Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Niesolidarni

Andrzej Jarmakowski|Wednesday, August 18, 2010

Wybory
Lech Wałęsa nie weźmie udziału w jubileuszowym zjeździe Solidarności. Prezydenta i premiera nie zaproszono na rocznicowe uroczystości związane z podpisaniem porozumień w Jastrzębiu. Lokalny związkowy książę Piotr Duda twierdzi, że nie może prezydentowi zagwarantować bezpieczeństwa przed górniczym gniewem. Ostrzega, że mogłyby w ruch pójść kilofy. To ciekawe, że miejscowy przywódca uważa górników, których reprezentuje za chuliganów. W uroczystościach w Jastrzębiu jak i w Gdańsku i Szczecinie zabraknie wielu ludzi, którzy tworzyli te wydarzenia. Niewiele pomoże tutaj zdenerowanie szefa Solidarności Janusza Śniadka okazywane dzienikarzom pytającym o listę nieobecnych.

Nie będzie ich dlatego, że Solidarność przestała być związkiem zawodowym, a stała się partyjną przybudówką PiS. W wyborach Solidarność gorąco popierała Jarosława Kaczyńskiego. I tak już zostało. Związkowcy przyzwyczajeni do tego, że wrzaskiem i smrodem palonych opon wywalczyć mogą nawet najbardziej absurdalne rozwiązania być może myślą, że ich fochy kogokolwiek wystraszą.

  Dzisiejszym liderom Solidarności przypomnieć można, że związek, który wywalczył porozumienia, których rocznicę obchodzimy cechował się wielkim pluralizmem poglądów. W swoich szeregach skupiał ludzi, którzy reprezentowali bardzo różne zapatrywania. Mimo to potrafiono wówczas znaleźć wspólny język, aby solidarnie działać na rzecz wspólnego dobra. To właśnie dzięki tej ogólnonarodowej solidarności osiągnieto sukces.

  Dzisiaj nie zapraszając prezydenta, czy premiera, przecież wywodzących się z solidarnościowego pnia Związek potrafi jedynie pokazać jak bardzo Polska jest podzielona. Podziały zaś są tak głębokie, że nie można się spotkać nawet przy tak uroczystej okazji, jak podpisanie porozumień, dzięki którym Polska rozpoczęła marsz ku wolności. Obecna Solidarność zademonstrowała, że jest karykaturą tej dawnej Solidarności i tak po prawdzie, to nie ma tytułu do posługiwania się tą nazwą.

  To jedyny wniosek jaki wynika z tych rocznicowych uroczystości.   Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  No tak gornicy to chuligani i swolocz,bo na jasnie prezydenta nie mozna sie gniewac,tylko na poprzedniego mozna bylo ujadac,hrabia jest nietykalny a gornicy to stado bezrozumnych baranow, To dobrze ,ze zwiazek nie solidaryzuje sie ze zdrajcami,tak trzymac ,dobrze ze chociaz w zwiazku pozostaly idealy i patriotyzm sie liczy.
Wednesday, August 18, 2010 | Andrzej

•  To co zrobili politycy Platformy z Solidarnością to wieczna hańba dla tej grupy odszczepieńców i cwaniaków, którzy na plecach tejże Solidarnosci doszli do władzy , a potem ją zniszczyli. Nędznicy - Czuma, Niesiołowski, Chlebowski, Schetyna, Drzewiecki , Tusk - to bękarty co się wyparli swej matki.
Wednesday, August 18, 2010 | Jarosław

•  A dlaczego mieliby zapraszac tych popaprancow ,slusznie zrobili,a gornicy slusznie by zrobili pokazujac co mysla o takim prezydencie i premierze.
Wednesday, August 18, 2010 | adam,

•  Ale się rozszczekały psy PiSowskie ! Dla przypomnienia dodam że Jarosław Kaczyńki do władzy też doszedł na plecach Solidarności. Tej Solidarności z 80 roku. Pamiętam te czasy , i bądzmy szczerzy w 80 -81 roku Solidarność to nie był związek zawodowy robotników. Był to ruch społeczny mający na celu przebudowe Polski , ale formalnie był to związek zawodowy , bo w tamtych realiach tylko w formie związku zawodowego mógł legalnie i formalnie istnieć. A jeśli chodzi o wielkie żale "oszukanych robotników", jest to fakt , ale zostali oni "oszukani" już jakieś dwa tygodnie po powstaniu Solidarności, czyli tak naprawde nie zostali oszukani , bo faktycznie jeszcze nie istnieli. A czym dzisiaj jest obecna Solidarność to ja nie wiem , ale wiem że dzisiejszy zwiazek Solidarność , bardziej ukradł tę legendarną Solidarność , niż Tusk i Komorowski.
Wednesday, August 18, 2010 | John AA

•  JohnAA znowu wydal z siebie belkot,zal chlopa czasami.
Wednesday, August 18, 2010 | adam,

•  Nawet jeżeli nie lubi się Komorowskiego, czy Tuska, to przypomne laskawie, ze sprawują oni wladze w wyniku demokratycznych wyborów. Glosowalo na nich także wielu czlonkow Solidarnosci. Na Slasku Komorowski wygrał z Kaczyńskim. Glosowalo na niego takze wielu gornikow. Uroczystosci z okazji 30-lecia nie maja charakteru politycznego, wiec naturalne jest, ze powinni politycy jak Komorowski uczestniczyc w obchodach. Fakt, ze sie ich nie zaprasza jest manifestacja polityczna, pokazuje charakter dzisiejszej Solidarnosci. Trudno także zgodzić się z opiniami, ze ktos wyjechal na plecach Solidarnosci. To typowa demagogia i populizm. jarmakowski slusznie zauwaza, ze w Solidarnosci byli ludzie o roznych pogladach. Na tym polegala ich sila. W Solidarnosci byli Lech Kaczynski, Kuron, Kropiwnicki i Bugaj, Wielowiejski, Mazowiecki, czy Switon. Natomiast brak Walesy bez wzgledu na stosunek do jego osoby pokazuje, ze zjazd S bedzie bardzo kadlubowy. Wsyd mi za dzisiejszą Solidarność.
Wednesday, August 18, 2010 | Mateusz

•  Ty Mateusz wstydź się za siebie. Czytając ciebie mam wrażenie, że czytam Jarmakowskiego. Górnicy bardzo dobrze zrobili, że nie zaprosili tego stada zaprzańców, jak Wałęsa, Tusk, Komorowski i - niestety- wielu innych. Oni bezczelnie lekceważą robotników i całe społeczeństwo, co obecnie grozi niekontrolowanym wybuchem niezadowolenia, buntu przeciwko tym uzurpatorom, którzy tylko dlatego wygrali obecne wybory, że 1/4 Polski była zalana i ludzie nie mogli głosować.
Thursday, August 19, 2010 | Ryszard

•  Ryszard, kopnij Ty się w glowę. Zalane bylo mniej niż 2% powierzchni kraju. Z uwagi, ze chodzi o regiony wiejskie mieszka tam jednak mniej niż 2% wyborcow, z ktorych spora czesc glosowala. Niedlugo zaczniesz dowodzic, ze ziemia jest kwadrtowa. Wplyw powodzi na wybory byl taki, jak wiatraka na smak piernika. Ponadto jezeli chodzi o gornikow, to w wielu gorniczych miast, gdzie powodzi nie bylo, wygral Komorowski. Duda jest zwyczajnym rozrabiaką, kopnietym w glowe zwiazkowcem, demagogiem nie majacym pojecia o ekonomii.
Thursday, August 19, 2010 | milosnik zdrowego rozsadku

•  Ryszard to etatowy komentator na etacie PiS-u, taka partyjna szczekaczka.
Thursday, August 19, 2010 | Jojo

•  Fochy spoleczenstwa nikgo nie wystrasza, spoleczenstwo ma absurdalne oczekiwania, zwiazkowcy sa wrzaskliwi,zwiazkowcy to chuligani-filozofia partii rzadzacej i urzedujacego prezydenta Najjasniejszej Rzeczpospolitej.Jakie filozofowanie takie nastawienie spoleczenstwa,z drugiej strony nie uwazam aby tym dwom cialom panstwowym zalezalo na obecnosci na uroczystosciach.Te dwa ciala sa calkowicie wyalienowane.To sa ONI i z pospolstwem sie nie zadaja.Pospolstwo ma zadanie klaskac,stawiac odpowiedni znak przy odpowiednim nazwisku na kartce wyborczej i milczec.
Thursday, August 19, 2010 | antycenzor.

