
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Partia męczenników
Dariusz Wisniewski|Tuesday, October 26, 2010
Jarosław Kaczyński twierdzi – odwrotnie do oświadczeń policji – że przeciwnicy krzyża gasili niedopałki na szyjach modlących się kobiet, a na płonące znicze oddawali mocz. Czy nie w podobnie zaciekły sposób prześladowano pierwszych chrześcijan za czasów Nerona i Doklecjana? Zwolennicy PIS-u przekonują, że policja celowo nie reagowała. Pretorianie rzymscy również nie reagowali, gdy zabijano i szydzono z chrześcijan. Opowieść z Krakowskiego Przedmieścia jest piękna i prosta, jak ludowa legenda o ludziach dobrych i podłych. Tylko w tak krystalicznej postaci historia ta może zostać przechowana w zbiorowej świadomości, aż kiedyś w przyszłości powstanie mit opowiadający, jak spokojnie modlących się ludzi rozgoniono miotaczami ognia.
Serię męczeńskich obrazów rozpoczyna tragedia smoleńska, która już na zawsze pozostanie dla PIS perfidnym zamachem połączonych sił pogańskich i rosyjskich. To tragiczne wydarzenie dla całej Polski dla Prawa i Sprawiedliwości stało się zalążkiem nowego kościoła, któremu powstaniu i rozwojowi przeciwstawiają się siły szatana. Nie jest to więc tylko walka polityczna. To raczej bój dobra ze złem, w którym zło, jak na razie, przeważa. Ostatnie wydarzenia oraz atmosfera nienawiści rzekomo zawieszona nad PIS-em przez media, wskazują, że walka dobra ze złem weszła w kulminacyjny moment. Stąd męczeństwo. Odważni ludzie poświęcają swe życie. PIS natomiast robi wszystko, aby męczeńska śmierć nie została w tej walce zmarnowana. Dlatego Jarosław Kaczyński domaga się prawdy, ale takiej, która scementuje wiernych i przyciągnie nowych. Prawda bowiem jest czymś, w co wierzy wspólnota, a nie co mówi jakaś komisja czy tak zwani fachowcy.
Każda religia poszukuje pozaziemskich uzasadnień swojego istnienia. Cuda i objawienia straciły w tym względzie popularność na korzyść złych mocy, podstępnie niszczących naród, wiarę i tradycję. Pochodzenie tych sił jest szatańskie, a walka z nimi jest zawsze o wszystko; gdy kończy się śmiercią – jest to śmierć męczeńska. Wydarzeń, które pogłębiają martyrologię PIS nie brakuje. Zamach na biuro w Łodzi nie jest w tym scenariuszu przypadkiem, a tylko konsekwencją. Marek Rosiak jest już uznany przez wielu za męczennika w obronie prawdy. Podobnie śmierć Jana Klusika, który zmarł półtora miesiąca po tym, jak uczestniczył w przepychance na Krakowskim Przedmieściu. PIS domaga się ekshumacji jego ciała w imię prawdy, ale głównie tej, która przekona nowych wiernych, że prześladowania nie są przypadkowe. Dla tworzącej się martyrologii PIS-u lepiej by było, aby pan Klusik zmarł z powodu pogańskiego kopnięcia. Wtedy stanie się męczennikiem w obronie krzyża. Jeżeli analiza przyczyn śmierci nie potwierdzi tych nadziei, kompetencje lekarskiej komisji orzekającej zostaną pewnie zakwestionowane.
Obsesja i potrzeba męczeństwa domagają się ofiar, ale również czci wobec tych, którzy odeszli w obronie prawdy. Mit tragicznie zmarłego, albo zamordowanego – jak twierdzi PIS – Lecha Kaczyńskiego rozpoczął się od jego pochówku na Wawelu. W zamierzeniu mają powstać trwalsze niż ludzka pamięć pomniki, upamiętniające płyty, ulice, szkoły i place zostaną nazwane jego imieniem, a jego życiorys zostanie prawdopodobnie wybity złotą czcionką w podręcznikach szkolnych. Wspólnocie PIS bardzo zależy, aby Lech został zapamiętany jako bohater i patriota. Ze względu na wątpliwości co do wielkości jego postaci, dopiero następne pokolenia mają wyposażyć ją w odpowiednie upiększenia. Zamierzenie to jednak napotkało na poważną trudność rozwojową, gdyż Polacy w większości czują niechęć do nieskazitelnych sylwetek.
