dobre maniery i zamiłowanie do nocnego życia powodowały, iż miał sporo przyjaciół.
W 1939 roku, gdy wybuchła wojna zaczął pracować w jugosłowiańskim banku. Znajomość kilku języków obcych spowodowało, że wysłano go do Lizbony. W Portugalii, kraju neutralnym, gdzie krzyżowaly sie drogi wszystkich wywiadów młody urzędnik bankowy spotkał starych przyjaciół z uniwersytetu. Wielu jego niemieckich kolegów pracowało dla Abwehry. Nic dziwnego, iż postanowili staremu kumplowi zaproponować współpracę. Zwłaszcza, że posiadał on możliwość podróżowania niemal po całej Europie. Niemcy znali Popova z biesiadnych spotkań, nie wiedzieli jednak, iż jeszcze w Niemczech z wielkim niepokojem obserwował jak naziści rosną w siłę. Faszyzmu nienawidził szczerze i głęboko. Następnego dnia po otrzymaniu propozycji pracy dla Niemców poleciał więc do ambasady Wielkiej Brytanii, gdzie o wszystkim opowiedział Ianowi Flemingowi. Brytyjczycy postanowili podjąć grę i Popov został podwójnym agentem. W Londynie opracowywano dokumenty, które Popov dostarczał Niemcom. Stanowiły one starannie spreparowaną mieszankę prawdy i kłamstwa.
Popov został głównym rozgrywającym w akcji „Double cross”. Kontaktował sie z przewerbowanymi agentami, budował ich wiarygodność. Niemcy do końca wojny nie zorientowali się w podstępie, choć wraz z upływem czasu żywili coraz więcej podejrzeń.
Raz o mało co Popov nie wpadł za sprawa szefa FBI Edgara Hoovera, który zupełnie nie rozumiał prawideł jakimi rządzą się służby wywiadowcze. Niemcy postanowili poprosić Popova o stworzenie sieci agenturalnej w Stanach Zjednoczonych. Domagali sie tego ich nowi sojusznicy z Japonii. Przygotowali listę swoich szpiegowskich żądań, gdzie na pierwszym miejscu znajdowały sie pytania dotyczące Hawajów i znajdującej sie tam bazy marynarki wojennej.
Tak Ian Fleming stworzył plan akcji „żądło”, w ramach której miano stworzyc fikcyjną sieć agentów, karmiącą Niemców i Japończyków odpowiednio spreparowaną papką. Do tego potrzebna była jednak współpraca Edgara Hoovera i FBI. Popov pojechał do Waszyngtonu. Zamieszkał w hotelu i po kilku godzinach pobytu poderwał żonę znanego senatora. Wieczorem spał już z córką żony senatora. Kupił drogi samochód i pojechał na spotkanie z Hooverem. Nie wiedział, iż szef FBI, człowiek o surowych zasadach nakazał go wcześniej śledzić. Dobrze więc wiedział o jego seksualnych wybrykach. Fakt, iż Popov prowadził grę z Niemcami wzbudzał u Hoovera pogardę.
Tak to doszło do spotkania dwóch ludzi, których w sposobie patrzenia na świat różniło wszystko. Popov w znakomicie skrojonym garniturze, używający najdroższych kosmetyków i Hoover. Surowy moralista w tradycyjnym garniturze, rzadko kiedy oglądającym pralnię. Hoover najchętniej kazałby Popova aresztować.Nie mógł jednak tego uczynić, więc wziął listę życzeń, wrzucił do biurka i szybko zakończył spotkanie. Nawet nie zerknął na toco tak bardzo interesuje Japończyków. Sporo wysiłku kosztowało Iana Fleminga stworzenie alibi dla Popova. Jakoś sobie jednak poradzono, Niemcy nie stracili zaufania do gwiazdy swojego wywiadu.
Popov należał do ludzi finansowo niezależnych, jednak potrzebował mnóstwo pieniędzy na kobiety i bywanie w drogich restauracjach. Nic dziwnego, że ciagnął równo od Anglików i Niemców. Obie centrale płaciły mu słono.
W pewnym momencie Niemcy postanowili jednak sprawdzić Popova. Polecili mu zorganizowanie siatki szpiegowskiej na terenie wroga. W samym jego centrum w Londynie. Popov przyjął zadanie. Tak rozpoczął się prawdziwy majstersztyk. Popov przez kilka lat karmił niemiecki wywiad nieprawdziwymi informacjami. Odegrało to szczególną rolę podczas lądowania aliantów w Normandii.
Po wojnie wdzięczny rząd brytyjski nadał mu wszystkie możliwe najwyższe odznaczenia. Zaproponował także obywatelstwo, ale Serb go nie przyjął. Krytykował Anglików za Jałtę i przehandlowanie Rosjanom Jugosławii i Europy Wschodniej. Podobnie jak Fleming zamieszkał na francuskiej Rivierze, gdzie korzystał z życia i pisał mało dokładne pamiętniki. Jak za młodu w Niemczech stanowił ozdobę towarzystwa.
Jak twierdzili jego przyjaciele umierał w 1981 roku jako szczęśliwy człowiek. W przypadku szpiegów nie zdarza się to często.
Dodaj komentarz
• Interesujace. Dzieki za podzielenie sie informacjami.
Wednesday, December 7, 2011 | B.
• Od wielu lat interesuję się historią wywiadu, jednostek i służb specjalnych. W polskich publikacjach dotyczących historii służb wywiadowczych próbuje się Dusana Popowa porównywać do Mariana Zacharskiego. Chyba nie trafnie, bo obu panów niewiele łączy. Pomijając czasy w jakich żyli, to przede wszystkim różni ich sposób patrzenia na otaczającą rzeczywistość. Serb przyjął propozycję pracy w wywiadzie by walczyć z totalitaryzmem, który zagrażał światu. Zacharski służył totalitaryzmowi, a jego działalność sprawiła, że świat mógł stanąc na skraju wojny. Co więcej działalność Zacharsiego dawała siłom zła przewagę. Można go doceniać za umiejętności dotarcia i wydobycia informacji, ale nie za samą służbę komunistom. A wracając do artykułu - dlaczego autor nie rozwija tak interesującego w przypadku Popova wątku kobiecego ? :)))
Thursday, December 8, 2011 | Mich
• Ludzie wyznajacy spiskowa teorie dziejow pisali o tym juz od dobrych kilku lat ale oczywiscie ich nikt nie sluchal. I dalej nikt ich nie slucha na wiele innych tematow, a szkoda.
Thursday, December 8, 2011 | szkodnik
• Mich dlatego nie rozwija autor wątku kobiecego, ze względu na twojego biednego, małego siusiaka.
Friday, December 9, 2011 | Jacek London
• A ty co sprawdzales?
Saturday, December 10, 2011 | nowy