
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Paradoks Yossariana
Maciej Białecki|Monday, June 14, 2010
Ten dialog z "Paragrafu 22" (tłum. Lecha Jęczmyka) przypomniał mi się podczas niedawnej rozmowy o naszych wyborach prezydenckich. "Olechowski nie ma żadnych szans, niech zrezygnuje, szkoda marnować głosy. Liczą się dwaj kandydaci, co wie nawet dziecko" - argumentował mój rozmówca, przyznając półgębkiem, że jeden z tych dwóch "jest beznadziejny, a drugi przerażający". "Nawet jeżeli Olechowski jest o wiele lepszym kandydatem niż Komorowski, to z sondaży widać, że wygra Komorowski, więc po co marnować głos?", "A gdyby sondaże się zmieniły na korzyść Olechowskiego?". Wtedy musiałbym być skończonym idiotą, żeby głosować na Komorowskiego! - tak brzmiałaby odpowiedź Yossariana.
Yossarian w swoim rozumowaniu kieruje się chłodną kalkulacją zysków i strat, tak jak on je rozumie. Udział w wojnie nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Udział w wyborach nie ma nic wspólnego z wyborem najlepszego kandydata. Szkoda czasu i pieniędzy na drugą turę, zagłosujmy na tego, który dziś dobrze wypada w sondażach. Wiadomo, kto wygra, po co o tym w ogóle dyskutować? Czekam, aż któryś skrzydłowy polityk Platformy, jakiś Niesiołowski czy Palikot, rzuci - na razie - niezobowiązująco: po co w ogóle organizować wybory? Zróbmy solidny sondaż, który jest tysiące razy tańszy niż sama organizacja wyborów (o kosztach kampanii wyborczej nie wspominając), i to wystarczy.
Pojęcie "zmarnowanego głosu" zafunkcjonowało w Polsce przy okazji wyborów sejmowych, w których obowiązuje próg wyborczy i głosowanie na najlepszą nawet partię mającą w sondażach poniżej pięciu procent jest rzekomo marnowaniem głosu. Yossarian zagłosowałby na taką partię dopiero wtedy, gdyby miała ponad pięć procent. Jedynym jednak sposobem, by uzyskała ona ponad pięć procent, jest zagłosowanie na nią.
Aby rozwiązać ten paradoks, trzeba przełamać sposób myślenia bohatera powieści "Paragraf 22". Głosować na tego, którego uważamy za najlepszego, a nie na tego, który ma szansę wygrać. W decyzjach nie kierować się kalkulacją opartą na sondażach, lecz wiarą w siłę swojego głosu. Na tej wierze oparta jest prawdziwa demokracja.
Maciej Białecki
Stowarzyszenie "Obywatele dla Warszawy
Dodaj komentarz
• Cała ta kampania to "Paragraf 22", a niedzielna debata zostala zabita przez idiotyczną formulę. Potwierdziula sie jedna prawda - TVP do likwidacji.
Sunday, June 13, 2010 | Julka
• Super artykul, swietne porownanie. Czesto spotykam sie z zarzutem, ze zmarnuje swoj glos oddajac go na kandydata, ktory nie prowadzi w rankingach wyborczych. Ja nie mam takiego poczucia i bede glosowac zgodnie z wlasnym sumieniem i przekonaniami.
