Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Oświadczenie Edwarda Duszy w sprawie Andrzeja Czumy

Edward Dusza|Thursday, February 12, 2009

Wybory
Od kilku dni polskie media informują o amerykańskich procesach Ministra Sprawiedliwości Pana Andrzeja Czumy. Informowano także o działalności Pana Czumy w Ruchu Społeczno- Politycznym POMOST. Andrzej Czuma w publicznych wypowiedziach twierdził, że nie miał nic wspólnego z POMOSTEM. Rzadko kiedu usłyszeć można kłamstwo tak jaskrawe. POMOST był jedną z największych niepodległościowych organizacji Polonii amerykańskiej. Jak tylko potrafił wspierał opozycję demokratyczną i potem Solidarność w Polsce, prowadził szeroką akcję polityczną w USA. To POMOST doprowadził do uznania przez Kongres USA umów jałtańskich za nieważne od samego początku. W ramach tej organizacji działały setki szlachetnych ludzi, którzy polskiej sprawie poświęcali swój czas i ciężko zarobione pieniądze. Za zaszczyt poczytuję sobie, że mogłem pracować razem z Krzysztofem Racem, Janem Magnusem Kryńskim, Marianem Sromkiem, Adamem Kiernikiem, dr Januszem Subczyńskim.

Andrzej Czuma po przyjeździe do USA rozpoczął działalność w ramach POMOSTU. Jego kłótliwość, chorobliwa podejrzliwość szybko doprowadziły do konfliktów i podziałów. Andrzeja Czumę zapamiętałem właśnie jako człowieka rzucającego bezpodstawne oskarżenia wobec wielu działaczy POMOSTU. W efekcie działalności Czumy i jego gangu doszło w organizacji do rozłamu zakończonego sądowym procesem. Wybory zorganizowane pod nadzorem sądu wygrali ludzie zniesławieni przez Czumę. Pamiętając z tamtych lat jak wiele kłamstw płynęło z ust Pana Andrzeja Czumy nie mogę uwierzyć w nic co mówi dzisiaj. Andrzej Czuma był także moim nieszczęściem w „Gwieździe Polarnej” gdzie wprowadził go dzisiaj nieżyjący już działacz Piotr Mroczyk. Czuma nie powiedział ani słowa i nie przyszedł z pomocą ludziom z „Gwiazdy Polarnej”, którzy buntowali się drogą strajku przeciw zamordyzmowi Mroczyka. Doprowadził on obejmując funkcję rozwoziciela „Gwiazdy Polarnej” w Chicago do poważnych kłopotów wydawnictwa, z którego ostatecznie został usunięty. Oczywiście jak zwykle skończyło się na pogróżkach, kłótniach i nieporozumieniach. Andrzej Czuma nie przejmował się tym, że skrzywdził dotkliwie zasłużonych dla Gwiazdy Polarnej: Zofię Mierzyńską i Leszka Gila, czołowych przedstawicieli kulturalnej Polonii w Chicago. Nie przejmował się tym, że zajął stanowisko, które oni wypracowali. Dodam jeszcze o wstydliwej i bolesnej sprawie naszej koleżanki z POMOSTU ś.p. Joanny Budzińskiej. Przez szacunek dla Jej pamięci nie mogę tutaj o tym wspominać zostawiając tę sprawę wrażliwemu sumieniu Pana Ministra. Jestem oburzony, że Andrzeja Jarmakowskiego, jednego z najbardziej ofiarnych i pracowitych działaczy POMOSTU, który na patriotyzmie fortuny nie zrobił, ani w ministry nie poszedł szkaluje dzisiaj wszędzie. Wspomnę, że Andrzej Czuma został przez nas przywitany z otwartymi rękami. Znany działacz niepodległościowy, osoba o nieskazitelnym charkterze i czystej karcie Wiktor Węgrzyn ofiarował mu utrzymanie i dach nad głową, płacił za wysokie rachunki telefoniczne Czumy. Ja osobiście zaprosiłem do USA jednego z krewnych Andrzeja Czumy. Stworzyliśmy mu możliwość publikowania, wprowadziliśmy w świat Polonii amerykańskiej. Popełniliśmy jeden podstawowy błąd. Nie uwierzyliśmy w ostrzeżenia jakie odnośnie jego osoby sygnalizowały nam nasze źródła w Polsce. Jestem zdumiony, że podkreśla się dzisiaj w kraju ogromne zasługi Andrzeja Czumy dla Polonii chicagowskiej. Ze smutkiem stwierdzam, że potwierdza to jedynie ignorancję, wręcz głupotę polskich elit politycznych. Edward Dusza P.S. Proszę moich dawnych kolegów z POMOSTU o podpisywanie i dołączanie się do tego oświadczenia. EDWARD DUSZA – pisarz, dziennikarz, poeta. Odznaczony przez prezydenta RP złotym i srebrnym krzyżem zasługi. Najstarszy stażem polonijny dziennikarz, wychowanek senatora Tadeusza Katelbacha, przyjaciel i wydawca Józefa Mackiewicza. Dyrektor organizacji POMOST w stanie Wisconsin, członek redakcji miesięcznika POMOST, wieloletni redaktor „Gwiazdy Polarnej”. Wyróżniony nagrodą stulecia „Gwiazdy Polarnej”, autor kilkudziesięciu książek i tomików poetyckich. W pełni popieram i zgadzam się z oświadczeniem mojego przyjaciela Edwarda Duszy Mirosława Kruszewska – Seattle: poetka, pisarka.

