Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Polskie oszustwo drogowe

Andrzej Jarmakowski|Saturday, January 29, 2011

Wybory
Nie tak dawno polskie media informowały o oddaniu niewielkiego około 10-kilometrowego fragmentu drogi szybkiego ruchu S-8, kawałka obwodnicy kosztującego rekordową sumę 2.27 miliarda złotych. Oddając drogę do użytku okazało się, że budowniczy najdroższej drogi świata wylali asfalt niskiej jakości i pewnie wkrótce trzeba będzie robić remont. Wyszło, że jeden kilometr kiepskiej drogi kosztuje 218 milionów złotych. Koszta budowy kawałka drogi nie biegnącej w jakiś szczególnie niekorzystnie na budowniczych ukształtowanym ternie może zwalić z nóg. Spowodowało to, że postanowiłem nieco przyjrzeć się temu zagadnieniu. Koszty kawałka obwodnicy były bowiem takie, że nawet uwzględniając i tak zawyżone koszta wykupu gruntów na obwodnicy zamiast asfaltu pewnie wylewano złoto. Zacząłem porównywać koszta budowy dróg w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Porównania dały rezultaty bardzo ciekawe.

Fachowcy twierdzą, że jeden kilometr polskiej autostrady kosztuje około 10 milionów złotych, choć we wszystkich realizowanych obecnie projektach wychodzi to znacznie, ale to znacznie drożej. Zależy to od ukształtowania terenu, ilości wiaduktów, mostów itd.  Amerykanie nie prowadzą obecnie wielkich projektów budowy autostrad, ale latem tego roku na ruszyć projekt przebudowy, a w zasadzie budowy od nowa odcinka autostrady US 460 od Petersburga do Suffolk w stanie Virginia długości 85 kilometrów. Koszt budowy oceniono na około 1.5 miliarda dolarów. W koszta te wliczono środki przeznaczone na zakup gruntów, między innymi kilku farm, przez które pobiegnie nowa autostrada US 460. Zakładając przelicznik, gdzie jeden dolar to trzy złote, koszta budowy nowego odcinka autostrady w Virginii będą znacznie niższe niż kawałka polskiej drogi S-8. Przy czym trzeba sobie zdawać sprawę, że droga S-8 w jednym kierunku ma tylko 3 pasy, a autostrada w Virginii 4 pasy. Na amerykańskiej autostradzie nie zostanie wylany kiepski asfalt, droga będzie porządnie utwardzona, tak, że wielkie ciężarówki nie rozjadą jej w rok. (obecna autostrada na tym odcinku wybudowana została w roku 1930) Dodatkowo robotnik drogowy pracujący przy budowie nowego odcinka w USA zarobi około 30 dolarów na godzinę, znacznie więcej niż pracownik wylewający beton podczas budowy drogi w Polsce. Trzeba jednak przyznać, że to rzeczywiście prosta stosunkowo droga, z czterema mostami albo wiaduktami.

  Może więc inne koszta budów drogowych w USA są wyższe? Oszczędzę czytelnikom dość skomplikowanych obliczeń, ale porównałem koszta budowy odcinka drogi US 41 z Miami do Naples na Florydzie. Tam też nie ma mostów, ani wiaduktów, ale budowa należała do niezwykle kosztownych i skomplikowanych, gdyż prowadzono ją w bagiennym terenie, który należało osuszać, dodatkowo utwardzać itp. Nawet kilometr tej drogiej (licząc w cenach stałych) drogi kosztował ledwo połowę tego, co polska obwodnica, będąca kawałkiem S-8, a teraz oto dowiadujemy się, że koszta tej polskiej fuszerki drogowej ze złym asfaltem szybko zostaną przebite przez inne zapewne super szybko rozpadające się drogi.

  Polska wydaje na budowę dróg gigantyczne pieniądze. Nawet w 2011 roku, po okrojeniu wydatków na cel ten przeznaczonych zostanie 34 miliardy złotych. Sporo dołożą lokalne samorządy. Budowa dróg finansowana jest także z funduszy unijnych. Gdyby więc koszt budowy kilometra autostrady w Polsce kosztował tyle co w Ameryce, cała Polska natychmiast pokryta zostałaby siecią autostrad wzdłuż i w poprzek, nawet gdyby drogowcy w Polsce brali amerykańskie pensje. Biorąc pod uwagę przewidywane koszty budowy amerykańskiej US 460 za polskie jednoroczne nakłady na drogi można by wybudować czteropasmową autostradę z Gdańska do Łodzi.