•  To czemu Ci ludzie tacy glupi i stawiaja te znaczki? Widać myślą inaczej i nie dają się nabrać na populistyczne kawalki facetow typu antycenzora czy Ryszarda.
Thursday, August 19, 2010 | Krolowa

•  dopisek do powyzszego-premier partii rzadzacej,PO,pan Tusk Donald,w kontekscie afery hazardowej zazadal od poslow opozycji podporzadkownia sie klasie panujacej.Slynna mowa przed Zgromadzeniem Narodowym, spoleczenstwo mialo sposobnosc wysluchac tej tyrady"jak sie nie podporzadkujecie to wyginiecie jak dinozaury".Panie Andrzeju, czego pan oczekuje. mysla pan o tymnim pan namalowal ten artykul.
Thursday, August 19, 2010 | antycenzor.

•  bardzo trafnie w radiu TOK-FM Zbigniew Janas rozwalił Janusza Sniadka. Szef Solidarności nie mial zadnych argumentow na uzasadnienie swoich tez.
Thursday, August 19, 2010 | Krolowa

•  DO pisowskich psycholi - dzisiejsza Solidarność jest waszą przybudówką partyjną i zbrojnym ramieniem palącym opony na rozkaz Kaczyńskiego. Ale solidarność budowało 10 milionów Polaków z Wałęsą na czele. Spory udział miał też Tusk, Komorowski i inni, którzy nie zostali zaproszeni. To są obchody powstania idei, która spowodowała upadek komunizmu, a nie święto Pisu i tej małej osóbki, która ani razu nie była przesłuchiwana przez UBecję. Czyli Kaczyńskiego. Czy wy kiedyś będziecie bardziej ucywilizowani? 75 % Polaków w to nie wierzy i głosuje na inne partie.
Thursday, August 19, 2010 | Ala

•  Za chwilę się okaże, że Solidarność zbudował osobiście prezydent 1000-lecia ( ten na ośle), czyli brat Jarosława. Bo już wiemy, że w Powstaniu Warszawskim walczył tylko PiS. Wiemy też to, że tylko PiS stoi na właściwym miejscu, a pozostali stoją tam, gdzie stało ZOMO. W przyszłym roku dowiemy się, że to PIS pokonał Krzyżaków pod Grunwaldem. A Wawel został zbudowany z myślą o Kaczyńskim.
Thursday, August 19, 2010 | Karol

•  Uczciwi nie zapraszaja kryminalistow,agentow i zabojcow ,Jermakowskiego boli odwaga zwiazkowcow,bo jego nie stac juz na odwage,i pisanie prawdy ,ale coz wymagac od dziennikarskiej szmaty.
Thursday, August 19, 2010 | adam,

•  Przyznaj się uczciwie Adamie, że jesteś niewykształconym idiotą.
Thursday, August 19, 2010 | S.L.

