Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Dionizy, Izy, Juliana
Home OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport SpecjalnyHumorKulturain English Multimedia Galeria Ogłoszenia

Podatek VAT w USA?

Trader|Wednesday, July 1, 2009

in English
Pięć miesięcy po inauguracji prezydenckiej, ekonomiczna polityka USA zmienia się diametralnie. Odzwierciedlają to dużo większe, niż ktokolwiek oczekiwał, deficyty budżetowe. Rzeczywiście, deficyt może osiągnąć zawrotny numer jednego tryliona (US) dolarów rocznie, przez następne 10 lat. Te pogarszające się prognozy powodują niezadowolenie populacji i reorganizują priorytety prezydenta Obamy i partii demokratycznej. W 2010 roku redukcja deficytu stanie się jednym z głównych zadań obecnej administracji. Skąd tak dramatyczna zmaina w kierunku, w którym idzie deficyt? Dwa główne powody: gwałtowny wzrost wydatków w ostatnich latach i rosnące prawdopodobieństwo, ze obecne odrodzenie ekonomiczne będzie raczej mierne.

To ostatnie oznacza mocno obniżone wpływy z podatków, a nagromadzające się procenty naszego długu, powiękaszjący się deficyt. Rada Ekonomiczna prezydenta ciągle jeszcze przewiduje tradycyjne cykliczne odrodzenie ekonomiczne, np. realny wzrost PKB ok. 3.2% w następnym roku i 4% w 2011. Ale dane z ostanich miesięcy sugerują, że odbywa się to znacznie wolniej. Prawdopodobnie gdzieś w oklolicach ostatnich prognoz Goldman Sachs i IMF, czyli wzrostu okolo 2% w latch 2010-2011.

Szybka odnowa gospodarcza jest raczej niemożliwa ze względu na stan finansów amerykańskich domostw, których wydatki reprezentują 70% PKB. Zamożność gospodarstw domowych w USA, spadła więcej niż 20% od jej szczytu w 2007. Ten spadek zaczął następować, gdy zadłużenie sięgnęło 130% ich przychodów, co jest rekordem. Tak letalna kombinacja zmusiła gospodarstwa domowe do ograniczenia konsumpcji. Proces ten jednak jest dopiero w zarodku, co prognozuje dalsze ograniczenie wydatków i słaby wzrost ekonomiczny w przyszłości.
W prognozach z 27 marca 2009, Goldman Sachs przewidywał przeciętny roczny deficyt budżetowy rzędu $940 miliardów, przez następne 10 lat. Jeśli to okaże się prawdą, deficyt pozostanie na poziomie 4% PKB przez następną dekadę, a dług narodowy osiągnie zastraszające 83 % PKB. Poziom nie obserwowny od Drugiej Wojny Światowej. Perspektywa tak wysokich deficytów martwi bardzo przeciętnego Amerykanina. W ostatnich sondażach Wall Street Journal/NBC News, Amerykanie zapytani który z ekonomicznych problemów martwi ich najbardziej, odpowiedzieli 2:1, że rosnący deficyt, w porównaniu z  problemem służby zdrowia.
Obama i jego doradcy rozumieją problem rosnącego deficytu i niewątpliwie uważają go za nie do zaakceptowania. Rozumieją także, że rosnący deficyt komplikuje ich wysiłki mające na celu przeforsowanie reformy zdrowia, która jest dla nich priorytetem. Według Congressional Budget Office, który wydał swoje prognozy 16-go czerwca, ustawa o powszechnej służbie zdrowia pochłonęłaby więcej niż $1 trylion (US) nowych wydatków budżetowych w ciągu następnych 10 lat. Wywalczenie poparcia dla tak wielkich nowych nakładów finansowych, w chwili gdy deficyty osiągają rekordy, jest trudnym wyzwaniem.

Dlatego prezydent preferuje ustawę, która będzie deficytowo-neutralna. Inaczej mówiąc, że te wydatki będą w pełni opłacone przez cięcia w Medicare i Medicaid i nowych przychodach z podatków. Czołowi przywódcy Senatu kładą nacisk na takie rozwiązanie. Kompromis pewnie zostanie tu osiągnięty po wielu żmudnych zmaganich, między członkami obu partii. Kiepskie prognozy budżetowe, być może zmuszą administrację do połączenia legislatury “Healthcare” z naprawieniem Social Security. Braki w funduszach Social Security, które wpływają negatywnie na zadłużenie długoterminowe, są jednak mniejsze niż problemy z finansowaniem Medicare. Publiczne zaniepokojenie deficytami, może spowodować starania w celu naprawienia tego problemu teraz, mimo, że nie udawało się to latami. Gdyby się tak stało, zaufanie w możliwości Waszyngtonu wzrosłoby znacznie.
Ale nawet po naprawieniu Social Security, dług średnioterminowy miałby negatywne prognozy. Niedługo, prawdopodobnie w 2010, zarówno Wall Street jak i Main Street podniosą presję na konieczność zredukowania deficytu. Problemem jest potężny jego rozmiar, którego redukcji nie można dokonać po przez tradycyjne metody cięć i ograniczeń wydatków na defensywę i niepodstawowych. Gdyby taka możliwość istniała, to prawdopodobnie problemy Medicare i Social Security bylyby już zaadresowne i zabrane z agendy. Krótko mówiąc nie ma innego rozwiązania, tylko podniesienie podatków.
Obecnie USA ma jedne z najniższych, w Organizaji Współpracy i Rozwoju Ekonomicznego, całkowite wpływy z podatków, jako procent PKB. Nasze federalne wpływy reprezentują 18% narodowej produkcji, o 20% minej niż 10 lat temu, w wyniku czego nierównowaga między wydatkami i wpływami jest duża i powoduje deficyty.
Wszyscy jesteśmy świadomi gorzkich walk o podatki w Waszyngtonie, łącznie z obietnicą prezydenta Obamy, ze wszyscy zarabiajacy mniej niż $250,000, nie będą mieli ich wzrostu. Sugeruje to, że być może w następnym roku, Congress, na poważnie podejdzie do wprowdzenia value-added tax (VAT). Międzypartyjna  komisja do spraw redukcji deficytu, o podobnej strukturze jak ta do spraw Social Security, kierowna przez Alana Greenspan w 1982 roku, może być konieczna do stworzenia poparcia dla wprowadzenia podatku VAT i innych nowych form podatku.
To wyzwanie może być najtrudniejszym, z jakim zmierzy się Obama w swojej pierwszej kadencji. Na szczęście prezydent jest bradzo utalentowany. To jest bardzo istotne, ponieważ nie chodzi już oto czy wpływy z podatków muszą być większe, tylko jak to osiągnąć?

Mr. Altman (autor), założyciel i prezes Evercore Partners, był wiceministrem Skarbu za pierwszej kadencji Clintona.

Źródło WSJ, tłumaczenie i edycja Danuta A. Parzonko

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---