  Sądzę, że budowa dróg w Polsce stała się znakomitym sposobem dla nabijania kabzy firmom, które dostają te państwowe zlecenia, gdyż nie uwierzę, że koszta budowy dróg w Polsce są wyższe niż w USA. Podatnicy z Niemczech, Francji, Holandii i innych krajach łożąc na budżet Unii Europejskiej finansują polskie drogowe nieudacznictwo i jawne wyciąganie pieniędzy. I jeszcze jedno. Grzebiąc w historii nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, by amerykańską autostradę w rok po wybudowaniu trzeba było gruntownie remontować, co w Polsce jest dość nagminne. Gigantyczne koszta budowy dróg w Polsce sugerują, że mamy do czynienia z wyciąganiem pieniędzy z budżetu na wielką skalę. Nie zd

  Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac. Nic tylko wracac do kraju i drogi budowac :)
Saturday, January 29, 2011 | Bart

•  Na usta ciśnie się hasło: "panie Ziobro, wróć". Jak widać rządy Platformy sprzyjają korupcji i malwersacjom, a pani Julia Pitera powinna oddać swoje wynagrodzenia, bo wzięła je - jak widać- za darmo. Co gorsze, to taka sytuacja nie dotyczy tylko dróg, ale praktycznie każdej dziedziny, w której rząd Tuska ma jeszcze jakąś władzę. Jest tego coraz mniej, bo Platforma wyprzedaje wszystko bez opamiętania, więc i o korupcji w przemyśle także stosunkowo mało słychać, przynajmniej w porównaniu do dróg. Dużo za to jest innych możliwości "kręcenia lodów" przez rządzącą Platformę. Jedną z nich jest tworzenie niezliczonej ilości spółek w każdej państwowej ( jeszcze państwowej ) firmie. Tylko w PKP jest ponad 100 różnych spółek, z które jedna zajmuje się torami, druga lokomotywami, trzecia wagonami sypialnymi, czwarta towarowymi itd, itp... Cechą wspólną tego wszystkiego jest rozbudowana administracja najwyższego szczebla, tzn. zarząd i rada nadzorcza, które są wymarzonymi miejscami do umieszczenia swojego brata, swata, kuzyna, kochanki i nawet kochanki męża. Jednym słowem wszystkich swoich protegowanych i zagwarantowanie im wysokich pensji, ubezpieczeń, odpraw i innych świadczeń na koszt Skarbu Państwa, a ponieważ Państwo to My - Podatnicy, więc na nasz koszt. Tak jest też w innych gałęziach, których nie zdążył sprzedać Wąsacz albo - za przeproszeniem - Lewandowski, ktorego nazwisko rodowe jest zupełnie inne, ale teraz nazywa się właśnie Lewandowski. Tak więc Polska obecnie "korupcją stoi" i nie dziwota, że różne Rysie, Grzesie, Zbysie, a także Miro i wielu innych tracą wyczucie rzeczywistości i bezczelnie awanturują się, gdy im kraść się zabroni. Tak są pewni bezkarności. A wszystko dlatego, że przeciętny Wyborca jest ogłupiany przez różnych "redaktorów-uzurpatorów, amatorów, którzy tendencyjnie przedstawiają sytuacje.
Sunday, January 30, 2011 | Ryszard

•  Nie ma co przesadzać. Ziobro nic nie pomoże, bo na budowie dróg zna się tak jak reszta prawników ferujących przepisy budowlane. W Polsce nie można pracować po godzinie 5-tej - Solidarność (czy kto tam) to wywalczyła i robotnika trzeba szanować, czyli czas budowy się nieznacznie wydłuża, a co za tym koszty. Sami zaś Polacy (mówię o tych w Polsce) są doskonałymi pośrednikami i potrafią wszystko (za pieniądze oczywiście). Stąd też jak jakiś zakład się "rozkłąda", to najpierw powstają tzw. "Spółki", ktore się czymś tam ważnym zajmują (czyt. wyciągają pieniądze gdzie się tylko da). Tak spółkują, że niewiele z tego zostaje. Weźmy takie autostrady - na asfalt już zabrakło. No ale na to trzeba patrzeć z biznesowego punktu widzenia - trzeba remontować, więc da się zatrudnienie następnym. A głównym powodem tego fiaska jest odmiana homo sapiens zwana urzędnikiem wszechmocnym. Zamiast zarządać od wykonawcy ubezpieczenia i bondu na gwarancje np 20 lat eksploatacji drogi, to wystarczy załatwić urzędniczy podpis, aby problem (którego właściwie tak jak drogi nie ma) się sam rozwiązał. Poczekajcie jeszcze trochę - urzędnicy w ameryce też się uczą...
Sunday, January 30, 2011 | AS