PIS może tworzyć męczeńską sektę, gdyż wolność religijna jest w Polsce konstytucyjnie zagwarantowana. Tworzenie mitów w czasach szybkiej informacji, choć również nie objęte prawnym zakazem, sprawia jednak twórcom wiele kłopotów. Gdyby Lech Kaczyński urodził się w drugim wieku naszej ery i umarł na koklusz, mógłby zostać dzisiaj świętym. Ale czasy nie są łaskawe dla producentów legend i dla pragnących prześladowań. Głównie z tego powodu, że przekaz mówiony, zmieniając się wraz z opowiadającym, jest dzisiaj stosunkowo łatwy do zweryfikowania. Szybciej można wyprodukować popaloną niedopałkami szyję niż znaleźć kogoś, kto był tego świadkiem. Mit w takich warunkach nie może się narodzić. Ta jakość skazuje PIS jako partię męczenników na coraz większą samotność, gdyż bez pięknej opowieści martyrologicznej wspólnota traci siłę przyciągania. Oczywiście, ich kościół przetrwa, ich ewangelia o prześladowaniach również, ale członkowie partii męczenników będą powoli powracać do innych kościołów, oferujących tradycyjne mity i legendy, albo zasilą opozycję bardziej zgodną do współpracy.
Dariusz Wisniewski
Dodaj komentarz
• Nie religia, tylko sekta. PIS to sekta wodzowska w stylu dawnej komuny. Wodz, krol - swiatlo i milosc. Na szczescie kosciol sam walczy z sektami, to moze Kaczora potepi z ambony.
Tuesday, October 26, 2010 | wiarek
• To kaczka leci? ZAbawne.
Tuesday, October 26, 2010 | a
• Panie Dariuszu, zdjecie troche niefortunne. Co pan zamierzal przez to powiedziec? Ze Lech Kaczynski leci w dol?
Tuesday, October 26, 2010 | patriota z chicago
• Jezeli PIS to sekta, to czym jest PO? SEkta do kwadratu. Poczekajcie platformersi, jeszcze PIS bedzie na gorze. Jaroslawa Kaczynski dopnie swego. Wierze w to z calego serca.
Tuesday, October 26, 2010 | chrzescijanin
• Ciekawy artykuł , ale co z niego wynika?Wszystko to są spekulacje, chciałbym żeby PiS stał się partią męczenników z poparciem powiedzmy 8 -10%, bo chyba wiecej chętnych na męczenników nie ma. Niestety Kaczor ciągle ma za sobą ponad 20% głosów , i w tych 20% wielu agresywnych, bojowych co święcie wierzą że PiS jeszcze dostanie 52% i będzie u władzy. Ci agresywni poplecznicy wcale na męczenników nie wyglądają i meczennikami być nie chcą. Ciągle sie odgrażają, że jak wygrają legalne wybory to powsadzają do więzień Tuska , Komorowskiego , takiego Wiśniewskiego i oczywiście też mnie. Bardzo istotne pytanie jest , jak długo jeszcze Kaczyński bedzie tak rozrabiał i siał zamęt , terroryzował Polske. Niby jest nikim, a ciągle tyle gnoju porafi robić. Teoretycznie to mamy jeszcze cały ROK takich awantur, az do wyborów parlamentalnych(mocno przegranych) za rok. Nawet zakładając że za rok PiS mocno przegra wybory i nie bedzie sie liczyć nawet jako opozycja, to czy ten rok ludzie wytrzymają?? Jednak od kilku miesięcy temperatura w Polsce tylko wzrasta i wzrasta , coraz więcej agresji , coraz więcej jadu, teraz można byc juz pewnym że Kaczyński cały czas będzie parl do eskalacji agresji, jeszcze cały rok tego. Czy napewno nie dojdzie wcześniej do jakiegoś wybuchu? Nie wiem co to będzie, w najlepszym razie ktoś zastrzeli Kaczora , albo on dostanie zawału, to wariant optymistyczny najłagodniejszy. Rokosz w PiSie i usunięcie Kaczora nie wchodzi w gre , to co jeszce może być?/ Jakies poważniejsze rozruchy. Niestety bardzo smutno i nieciekawie to wygląda. A może wariant najbardziej optymistyczny, nie mieszkam w Polsce to nie znam nastrojów, może dojdzie do tego że 90% społeczeństwa bedzie stanowczo uznawac go za chorego psychicznie pajaca i klauna i nie beda zwracac na niego uwagi. Właśnie za pajaca chorego psychcznie, pajaca , a nie przeciwnika, terroryste.Tylko powszechne uznanie go za pajaca mogłoby uspokoic nastroje. Niestety tak by musiało go traktowac 90% społeczeństwa, a on ten obłakany psychopata Kaczyński ciągle ma ponad 20% swych zwolenników.
