Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Nowy-stary prezes KPA

Andrzej Jarmakowski|Friday, October 3, 2008

Wybory
W Williamsburgu przy okazji obchodów związanych z 400 – leciem przyjazdu do Ameryki siedmiu robotników, co uznano za początek emigracji naszych rodaków za Wielką Wodę obradowała Rada Dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej. Z obrad i „wyborów” w KPA weekendowy Dziennik Związkowy zamieścił potężną relację, która ma z prawdą tyle wspólnego, co kuchenny durszlak z rakietą tenisową. Relację opatrzono kupą zdjęć pewnie na dowód tego, że w Williamsburgu rzeczywiście obradowano. Wątpliwości mogły powstać, gdyż z powodu braku kandydatów nie obsadzono w Kongresie wszystkich stanowisk. To zresztą nie dziwota, gdyż Kongres od dawna jest nic nie znaczącą kanapą. Trudno się dziwić, że brakowało chętnych do firmowania tego cyrku.

„Wybory” w Kongresie przebiegały jak zawsze, czyli tak jak w Iraku za czasów Saddama Husajna albo w Związku Radzieckim za czasów Józefa Stalina. Nowym prezesem został stary prezeses, a jego zastępcą stara zastępczyni. Utrzymano zasadę, że jakiekolwiek zmiany personalne w KPA następują wyłącznie z powodu konieczności odwiezienia prezesa do domu pogrzebowego. Z okazji uroczystości w Williamsburgu przyjechało na wycieczkę i po zakupy nieco gości z Polski. Był szef Wspólnoty Polskiej Maciej Płażyński a z kancelarii prezydenta RP minister Ziomecka. Goście jako ludzie kulturalni chętnie fotografowali się z uczestnikami obrad KPA, dzięki czemu mogła powstać relacja w „Związkowym”. Oglądaliśmy na zdjęciach uczestników obrad z przodu, z profilu i w licznych innych pozach, z kwiatami i bez. Dzięki temu kongresowa kanapa mogła wykazać twoją ważność, publiczności w Chicago zademonstrować, że jeszcze ktoś z nimi rozmawia, a nawet leci przez pół świata, aby dłoń uścisnąć. Co więcej prezesa KPA zaproszono nawet do Polski na obchody 90 rocznicy obchodów odzyskania Niepodległości. Prezes Spula zobaczy uroczystą odprawę wart może nawet zostanie zaproszony na bal do prezydenta, co będzie okazją do zamieszczenia kolejnej relacji w „Związkowym” i ponownego przypomnienia, że jesteśmy i istniejemy. Relacja w „Związkowym” razi pustosłowiem, swoistą nowomową. Po wyciśnięciu wody nie zostaje w ręku nawet gąbka, gdyż nie ma w niej ani zdania treści. Próżno szukać informacji o tym, co Kongres zrobił, jakie ma zamierzenia. Są natomiast zachwyty i peany. Dowiemy się, że gratulowano, wręczono odznaki, ściskano dłonie, zapraszano, wyrażano uznanie. Zupełnie jak niegdyś w Polsce, gdy w „Trybunie Ludu” opisywano obrady kolejnego plenum Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Posługiwano się identyczną nowomową. A swoją drogą to niepotrzebnie krytykuję. Przecież bez tych relacji, bankietów, przyjć i obfotografowanego poklepywania się po ramieniu pewnie nikt nie wiedziałby, że organizacje te jeszcze istnieją, że nie wyzionęły ducha, nie wylądowały na śmietniku historii, gdzie prędzej czy później choćby z powodów bilogicznych muszą się znaleźć. Andrzej T. Jarmakowski Zobacz galerie Artura Partyki

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Ech Andrzejku, Andrzejku! Nudny bylby piatek bez Twoich tekstow.
Friday, October 3, 2008 | John

•  Doskonaly komentarz, oddajacy rzeczywistosc. Zreszta KPA to dzisiaj kawalek domu pogrzebowego. Swietne porownanie relacji w Dzienniku Zwiazkowym do Trybuny Ludu. Dziwne, ze politycy z Polski daja sie nabierac na te propagande.
Saturday, October 4, 2008 | wojtek

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---