•  No to to Ryszard zademonstrował glupotę dopiero. Za rządow PiS problemu z kosztami drog nie bylo, bo ich nie budowano, oddano zaledwie kilka kilometrow, tak jak za prezydentury Kaczynskiego w Warszawie, aby zlikwidować korupcję nie wybudowano ani jednego mieszkania komunalnego. To raczej nie jest problem polityczny, tylko mentalny. Tak już jest, że w Polsce niewiele rzeczy wychodzi normalnie, zas zlodziejstwo nie jest ani prwicowe anilewicowe, czy konserwatywne lub liberalne.
Sunday, January 30, 2011 | Zew42

•  Zwróćcie Państwo uwagę na tę SB-cką metodę, stosowaną w internecie przez niektórych "komentatorów": ja napisałem o korupcji, nepotyzmie i nadużyciach, które są cecha rządów Tuska, podając przy tym fakty, a taki - za przeproszeniem - Zew42, napisze dwa zdania, często z błędami, w których plunie gołosłownymi oskarżeniami i inwektywami, nie troszcząc się o to, że to jest nieprawda. Właśnie to powoduje, że nie wdaję się z takimi ludźmi w dyskusję, bo oni nie dążą do wymiany poglądów, oni chcą narzucić swoje: kłamliwe, wykrzywione i zmanipulowane.
Sunday, January 30, 2011 | Ryszard

•  Ryszard wszystko stara zamienić się w konflikt na linii PiS PO, wydaje mi sie natomiast, że sprawa kosztow budowy drog nie ma wiele wspolnego z polityka, co najwyzej ma spor wspolnego ze zlodziejstwem.
Sunday, January 30, 2011 | Jaga

•  Nadużycia przy budowie dróg, podobnie jak i w każdej innej branży nie są wynikiem sporu między PiS i Platformą, ale odwrotnie: to właśnie PiS, jako partia opozycyjna ujawnia nadużycia w dziedzinach gospodarki zarządzanych przez Platformę. To rząd Tuska dopuszcza do tego, o czym wie cała Polska. Przecież o nadużyciach przy budowie dróg, zawyżonych kosztach, zaniżonych normach, złej jakości materiałach itd. wiadomo już od dawna. Jeżeli rząd nie zareagował na czas, lub robi to nieskutecznie- to całe odium spada na ten rząd. Właśnie po to jest rząd, aby - jak sama nazwa wskazuje- rządził. Jeżeli tego nie robi lub robić nie potrafi - powinien ustąpić i zrobić miejsce innym, ktorzy to potrafią robić. Jeżeli nie chce ustąpić sam, powinny być podjęte kroki proceduralne, a nawet prawne, aby taki nieudolny rząd odsunąć od władzy. W ubiegłym roku była już podjęta próba odsunięcia Tuska i jego rządu od władzy. Ta akcja nazywała się: "Przestańcie szkodzić Polsce".
Tuesday, February 1, 2011 | R

•  i Jak zwykle nie ma winnych ???????????Kpina ...
Thursday, February 10, 2011 | Jarek z Bydgoszczy

•  Andrzej Jarmakowski ech czlowieku ty chyba nierozumiesz bo jestes zwykłym prostym dziennikarzyną ,który nie rozumie tego że droga (czyli S8) została częściowo poprowadzona poniżej poziomu gruntu co spowodowało koniecznosc budowy przepompowni i to właśnie zrobiło koszt,ale mam dla Ciebie radę jak się nie podoba do wyjedz do USA i tam zostań
Sunday, March 13, 2011 | Antydziennikarzyna

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493