Tuesday, October 26, 2010 | John AA
• Przeczytałem tekst "publicysty" Wiśniewskiego Dariusza i skojarzył mi się z tekstami innego dyżurnego "publicysty"- Jarmakowskiego Andrzeja Tadeusza, redaktora naczelnego tej witryny, odpowiedzialnego za linię polityczną portalu i publikacje w nim zamieszczane. Obydwaj panowie mają wiele cech wspólnych, ale ja zwróciłem uwagę na kilka: przede wszystkim dowolnie dobierają fakty, które są im wygodnie, zupełnie pomijając inne, które nie pasują do treści tego, co chcą udowodnić. A w ogóle to pełne są narzekania, zgryźliwości, i nienawiści do tego, co postępowe, patriotyczne i narodowe. Myślę, że gdyby żył Freud to pewnie zdiagnozowałby tych "publicystów" w sobie właściwy sposób, składając wszystko na karb trudnego dzieciństwa, problemów w życiu intymnym i trudnościami z adaptacją w środowisku. Ale Freud już nie żyje, więc można tylko się domyślać jego opinii. Pan Wiśniewski w sobie właściwy sposób gładko łączy jedno zagadnienie z drugim, zupełnie nie martwiąc się tym, czy ma to jakikolwiek związek. Już dwa pierwsze zdania pokazują, że swobodnie sobie poczyna, chcąc uderzyć w religię i jednocześnie w Jarosława Kaczyńskiego. "Nic mocniej nie łączy ludzi więzami solidarności jak wspólny los. Gdy los ten staje się męczeński, wspólnota nabiera cech religijnych. Tak właśnie dzieje się z PIS-em". Nie ma żadnego związku między martyrologią i wiarą, ale "publicysta" Wiśniewski nie zamierza tego udowadniać. On to po prostu napisał i na tym dopiero buduje resztę swojej teorii. Zresztą zupełnie niepotrzebnie wdaję się w rozważania filozoficzno-teologiczne z kimś, kto zaprzecza oczywistym faktom, albo - w najlepszym wypadku - je pomija. Tak jest z tym tekstem, który ma pokazać, że PiS i Jarosław Kaczyński oraz zwolennicy tego ugrupowania nie są szykanowani przez Platformę. Przecież każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że takiej nagonki na inne ugrupowanie nigdy, nawet w czasie komuny, nie było. Wyzwiska, kłamstwa, obelgi, wulgaryzmy, agresja, nietolerancja i zwykłe chamstwo są na porządku dziennym w wypowiedziach prominentnych członków Platformy. Wystarczy przypomnieć chamskie i agresywne wypowiedzi Palikota, Niesiołowskiego, Tuska, Bartoszewskiego, Wajdy, Sikorskiego i wielu innych, którzy nie wahali się mówiąc o "dożynaniu watah", "patroszeniu" czy o tym, że "prezydent gdzieś poleci i wszystko może się zmienić". Za nimi idą inni, pomniejsi, tacy jak "nasi publicyści", którzy chcąc się wkraść w łaski decydentom, prześcigają się w kłamliwych, pokrętnych, stylizowanych na filozoficzne artykułach. Popatrzmy na ten, poczynając od zdjęcia, gdzie w karykaturalny, prześmiewczy sposób przedstawiony jest pan Kaczyński, a jednocześnie "publicysta" Wiśniewski bezczelnie napisał, że Jarosław Kaczyński bezpodstawnie zarzuca Platformie grubiański język. "Publicysta" Wiśniewski, podobnie jak i Jarmakowki