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  W pelni zgadzam sie z wypowiedzia pana Edwarda Duszy oraz potwierdzam, iz nie bylo nigdy wsrod polskiej emigracji wiekszego oszusta i szui niz pan minister Andrzej Czuma. Do czego reki nie przylozyl, wszystko obracal wniwecz i rozkradal. Jego wyjazd, czy jak kto woli, ucieczke przed wierzycielami, do Polski przyjeto wsrod Polakow tutaj (w USA) z ogromna ulga. Czekalismy tylko na dalsze "wystepy" tego pana - juz w Polsce. No, i nie zawiedlismy sie... A rzadowi polskiemu tylko pogratulowac! Przypasowali sobie w sam raz wlasciwego kompana. Oszust i naciagacz ministrem sprawiedliwosci. Teraz juz nic mnie nie zadziwi. Viwat Rzeczypospolita! Adam Odrowaz Pieniazek (professor emeritus) New York
Thursday, February 12, 2009 | Adam

•  Jest juz profesor i jest poeta. Brakuje jeszcze chlopa, zolnierza, no i ksiedza. I bedziemy mieli protest calego polonijnego spoleczenstwa. Moze dojdzie do jakiegos formalnego zjednoczenia Poloni pod sztandarem walki z Czuma? Panu profesorowi chcialabym delikatnie przypomniec, ze dlugi to jeszcze nie przekrety. Podobnie klotliwosc nie wskazuje od razu na oszusta.
Thursday, February 12, 2009 | aniak

•  Mamy profesora i poetkę z jednej strony i idiotę typu Aniak - z drugiej strony. Tu nie chodzi tylko o osobę Czumy. Ale o to, czy minister sprawiedliwości powinien mieć tak złą przeszłość kredytową i złą reputację. Obecnemu ministrowi sprawiedliwości Czumie wszystkie długi trzeba bylo wyrywać z gardła przy pomocy wyroków sądowych, bo sam nie zamierzał ich spłacać. To chyba świadczy o człowieku. Czuma jest pewnego rodzaju niewyleczalnym i perfidnym kleptomanem. A jego charakter i zdolności polityczne już musiał oceniać Tusk, zabraniając mu mówić o Pakistanie. Czuma, to jest największa porażka Tuska. To taki Dyzma w dzisiejszych czasach.
Thursday, February 12, 2009 | west

•  Długo się zastanawiałam, czy wypada mi zabrać głos na tym forum. Piszę z Polski, a więc z miejsca, skąd wypłynęły i nadał wypływają jadowite słowa pod adresem Polonii z powodu rzekomo przez Państwo wszczętej nagonki na A.Czumę. Jestem zszokowana, oburzona i cierpię z powodu tak barbarzyńskiego zachowania niektórych prominentnych przedstawicieli partii rządzącej to jest PO. Nie wiem, czy przyda się do czegoś tłumaczenie, że rzucanie inwektyw to akty rozpaczy wykonywane w stanie ograniczonej pocztalności spowodowej silnym wzburzeniem. Większość z nas, przyjnajmniej licząc internautów, a więc ludzi młodych i w sile wieku, czuje zażenowanie takim zachowaniem ludzi stojących na czele naszego państwa. Przepraszam w swoim imieniu , przede wszystkim za "małpiarnię". Liczę, że przeprosi też za swoich członków co najmniej szef klubu parlamentarnego PO. Ps.Na forum Polityki i na innych f.krajowych trwa ożywiona dyskusja na wiadomy temat nominacji A.Czumy. Tam znalazłam link do Państwa strony.
Saturday, February 14, 2009 |

•  Kto ma masło na głowie nie powinien wychodzić na słońce.Przykro,że w tym tłuszczu to i premier się obsmarował.
Saturday, February 14, 2009 | Lesio

•  Hm,jak na ''setki ludzi dzialajace w tej(POMOST)organizacji'' to niewielu sie podpisalo pod tym oswiadczeniem.A moze te ''setki'' to troche naciagane co?No bo co,nagle znikneli bez sladu,a moze nie chca sie podpisywac-dlaczego? Wiec tak dla przykladu P.Andrzeju,ilu czlonkow liczyl oddzial POMOST-u w Wisconsin?
Thursday, February 26, 2009 | andrew

•   Pan Edward Dusza ma racje. Znałem (na szczęście krótko!) Andrzeja Czumę w Chicago i muszę powiedzieć że bardziej fałszywego, zakłamanego, pracującego na dwa fronty i niesympatycznego człowieka tam nie było. A byli różni, jak to w Chicago. W odróżnieniu od innych, Czuma miał tę charakterystyczną cechę, że... na wszytkich patrzył z pogardą. Skąd się tacy ludzie biorą? Czuma powinien podać się do dymisji. On tego nie zrobi, i wtedy po prostu wyleci, bo prawda zawsze wychodzi na wierzch. Jedenaście spraw w sądach amerykańskich - i jeszcze mu mało. M. Wnuk Dyrektor Wykonawczy Amerykańskiej Fundacji Kultury Polskiej.
Sunday, March 1, 2009 | MW

•   Szanowny Panie Dyrektorze, Niepotrzebnie Pan sie naraza. Zaraz naskocza na Pana posilki p.Czumy. Tylko czekac. Albo napisza, ze to ja sam napisalem.
Sunday, March 1, 2009 | Edward Dusza

•  Panie poeto, czy panu brakuje kanwy do poematow? Mysli pan, ze tworcza wena do pana wroci, jak znajdzie sie pan pod obstrzalem, jak beda pana zewszad atakowac, a pan bedzie sie bronil do ostatniej kropli w piorze?
Sunday, March 1, 2009 | aniak

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493