Sunday, June 13, 2010 | Dotka - Chicago
• Co Autor chciał powiedzieć?- to pytanie, które nasuwa się, gdy czytamy jakiś tekst. W tym wypadku głównym przesłaniem zarówno p. Białeckiego, jak i drukującego powyższy tekst portalu jest odciągnięcie niezdecydowanych, tego tzw. "elektoratu miękkiego" od oddania swojego głosu na Jarosława Kaczyńskiego. Wiadomo już - i zwolennicy Platformy zdają sobie z tego sprawę, że wielu wyborców, zniechęconych do uwikłanej w ciągłe afery Platformy i popełniającego codziennie jakieś gafy Bronisława "Wojciecha" Wpadka- Komorowskiego chce zagłosować na kogoś innego, więc aby nie dopuścić do oddania tych głosów na jego głównego oponenta, właśnie Jarosława Kaczyńskiego, namawia do zagłosowania na innych kandydatów, którzy i tak nie zdobędą takiej ilości, która pozwoliłaby wygrać w I turze. Pan Kaczyński - a wszystko na to wskazuje - jest tym kandydatem, który może wygrać w I turze. Platforma i jej malejący ilościowo elektorat zdają sobie sprawę, że nie będzie II tury wyborów, która dawałaby już co prawda nie zwycięstwo, ale przynajmniej jakieś pozory wyjścia z nich z twarzą i stąd właśnie te artykuły. Stąd także te wściekłe ataki, żądanie przeprosin za przypomnienie o zamiarze prywatyzowania służby zdrowia, chamskie, jak zwykle zachowanie Palikota i bzdurne, nie mające żadnego uzasadnienia komentarze dyspozycyjnych internautów. To także jest przyczyną nerwowych i pełnych emocji wypowiedzi Tuska, który zdaje już sobie sprawę, że wraz z przegraną w wyborach prezydenckich w gruzach legnie też mit o wysokich notowaniach Platformy, a tym samym ta formacja straci swój wizerunek, z takim zaangażowaniem kształtowany przez dyspozycyjne media. To będzie całkowity upadek Tuska, Platformy i ich polityki. Trzeba zauważyć, że już od dłuższego czasu tzw. badania opinii publicznej pokazują spadek notowań Komorowskiego, a jednocześnie wzrost Kaczyńskiego, natomiast od kilku dni już nawet takie informacje nie są publikowane, bo przecież nie można napisać, że PiS zdobył zdecydowaną przewagę i wygra w I turze. Tego Panu Kaczyńskiemu i sobie życzę, bo tylko to jest w obecnej sytuacji ratunkiem przed dalszym niszczeniem Polski. Nawet ludzie, którzy jeszcze niedawno wypisywali peany na cześć hrabiego Komoruskiego, teraz piszą już zupełnie inaczej. I bardzo dobrze, bo porażka Platformy w tych wyborach będzie jej gwoździem do trumny.
Monday, June 14, 2010 | Ryszard
• Ryszard, Ciebie zdrowo koń kopnął w głowę. To co piszesz, to nie fakty, tylko Twoje senne marzenia. No cóż, jeden marzy o pięknej blondynce, inny o wygranej Kaczyńskiego!
Monday, June 14, 2010 | Julian
• Niestety Panie Julianie to sa fakty co pisze pan Ryszard,sny o potedze PO to mit ,ktory funkcjonuje tylko w sprzedajnych mediach i glowach zaczadzialych i niedouczonych politykow Komorowski dostal penisa od wyborcow,a Tusk w gebe w Sandomierzu Ludzie zdaja sobie sprawe,ze wybrac marionetke Komorowskiego to wtracic Polske w niebyt Niedzielna debata poraz kolejny pokazala miernosc Komorowskiego,i klase pozostalych a najbardziej jednak klase ,inteligencje Kaczynskiego.Jest to smutne ,ze czolowa sila polityczna jakby nie bylo wystawila takiego durnia,kazdy z nich Pawlak,Kaczynski czy mlody Napieralski to mniejsze nieszczescie dla Polski niz Komorowski .Tylko jednak Kaczynski jest zdolny do rzeczywistego dzialania na rzecz Polski ,z racji inteligencji,zaangazowania,uczciwosci ,patriotyzmu,.charyzmy,i wielu cech, ktore sa cechami prawdziwego meza stanu.Chwala Bogu,ze nie polecial tym nieszczesnym samolotem i dal nam Bog szanse ,obysmy tylko ja wykorzystali
Monday, June 14, 2010 | EWA
• Taka dyskusja jest bez sensu. Nadzieje Ewy i Ryszarda zweryfikowane zostaną za tydzien. Na razie faktycznie Komorowski traci, Kaczynski zyskuje, ale nie tyle, aby wygrac. Natomiast te wasze gadania o wielkim męzu stanu są smieszne. Kaczynski beznadziejnie slabo wypadl w debacie w TVP.