uważają, że my, czytelnicy, nie zauważymy sprzeczności w ich tekstach. Trzeba naprawdę dużej bezczelności, aby ten tekst uzupełnić taką ilustracją i nie widzieć w tym filozofii Kalego. Trzeba przypomnieć przy okazji te wszystkie teksty, obrażające PiS i pana Kaczyńskiego, które na tym portalu były publikowane. Nie uszanowano nawet pamięci Tragicznie Zmarłych, publikując obrzydliwe, chamskie karykatury pomników przed Pałacem Prezydenckim. Wszyscy też pamiętamy pokazywane nawet w telewizji wulgarne ekscesy, wywołane przez kryminalistę z dwoma wyrokami, niejakiego Dominika Tarasa i przyglądającą się temu bezczynnie policję. I Wiśniewski Dariusz o tym nie wspomina. To jest klasyczny sposób wybiórczego doboru informacji i na tej kruchej podstawie budowanie swojej zmanipulowanej teorii. A w ogóle całość tekstu jest po prostu zwykłym bełkotem, ubranym dla niepoznaki w obco brzmiące słówka z przywołaniem elementów podwórkowej filozofii. Boże broń przed takimi samozwańczymi filozofami, a tym bardziej "publicystami". A wszystko to dlatego, że pan Kaczyński upomina się o szacunek dla swojego brata, tragicznie zmarłego w zagmatwanych, coraz bardziej podejrzanych okolicznościach. Ktoś, kiedyś powiedział, że nie jest wart szacunku naród, który nie dba o honor swoich zmarłych. Ja bym to ujął jeszcze trochę inaczej: nie są godni uwagi ludzie, którzy kpią z Majestatu Śmierci i nie stosują się do stosowane już w starożytności zasady szanowania zmarłych. Panowie "publicyści" Jarmakowski i Wiśniewski widocznie nie czytają niczego innego poza GW i nie przejmują się zasadami etyki dziennikarskiej.
Wednesday, October 27, 2010 | Ryszard
• Wpis Ryszarda dowodzi jak wiele racji ma Wiśniewski. PiS może bezkarnie zarzucać wszytskim dookoła, ż są zdrajcami, rosyjskimi agentami. Maciarewicz nazywal ministrow spraw zagranicznych agentami, kaczynski neguje demokratyczny wyboir narodu twieredzac, ze prezydent uzyskal mandat przez przypadek. Lider PiS deprecjonuje polskie panstwo twierdzac, ze nie spotka się z prezydentem, ze nie poda mu reki. Jednoczesnie odstawia religijna szopke przed palacem Radio Maryja, o czym sie zupelnie w kraju zapomina, rozbudowalo swoj przemysl nienawisci wobec wszystkich obych. I oczywiscie zdaniem Ryszarda winna jest PO. A ja sadze, ze polskie spoleczenstwo podzielilo sie na dwie strony i nie potrafia sie one ze soba porozumiec. Zreszta wcale nie chca. jedno w miare normalni, i ci drudzy zastrachami, przerazeni swiatem,widzacy dookola wrogow. To dzisiejszy PiS. Obecnie w Polsce chodzi, ktora z tych stron wezmie gore w wyborach, ale w zaden dialog nie wierze, bo to po prostu niemozliwe. Nikt przeciez nie przekona Ryszarda, on i tak pozostanie w swojej oblezonej twierdzy. Dyskusja z nimi nie ma sensu. Mamy po prostu dwie Polski, bardzo rozne od siebie, bardzo na siebie obrazone i patrzacej tylko, aby wzajemnie poderznac sobie gardlo.