•  DLA PRZYPOMNIENIA DLACZEGO WALESA NIE CHIAL REPREZENTOWAC SOLIDARNOSCI W GDANSKU-Media biadają, że Lech Wałęsa obraził się na Solidarność. Przyczyna:17.08 zapadnie wyrok w sprawie wytoczonej przez Wałęsę za stwierdzenie, że był agentem SB ps. "Bolek". Sędzia odroczy ogłoszenie wyroku do 31.08 g. 15, ale wtedy każdy, bez obawy ciągania po sądach, będzie mógł powiedzieć, że Wałęsa był płatnym szpiclem. I to jest cała...tajemnica - Wałęsa boi się, że sala przyjmie go skandowaniem: Bo-lek, Bo-lek!.
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  SCENOGRAM ROZMOWY WALESY SB ROK 1982- GDZIE INI NASTAWIALI GLOWE TO WALESA SIE BAWIL I PIL -na poczantku jest taki akapit zostttawiam bez komentarza cytuje- D [yrektor Hipolit Starszak-2] - Jestem dyrektorem Biura Śledczego MSW. P. - Rozmawiać będziemy w każdym charakterze, bez względu na stopnie i jak się nazywamy. D. - Utył pan trochę. W. - Tak. D. - Jak się Pan czuje? W. - Niezbyt dobrze, po tym wczorajszym locie samolotem. Może dlatego, że po małym zrobiliśmy wcześniej. P. - Kiedy to pomaga. W. - Ale ja dość długo w ogóle nie brałem alkoholu żadnego. Drugi raz mam taki przypadek.lists.ceti.pl/pipermail/wiec/20060630/007148
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  Mojego wojewodę, pana Kołodziejskiego(11) poprosiłem i mu przedstawiłem, jak będzie wyglądał Związek za 2-3 miesiące. Wyrzuciłbym prawdopodobnie doradców całkowicie tych, którzy psuliby mi. Ustaliłbym pracę związkową tak, żeby nam nie burzyła. To wszystko przewidziałem. Po prostu nie zdążyłem. D. - W polityce jest zawsze problem zaufania. Z drugiej strony jest przede wszystkim problem faktów. W. - W sumie to w pierwszym okresie otrzymałem pomoc od KOR-owców(12) i innych, mimo że ich generalnie nie znałem. W tym okresie kiedy ich znałem, to do nich nie mam najmniejszych pretensji. Nie wnikam w to o czym wiedziałem. Ma pan dowody na to, że robiłem porządek. W Gdańsku wyrzuciłem wszystkich, którzy wam się mogli nie podobać - [Bogdana] Borusewicza(13), [Annę] Walentynowicz(14). D. - Wiemy dlaczego Walentynowicz. W. - Dlaczego? Dlatego, że za bardzo się mieszała, a jednocześnie bardzo mi przeszkadzała. Przyznaję się do tego. Ja naprawdę nie mam ambicji przewodzenia itd. Nigdy ich nie miałem i do dzisiaj ich nie mam. P. - Walentynowicz to nie jest osoba, która mogłaby przewodzić. W. - Wiedziałem, że to się władzy nie podoba. P. - Mogło się nie podobać, albo mogło podobać. W. - Nie zarzuci pan mi nic, że w Gdańsku miał pan jednego człowieka, który wam mógł się nie podobać. Wyczyściłem. Nie zarzuci mi pan też, że tam gdzie miałem wpływ, to znaczy w prezydium K[omisji] K[rajowej], które dobierałem, dobrałem jednego człowieka, który wam nie odpowiadał(15). Pytałem się nawet. Myśli pan, że odsunięcie [Janusza] Onyszkiewicza16), [Karola] Modzelewskiego(17) czy [Andrzeja] Gwiazdy(18)to była łatwa ________________________________________________ ROZPRAWA KANCOWA WYSZKOWSKI WALESA KTORA MNIALA ODBYC SIE 3 SIERPNIA ZOSTALA PRZELOZONA 31 SIERPNIA.A DALEJ SOBIE DOPOWIEDZ.WIEC TECHNICZNIE WALESA NIE MOZE BYCNA ZADNYCH UROCZYSTOSCIACH .CHYBA ZE OLEWA POLSKE SADY TO CO INEGO ALE WTEDY NIE POWINIEN NARZEKAZ ZE WSZEDZIE KTOS SIE NA NIEGO CZAI Lech Wałęsa
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  W czasach komuny Radio Wolna Europa probowala dotrzec do wszystkich krajow pozostajacych pod sowieckim kamaszem. Robila to konsekwentnie ale wielbiciele komuny konsekwentnie te proby zwalczali. Wlaczali jakis brzeczek raz mniej intensywny innym razem bardzej intensywny i tak to pracowalo 24 godziny na dobe.System komunistyczny teoretycznie upadl ale zagluszanie ludzi majacych czelnosc zauwazyc sprawy tak jakimi sa zagluszani tylko inaczej. Temu celowi sluza polskie media, tu i tam.Dzialaja otwarcie, nie musza wystepowac incognito, maja poparcie klasy uprzywilejowanej.Dzialaja z otwarta przylbica.Zamiast brzeczka uzywa sie takiego jezyka: oszolom, glupi, puknij sie w pusty leb,schizopfrenik,PISowczyk.Mozna by te przymiotnik mnozyc i mnozyc i mnozyc az do znudzenia.Ksztaltujacy opinie publiczna zawsze maja racje, maja monopol na racje a pozostali morda w trep i sluchac i milczec.Dlaczego?Polska jest panstwem demokratycznym, czy tak jest? i obywatele maja prawo krytykownia rzdzacych bo ich wybrali, takie jest przywilej demokracji.Jesli rzadzacy boja sie krytyki to niechaj zajma sie wyrzucaniem smieci, na tym polu pada najmniej krytyki.Tymczasem rzadzacy obwarowali sie prasa, radiem , telewizja ku obronie wlasnej. Prawy czlowiek, ktory nie wyrzadza krzywdy krytyki nie sciaga, prawy rzad ktory sluzy spoleczenstwo i jest z tego spoleczenstwa takiej krytyki nie sciaga Prawy rzad nie musi sie tak rozpaczliwie obwarowywac, nie potrzebuje twardego pancerza, nie musi zatrudniac opluwaczy kosztem spoleczenstwa..Naturalnie sa oszusci ktorzy zrobiliby inaczej i wykorzystywaliby spoleczenstwo, beda szkalowac bo to droga do sukcesu.Rzad wybrany w demokratycznych wyborach, polski rzad obstawil sie zasiekami.Opozycja musi zejsc do podziemia,opozycja musi byc zniszczona, ludzie zastraszani widmem opozycji czyli jest cos do ukrycia.Naturalnie Bruksela ma bardzo wiele do powiedzenia i po to jest parlament europejski.Po co on tam jest, po co on sie tam zbiera.To Bruksela decydowala o losach polskich stoczni,byla przeciez taka pani ktora na ten temat sie wypowiadala, pani na wysokim stolcu, pani ktora kwestionowala rentownosc polskich stoczni, sens istnienia polskich stoczni. To w Brukseli zapadaja decyzje o tak zwanych dotacjach do roznych sfer dzialanosci gospodarczej albo o ich braku. To Bruksela decyduje co sie bedzie dzialao w poszczegolnych krajach.Kto ma mocna pozycje w Brukseli ten wygrywa, ten dostaje co chce, ten co ma slaba pozycje jest marginalizowany, ma sluchac.I po co tutaj sie wymadrzac ze jest inaczej.Posel Palikot czymze jest -to manufaktura, to wylegarnia podlosci wymierzonej przeciw polskiemu spoleczenstwu.Calemu spoleczenstwu, z nielicznym wyjatkami.To wylegarnia podlosci, to twarz rzadzacych, czy jest inaczej. Za chwile posypia sie ataki, za chwile rzuca sie hieny by szarpac,rozrywac, obdzierac ze skory,wypruwac wnetrznosci-taka jest rola ksztaltujacych opinie polskiego spoleczenstwa.Czego czlowiek nie jest w stanie zrobic dla mamony.Lepiej moze pojsc do fabryki i zrobis cos dobrego
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  Dyskusja o Wałesie to typowa zasłona dymna. Mój znajomy mówi: "Każdy kto znal choć trochę historię , oraz prawa sprawowania władzy, wiedział dokładnie już w 1980 roku że Wałęsa pracował dla reżimu. Znając historię WIN tylko nieuk i ignorant mógł sądzić że władza nie potrafi inspirować i kontrolować opozycji." Natomiast obecne dyskusje nad Wałęsą, to typowa zasłona dymna za którą kryje sie dzisiejsza agentura wpływu. Czym Wałęsa różnił się od np. Ks. Popiełuszki? Tym , ze ten pierwszy żyje i załatwili mu prezydenturę , i Nobla , oraz szereg doktoratów, a drugi , ... nie żyje i ...ma być świętym. Zaraz po Popiełuszce zginęli dwaj oficerowie wraz z teczka, którzy prowadzili śledztwo. Oni zostali pochowani, teczka zaginęła Na wiosnę podczas ich powrotu z Rzeszowa do W-wy najechał na nich samochód ciężarowy z mocowaniem do śnieżnego pługa! Czy ktoś z IPN do dziś przesłuchał kierowcę który zamordował tych oficerów? Ciekawe? Poświecono nawet swoich , a Wałęsa ciągle żyje! Zamordowano Pańko, Falzmana, i wielu innych , a nie potrafiono elektrykowi uszkodzić izolacji! Byłby to zwyczajny wypadek przy pracy.Deikatne upomnienie. Samochód... Cytat:Michał Falzmann - inspektor Najwyższej Izby Kontroli, który wykrył aferę FOZZ.Początkowo pracował w Urzędzie Skarbowym, a potem przez ostatnie 3 miesiące życia jako inspektor Najwyższej Izby Kontroli. Falzmann próbował przekazać najwyższym władzom, partiom politycznym i opinii publicznej informacje o grabieży zasobów finansowych Polski. We wtorek, 16 lipca 1991, skierował do Dyrektora Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie następujące pismo: Działając na podstawie upoważnienia nr 01321 z dnia 27 maja 1991 Najwyższej Izby Kontroli do przeprowadzenia kontroli w Narodowym Banku Polskim proszę o udostępnienie informacji, objętych tajemnicą bankową, o obrotach i stanach środków pieniężnych (gotówkowych i bezgotówkowych) Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, Warszawa, ul. Miła 2. W kilka godzin po tym, tego samego dnia, Anatol Lawina, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK, przekazał mu polecenie Prezesa NIK, prof. Waleriana Pańki, o odsunięciu go od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez Zespół. Następnego dnia Michał Falzmann nie żył - zmarł w wieku 38 lat na zawał serca. W kilka miesięcy później w wypadku samochodowym w przeddzień zapowiedzianego ogloszenia wyników swojej pracy, zmarł Walerian Pańko, jego przełożony, oraz Janusz Zaporowski. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca urzędowej Lancii. W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł jeszcze zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W majątku Pańki nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ. W opinii części osób ten zbieg okoliczności, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne, świadczą o możliwości zabójstwa. To jasne, że Bolek trzyma z mordercami. A potem człowiek trafia na wypowiedzi jakiś chujków co wyśmiewają teorie spiskowe. No oczywiście. Wszystko to tylko niesamowite zbiegi okoliczności.
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  ZROZUMIENIE UMOŻLIWIA ZASTĄPIENIE NIERACJONALNYCH DZIAŁAŃ LUB BEZRADNOŚCI PRZEZ DZIAŁANIA RACJONALNE a także pozostałych tez naszego Kolegi, problem TW "Bolek" może być znów rozpatrywany w nowym świetle. Serio mówiąc: jeśli jest jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że "S" była ruchem inspirowanym przez SB, to kluczowym do zrozumienia tego faktu momentem może być tylko dziwna wizyta L.W. w gdańskim wydziale MO pamiętnego grudniowego dnia 1970.SB posiadał w swych szeregach najlepszych i najinteligentniejszych milicjantów.Bzdurą jest opowiadać że kogoś przypadkiem, na wyrost zarejestrowali. Nic nie działo się bez zgody donosiciela. Dzisiaj Wałęsa tworzy mit że zeznając na SB wprowadzał ich w błąd i takie tam dyrdymały. Prawda jest taka że byle goniec z SB małym paluszkiem rozjeżdżał Wałęsę. Bez wyższego wykształcenia co najwyżej mógł ktoś sprzątać w co raczej wątpię. Niech dopiewiedzą Boni lub Maleszka jak to wyglądało zwłaszcza jak się brało mieszkania na które inni czekali nawet 20 lat czy 15 tyś które było bardzo wysokim zarobkiem.w porównaniu z TW.BOLESLAWEM który mając zakładowe mieszkanie na Gdańskich Stogach, otrzymał całe piętro czyli 3mieszkania, na początku lat 80 w jednej z najdroższych i najnowocześniejszych dzielnic Gdańska. Jak to mamy traktować jako dobry gest komunistów, którzy chcieli go zniszczyć czy jako zaplatę, za sprzedaż Przyjaciół i Kolegów?NADMIENIAM ZE MIESZKANIE NA STOGACH WALESA OTRZYMAL WDRODZE ZAPLATY ZA WSPOLPRACE W LATACH 70.PAP Sąd administracyjny w Sztokholmie ma orzec, czy Pokojowa Nagroda Nobla będąca w gestii komitetu norweskiego parlamentu jest przyznawana zgodnie z testamentem Alfreda Nobla. Wniosek złożył norweski prawnik i działacz na rzecz pokoju Fredrik Heffermehl. Wśród "niewłaściwych laureatów" znalazł się Lech Wałęsa.
Thursday, August 19, 2010 | ZZIOMAL

