Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

„POJAWIA SIĘ I ZNIKA...”

Andrzej Marian Trzos|Sunday, April 25, 2010

Wybory
Ten cytat z piosenki, przytoczony przez jedną z osób odwiedzających www.progressforpoland, w odniesieniu do mojej osoby, jest w pełni trafny, bowiem rzeczywiście pojawiałem się i znikałem z tego portalu. Ale jak mawiał życiowy filozof Panglos z moje ulubionej książki „Kandyd” autorstwa Voltera: „Nic na tym naszym najlepszym ze światów nie dzieje się bez przyczyn i wszystko ma swoje skutki.”

No i właśnie: w ubiegłym roku, z przyczyn osobistych kilkakrotnie odwiedzałem Dom Artystów Wetranów Scen Polskich w Skolimowie k/Warszawy, poznając ekonomiczne problemy tego wspaniałego ośrodka, stanowiącego przystań w jesieni życia artystów, którzy ze względu na swój wiek lub stan zdrowia, musieli na stałe zejść już ze sceny. Ale pozostali w naszej pamięci jako ci, którzy towarzyszyli nam w naszym życiu, pojawiąc się w spektaklach teatralnych, w programach estradowych, na ekranach kinowych i telewizyjnych - niosąc nam zawsze głębokie wzruszenia, często śmiech, a bywało że i łzy, stanowiące nasze duchowe oczyszczenie. Przebywanie wśród tych ludzi, szczególnie we mnie wzbudziło głębokie refleksje, bo przecież to dzięki Nim napisane przeze mnie sztuki teatralne mogły być odtwarzane na scenach, a teksty satyryczne na estradach, czy w telewizji. Mało tego - mogłem zaistnieć jako kierownik literacki w teatrach, które nie istniałyby przecież bez aktorów. A więc cały mój byt w ojczystym kraju Im właśnie zawdzięczam!..

W konsekwencji tego sporządziłem swój moralny i materialny testament: mając w Ameryce prawnie zapewniony dalszy byt - postanowiłem moje honoraria autorskie, pozyskiwane w Polsce, przeznaczyć na rzecz Domu Artystów Weteranów w Skolimowie. Pociągnęło to za sobą moje kolejne zobowiązanie: przeprowadzenie akcji pomocy dla skolimowskiego Domu Artystów Weteranów także w środowisku Polonii Amerykańskiej. Początkowo okazało się, że jest to zobowiązanie raczej karkołomne, bo pozyskanie t.zw. donacji na ten cel natychmiast wybito mi z głowy powołując się na agrument nie do odparcia... kryzys gospodarczy. Uznałem wtedy, iż „żebractwo” nie przyniesie żadnych rezultatów, a jednym z możliwych sposobów zdobycia pieniędzy będzie wydanie i sprzedaż moich książek, z czego dochód zostanie przeznaczony na rzecz Skolimowa. Pozostał problem: kto mi da kredyt na ich kosztowny druk?..

Z pomocą przyszło Stowarzyszenie „Akcja dla Polski”, którego zarząd podjął decyzję, że właśnie to Stowarzyszenie stanie się wydawcą moich książek, na co uzyska potrzebne kredyty i razem ze mną będzie organizatorem w Ameryce działań na rzecz skolimowskiego Domu Artystów Weteranów.

Znaleźli się także sponsorzy wspierający tego rodzaju rozwiązanie - głównie Pan Stanisław Chwała, właściciel „Jolly Inn”, poważnie wspomagając finansowo wydanie książki „Życie z widokiem na Manhattan”, ale także Pan Grzegorz Handzel, szef firmy „Handzel & Associates Ltd.” i Pan Andrzej Kulka, właściciel „Exotica Travel”.

Na mnie spadł dodatkowo pracochłonny obowiązek korekty i przygotowania do druku wydanych już kiedyś książek i dopracowania tych, które nie ukazały się jeszcze drukiem.

I to jest właśnie przyczyna dla której zniknąłem z progressforpoland i prasy polonijnej, uznając że cały swój czas powinienem poświęcić podjętej akcji.   A skutek?.. W sprzedaży ukazały się już trzy moje pozycje. Dwie, których wydawcą jest Stowarzyszenie „Akcja dla Polski:

- „Życie z widokiem na Manhattan” - oparta na faktach z życia polskich emigrantów w Nowym Jorku - nagrodzona w Polsce w wersji scenicznej i radiowej,

- „Złote myśli dla szarych komórek” - do której dokonałem wyboru ponad 650. sentencji autorstwa znanych myślicieli i filozofów - od czasów najdawniejszych po współczesność.

- Trzecią pozycję zawdzięczamy wydawcy „Informatora Polonijnego”, który sfinansował druk mojej książki „Damskie party” - także opartej na faktach, ale dotyczących polskich emigrantek zamieszkałych w Chicago - według której istnieje też sztuka teatralna.

W druku znajduje się już moja nowa książka pt. „Śmiechoterapia”, a w przygotowaniu druga część budzących ogromne zainteresowanie „Złotych myśli dla szarych komórek”. Wydawcą obu tych pozycji jest Stowarzyszenie „Akcja dla Polski”. Inne tytuły ukażą się w późniejszym terminie, po odzyskaniu kosztów produkcji wydawanych już książek.   Pozwolę sobie dodać, że z zamieszczeniem w progressforpoland powyższej informacji wstrzymywałem się do dnia dzisiejszego, ponieważ właśnie dziś, w niedzielę 25 kwietnia 2010 roku, odbywa się w warszawskim Teatrze Rampa premiera mojej sztuki „Damskie party” (tam pod tytułem „Babskie party”) W tym dniu w Warszawie jestem tylko duchowo, bo fizycznie - w Chicago. Powód?.. Kwotę, którą musiałbym wydać na przelot do Polski i mój pobyt tam - postanowiłem przeznaczyć na finansowanie kolejnych wydawnictw. W Warszawie reprezentują mnie postacie polskich emigrantek z Chicago z mojej sztuki, które w sensie symbolicznym też rozpoczęły akcję zarabiania pieniądzy na rzecz Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.