Wednesday, October 27, 2010 | Jadwiga
• Jadwiga ma zupelna racje, albo jak mawia sliwka, sluszna racje. W Polsce sa teraz dwa spoleczenstwa, zupelnie sobie wrogie. Dzieli ich przepasc. Na szczescie, te spoleczenstwa roznia sie od siebie wielkoscia. To sekciarskie spoleczenstwo nastawione na staly konflikt i walke zmniejsza sie. Wiaze to sie ze spadkiem roli kosciola w Polsce, ktory rozgrzewal rozne konflikty. Zwykli ludzie przeciez to widza. Kto chce pokoju, a kto chce wojny. Ryszarda wpisy dowodza tylko braku poczucia realizmu.
Wednesday, October 27, 2010 | wiarek
• Darek napisal wszystko tak, jak jest. W Polsce o sekciarstwie PIS mowi sie wszedzie, tylko tutaj jest takie zdziwko. Wiadomo dlaczego. Siedza tutaj w wiekszosci Pisiory. Bog, honor i kaczyzna.
Wednesday, October 27, 2010 | antykosciolowy
• PiS to sekta ,PO to mafia.PiS to partia "meczennikow"PO to partia obludnikow ,a najwiekszym meczennikiem zostal jak sie okazuje Niesiolowski,biedaczek
Wednesday, October 27, 2010 | adam z Polski
• Radny z PO wysylal pogrozki sam do siebie ze swojego komputera ,tez chcial zostac meczennikiem. Przesladowani przez PiS ,wszystkim czlonkom PO nalezy sie ochrona BORu ,no i gratyfikacja pieniezna za narazanie zdrowia i zycia dla PO.Kaczynski zrezygnowal z ochrony BOR a Niesiolowski-meczennik i bohater juz obrosly legenda,ktorego zabojca szukal w biurze PiSu i przez przypadek zabil nie jego a jakze nalezy sie,taki okaz trzeba chronic. Policja zapewnila.ze zabojca odmowil skladania zeznan,ale Niesiolowski wie lepiej co poeta mial na myslli,i krzyczy ;meczennik to ja!!!
Wednesday, October 27, 2010 | adam z Polski
• Właśnie to jest nieszczęściem, że "mamy dwie Polski, bardzo różne od siebie, bardzo na siebie obrażone i patrzące tylko aby wzajemnie poderżnąć sobie gardło" - cytat z komentarza Jadwigi. To nie my "mamy dwie Polski", tylko Platforma, która dzieli ludzi, stosując agresywny, kłamliwy, wulgarny język, pełen nienawiści. Wystarczy przypomnieć chamskie i agresywne wypowiedzi funkcjonariuszy Platformy, a teraz Jadwiga wspomina o "podrzynaniu gardła". Niestety, spełniło się to, o czym wspomniała Jadwiga, a wcześniej Sikorski i paru innych, mówiących o "dorzynaniu".
Wednesday, October 27, 2010 | Ryszard
• pull up, pull up, pull up!
Wednesday, October 27, 2010 | Seniorex
• Wisniewski dzieli Polonie! Znow miesza!Nie czytajcie tych bzdur!
Wednesday, October 27, 2010 | Marianna K.