•  Bronisław Komorowski, fot. Jacek Turczyk/PAP W aresztach i zakładach karnych Bronisław Komorowski zdobył 91,9 proc. poparcia. Jego rywal z drugiej tury wyborów prezydenckich, Jarosław Kaczyński, uzyskał 8,1 proc. głosów - podał Centralny Zarząd Służby Więziennej. Prawo do udziału w II turze wyborów miało 85 601 aresztowanych i skazanych (nie mają go skazani za najcięższe zbrodnie, pozbawieni praw publicznych). CZSW podał, że w niedzielnym głosowaniu udział wzięło 65,3 proc. uprawnionych. Zdecydowanym zwycięzcą został Bronisław Komorowski, który uzyskał 50 284 głosy (91,9 proc.). Na Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało 4 460 więźniów (8,1 proc.).
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  JARMALKOWSKI OBILES SIE O TA SPRAWE -an Samsonowicz – wizerunek działacza całkowicie oddanego Solidarności aż do śmierci-A MOZE WALESA COS NA TEN TEMAT POWIE DLACZEGO ON WIEDZIAL ZE WALESA TO BOLEK I MUSIAL ZGINAC-A TY MATACZYSZ ZE CHCIELI CIE ZABIC ALE TO WOLA NIEBA ZNIA SIE ZAWSZE ZGODZIC TRZEBA-,,....Po wyjściu z internowania powiedział żonie i bliskim przyjaciołom, w tym Darkowi Kobzdejowi i Mirkowi Górskiemu, że SB nie przepuści mu tego co zrobił, że poznał tajemnicę – do dzisiaj nie wiadomo jaką, jak mówią plotki – dotyczyła ofiar grudnia 70r, identyfikacji ważnego agenta, a jeszcze inna rozliczeń finansowych w Solidarności.... ,,
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  KONIEC CYTATU A JA CI ODPOWIEM TROCHE NA CHLOPSKI ROZUM.GDYBY CIE CHCIELI UBIC TO BY NIE DAWALI CI SLUZBOWEGO MIESZKANIA W DZIELNICY GDANSK -STOGI ul WRZOSY 26C/5 .PRZYDZIAL MIESZKANIA SLUZBOWEGO ZE STOCZNI GDANSKEJ -16.x.1972 .STWIERDZENIE PRZEDMIOTU I WARUNKOW NAJMU- UMOWA O NAJEM LOKALU MIESZKANIOWEGO (UZYTKOWEGO) Z LECHEM WALESA ZE STOCZNI GDANSKEJ IM LENINA 23-x-1972 ROKU-WIEC JA SIE PYTAM JESLI BY CHIELI CIE UBIC TO PO CO BY DAWALI CI MIESZKANIE SLUZBOWE OD SB .BO JESLI CIE STOCZNIA WYWALILA TO DLACZEGO NIE ODALES IM TEGO MIESZKANIA .PO DRIGE MNIALES TYLE DZIECI MOGLI BY CI WPLYNAC NA PSYCHIKE I ZABRAC JAKEGOS DZIECIAKA ZEBYS ZMIEKL.WIEC CHWALENIE SIE BO MNIE CHILELI UBIC TO JEST MALO PRAWDOPODOBNE LECHU.TEZ BYM CHIAL ROZRABIAC NIE NALEZEC DO PZPR I DOSTAC SLUZBOWE MIESZKANIE I POTEM MNIE BY WYWALILI A JA IM TEGO MIESZKANIA NIE WYDAJE CO TY NA TO .ZASTANOW SIE CZLOWIEKU CO PISZESZ .MAJAC TAK LICZNA RODZINE DZIECI ANI JEDEN NIE Z KORZYSTAL Z PRAWA ZEBY BYC TWOIM NASTEPCA CHYBA WIESZ DLACZEGO .SWOJA PRZESZLOSCIA I TWOIM JA .ZNISZCZYLESZ PRZYSZLOSC SWOICH DZIECI A MOGLI BY BYC W KIM POLITYCE BO NAZWISKO .ZOBACZ MASZ NAZWISKO I CO ZROBILES ZE SWEGO NAZWISKA BLAZNA ,KLAUNA .W AMERYCE POLACY CIE NIE NAWIDZA .DLACZEGO .ODPOWIEDZ SOBIE GDYBY TO BYLA JEDNA DWIE OSOBY ALE JESLI DOSTAJE TYLKO 2% MADATU OD LUDZI TO POWINIENEM SCHOWAC SIE JAK SZCZUR.ZOBACZ DELEGAT JANKOWSKI TEZ BYM WIELKA POSTACIA ALE WIE ZE TEZ ZLE ZROBIL BO BYL KOFIDENTEM JAK TY ALE SIEDZI CICHO .DLACZEGO TAK SB-CY SIE NIE ODZYWAJA JAK TY .WALESA NIE CHODZI O BOLKA PAL GO LICHO ALE CHODZI O TWOJE ZACHOWANIE KIM TY TERAZ JESTES JAKI MASZ WIELKI DZIUB BO SLIZGALES SIE NA NASZYCH PLECACH.POPATRZ NA INYCH PRZYWODCOW Z TAMTEGO OKRESU W EUROPIE JAKOS NIC O NICH SIE NIE SLYSZY A TY TYLKO JA JA JA A WSZYSCY SA O TYLEK ROZBIC TAKA JEST PRAWDA MR WALESA.MOZESZ MIEC WSZYSTKO TYTULY ZLOTO PIENIADZE ALE JESLI NIE POTRAFISZ ZYC Z INYM W ZGODZIE TO ZADNA MI TO SATYSFAKCJA .PRZYPOMNIJ SOBIE JAK MIESZKALES NA PILOTOW I PRZYJECHALI DO CIEBIE DZIENIKARZE ZACHODNI ZOSIA MODZELEWSKA A DOBRZE JA ZNASZ TUMACZYLA TWOJE BREDNIE.PRZYPOMNIJ SOBIE JAK ICH PRZYJOLES W PIZAMNIE W PASKI I NOGA NA NOGE I ZACZOLES TAKIE GLUPOTY GADAC ZE ZOSIA MUSIALA WYMYSLAC COS ZEBYS SIE NIE ZKOPROMITOWAL.TAK BYLO Z JACKEM KALABINSKIM SPOTKANIA PISZKEM ITD.ZEBY CIEBIE BYLO PRZETUMACZYC CO TY MOWISZ DAWNO BY CIE WALESA WYSMIELI ZE SIEBIE BLAZNA ROBISZ .DZIEKUJ TYM WSZYSTKIM KTORZY CIE TUMACZA
Thursday, August 19, 2010 | ZIOMAL

•  No to ZIOMAL sobie popisal, wrecz poszalal albo przekopiowal. Tyle tylko, ze nic z tego nie wynika. Komorowski nie jest Walesa. A cala reszta, to rzeczywiscie wazne sprawy, tyle ze dla historykow.
Thursday, August 19, 2010 | Jojo

•  Nawet jezeli ZIOMAL masz racje w jakis fragmentach, nie chce mi sie tego oceniac, to przyznasz, ze przynajmniej na te rocznicowe uroczystosci mozna spory zawiesic na kolku, chociaz na jeden dzien. Tak jest na przyklad w USA. Ta polska zawzietosc polityczna jest malo zrozumiala i malo produktywna.
Thursday, August 19, 2010 | Jojo

•  no Tak, ZIomal, tylko dlaczego Solidarność ze Sniadkiem w takim razie bronila Walesy, kiedy oskarzano go w Polsce o agenture. To Sniadek takze blokowal wielu ludzi, ktorzy o Walesie zle mowili. A przypomne Tobie takze publikacje Jarmakowskiego na ten temat przedrukowywane w Polsce. Tez ta Solidarnosc potem to zatuszowala! Przyznasz, ze brakuje w tym logiki.
Thursday, August 19, 2010 | Jojo

