Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Polska nie potrafi rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi

Andrzej Jarmakowski|Thursday, December 9, 2010

Wybory
Dwa wydarzenia spowodowały, iż w minionych kilku dniach sporo mówiono o relacjach polsko-amerykańskich. Chodzi oczywiście o przecieki WikiLeaks dotyczące rokowań na temat tarczy antyrakietowej oraz wizytę prezydenta Bronisława Komorowskiego w Waszyngtonie. W komentarze polityków dotyczące rokowań wkradły się rzecz jasna oceny związane z prowadzoną na bieżąco walką polityczną, które pominę, gdyż sądzę, że oba zdarzenia, przecieki i wizyta prezydenta pokazują, że Polska niezależnie od tego kto rządzi w Warszawie nie potrafi rozmawiać z Amerykanami, nie wie o czym i jak mówić.

W sprawach tarczy znacznie wcześniej, zanim przeczytaliśmy przecieki z WikiLeaks wiadomym było, że obie strony podchodziły do rokowań z różnych pozycji. Amerykanom chodziło o to, aby zabezpieczyć terytorium USA przed atakiem ze strony „państw bandyckich”, przede wszystkim z Iranu, mogących w przyszłości dysponować bronią jądrową i rakietami balistycznymi. Kosztowny projekt budowy radaru w Czechach i umieszczenia 10 antyrakiet w północnej Polsce porzucono już pod sam koniec kadencji Busha, kiedy CIA nawet w jawnej, umieszczonej w internecie ocenie wywidowczej stwierdziła, że Iran nie będzie dysponował, w dającej się przewidzieć przyszłości, rakietami balistycznymi. Może natomast posiadać inne zdolne do przenoszenia ładunków jądrowych rakiety o mniejszym zasięgu.

  Polsce chodziło zupełnie o coś inngo. Wymyślono sobie, że dzięki obecności kilkudziesięciu amerykańskich wojskowych obsługujących owe balistyczne rakiety wzrośnie bezpieczeństwo Polski, gdyż gdyby Ruscy chcieli napaść na państwo nad Wisłą musieliby zaatakować ową amerykańską kompanię a w jej obronie mocarstwo Waszyngtona wystąpi z całą siłą. Dawno nie słyszałem podobnej bzdury. Kiedy sprawa padła, pojawił się temat rakiet „Patriot”, co miało poprawić rzekomo polską obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. Okazało się jednak, że owe rakiety to „rośliny doniczkowe”, gdyż nie były uzbrojone. Nie wiem tylko co taka jedna bateria patriotów mogłaby obronić. Nie wiedzieli także Amerykanie, gdyż zdają sobie sprawę ile baterii broni Izraela przed ewentualnym atakiem ze strony Syrii czy Iranu, Rosja zaś dysponuje zupełnie nieporówywalnymi możliwościami. Nie rozumiano także dlaczego Polska skoro tak bardzo zależy jej na owych rakietach, to po prostu sobie ich nie kupi. Przecież Kongres na pewno nie zablokuje transakcji. Polska dawno przestała być traktowana jako państwo biedne, wymagające pomocy finansowej i ta prawda mogłaby w końcu dotrzeć do decydentów w Warszawie. Przecież idąc tokiem rozumowania ministra Waszczykowskiego, który chciał amerykańskiej stopy na polskiej ziemi można było zaproponować dla oszczędności budżetowych w ogóle rozwiązanie polskiej armii i postawienie kilku dywizji marines dla obrony wschodniej granicy przed - w tej chwili - urojonym rosyjskim zagrożeniem. Przecież nam się należy – rozumował zapewne Waszczykowski. Niestety nalezy się co najwyżej guzik z pętelką.

  Amerykanie coraz bardziej wkurzają się na Europejczyków, gdyż sami muszą dbać o ich bezpieczeństwo i co tu wiele mówić trochę mają tego dosyć. I trudno im się dziwić kiedy patrzą na poziom wydatków na utrzymanie armii w Europie i USA i jednocześnie na swój deficyt budżetowy. Polska skutecznie dołączyła do europejskich maruderów wojskowych. W sumie cała dyskusja o patriotach dotyczyła symboli, gdyż z militarnego punktu widzenia nie miała żadnego znaczenia. Przypuszczam, że Amerykanie tej symboliki nie rozumieją i trochę się z niej podśmiewają, bo przecież jest to dyskusja zupełnie o niczym.