• Dzisiejszy dzien potwierdza, ze porozumienie nie jest mozliwe. Co naprawde mowi PiS, odrzucajac projekt sejmowej rezolucji w sprawie mordu lodzkiego? PiS mowi jasno. Albo przyjmiecie nasz punkt widzenia swiata, albo nici z porozumienia. PiS takze nie chce nawet uczesticzyc w zlozeniu wspolnego wienca w Sejmie. To Jaroslaw kaczynski chce byc w totalnej opozycji. Taki jego wybor. Uwazam, ze zadne porozumienie nie jest mozliwe. Mamy dwie rozne Polski i juz. I tak juz przynajmniej bedzie. Ja nie widze mozliwosci porozumienia sie z Polska ojca Rydzyka i Kaczynskiego. Zreszta wcale tego porozumienia nie chce. To nie moj swiat i ja wcale nie chce w nim zyc. Jedyne co moge zrobic, to w tej koslawej demokracji przeglosowac te druga czesc, zepchnac ich do wiecznej opozycji. Niech tam lecza swoje zale, opowiadaja o spiskach, o zagrozeniu rosyjskim, czy o inwazji Niemcow. Rozmowa z ta druga czescia wyglada obecnie dokladnie tak jak Rozmowy w Tloku u Szymona Majewskiego. Taka jest rzeczywistosc i puste gadanie o zgodzie tego nie zmieni. Zgoda przy tak wielkich roznicach nie jest mozliwa. I ludzie ta rzeczywistoscia wcale nie sa zmeczeni. Kazdego wieczora maja darmowy kabaret polityczny.
Wednesday, October 27, 2010 | Jadwiga
• Wlasnie o to chodzi, co pisze Jadwiga. PIS zachowuje sie jak Tea Party. Jest caly czas przeciwko. Obojetnieco proponuje Komorowski, PIS mowi nie. Jakby PO podaloprzepis na warzywna salatke, to PIS zaraz powie, ze ta salatka to socjotechnika, ktora rozbija Polske. Po prostu, sa ludzie, z ktorymi ni emozna wogole wspolpracowac. Komorowski przeciez wyszedl mu naprzeciw, proponujac spotkania i wspolne rewolucja. A co zrobil Kaczor? Z lekcewazeniem odwrocil sie plecami. Zreszta, sami Polacy, ze PIS jest najbardziej agresywna partia.
Wednesday, October 27, 2010 | wiarek
• Palikot powiedzial dzisiaj oficjalnie, ze Kaczynski powinien sie przebadac i przedstawic publicznie raport o stanie swego zdrowia psychicznego. Jest to z wypowiedz niefortunna, choc Kaczor zachowuje sie dziwnie. Palikot jest ostry, ale nie sieje nienawisci. Przy radiu Maryja to grzeczny chlopiec.
Wednesday, October 27, 2010 | sluchacz no more
• Gdyby Wisniewski urodzil sie troche wczesniej,w epoce w ktorej bajka byla cenionym gatunkiem literackim zostalby zapewne wybitnym bajkopisarzem na miare Kracickiego ,niestety dzis jest tylko zaklamanym ,lichym dziennikarzyna,piszacym glupoty .
Wednesday, October 27, 2010 | ANNA
• Publicznie raport o swym zdrowiu powinien przedstawic prezydent,od ,ktorego decyzji i slow wiele zalezy.Zyrandole z ruskiej budy sa pod ochrona w Polsce?!
Wednesday, October 27, 2010 | adam z Polski
• Niezly artykul...dla cofnietych intelektualnie, pisany po pijaku pewnie,bo na trzezwo nikt by nie napisal takich bzdur, Dla JohnaAA idealny,ten sam belkot mozgu zzartego przez alkohol.
Wednesday, October 27, 2010 | Teresa
• Trudno powiedziec czy Jaroslaw Kaczynski ma jakies psychiczne problemy. Wedlug mnie nie ma, ale wpadl w jakis niedobry rytm agresywnych i dosc glupich wypowiedzi i teraz trudno mu to zmienic. Ja mam wrazenie, ze on po prostu nie jest zbyt rozgarniety i to, ze wolno mowi i co mowi swiadczy, ze gosc troche wolniej mysli. Poza tym, jest zawsze spiety i nigdy sie nie usmiecha. I to nieco ludzi odpycha. Nie ma co ukrywac: Kaczynski wyglada jak psychol: maly, zawziety, nie zmieniajacy wyrazu twarzy. Jak seryjny morderca.