•  Ziomal najlepiej to wyjdz od Piasta Kolodzieja. Co ma z tym wszystkim wspolnego FOZZ? Zgadzam sie, ze to nie wyjasniona do konca histora. A co zrobil rzad PiS, aby te dziwne wypadki samochodowe wyjasnic? Jak tak dalej pojdzie to okaze sie, ze Komorowski winien jest rozbiorow Polski a moze takze ponosi odpowiedzialnosc za przegrane powstania.
Thursday, August 19, 2010 | Viola

•  W sprawie Walesy, o ktorej posze ZIOMAL to jest tak, ze tych najwazniejszych to przeciwnicy Walesy boja sie ruszyc. Wszystko to jest guzik warte!
Thursday, August 19, 2010 | Jedrzej

•  Kretyni nie śpią - kretyni czuwają. Trudno oczekiwać rozsądnych wypowiedzi od ludka nazywającego siebie Ziomal.
Thursday, August 19, 2010 | lol

•  Polacy to bardzo dziwny narod. 30. rocznica zwyciestwa Solidarnosci jest swietem radosnym, wielkim zwyciestem. Cos nam sie udalo. dzieki temu zmienila sie Polska na lepsze, wiele lepsze. I z tego powodu od 30 lat w rocznice wszyscy sie naparzaja. To niepojete, jak z radosnego swieta robi się drake, opowiada o klesce. My po prostu kochamy kleski i nie potrafimy poradzic sobie ze zwyciestem.
Thursday, August 19, 2010 | Taki sobie facet

•  Brawo Progress! Brawo naczelny Jarmakowski, potraficie odwaznie mowic o tych oszolomach i nawiedzencach religijnych ktorzy chca panowac nad naszymi myslami!
Thursday, August 19, 2010 | Daria M

•  Brawo Progress! Brawo naczelny Jarmakowski, potraficie odwaznie mowic o tych oszolomach i nawiedzencach religijnych ktorzy chca panowac nad naszymi myslami!
Thursday, August 19, 2010 | Daria M

•  Wyrolował robotników będących w Solidarności. Zadufany w sobie facet który dzięki solidarności zaistniał, czuje się obrażony, a niech zapyta byłych członków związku dlaczego odeszli :odeszli bo mieli dość despoty Wałęsy, który doprowadził ich do biedy, zamiast obiecywanej normalności dostali figę, to robotnicy mogą się czuć obrażeni a nie na odwrót.
Thursday, August 19, 2010 | ziomal

•  Dlaczego Lech nie będzie z nami ale z ECS? Serdecznie zapraszam Lecha Wałęsę na otwarcie wyremontowanej sali BHP i wystawy "Jest jedna Solidarność", która odbędzie się 24 sierpnia 2010 r. o godzinie 11. Wystawa będzie ogólnie dostępna od 25 sierpnia. Lech dostał zaproszenie na tę uroczystość oraz na okolicznościowy zjazd z okazji XXX-lecia. Dlaczego odmówił swojego przybycia? Czy dlatego, że wystawa, jak i budynek, ma służyć ku pożytkowi idei "Solidarności" a nie jego? Na wystawie nie pominięto jego osoby, nie ma też ona żadnej wymowy politycznej. Jest bowiem wyłącznie poświęcona ideałom "Solidarności" - czy to byłemu przewodniczącemu Związku nie odpowiada, który jest obecny na wystawie na bardzo wielu zdjęciach?Wolne żarty z wolnych związków... Nie wypada! Lech Wałęsa ma tak wielkie ego, że dla nikogo tam już nie ma miejsca. Dlatego ze wszystkimi mu ciasno. Dostał od ludzi funkcję - ale uwierzył, że sam ją wymyślił. Dziś nie dorasta do własnej wielkości. Przykre to.Akurat prawda to to co mozna przeczytac we wspomnieniach innych uczestnikow Strajku! Przeciez gdyby nie Anna Walentynowicz i Jolanta Pienkowska Walesa zakonczylby Strajk 3 dnia i Solidarnosci by nie bylo !! I to jest PRAWDA. Tej "prawdy", "ktora chce sie nam ukrasc" to niech sobie kradna. Walesa ma to na co zasluzyl i sam zapracowal. Uznanie ekipy rzadzacej i niechec zwyklych ludzi.31 sierpnia będzie ogłoszony wyrok w sprawie Wałęsa kontra Wyszkowski. Zważywszy na date i upolitycznienie sądów.
Thursday, August 19, 2010 | ziomal

•  Trzydzieści lat temu, pomimo uśmierzenia buntu Grudnia`70, stoczniowcy nadal podtrzymywali żądanie budowy pomnika dla poległych kolegów. Z początku władze PRL obiecywały zgodę na umieszczenie przy Bramie nr. 2 tablicy, ale po kilku miesiącach „konsultacji" tajna policja przystąpiła do represjonowania osób głośno domagających się upamiętnienia ofiar. SB wraz z dyrekcją organizowały akcje usuwania kwiatów i zniczy spor murów stoczni przez „aktyw społeczny", a wszystkie osoby składające hołd poległym zostały poddane inwigilacji. TW „Bolek" skrupulatnie donosił, którzy z kolegów tkwią w oporze. Represje okazały się skuteczne. Władze PRL zapewniły sobie spokój na 10 lat. Dopiero 18 sierpnia 1980 r. Tadeusz Szczudłowski, działacz ROPCiO, który właśnie wyszedł z więzienia za zorganizowanie manifestacji w rocznicę 3 Maja, namówił stoczniowych cieśli, by zmontowali wielki drewniany krzyż i ustawił go na placu przed Stocznią. Miąłem zaszczyt mu w tym pomagać, ponieważ Tadeusz słusznie obawiał się, że, w trakcie trudnej operacji kopania dołu i zabetonowywania podstawy krzyża, może dojść do „spontanicznych protestów" ze strony tych mieszkańców Gdańska, a może i funkcjonariuszy z Warszawy, którzy uważają, że miejsce krzyża jest w kościele, a nie na terenie miejskim. Zaraz potem pojawił się w Sali BHP projekt (zresztą już wcześniej przygotowywany) Pomnika Poległych Stoczniowców. Żądanie wybudowania pomnika złożonego z wielkich krzyży stało się niezbywalnym warunkiem zakończenia strajku. I, oczywiście, rozpoczęły się nowe „konsultacje". Najwybitniejsze autorytety artystyczne i architektoniczne zaangażowały się w argumentowanie, że lepsza będzie tablica, bo pomnik może szpecić sylwetkę miasta. Pytano, dlaczego właściwie krzyż ma być znakiem pamięci dla ludzi niewierzących? W końcu uznano, że jeśli już musi być pomnik, tonie wysoki, ponieważ grunt jest niestabilny i krzyże mogą się przewrócić... A w ogóle, to powinien to być pomnik pojednania narodowego, bo przecież ginęli nie tylko stoczniowcy, ale i milicjanci. Członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców oraz przewodniczący NSZZZ Solidarność Lech Wałęsa i Kościół zgodzili się na pomnik Pojednania z tablicą na cokole: „Ofiarom Grudnia - Społeczeństwo". Ale wtedy pojawiła się na scenie strażniczka pamięci narodowej - Anna Walentynowicz i powiedziała: „W tej sprawie Wałęsa nie ma nic do gadania" (Ten i następne cytaty za książką Sławomira Cenckiewicza „Anna Solidarność - życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki"). Ks. Henryk Jankowski przekazywał SB, że „Wałęsa uznał interwencję Walentynowicz w sprawie pomnika za „nieodpowiedzialne awanturnictwo" i że „jak będzie miał sprzyjające okoliczności", to „skorzysta z okazji, aby rozprawić się z tą babą". Dalej w tym meldunku czytamy: „Ks. H(enryk) Jankowski w sposób ostry zwrócił jej uwagę na nieodpowiedzialne poczynania i powodowanie konfliktów w ramach „Solidarności". Zalecił jej, aby zaniechała inspiracji i działań zmierzających do zmiany ustalonego już napisu na pomniku ofiar grudniowych w Gdańsku. Tego samego dnia /.../ Lech Wałęsa zwołał zebranie przedstawicieli Zakładowych Komitetów Solidarności zapraszając też B(ogdana) Borusewicza /.../ postawił sprawę działalności Walentynowicz w kwestii zmiany napisu, żądając od zebranych, aby opowiedzieli się za jego stanowiskiem lub Walentynowicz. Wszyscy opowiedzieli się za L(echem) Wałęsą." A jednak miliony ludzi z całego świata składają hołd narodowi polskiemu pod złożonym z trzech gigantycznych krzyży Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Nic to, że Walentynowicz na jego poświęcenie nie została zaproszona. Dzisiaj grupa kobiet i mężczyzn czyni dzieło podobne do tego, którego dokonała Anna Solidarność. Modlą się pod krzyżem upamiętniającym również Jej śmierć i domagają się pomnika. I tak jak 30 lat temu, wszyscy - władze, Kościół, komitet harcerski i Wałęsa - domagają się by zaniechali inspiracji i działań powodujących konflikty. Premier III RP, dla którego „polskość to nienormalność", znieważanie krzyża oraz bicie i upokarzanie jego obrońców nazywa „happeningiem" i „osobliwym Hyde Parkiem", który „jeśli nawet dla niektórych nieprzyjemny, nie jest dla miasta jakoś szczególnie groźny." Zniknął już Gierek, Babiuch i Kania. Nie ma już PZPR i SB. Ale gdy na Zamku Jaruzelski ściska się z Komorowskim w towarzystwie Tuska, Wałęsy, Kwaśniewskiego i Millera, to znaczy, że przed Polakami nadal stoi to samo zadanie, którego niegdyś tak pięknie dokonała Anna Solidarność.
Thursday, August 19, 2010 | ziomal