Monday, June 14, 2010 | Jarek
• Wg Jarka to Kaczynski zawsze bedzie be,a Komoruch cacy wbrew opiniom setek ludzi i wbrew niezaprzeczalnym faktom,coz jak ktos ma klapki na oczach i ograniczony umysl to tak sie dzieje niestety.Komu glupi zaimponuje? Tylko drugiemu glupkowi Glebokie wspolczucie.
Monday, June 14, 2010 | EWA
• Julian, nie przenoś swoich idiotycznych określeń do Chicago, bo porządni ludzie nie używają takiego języka idąc nawet za stodołę za potrzebą. Może Twoja żona tak pieszczotliwie Ciebie nazywa, może w taki sposób rozmawiasz ze swoimi dziećmi, a może sam doświadczyłeś tego, gdy zbyt blisko podszedłeś do konia, który cię lepiej poznał, w każdym razie, nie przenoś tych palikotowych zwyczajów do dyskusji, w której nie czujesz się dobrze. Faktem jest, że Tusk, Niesiołowski, Bartoszewski i wielu innych z PO, gdy nie mają rzeczowych argumentów, wykrzykują obraźliwe idiotyzmy. Następnym razem, jeżeli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to zamilcz, ale jeżeli koniecznie już chcesz zaistnieć w sieci, nawet anonimowo - zapytaj kogoś rozsądnego. A teraz Specjalnie do Julki ( jakieś felerne to imię). To nie TVP mówiła, ale kandydaci na prezydenta, więc dlaczego cierpieć ma telewizja? Znowu jakieś nieprzemyślane, bezkrytycznie powtarzane poglądy, które Julka - zapewne dla ich wzmocnienia - określa jako "prawda". Lepiej by było Julko, gdybyś zamiast tego słowa, które w tym kontekście brzmi po prostu śmiesznie, napisała dlaczego Ty osobiście uważasz, że telewizja publiczna powinna być zlikwidowana, a powstać na jej miejscu i działać może jedynie telewizja prywatna. Wtedy abonamenty płacić będziemy do prywatnych kieszeni, pokazywać nam będą to, co wymagać będą od nich siły, które obecnie torują drogę do zagarnięcia jednego z niezależnych mediów. A wszystko za nasze pieniądze.
Monday, June 14, 2010 | Ryszard
• Istota debaty polega na wyminie pogladow. Zobacz sobie Ryszard jakakolwiek debate w USA. Po pytaniach dziennikarza, w okreslonym czasie do wypowiedzi konkurenta mogą odniesc sie kandydaci. W TVP tego nie bylo. Wyeliminowano jakakolwiek dyskusje miedzy kandydatami, jedynie odpytywano ich jak dzieci przy tablicy. Formula debaty byla nudna i fatalna. A swoja droga to dlaczego kaczynski boiu sie debaty z Komorowskim? Bo wie, ze przegra i nie ma nic do powiedzenia.
Monday, June 14, 2010 | Julka
• Wpisy zwolennikow kaczynskiego sa obrazliwe dla innych. Mam nadzieję, ze w niedzielę bedą slodko rozcarowani. Wypiję za wasze zdrowie. Zobaczycie, ze przegracie
Monday, June 14, 2010 | Teresa
• Teresko jest akurat na odwrot,to zwolennikom hrabiego herbu zakuty leb brakuje argumentow i uzywaja wyzwisk ,poczytaj sobie swoje komentarze,nie winie cie za to ,bo coz poradzic jak glowka nie pracuje. Jezeli wy wygracie to przegra Polska Ale wg sondazy to tylko 30 % w Polsce nie uzywa rozumu albo glosuje za srebrniki Na szczescie 70 % jest za Polska czyli JAROSLAWEM KACZYNSKIM
Monday, June 14, 2010 | EMIGRANTKA
• Tylko do jakiej kategorii zakwalifikowac okreslenia typu "herbu zakuty łeb". Teraz ja moge napisac, ze Kaczynski to niedorowiniety umyslowo kurdupel i będziemy kwita. A przeciez nie o to chodzi. Pytasz o argumenty, a sama nie uzywasz zadnych.