  Podobnie krytycznie wyrazić należy się o sprawie wiz, która bulwersuje ponoć opinię publiczną. Prezydent Komorowski usiłował sprawę obśmiać w Waszyngtonie, aczkolwiek mówił o tym problemie także podczas krótkiej konferencji prasowej w Białym Domu. Sprawa objęcia poszczególnych krajów ruchem bezwizowym jest w Stanach Zjednoczonych transparentna i zależy od spełnienia jasno określonych wymogów. Polskim komentatorom i politykom poradzić należy przeczytanie tej ustawy, gdyż zniesienie wiz zależy od dwóch czynników, a nie od jednego, czyli ilości odmów wizowych. Drugim czynnikiem, o którym w Polsce jakoś zapomnniano jest ilość osób pozostających w USA nielegalnie, po minięciu terminu wizy. O ile w przypadku odmów wizowych Polska jeste blisko spełnienia tego kryterium, o tyle ciągle zbyt wielu rodaków nielegalnie pozostaje w USA po minięciu terminu ważności wizy.

  Prezydent Barack Obama pochodzi z Chicago, zaś w młodości pracował w Wietrznym Mieście jako „street worker”. Doskonale zna społeczność tego miasta, w tym także problemy Polonii nie są mu obce. Prezydent, jak i wielu innych pochodzących z Chicago doskonale wiedzą, że w sprawie wiz chodzi tak naprawdę o to, aby kilkadziesiąt tysięcy naszych rodków mogło sobie nielegalnie popracować na budowie w USA, albo w lokalnym barze. Kto wie, może w końcu Kongres przymknie oko na budowy i zniesie wizy, pewnie jednak niezbyt szybko.

  Stany Zjednoczone to także największe mocarstwo ekonomiczne. Mimo kłopotów ekonomicznych, kryzysów, problemów budżetowych, na amerykańskim rynku swoje towary chcą sprzedawać wszyscy. Tak samo Amerykanie są ciągle znaczącym eksporterem. Na liście krajów do których Polska wysyła swoje produkty Stany Zjednoczone zajmują zaszczytne 17 miejsce. Polska nigdy nie przeprowadziła żadnej poważnej akcji promocyjnej na tutejszym rynku. A przecież tak naprawdę to gospodarka decyduje o prawdziwych relacjach między państwami. Te zaś znajdują się w powijakach, są marne, nijakie, prawie nie istnieją i polski prezydent podobnie jak wszyscy jego poprzednicy nie mieli na ten temat wiele do powiedzenia. I to jest najgorsze. Silnych relacji gospodarczych broni się nie tylko jedną nieuzbrojoną baterią patriotów. Tych zaś miedzy Polską i USA w tej chwili nie ma i Polska nie ma pomysłu jak je budować. W ramach rozwoju tych stosunków zlikwidowano na przykład Wydział Handlowy polskiego konsulatu w Chicago. O ile elity polityczne dobrze znają Polske, o tyle dla przeciętnego amerykańskiego biznesmena Polska to ciągle odległy i egzotyczny kraj. Znacznie lepiej znane są Węgry i Czechy, które skuteczniej zadbały o swoją promocję. Dla Amerykanów Europa Środkowa to przede wszystkim Praga i Budapeszt, a nie Warszawa. Bez silnych relacji gospodarczych niestety stosunko polsko-amerykańskie pozostaną kulawe, a patrioty pozostaną nieuzbrojone. Nie wiadomo bowiem po co należałoby je uzbrajać i czego miałyby bronić. Przynajmniej z amerykańskiego punktu widzenia. Może to brutalne, ale niestety prawdziwe.