•  Totalna bzdura. te sytuacje są nieporownywalne. Uroczystosci pogrzebowe Pildyskiego trwaly kilka dni. tak samo jak ofiar katastrofy smolenskiej. Mimo to w II RP Piłsydkiemu nie wystawiono pomnika. Sadze, że musi uplynac kilka lat, aby rozsadnie mowic o sprawie. Dodam cytat z listu czytelniczki do Gazety Wyborczej:Gdy słychać apel o "pomnik ofiar smoleńskiej tragedii godny ich ofiary, ich służby Najjaśniejszej Rzeczypospolitej" - to pytać należy, czy nie stanowiły go już najwspanialsze w Polsce od śmierci Marszałka Piłsudskiego wielodniowe uroczystości pogrzebowe? Uroczyste pożegnanie zmarłych w Smoleńsku, eksportacja zwłok do Warszawy, przemówienia kondolencyjne premiera, kondukty, wystawienie trumien m.in. w Pałacu Prezydenckim, msza św. polowa w Warszawie, msze św. w katedrze św. Jana w Warszawie i innych kościołach warszawskich, w bazylice NMP i katedrze św. Stanisława i św. Wacława w Krakowie, uroczyste pochówki na Wawelu, w Świątyni Opatrzności i honorowych kwaterach Powązek były najszlachetniejszym obrządkiem godnym ceremonii znanych w dawnej Rzeczypospolitej, gdy ciała wielkich tego świata eksponowano w uroczystej formie dekoracyjnych "zamków boleści" budowanych w kościołach, a następnie chowano z pompą zwaną "theatrum funebris". Zapytac mozna czy my nie popadamy w przesade?
Thursday, August 19, 2010 | Jojo

•  Wydaje mi się, że pomnik polelych stoczniowcow w Gdansku jest zbyt wielki, brzydki i kiczowaty. To moja opinia na ten temat. Oczywiscie w pelni szanuje poleglych i nie chodzi mi o pomniejszanie ich ofiary, ale pomnik ten mi sie nie podoba. O wiele ladneijsza instalacja artystyczna uczczono polegle ofiary promu w Sztokholmie, zreszta autorem projektu byl polski artysta.
Thursday, August 19, 2010 | Antek

•  To co pisze Ziomal to jest proba zawlaszczania uroczystosci, decydowania o tym komu nalezy sie miejsce na sali, a komu nie. Kto ma przekonania wlasciwe, a kto nie. Tak zgoda. Moim zdaniem Walesa byl fatalnym prezydentem, nie wytlumaczyl sie z wielu rzeczy, ale jednak swietowanie rocznicy strajku bez niego, to tak jak obchody bitwy pod Kluszynem z pominieciem nazwiska Ziolkiewskiego. Pani Ania byla niezwykle szlachetną osoba. Ale mimo wszystko nie chcialbym zyc w kraju urzadzonym wedlug jej wizji.
Thursday, August 19, 2010 | gdanszczanin

•  Premiera Kanady Pierra Trudeau chowano z wielka pompa.Wystawienie trumny w Parlamencie w Ottawie,ostatnia podroz pociagiem z Ottawy do Montrealu.ogromny tlumy zegnajacych na trasie przejazdu pociagu, uroczyste wniesienie trumny do katedry w Montrealu, uroczysta msza.A pogrzeb amerykanskiego prezydenta Ronalda Regana rowniez bardzo podniosly,a pogrzeb krola Jordanii-niemniej uroczysty w oprawie.Pan Pilsudski nie zginal w tajemniczych okolicznosciach, zmarl z powodu raka.Wystawiono mu pomnik pozniej,pan prezydent Lech Kaczynski zginal smiercia tragiczna,pomnik ma uhonorowac jego smierc, jego pamiec i pozostalych ktorzy tragicznie wraz z nim zgineli.Nie jest zadna tajemnica ze wladzy taki pomnik nie jest na reke,szczegolnie ten ktory mialby stanac przed palacem prezydenckim, ostatnim miejscu zamieszkania glowy panstwa polskiego, pierwszego obywatela Rzeczpospolitej.Tej wladzy odpowiada slogan"zginal krol niech zyje krol."Ale jest jeszcze wola spoleczenstwa.
Friday, August 20, 2010 | ?

•  Rzadzaca wierchuszka ma zobowiazania wobec zobowiazujaych, bedzie stawiac pomniki wskazynym palcem, nie zaskoczy mnie decyzja o wzniesieniu pomnikow Leninowi i Stalinowi(ponownie)w Warszawie,a Hitlerowi w Gdansku, a moze i napewno posmiertnie( i )Jaruzelskiemu w podziekowaniu za ocalenie narodowe.Pewien zyjacy gdanszczanin zostal uhonorowany nagroda Nobla.Co wolno wojewodzie to nie wolno tobie smr...
Friday, August 20, 2010 | historia kolem sie toczy