Wednesday, October 27, 2010 | Ozon
• Anna jak zwykle daje popis swojego intelektu! Zadnej merytorycznej tresci, tylko wyzwiska. I jeszcze takie pisowskie kreatury chca kogos pouczac o kulturze. Typowe pisowskie zaklamanie.
Wednesday, October 27, 2010 | Jadwiga
• Kto by chcial z Kaczorem zjesc kolacje? Chyba nikt.
Wednesday, October 27, 2010 | trewka
• Ktos tu podobno zbiera komentarze psychicznych polonusow. Tutaj prosze. Jest w czym wybierac.
Thursday, October 28, 2010 | sluchacz no more
• Zbieram materiały o psychicznej kondycji Polaków w Chicago. Prosze o wiecej idiotycznych komentarzy takich osobników jak:m"chrzescijanin", "Ryszard" (oczywiście!), "adam z Polski" i "Anna".
Thursday, October 28, 2010 | A.D. psychiatra
• W Polsce od długiego czasu dyskusje dotyczą albo katastrofy albo pogrzebu i wszystko odnosi sie do tego co tam ktos kiedys powiedzial. Tego juz sluchac nie mozna. Glowny problem narodu polega na tym, czy Pan Jaroslaw Kaczynski poda reke prezydentowi, czy nadal beczie kwestionowal demokratyczny wybor narodu. Tymczasm po powrocie z Polski widze, ze kraj staje sie coraz bardziej prowincjonalnym zasciankiem z odmalowanymi domami w centrach miast. Nic jedak w tym kraju nie funkcjonuje normalnie. Pociagu jezdza fatalnie, na drogach kierowcy jezdza demonstrujac, ze nie maja pojecia o zdrowym rozsadku, a knajpy sa zasiankiem Europy. Warszawa, Krakow, czy Gdansk w stosunku do Berlina to prowincjonalne dziury. Zreszta do tej Polski coraz trudniej doleciec samolotem, jak przystalo na prowincję zabita dechami. Po ulicach, w Krakowie to już do kabaretowej przesady walesaja sie tlumy zakonnikow i innych nierobow. Ludzie narzekają, ze nie mają pieniędzy, bo niby skad maja miec skoro polowa narodu siedzi na rentach i emeryturach i narzeka na rzad.
Thursday, October 28, 2010 | Konrad
• Do psychiatry. Prosze chwile poczekac, az zaraz Ryszard cza Anna pojawia sie z jakas glupota. Jest jeszcze Lenin i Adam. Oni lataja sforami. Jak pojawi sie jedno, to zaraz przyleci drugie. Grasuja na tej stronie. To idioci, ale w sumie niegrozni. Moze pan smialo ich wykorzystac do celow naukowych.
Thursday, October 28, 2010 | antyoszolom
• Jeszcze sie tu nie trafil pozyteczny idiota czyli zwolennik Partii Obludy,ktory by dal komentarz poparty argumentami;jaki stad wniosek,to sa opluwacze na zlecenie,za pieniadze. A ten pan co pisze o wrazeniach z Polski to niech wie ,ze to wszystko wina Kaczynskiego,jakby nie bylo Kaczynskiego rzad moglby sie zajac rzadzeniem a nie walka z Kaczynskim.W USA przeciez opozycja czyli obecnie republikanie kochaja demokratow ,zadnego spprzeciwu,zadnej krytyki a gdziez tam,co demokrata powie jest swiete,
Friday, October 29, 2010 | adam z Polski
• Przeglądałem kiedyś stare gazety, jeszcze z lat 50-tych, 60-tych i 70-tych. Słowo daję, że słownictwo i "argumenty" używane przez przez takich "myślicieli" jak "publicyści": Wiśniewski i Jarmakowski, a w ślad za nimi "Konrad", "antyoszołom", "antykościłowy" i paru innych, ktorzy nawet w swoim podpisie potrafią zrobić błąd ortograficzny, więc te teksty do złudzenia przypominają teksty z tamtych lat. Ci ludzie nie wymyślają niczego nowego, to są te same SB-ckie propagandowe teksty, w ktorych zmieniane są tylko nazwiska i niektóre fakty. Tak samo oskarżano polskich intelektualistów o choroby umysłowe, wyśmiewano i próbowano zohydzić w oczach społeczeństwa. Tak więc widać na kim się "nasi publicyści" wzorują.
