
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
"Nowy" paradygmat ekonomiczny
Tomasz Zaborowski|Tuesday, August 2, 2011
Adam Smith w swoim dziele pt. "The wealth of nations" zawarł idee, za które dziś nazywa się go ojcem ekonomii. Zawarł on tam zresztą nie tylko idee, ale przeprowadził głęboką analizę podstaw i mechanizmów różnych systemów ekonomicznych. Na jego koncepcjach opierali się wszyscy następni teoretycy rynku. Aby przedstawić "nowy" paradygmat ekonomiczny wspomniany w tytule oprę się o idee Henry'ego George'a (1839-1897)- amerykańskiego filozofa, ekonomisty i kontynuatora myśli Adama Smitha , którego pomysł pojedynczego podatku od gruntu zyskuje dziś nowe zainteresowanie.
Henry George na nasze nieszczęście nie był takim wpływowym ekonomistą jak Richard T. Ely (1854- 1943), który odrzucił koncepcje George'a i wpłynął na dzisiejszy kształt amerykańskiego (i nie tylko)systemu podatkowego. Głównymi słabościami tego systemu jest tendencja do dużych wahań w koniunkturze oraz niezdolność zapobiegania poszerzania się przepaści między zarobkami najbogatszych i najbiedniejszych.
Aby przedstawić koncepcję George'a i porównać ją do obowiązującego systemu przypomnę kilka podstawowych idei Smitha.
Smith podzielił źródła majątku na trzy kategorie: ziemia generuje wpływy z wynajmu, praca generuje zarobki, oraz obrót kapitałem generuje stopy procentowe. Wpływy z wynajmu gruntu różnią się zasadniczo od innych wpływów. Ziemia generuje majątek przez samo swoje istnienie i dzięki rozwojowi lokalnej infrastruktury może w krótkim czasie zwiększyć swoją wartość nawet o setki procent. Ziemia również jako dar natury nie może zostać wyprodukowana, więc nie jest związana z kosztami produkcji, podczas gdy praca i kapitał zawsze takie koszty posiadają i ani zarobki, ani tym bardziej stopy procentowe nigdy nie rosną tak szybko jak mogą rosnąć ceny gruntu. George zwrócił uwagę, że zarządzanie majątkiem generowanym z posiadania gruntu jest kluczem do prawidłowego funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej.
Dla przypomnienia wg. Smitha skuteczny system podatkowy musi spełniać 4 podstawowe kryteria: 1-podatek powinien jak najmniej wpływać na cenę produkcji, 2-podatek powinien być łatwy i tani do ściągnięcia i powinien być ściągnięty bezpośrednio z opodatkowanego, 3-podatek powinien być pewny w swym istnieniu i wysokości, oraz 4-podatek musi być równy dla wszystkich opodatkowanych, aby nie było żadnych grup uprzywilejowanych podatkowo.
W swoich pracach Henry George poszukiwał systemu, który oprócz spełnienia warunków Smitha, miałby rozkładać wytworzony majątek pomiędzy obywateli jak najbardziej równomiernie. Po jakimś czasie doszedł do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem byłby system podatkowy, oparty na jednym podatku od gruntu. Po ostatnim załamaniu rynku nieruchomości coraz więcej ekonomistów skłania się ku tezie, że jest to jedyny system, który odpowiada wszystkim kryteriom Smitha i prawdopodobnie nie posiada wad obecnego systemu.
A jak do kryteriów Smitha ma się obecny system? 1-Większość wpływów obecnego systemu nie pochodzi z gospodarki gruntem, więc ma negatywny wpływ na cenę produkcji. 2-Co do łatwości jego ściągania raczej nikt nie ma złudzeń, a większość podatków nałożonych na producentów płacą tak naprawdę konsumenci. 3-Obecny system najbliższy spełnienia kryterium Smitha jest w tym punkcie, ale i tutaj wysokość podatku nigdy nie była stała.
Punkt czwarty jest najwymowniejszym przykładem niespójności obowiązującego systemu. Otóż politycy zdając sobie sprawę, że każde podniesienie podatku dochodowego wpływa negatywnie na gospodarkę, starają się ją pobudzić rozdając przywileje podatkowe specjalnym grupom.
Działania takie usprawiedliwia się tym, że grupy te tworzą miejsca pracy.
W praktyce obecny system nakłada mnóstwo podatków na najróżniejsze rzeczy, a ich wysokość jest ciągle powodem do dyskusji. W efekcie w cenie każdego produktu jaki jest na rynku około 1/3 wynika z podatków i 1/3 naszych zarobków jest nam odebrana.