•  Strajk w stoczni w obronie Walentynowicz, a w konsekwencji powstanie "Solidarności". No i na scenie pojawił się na dobre Lech Wałęsa... - Wbrew pozorom wcale nie uważam, że relacje Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy są najistotniejsze dla całej jej biografii. Z relacji różnych osób wynika, że Wałęsie przez dłuższy czas zależało na dobrych stosunkach z nią, zabiegał o to, w 1979 r. poprosił ją nawet, aby została matka chrzestną jego córki, Magdaleny. I tak też się stało. Nie było więc w tych wzajemnych relacjach tak źle, jak to by się później mogło wydawać. - Walentynowicz zmieniła stosunek do Wałęsy dopiero w wyniku całej sekwencji zdarzeń między sierpniem 1980 a wiosną 1981 r. Odtąd zaczęła uważać go za osobę szkodzącą "Solidarności". Nie wiedząc jeszcze wówczas, że Wałęsa miał jakiś formalny związek z SB. To się pojawiło dopiero później... Charakterystyczny dla tamtego czasu jest choćby spór o napis na pomniku stoczniowców poległych w Grudniu 1970... - Walentynowicz działała w komitecie budowy pomnika Poległych Stoczniowców, aktywnie zbierała pieniądze na jego budowę. W pewnym momencie część członków komitetu, na czele z Lechem Wałęsą, zaakceptowała propozycję władz, aby był to pomnik pojednania narodowego, na którym zostaną wyryte także nazwiska milicjantów, którzy zginęli w podczas Grudnia '70. - Kiedy Walentynowicz się o tym dowiedziała, pojechała do wojewody gdańskiego, u którego odbywało się spotkanie Stanisława Cioska z KC PZPR i sekretarza wojewódzkiego partii Tadeusza Fiszbacha z przedstawicielami komitetu budowy pomnika. Wpadła jak burza do gabinetu wojewody, wołając: Wszystko, co żeście tutaj ustalili, jest nieważne. Oni odpowiedzieli: Wałęsa tak chce. A ona na to: A co mnie to obchodzi? Nie będzie żadnego milicjanta na tym pomniku. Koniec. I rzeczywiście, nie było... To nie pierwszy przypadek, kiedy jej osobista determinacja okazywała się decydująca. Tak samo było w Sierpniu pod stocznią, kiedy wraz z Aliną Pieńkowską zatrzymały rozchodzących się już na polecenie Wałęsy stoczniowców... - Ona miała niezwykły instynkt wyczuwania kłamstwa, krętactwa i prób rozmieniania wielkich spraw na drobne. Owo niesamowite wyczucie rzeczywiście bardzo często stało za skutecznością jej działań. A ceną, jaką zapłaciła za utrzymywanie solidarnościowej busoli na właściwym kierunku, była coraz większa niechęć komunistów i Wałęsy, który zauważał, że ona zaczyna wyrastać ponad niego, bo ma charyzmę i skuteczność w tym, co robi. Od lipca 1981 r. Walentynowicz była już właściwie osobą prywatną, znajdującą się de facto poza kierowniczymi strukturami związkowymi... - Pozbawiono ją nawet mandatu na zjazd regionalny, nie mówiąc już o słynnym zjeździe krajowym, w którym brała udział tylko jako "specjalny gość" Wałęsy. A jeszcze wcześniej zapadła formalna decyzja o jej usunięcie z prezydium MKZ "Solidarność". Ona, Matka "Solidarności", usuwana ze związku! Oto paradoksy dziejów. Miała niezwykły instynkt wyczuwania kłamstwa, krętactwa i prób rozmieniania wielkich spraw na drobne. Za chwilę był już jednak stan wojenny, podczas którego Walentynowicz zyskała nowy pseudonim: "Milcząca Anna". Esbecy nie mogli jej złamać... - Ta bohaterska kobieta przeżyła w latach 80. niewyobrażalna gehennę. I nie chodzi tu tylko o głośną próbę otrucia jej przez SB. W latach 1981-1984 do walki z nią z całą premedytacją użyto bezpieki i... medycyny. Walentynowicz była dwukrotnie zamykana w zakładach psychiatrycznych, gdzie robiono na niej eksperymenty i próbowano uczynić z niej "psychiczną". - Wcześniej była internowana w Gołdapi, skąd wyszła na wolność w lipcu 1982 r., a już tydzień później ponownie trafiła za kratki. W marcu 1983 r. wyszła z więzienia po procesie grudziądzkim, a w grudniu została aresztowana po tym, jak usiłowała wmurować tablicę poświęconą ofiarom "Wujka". W końcu trafiła do cieszącego się złą sławą więzienia w Lublińcu koło Katowic... I tam przeżyła nawrót choroby nowotworowej... - To był straszny czas, choroba postępowała tak szybko, że Walentynowicz nie mogła osobiście uczestniczyć w swoim procesie. Na dodatek prokurator - na osobiste polecenie ludzi Kiszczaka - nie zgodził się na zwolnienie jej z więzienia. - W pewnym momencie władza spanikowała jednak, że Walentynowicz umrze w więzieniu i zrobi się z tego afera. I tylko dzięki temu po wielu perturbacjach trafiła w końcu do Instytutu Onkologii w Warszawie. Zyskała pół roku urlopu od więziennej rzeczywistości... - W tym okresie lekarzom udało się powstrzymać postęp choroby, a na dodatek właśnie wtedy nastąpił rozkwit jej bliskiej przyjaźni z ks. Jerzym Popiełuszką. On ją bardzo często odwiedzał, przynosił bukiety kwiatów, a nawet gałęzie pełne czereśni. - Kiedy jednak Walentynowicz wyszła ze szpitala, została bez żadnych środków do życia. Ot, usunięta z pracy robotnica w wieku emerytalnym. I dopiero po wielu staraniach i bojach dostała prawo do zaniżonej emerytury. Niewiele lepiej było jednak także po 1989 roku... - W 1990 r. Walentynowicz wróciła do pracy w Stoczni Gdańskiej, chcąc uzyskać lepsze zaszeregowanie emerytalne. Przepracowała prawie rok, dostała wyższą emeryturę, ale dalej borykała się z problemami finansowymi i zdrowotnymi. Pozostała jednak nadal dawną bezkompromisową Anną Walentynowicz, odrzucając wszelkie propozycje kombatanckiego "ustawienia się" . Często powtarzała zdanie ks. Popiełuszki: nie sprzedawajmy ideałów za miskę soczewicy... - No właśnie, w tym sensie ona nigdy nie była politykiem i nie była "polityczna", ponieważ traktowała sprawy publiczne w kategoriach czarno-białych. Nie podlegała koniunkturom politycznym i nigdy nie zrezygnowała z mówienia prawdy, nawet tej najbardziej niepopularnej. - Tuż przed katastrofą w Smoleńsku zapytałem Janusza Walentynowicza, kim dla niego jest jego matka jako postać publiczna. Odpowiedział: polską Joanną D'Arc. I coś w tym rzeczywiście jest - prosta robotnica po czterech klasach szkoły powszechnej, mająca niezwykłe wyczucie chwili i będąca w stanie podjąć się dziejowej misji. A potem tracąca wszystko... ale jednocześnie walcząca o całość, o wszystko! *** dr Sławomir Cenckiewicz - historyk, publicysta, były pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, współautor głośnej książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Specjalizuje się w dziejach polskiej emigracji politycznej oraz opozycji antykomunistycznej w PRL.
Friday, August 20, 2010 | ziomal