Pozostaje mi zaapelować do rodaków w Ameryce, aby zechcieli życzliwie przyłączyć się do tej szlachetnej akcji, nabywając książki, których sprzedaż ma przynieść fundusze na ten sam cel.

Jesteśmy to winni aktorom, którzy wnosili w nasze życie najcenniejsze wartości.

  Andrzej Marian Trzos


Na zdjęciu ośrodek w Skolimowie  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Rzeczywiście, akcja warta powszechnego poparcia!
Sunday, April 25, 2010 | Ewa

•  Brawo dla "Akcji dla Polski". Dobra inicjatywa. rzadko zdarza sie, aby polonijne organizacje wymyślily cos tak sensownego!
Sunday, April 25, 2010 | Teresa

•  Panie Andrzeju, a gdzie mozna kupic Pana ksiązki?
Sunday, April 25, 2010 | Stanislawa?

•  Znów jakaś grupa szczęśliwym trafem - bez głów , bez planów , za to z rozmachem - do żłoba toczy swe tłuste cielska - oto Platforma Obywatelska ! - Przed sądem złodziej śmiało ucieka - od diś korupcja prawem człowieka ! nareszcie wszystko wróci do normy - więc podziękujmy ludziom Platformy - itd ....
Sunday, April 25, 2010 | Radek

•  Jakież to smutne, a nawet żałosne, że jakiś Radek wykorzystuje okazję, by pod artykułem o pięknej akcji na rzecz polskich artystów wetranów, zamieścić swoje polityczne wypociny przeciw Platformie Obywatelskiej. Czy rzeczywiście w niektórych kregach społeczności polonijnej zanikło już poczucie godności cechujące Polaków, a nawet odrobina zdrowego rozsadku?
Sunday, April 25, 2010 | Weronika

•  Z programu radiowego "Przeciek", w którym czytana była w odcinkach książka Pana Andrzeja Trzosa "Życie z widokiem na Manhattan", dowiedziałam się, że jest ona do nabycia we wszystkich polskich księgarniach w Chicago. Kupiłam ją w księgarni Quo Vadis i natychmiast przeczytałam. Książek o Poloniii przeczytałam wiele, ale żadna nie dorównuje "Zyciu z widokiem na Manhattan"!
Sunday, April 25, 2010 | Elżbieta - nauczycielka

•  Po raz pierwszy od długiego czasu zrobila cos sensownego. Zawsze uwielbiałam Pana czytać, ale w takich okolicznosciach Pana nieobecnosc wydaje się usprawiedliwiona.
Sunday, April 25, 2010 | Monika D.

•  To smutne iż osoby , które kiedyś kochaliśmy skazujemy na pobyt w domu starców.
Tuesday, April 27, 2010 | tadeusz

•  Panie Tadeuszu! To nie jest skazywanie na pobyt w domu starców! Tam przebywają osoby (52 miejsca), które usilnie starały się o to ze względu na brak rodziny, lub trudne warunki bytowe. Mieszkają tam również aktorskie małżeństwa. To co znajdują w Skolimowie bywa marzeniem milionów ludzi w podeszłym wieku: pojedyńcze, dobrze wyposazone pokoje w rozbudowanym pałacu położonym w przepięknym parku, śniadanie i kolacje (a jak trzeba to i obiady) podawane do pokoi, całodobowa opieka medyczna, wizyty lekarzy wszystkich specjalności , imprezy okolocznościowe i koncerty, sala klubowa. Koszt utrzymania jednego pensjonariusza wynosi ponad 4.200 złotych miesięcznie, na co pensjonariuszowi potrącane jest 70 procent jego emerytury (w najlepszym przypadku nie przekraczajacej 2.800 zlotych) - reszta musi być pokrywana z innych żródeł. Taka jest prawda i takie sa realne potrzeby. Dlatego tak cenna jest inicjatywa Pana Andrzeja Trzosa.
Wednesday, April 28, 2010 | Izabela - aktorka

•  Piekna inicjatywa. Niestety, my kochamy naszych aktorow jak wystepuja. Gdy sie starzeja i odchodza w zapomnienie, nie ma juz dla nich czasu. To przykre.
Thursday, April 29, 2010 | aga i jacek

•  Dziekuje Andrzeju ze Jestes z nami i mozemy liczyc na Ciebie i Twoje slowa.Twoja tworczosc jest niezwykle istotna i wazna dla naszych czytelnikow. Thank You again :)
Friday, April 30, 2010 | Piotr Sven Dabrowski

•  Pani Izabelo, Oczywiscie filantropia Pana Andrzeja zasluguje na slowa uznania, oby w jego slady poszlo wielu innych. Widzialem wiele osob zamieszkujach ekskluzywne instytucje tego typu w USA, niestety nie emanuje od nich radosc... z wieloma rozmawialem. Moja wypowiedz dotyczyla osob, ktorych rodziny maja doskonale warunki mieszkaniowe, a traktuja swoich bliskich jako niepotrzebny "przedmiot".
Saturday, May 1, 2010 | tadeusz

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---