Friday, October 29, 2010 | Ryszard
• Do psychiatry. A nie mowilem? Juz sa. Od razu dwa wpisy od Adama i Ryszarda. Moze pan smialo je wykorzystac.
Saturday, October 30, 2010 | antyoszolom
• ..Rycho..POCZYTAJ DEFINICJĘ faszyzmu, bądź nacjonalizmu..COŚ DZIWNIE PODOBNE DO ZASAD I DZIAŁAŃ pisuarowej sekty..NIE WSPOMNĘ O CHOROBIE Jara NA WSZECHWŁADZTWO...TYLE..
Saturday, October 30, 2010 | kaka
• ..Rycho..Ty jakiś pisuarowy aparatczyk..Ty sobie przeczytaj w wiki definicję faszyzmu..Wypisz wymaluj: Kaczy Cesarz ze swą sektą...
Saturday, October 30, 2010 | anakonda
• Jak przegladniesz jeszcze gazety z czasow Polski endeckiej, to znajdziesz wypowiedzi, ktore sa podobne, albo takie same jak twoje, Ryszard. Nie zatrzymuj sie w poszukiwaniach archiwalnych. Moze czegos dowiesz sie o sobie.
Saturday, October 30, 2010 | antyoszolom
• Ja napisałem o jednym, a "nasi internauci":antyoszołom, anykościołowy, kaka, anakonda i inne gady, napisali o czymś innym. Ale nic nie szkodzi, przynajmniej widać, że dla nich każdy objaw patriotyzmu to nacjonalizm, szowinizm, a nawet faszyzm. Niedługo nawet dopingowanie ulubionej drużynie piłkarskiej będzie zakazane, bo to objaw szowinizmu. Oni w tych swoich małych móżdżkach nie dostrzegają różnic. Zresztą może i dostrzegają, ale przykaz z góry, wytyczne każą potępiać wszystkich, którzy mają w sobie choć trochę patriotyzmu. Popatrzcie Państwo jaki poziom reprezentują sobą te osobniki. Przecież to z daleka widać, że mają kłopot z poprawnym myśleniem. W ich środowisku liczy się tylko argument pięści. Przyzwyczajeni są do używania takiego plugawego języka, pełnego wyzwisk, wulgaryzmów i agresji. Ci ludzie, wywodzący się z marginesu społecznego nie potrafią inaczej rozmawiać. To jest czysta patologia, oni mają problem z akceptacją środowiska, a nawet przez najbliższą rodzinę. Dla nich szczytem jest przeczytać kilka haseł w wikipedii. Od razu uważają, że dołączyli do grona erudytów. Do czego prowadzi ta agresja, mieliśmy okazję niestety przekonać się w Łodzi, ale platformersi jak widać nie zmienili swojej taktyki. To jest właśnie ich metoda: co innego mówią, a co innego robią. Za trzy tygodnie będą wybory do samorządów. Mamy okazję przegonić tych łobuzów na margines. Zróbmy to.
Saturday, October 30, 2010 | Ryszard
• Po prostu każdy kto się nie zgadza z Ryszardem to komuch i już. Oto mentalnośc PiS. Przeciez ich propoztcje tak zwanej zgody narodowej to nic innego jak akty kapitulacji wszystkich, ktorzy nie zgadzaja sie z chorą wizją swiat Jarosława Kaczyńskiego.
Saturday, October 30, 2010 | Wojtek
• PIS to partia pokrzywdzonych meczennikow i przypomina partie herbaciarzy w USA. Agresywni, niezadowoleni i odmawiajacy jakiejkolwiek wspolpracy i spotkan. Analogie sa wyrazne.
Sunday, October 31, 2010 | studentka z Chicago
• Fajny text i spostrzenia.
Tuesday, November 9, 2010 | prog
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