System zaproponowany przez George'a spełnia wszystkie 4 kryteria Smitha. Spełnia również kryterium, za którym opowiadał się sam George, a za nim podejrzewam, że większość z nas (ze Smith'em włącznie), a mianowicie, że wszystko co ktoś wytworzy lub stworzy- powinno w całości należeć do niego. W systemie tym bowiem płaci sie podatki tylko od gruntu, którego nikt nie wytwarza.
Poza spełnieniem tych kryteriów istnieją w nim mechanizmy zapobiegające powstawaniu tzw. baniek spekulacyjnych. Jak te mechanizmy działają? Dla przykładu zwiększenie podatku od gruntu zmniejsza jego cenę, ale nie zmniejsza ceny jego wynajmu. Dzięki temu powstaje presja na właścicieli ziemi, aby grunty przez nich posiadane nie stały niewykorzystane i jeśli sami nie potrafią ich wykorzystać, to opłaci im się je sprzedać komuś, kto je wykorzysta. Dla odmiany w obecnym systemie często opłaca się właścicielowi poczekać na rozwój infrastruktury, (za którą płaci nie tylko on), aby sprzedać ziemię po wielokrotnie wyższej cenie. Dopóki jednak taka infrastruktura nie powstanie ziemia nie generuje majątku i jej potencjał się marnuje. Kiedy zaś infrastruktura podniesie cenę ziemi, a przez to podniesie cenę jej wynajmu- cały zysk z publicznych inwestycji idzie w prywatne ręce posiadaczy gruntu. Nie jest to ani sprawiedliwe, ani korzystne dla rynku.
Już John Stuart Mills przewidział, że wraz ze wzrostem cen nieruchomości spadnie popyt na kredyt, a to spowoduje, że banki zaczną pożyczać pieniądze z coraz większym ryzykiem... Mills przewidział mechanizm powstawania baniek spekulacyjnych, na które George znalazł lekarstwo.
Sam Eli zarzucał temu systemowi tendencje do przekształcenia się w komunizm, ponieważ przypominał mu on państwową własność wszystkich gruntów. Zarzut ten jest jednak bezpodstawny, ponieważ w systemie zaproponowanym przez George'a każdy obywatel ma prawo kupować i sprzedawać grunt i robić na nim co mu się podoba. Co więcej- po bliższej analizie okazało się, że system Georga nie może się sprawdzić w gospodarce planowanej centralnie. (Jako ciekawostkę podam, że w roku 1990 grupa amerykańskich ekonomistów wystosowała list do Michaiła Gorbaczowa, widząc w nim lidera politycznego na tyle mocnego, aby wprowadzić w życie zupełnie nowy system podatkowy).
Drugi zarzut jaki sformułował Richard T Ely choć brzmi racjonalnie- tak naprawdę racjonalny nie jest. Ely mianowicie zadał takie pytanie: Na jakich podstawach prawnych lub etycznych właściciel gruntu ma być jedynym, który płaci podatki? Dopiero niedawno ktoś zwrócił uwagę, że pytanie Ely'ego można przeformułować tak, aby pokazać nieadekwatność systemu przez niego wypromowanego. Pytanie bowiem powinno brzmieć: Na jakich podstawach prawnych lub etycznych właściciel gruntu ma być jedynym beneficjentem zysku wygenerowanego przez społeczeństwo na drodze rozbudowy infrastruktury?
Tak sformułowane pytanie pozwala również zrozumieć w jaki sposób system George'a rozprowadza majątek w społeczeństwie. Po prostu najbogatsi, którzy posiadają najwięcej ziemi płacą najwięcej podatków, a najbiedniejsi, którzy nie posiadają ziemi nie płacą nic. Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że w takim systemie wysokie podatki od gruntu wcale nie wpływają na ceny produktów, ani na koszty pracy. Wpływają jedynie na ceny gruntu, ale nie zwiększają ich, tylko obniżają. W takim systemie wysokość podatków nie ma również wpływu na powstawanie nowych miejsc pracy.
Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć jaki wpływ na gospodarkę ma wzrost siły nabywczej obywateli. Wzrost ten w systemie George'a pochodzi z likwidacji innych podatków. Każdy pracownik dostawałby na rękę dokładnie tyle ile zarobił i od tego nie płaciłby ani centa. Do tego doszłyby niższe ceny towarów(bo nie zawierające podatku). Nawet dla najbogatszych taki system podatków nie jest niczym niewygodnym, ponieważ bardzo łatwo jest taki podatek wyliczyć z dużym wyprzedzeniem i odpowiednio dostosować swoje mniejsze wydatki. Brzmi to wszystko prawie jak bajka, skoro jest tyle zalet, to dlaczego jeszcze nie przeszliśmy na ten system?
W przeszłości na przeszkodzie wprowadzenia systemu George'a stały te same czynniki co dziś, a mianowicie ciągle obecna charyzma Richarda T Ely'ego, oraz popierający jego poglądy najwięksi posiadacze gruntów, którzy z oczywistych względów nie są zainteresowani takim systemem.
Jednak największą przeszkodą jest tzw. inercja rynku. Rynek jest niezwykle złożonym systemem wzajemnych zależności między podmiotami gospodarczymi, którego procesy są bardzo wrażliwe na jakiekolwiek zmiany. Im większa zmiana w funkcjonowaniu rynku, tym większa niepewność inwestorów, a im większa niepewność inwestorów, tym gorzej dla rynku.
Jak do tej pory żaden polityk nie zainteresował się na poważnie osiągnięciami Henry'ego George'a ze względu na ryzyko polityczne jakie wiązałoby się z samą propozycją takich reform. Opinia publiczna za mało wie na temat praw ekonomii i programów jej stosowania, aby docenić zalety tak radykalnych zmian.
A jednak system ten doczekał się kilku zastosowań praktycznych na skalę mniejszą, niż cały kraj. Jednym z nich jest miasteczko Southfield na przedmieściach Detroit w Stanie Michigan, gdzie ówczesny major James Clarkson wprowadził wysokie podatki od gruntu. Po dekadach powolnego rozkładu i niszczenia infrastruktury spadek cen nieruchomości (dzięki podniesieniu podatku od gruntu) przyciągnął ponownie inwestorów i pobudził budownictwo zamieniając Southfield w ożywiony ośrodek kultury i biznesu. Podobne rozwiązanie zastosowano w kilkunastu miastach Pensylwanii, z których najbardziej znanym przykładem odrodzenia jest Harrisburg. Na pewno wielu czytelników zadaje sobie pytanie, czy jedno źródło przychodów do budżetu państwa wystarczy aby pokryć wszystkie wydatki jakie ono ponosi?
Artykuł ten nie jest miejscem na szczegółowe analizy obliczania rynkowej wartości ziemi, ale dla informacji warto wspomnieć, że profesor Steven Cord z University of Indiana oszacował w roku 1975, że gdyby w USA wprowadzić system George'a Henry'ego, to w 1982 wpływy do budżetu wynosiłyby około 1 biliona dolarów. Jest to dwa razy więcej, niż wpłynęło w rzeczywistości.
Ekonomiści zwracają uwagę, że do wprowadzenia systemu Henry'ego George'a nie wystarczy dobra wola polityków. Niezbędny byłby również niezawodny i rzetelny system asesmentu rynkowej wartości gruntu. Stworzenie takiego systemu nie jest sprawą łatwą, ponieważ asesorzy przy całym ogromie pracy przy corocznym oszacowywaniu wszystkich istniejących na rynku gruntów, byliby wystawieni na dużą pokusę ulegnięcia korupcji.
Jedyną nadzieją na zmiany zmierzające ku nowemu systemowi podatkowemu jest edukacja społeczeństwa na tematy ekonomiczne. Czy tego chcemy czy nie, bez pieniędzy żyć nie potrafimy. I choć co prawda pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich o szczęście wcale nie jest łatwiej...
Tomasz Zaborowski
Dodaj komentarz
• "Jedyną nadzieją na zmiany zmierzające ku nowemu systemowi podatkowemu jest edukacja społeczeństwa na tematy ekonomiczne" < - co wlasnie nastapilo w moim przypadku - thanks!
Tuesday, August 2, 2011 | Gozdzik
• Mimo ze kiedys ustalalem ceny na produkowane przez przedsiebiorstwo wyroby "byl to inny system najwazniejszym kryterium-koszt produkcji" teraz nie potrafie ocenic artykulu za malo wiedzy teoretycznej.
Monday, August 8, 2011 | feliks
• ROZWIĄZANIE !!! KTO CZYTA WIADOMOŚCI NA ZŁOTYM PROFILU NA FACEBOOKU TEN WIE. JAN SMALCERZ.
Saturday, August 13, 2011 | KMINSPE
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

