Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Polska - Włochy 0:2

Jakub Białek / iGol.pl|Friday, November 11, 2011

Wybory
Razem z „orzełkiem” odfrunął charakter naszej reprezentacji. Dziś w formie byli jedynie kibice, którzy wylewnie manifestowali swoje niezadowolenie z niezrozumiałych decyzji pewnego wyłysiałego pana. Biedronki Smudy wyglądały rzeczywiście jak biedronki.


Zaczniemy od kwestii organizacyjnych. Nie wierzcie temu, co podają w TVP. Wrocławski stadion, owszem nowy, ale niekoniecznie nowoczesny. Nie idźcie za tłumem, nie piejcie z zachwytu, jakich to obiektów piłkarskich doczekaliście. Na wrocławskiej arenie nie ma nawet... gniazdek. Nasz akredytowany korespondent targał przez pół miasta torbę z laptopem, tylko po to by zobaczyć, że przy jego stanowisku nie ma kontaktu. No i relację z tego meczu muszę przeprowadzać ja, siedzący przed telewizorem. Trochę suchych liczb na początek – ponad 40 tysięcy rozkrzyczanych kibiców reprezentacji PZPN-u na trybunach, czternastu obcokrajowców na murawie, zero „Orzełków” na piersiach piłkarzy. Za to – jak określa to poseł Tomaszewski – gapa. Dobrze, że nie biedronka. Kibice wyraźnie chcieli iść za ciosem – logo PZPN-u na koszulkach nie zaspokaja ich potrzeby identyfikacji z ukochaną instytucją, toteż kilkukrotnie odśpiewywali hymn uwielbianego związku (chyba nie muszę pisać, o jaką pieśń chodziło). Wróble – oj, przepraszam, gapy – ćwierkają, że wkrótce słynna pieśń polskiego kibica wkrótce wyprze „Mazurka Dąbrowskiego”. Swoją drogą ciekawa ironia losu – obdzieramy koszulki z godła w Dzień Niepodległości. Jeśli chodzi o składy – tutaj bez niespodzianek. Nie ma kreatywnego Mierzejewskiego, jest bezproduktywny Obraniak. Nie ma grającego w klubie Dudki, jest od czterech spotkań grzejący ławę Polanski. Przecież Smuda zapowiadał, że w reprezentacji nie będą grać rezerwowi w swoich klubach. A skoro tak zapowiadał, a tak nie jest, znaczy, że wszystko po staremu. Po drugiej strony barykady, jak uważają eksperci, rezerwowy atak. Ale jak patrzę, że tam biega Balotellii, zaczynam się poważnie bać o zdrowie psychiczne ekspertów. W 13. minucie piłka trafia do Peszki, który strzela obok bramki. W 16. minucie dobrze interweniuje Perquis. W 21. minucie Lewandowski strzela obok bramki. W 23. minucie Balotelli strzela nad bramką. W 24. minucie Peszko niecelnie uderza z dystansu. W 27. minucie Lewandowski zbyt lekko uderza z dużej odległości. W 30. minucie Włosi wychodzą na prowadzenie. Bardzo dobry strzał z dystansu Balotellego. Szczęsny popełnił błąd, zbyt daleko wyszedł. W 33. minucie Lewandowski uderza, ale broni Buffon. W 39. minucie Polanski uderza nad bramką. Nasi chcieli, ale nie umieli. Włosi umieli, ale im się nie chciało. Graliśmy lepiej, ale nasi rywale mieli w swoich szeregach Balotellego, który idealnym uderzeniem ośmieszył Szczęsnego. Po tej połowie limit niedokładnych przyjęć, złych wyborów i strzałów dobrych mniej więcej tak jak dowcipy Strasburgera został już chyba wyczerpany. I w tym trzeba upatrywać nadziei. W 52. minucie Balotelli uderza obok bramki. W 56 minucie Polanski strzela tuż obok słupka. W 58. minucie Balotelli celnie uderza z wolnego. W 60. minucie Włosi strzelają drugą bramkę. Pazzini doszedł do piłki, zgrywanej przez Montolivo i strzelił bramkę. W 67. minucie Szczęsny rehabilituje się i wybrania sytuację sam na sam. W 69. minucie po raz kolejny dobrze interweniuje nasz bramkarz po strzale Balotellego. W 79. minucie Lewandowski uderza głową ponad bramką. W 82. minucie Brożek słabo strzela z dystansu. W 85. minucie popychany w polu karnym jest Lewandowski. Sędzia przyznaje karnego. Błaszczykowski strzela zbyt lekko. Strzał obroniony przez Buffona. W 90. minucie Matuszczyk uderza z dystansu obok bramki. Polacy grali w drugiej połowie bezbarwnie, bez animuszu, bez pomysłu, bez charakteru. Bardzo pasywnie. A to woda na młyn dla Włochów, którzy mając w perspektywie kolejny mecz towarzyski mieli okazję trochę się pooszczędzać. Co wiemy po tym meczu? Że Balotelli to napastnik absolutnie światowego formatu a Szczęsny również bywa omylny.


(fot. Bialoczerwoni.com.pl)

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493