Monday, June 14, 2010 | Teresa
• "Tusk dostał w gębe w Sandomierzu" to wypowiedz wyznawczyni Kaczyńskiego , niejakiej Ewy. Wśrod wyznawców PiSu jak i u Lucji Sliwy powszechna jest opowieśc że Tusk będąc na wałach powodziowych dostał w gębe od zdenerwowanego poszkodowanego w powodzi. A" obcojęzyczne media" o tym milczą. Rzeczywiście świadomość PiSowców jest porażająca. Nie potrafią zrozumiec tego że na wałach powodziowych nie był Tusk , tylko premier Polski Tusk. Jak Kaczyński był premierem , to wszedzie razem z nim szło 6 borowików, 4 policjantów i pluton wojska z karabinami maszynowymi , dlatego Kaczyński nie mógł dostać w pysk. Nie mógł tez wejść na wały powodziowe , bo pod cieżrem plutonu wojska z ciężkim sprzętem rozmiekłe wały mogłyby sie zawalic. Tusk jako premier ma ochrone, to od nikogo w pysk dostac nie mógł , jak plotkuja oszołomy PiSowskie, nie ma plutonu wojska ze soba jak Kaczyński który bał sie obywateli polskich, ale ma ochrone. A tak po prawdzie to zapewne wcześniej lub póżniej Kaczyński dostanie w pysk , i on sie tego strasznie boi. Nie ma juz plutonu wojska do ochrony, nie ma ochrony z której do tej pory kozystał, ze względu na to że jest podobny do prezydenta Polski. Kaczyński jest teraz NIKIM, no nie całkiem , jest posłem na sejm , ale to wszystko , i to go przeraża , tą szuje , bo wie ile zła i podłości wyrządził ludzią , i wie że wcześniej czy póżniej ktoś mu w pysk da.
Tuesday, June 15, 2010 | John AA
• cala piszaca polinteligencja chicagowska do budy razem z ym portalem
Tuesday, June 15, 2010 | abcd
• A dlaczego nie ma wśród kandydatów niejakiego Konowicza? On byłby najlepszy dla wielu ludzi, naprawdę. Przeciez on zrobiłby, żeby nie było biedy, żeby nie było bezrobocia, żeby nic nie było. Ja głosuję na Konowicza.
Saturday, June 19, 2010 | Chris
• Żyję w Polsce, raczej nie wyemigruję, z różnych powodów, Prowadzę własną działalność, co miesiąc muszę zapłacić ZUS 780 PLN czyli 236 dolarów bez względu na to czy mam zysk czy stratę. Dla Was to może mało dla mnie fortuna. Jak zarobię 3000 PLN (Polskich Nowych Złotych) to po zapłaceniu ZUS jeszcze muszę zapłacić 19 % czyli 421PLN (131 $) podatku od dochodu. Wystawiając fakturę na 3000 PLN (909 US $) muszę ją podnieść o 22% czyli 200 $ i te 200 $ wpłacić jako podatek VAT (Value Added Tax) Obrót w sumie wynosi 1109 $ miesięcznie z czego ja mam 568 $. Jarosław Kaczyński jest skrajnym socjalistą , chce dużych podatków i kontroli rządu nad wszystkim. I Wy zagłosowaliście na Kaczyńskiego ? Jak nie wiecie co się dzieje w Polsce to nie głosujcie albo lepiej czytajcie wiadomości. Macie chyba internet. My dzięki paru ludziom też mamy. I zastanówcie się dzięki komu. A głosujcie na kogo chcecie, w USA.
Monday, June 21, 2010 | Łopolanin z Gdańska
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