  Andrzej Jarmakowski        

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Autor przesadzil. Wegry bardziej wypromowane niz Polska? A skad takie dane? To sprawa zupelnie subiektywna. Rozmowa o wizach jest aktualna, ale nie w czasach kryzysu. Komorowski powinien o tym wiedziec.
Thursday, December 9, 2010 | przechodzacy obok

•  A niby jak ma rozmawiac? Jarmakowski wie?
Thursday, December 9, 2010 | k

•  Oczywiscie, ze Wegry czy czechy sa lepiej wypromowane. Wystarczy sobie pojsc do pierwszego lepszego biura turystycznego i zobaczyc ile wycieczek jest do Pragi, aile do Polski. To roznica kilku pieter! Trafne stwierdzenie o wizach. Ja jestem przeciwnikiem ich szybkiego znoszenia.
Thursday, December 9, 2010 | Wojtek

•  Wycieczki turystyczne to tylko jeden wskaznik, ktory niekoniecznie ma cos wspolnego z promowaniem, a z cenami hoteli i zarcia. Innym wskaznikiem jest poziom inwestycji, a tutaj, obawiam sie, Wegry pozostaja kilka pieter za Polska.
Thursday, December 9, 2010 | przechodzacy obok

•  No nie zupelnie. Liczbowo oczywiscie. Jednak jezeli wezmieny bardziej miarodajny wskaznik inwestycji w przeliczeniu na mieszkanca zarowno Wegry jak i Czechy beda zdecydowanie z przodu przed Polską. W takim wypadku okaze sie, ze w Czechach w ogole jest okolo cztery razy wiecej inwestycji niz w Polsce. A ponadto wyniki polskiego handlu z Ameryka są kompromitujace. Tylko co moglibysmy sprzedac na tutejszym rynku. Ja ostatnio przestalem kupowac wiele polskich produktow spozywczych z uwagi na ich niska jakosc. Dzemy lepsze sa niemieckie, nie mowiac o serach, a polskie konserwy miesne sprzedawane w Chicago nadaja sie wylacznie na smietnik. W Chicago w sklepach w srodmiesciu jest troche szkla, ale tez nic rewelacyjnego. Wyroby wloskie czy francuskie w tej dziedzinie cechuje znacznie lepsze wzornictwo, a wcale nie sa drozsze. Niestety polska to ciagle ekonomiczne zadupie. Najwazniejsza jednak jest ostatnia teza, ze bez rozwoju relacji ekonomicznych Amerykanie nie maja tak na dobra sprawe czego bronic? Maja bronic muzeum Solidarnosci? Pieknych histioycznych wspomnień?
Thursday, December 9, 2010 | Wojtek

•  No coz, nie zgadzamy sie. Nie upieram sie co do Czech, ktore i bez promowania zawsze byly przed Polska. Co do Wegier, ktore sa w mocnym kryzysie finansowym, nie zgadzam sie zupelnie. Inwestycje, z uwagi na zalamanie forinta, wlasciwie zostaly zawieszone. 20 lat temy Wegry byly dla nas zachodem. Ale nie dzisiaj. Czechy i Wegry to niezbyt dobrana para. Dwa swiaty.
Thursday, December 9, 2010 | przechodzacy obok

•  Jednak mimo kryzysu finansowego, klopotow forinta, inwestycji zagranicznych w przeliczeniu na mieszkanca na Wegrzech jest dwa razy wiecej niz w Polsce. Budapeszt tez lepiej wyglada niż Warszawa. Moze sie to nie podobac, ale taka jest prawda. Nawet burdele są w Budapeszcie lepsze.
Thursday, December 9, 2010 | Wojtek

•  Nie zgadzam sie. Polska w tej chwili to najbardziej rozwojowy kraj europy wschodniej. O Wegrzech malo slychac, a Czechy to maly kraj.
Thursday, December 9, 2010 | przechodzacy obok

•  Dyskutujecie o drugorzędnych sprawach. Najważniejsze jest to, że rzeczywiscie nie potrafimy z Amerykanami rozmawiac, a ta historia z patriotami jest rzeczywiscie smieszna. Jeżeli rację ma przechodzacy obok, ze Polska to tak swietnie rozwijajacy sie kraj, to sobie te patrioty mogla kupic i postawic gdzie chciala.
Thursday, December 9, 2010 | Jola

•  Do Joli. Roznica pomiedzy instalacja zakupionych rakiet, albo amerykanskich rozlokowanych w Polsce jest taka sama jak pomiedzy terytorium Polski i Ameryki. Jezeli Polska zakupi i zainstaluje rakiety na wlasnym terytorium to USA nie sa zobligowane ich bronic. Rozumiesz te roznice?
Friday, December 10, 2010 | przechodzacy obok

•  Nadre slowa,popieram autora. POlacy bez wzgledu na orientacje polityczne zawsze mysla ze sa pepkiem swiata,wszystko chca zawsze dostac za darmo.Do niczego sie nie chca dokladac,zloby francowate.Ten narod ma to w genach. Na dzien dzisiejszy znacza wiecej niz Wyspy gwinejskie a ciagle im sie zdaje ze sa czyms specjalnym. Narod,media,obywatele,struktura panstwa to jedna wielka iluzja w ktora wierza tylko nadwislanscy slowianie.
Friday, December 10, 2010 | kori z wielkopolski

•  Wegry , Czesi sa duzo bardziej wyzej we wszystkim a co najwazniejsze sa powaznie traktowani na calym swiecie. Niestety musimy sie wszedzie wstydzic za samych siebie,dobre samopoczucie i narodowa nieumiejetnosc sluchania krytyki nie wystraczy zeby poprawic sytuacje.
Friday, December 10, 2010 | Bronislaw L.

•  Nijak się z autorem nie zgadzam. 1. "Nie potrafimy z USA rozmawiac?" Ależ potrafimy, tylko to USA jest hegemonem a my państwem wasalnym i to nie Polacy dyktuja warunki. My możemy sie ewentualnie dostosować. W takich relacjach dialogu nie ma. 2. "Rosja nie stanowi zagrożenia?" Takiej bzdury to już dawno nie słyszałem. W ciągu ostatnich dwóch lat zaatakowała militarnie Gruzję, cybernetycznie Łotwę i grozi otwarcie Ukrainie. Nie wspomnę o wszelakich szantażach ekonomicznych (ropa, gaz).
Friday, December 10, 2010 | Pawel

•  Pawel. Z tym panstwem wasalnym to chyba troche przesadziles.
Friday, December 10, 2010 | vitro

•  Mysle, ze Rosja coraz bardziej bedzie sie wiazac z Zachodem i powinnismy jej w tym pomoc, a nie szkukac zwady i wymyslac nieistniejace problemy. Z ta Gruzja to tez roznie bylo!
Friday, December 10, 2010 | Waldek

•  Dlaczego Polacy w wiekszosci probuja wszystko obracac zawsze ze niby nie jest tak zle zamiast mowic otwarcie ze im wiele brakuje do innych krajow.Dlaczego to takie trudne do zrozumienia ze mamy problem psychiczny z naszym mysleniem.Skad ten brak pokory i dobre samopoczucie?
Saturday, December 11, 2010 | Marian

•  Komorowski wypadł bardzo blado, gdyż to blada osobowość. Taki sobie gaduła. Niestety problem w tym, że polska polityka eliminuje osobowości i pozostaje szarosc. Osobowosci polityczne mają klopoty we wszystkich polsich partiach. Liczy się tam szarość i uległość wobec liderów. Tak jest na prawicy, lewicy. U wielu politykow brak szrszej wizji, myślenia perspektywicznego, to tacy zdolni gracze w parlamentarnych rozgrywkach, ale nic poza tym.
Saturday, December 11, 2010 | malec45

•  Do przechodzące obok. Wiara w to, że Amerykanie broniliby kilku baterii partiotow z kilkudziesięcioma żolnierzami jest naiwna. Na pewno z tego powodu nie ryzykowaliby zbyt wielkiej ruchawki. To raczej przejaw polskiego myślenia zyczeniowego nie mającego nic wspolnego z rzeczywistością.
Saturday, December 11, 2010 | lubiacy chodzic

•  Polscy politycy powinni byc bardziej stanowczy i nie ulegac jezeli nie beda traktowani powaznie. Wizy? Polska powinna wprowadzic wizy dla Amerykanow - niby dlaczego nie, i co z tego ze zaden Amerykanin sie tym nie przejmie. Dlaczego zawsze Polacy musza sie o wszystko prosic? jak nie wizy to uzbrojenie. Czy polskich konstruktorow nie stac na wlasne konstrukcje zbrojeniowe? Przedewszystkim trzeba byc stanowczym! I traktowac siebie, tak jak chcielibysmy byc traktowani.
Thursday, December 16, 2010 | mix

•  Tak, wprowadzic wizy dla Amerykanow, gdyz tysiace Amerykanow chce pracowac w Polsce za 2000 zlotych miesiecznie. Puknijcie się nieco w łepetyne z tym wizami.
Friday, December 17, 2010 | Wojtek

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493