•  Dyktator, który zniszczy demokrację Dyktatorem Wałęsa był właściwie od zawsze. Według Adama Michnika, dyktatorskich metod używał już w „Solidarności”, a to w celu zniszczenia wszystkich potencjalnych rywali. „Wałęsa podzielił »Solidarność«. Usunął tych wszystkich, którzy umieli mu się przeciwstawić i mogliby zagrodzić drogę. W tym celu uznał za pożyteczne określić ich publicznie mianem »jajogłowych« lub »Żydów«” – pisze Michnik (27.10.1990). Zdaniem redaktora naczelnego „GW”, z powodu tych cech Wałęsa nigdy nie będzie głową państwa demokratycznego kraju: „Lech Wałęsa nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej. Być może przegra powszechne wybory prezydenckie. Słuchając jego kolejnych deklaracji samochwalczych, łatwo można nabrać przekonania, że przewodniczący NSZZ »Solidarność« nie ma nic do zaproponowania poza własną osobą i potokiem sprzecznych ze sobą obietnic”. Nie będzie nim także w sytuacji odwrotnej: „Być może Wałęsa zwycięży w wyborach prezydenckich. Ale i wtedy nie będzie prezydentem demokratycznej Rzeczpospolitej, lecz czynnikiem destabilizującym polityczny układ, wprowadzającym chaos, izolującym Polskę od świata”. Władza Wałęsy skończy się likwidacją demokracji: „Wódz charyzmatyczny będzie ze złowrogą intuicją likwidował wszelkie odruchy niezależne, aż złamie kruchą polską demokrację”. Nawiązując do odebrania swojej redakcji znaczka „Solidarności”, Michnik pisze: „Nie odczuwam bowiem żadnej solidarności z ludźmi, którzy z symbolu wolności i nadziei uczynili znak konformizmu i knebla”. Pijany ojciec, który może zbić żonę To, co szkodzi dziś Polsce, to tolerowanie mitu Wałęsy rodem z lat 80. Michnik stwierdza: „Lech Wałęsa jest politykiem obdarzonym wielkim talentem skłócania ludzi i dlatego jest tak bardzo niebezpieczny. Jego wielkie zasługi przeobrażą się w swoje przeciwieństwo – staną się przekleństwem dla Polski”. Do kogo porównać można Wałęsę? „Wałęsa może zwyciężyć w wyborach, jeśli zdoła utrzymać swój mit »ojca narodu«. Ojciec – jak wiadomo – może się upić i zbić żonę, ale dzieciom na ojca nie wolno podnieść ani głosu, ani ręki. Jeśli ten mit sparaliżuje polskie umysły i serca – wtedy Wałęsa zwycięży. Zwycięży, choć jasno zapowiada w swych wypowiedziach, że demokracja jest mu potrzebna jako instrument do objęcia steru rządów. A potem – obawiam się – demokratyczne będzie już tylko to, co on sam zadekretuje” – uważa Michnik (27.10.1990). Wałęsa nie pasuje do demokracji. Dlaczego? „Wałęsa jest nieprzewidywalny. Wałęsa jest nieodpowiedzialny. Jest też niereformowalny. I jest niekompetentny. Nieprzewidywalność była zaletą w walce z totalitarnym komunizmem. I stać się musi katastrofą w demokratycznych strukturach współczesnego państwa” – definiuje Michnik. Wałęsa – sprawca agonii „Solidarności” „Idea »Solidarności« wkroczyła w fazę agonii. Za tę agonię odpowiedzialny jest Lech Wałęsa” – pisze Michnik. Podobnego zdania jest Jerzy Surdykowski: „Straszliwym błędem Gdańskiego Noblisty, błędem, za który płacimy i płacić będziemy ogromną cenę, jest wbicie klina pomiędzy inteligencję a robotników, zaatakowanie i zelżenie tego, co w »Solidarności« najcenniejsze: solidarności. To, co budowaliśmy przez kilkanaście lat, można paru nierozsądnymi wypowiedziami zniszczyć w ciągu kilkunastu dni. Tym bardziej że ludziom sfrustrowanym, tak biedą jak i kłótniami przywódców, łatwo podsunąć wizerunek wroga – »jajogłowego« intelektualisty, »warszawsko-krakowskiego salonu«. Oby nie gorzej...” (4.08.1990). Wałęsa kłania się antysemickiej fobii O jakie „gorzej” chodzi? Paweł Smoleński, relacjonując kampanię Wałęsy, pisze: „Wałęsa mówił, że jest Polakiem wtedy, gdy z tłumu padały pytania o Żydów: o krzywdy, jakich od nich doznał” (23.10.1990). Michnik wspomina dawną znajomość z Wałęsą: „Nie był nigdy populistą ani antysemitą. Jedno i drugie uważał za idiotyzm”. Ale teraz Wałęsa „wypowiadając nonsensy o »jajogłowych« i dzieląc ludzi wedle kryteriów rasowych na Żydów i nie-Żydów, złożył pokłon wyznawcom antyinteligenckiego populizmu i antysemickiej fobii. Ci ludzie będą teraz popierać dążenie Wałęsy do prezydentury”. Michnik precyzuje: „Mówi Wałęsa: »Jestem czysty Polak, tu urodzony«. Okazuje się tedy, że są jacyś Polacy »nieczyści«, urodzeni gdzie indziej” (27.10.1990). Całość artykułu w tygodniku "Gazeta Polska"
Friday, August 20, 2010 | ziomal

•  PANIE WIELKI DZIENIKARZU CZY WYSTARCZY TEGO ZEBY NIE ZAPRASZAC OSOBE ,KTORA NOTABENE NIE CHE BYC ZAPROSZONA .GDYBY LECHOWI DAWANO ZA TO$ TO NAPEWNO BY POSZEDL
Friday, August 20, 2010 | ZIOMAL

•  Ziomal, kurdę, załóż własną gazetę i tam sobie te swoje tasiemce umieszczaj.
Friday, August 20, 2010 | Michał

•  ZEBY ARTYKUL BYL DOBRZE NAPISANY TO NIE BYLO BY PROBLEMU A TAK JA ROBIE PROBLEM BO POKAZUJE TEZ DRUGA STRONE TEGO WYDARZENIA.WYPADEK JEST WYPADKEM ALE MA SWOJE WYDARZENIE.
Friday, August 20, 2010 | ZIOMAL

•  Ludzie, nie przejmujecie się ZIOMALEM, zyjcie radośnie. W końcu mu się znudzi. A wariat to kompletny.
Friday, August 20, 2010 | Jojo

•  L.WAŁĘSA CZŁOWIEK KTÓRY URATOWAŁ KOMUNISTÓW Komunizm upadł ale komunisci nadal maja się dobrze KOMUNIZM NIE UPADŁ Komuniści niby oddali władzę na zasadzie: Chcecie kapitalizmu i demokracji - dobrze, my jednak będziemy największymi kapitalistami i najlepszymi demokratami. I przez te 20 lat wychowali sobie swych następców i spadkobierców okłamując i trzymając resztę ludzi w biedzie i nie wiedzy. Te całe ogólnopolskie czy piotrkowskie uroczystości to mydlenie oczu rodakom i odwracanie uwagi od prawdziwych konsumentów tzw. rewolucji bez rewolucji, pamiętacie takie określenie? Na stanowiskach samorządowych czy średnich państwowych pozostali ci sami ludzie i decydują o naszym życiu tak samo jak decydowali przed 20 i więcej laty.Wszyscy, którzy sprawowali władzę po roku 1989, oszukiwali ludzi. Wszystko, co tylko miało wartość i co wypracowały przynajmniej trzy pokolenia Polaków, trzeba było rzekomo natychmiast sprywatyzować, bo dzięki temu wszyscy mieli być bogaci. To od początku było kłamstwo. Prywatyzacja stała się dziś w Polsce synonimem prywaty, a bogacili się tylko ci, którzy w porę znaleźli się przy żłobie. Grupka cwaniaków i oszustów zarobiła na prywatyzacji i wyprzedaży majątku narodowego miliony dolarów, które schowali do własnych kieszeni albo wyeksportowali za granicę. A społeczeństwo i państwo wpędzili w nędzę. Polacy widzą jasno, kto ich oszukał, kto ich kosztem zapewnił sobie i swoim rodzinom dostatni byt. Ludzie nie są głupi i dlatego polskie społeczeństwo coraz bardziej negatywnie ocenia prywatyzację - bezmyślnie inicjowaną i ślepo kontynuowaną przez kolejne rządy. Miało być pięknie. To, co niegdyś było państwowe, czyli jak mawiano niczyje, miało przejść w ręce tych, którzy ten majątek wypracowali. Mydlił oczy Prezydent Wałęsa, obiecując każdemu 100 milionów starych złotych. Nikt nigdy nie dokonał wyceny polskiego majątku narodowego, nie określił, co ma być prywatyzowane, co nie, nie stworzył żadnego planu prywatyzacji. Przez całe lata nikt nie liczył, co zostało sprzedane i za ile. Mam dwa wyjścia: uznać, że Polską rządziła banda idiotów i nieudaczników, albo cwanych pozbawionych wszelkich skrupułów złodziei i cwaniaków. Idiotami nie śmiałbym nazwać panów Balcerowiczów i Bileckich - uznanych za autorytety przez międzynarodowe instytucje. Czoła chyliłbym przed sprytem i wyrachowaniem pana Pawlaka i jego kompanii. Dlatego mówię z całą odpowiedzialnością: nie z głupoty sprzedaliście Polskę panowie, ale z wyrachowania!
Friday, August 20, 2010 | ziomal

•  Walesa uratowal komunizm, natomaist Ziomal uratuje kilka zakladow psychiatrycznych, jezeli zdeyduje się na leczenie, a jest mu ono potrzebne.
Friday, August 20, 2010 | Jacek Trzebiatowski

•  Najbardziej używanymi przez Lecha Wałęsę słowami są słowa “ja” i “mój”. Świadczy to o jego ogromnym egocentryźmie. W tym duchu należy odczytać najnowszą jego wypowiedź, poprzez którą nie tylko odmówił udziału w uroczystościach z okazji 30-lecia Związku, ale i jeszcze raz podkreślił swoje “prawa własności”. Od wielu lat Wałęsa ma ewidentny problem sam z sobą. Pompowany przez lata pochlebstwami, tak przez cynicznych polityków, jak i najróżniejszej maści klakierów, naprawdę uwierzył, że “Solidarność to ja”. Jest to jego osobista tragedia. “Solidarność” – tak jako Związek, jak i ruch – nigdy nie była własnością ani jednego człowieka, ani grupki osób. Była i jest własnością polskiego społeczeństwa, które ją stworzyło i które o nią walczyło. Czy Wałęsa po raz kolejny obrazi się czy nie, to dla historii i współczesności nie ma już większego znaczenia. Na jubileuszowy Zjazd w Gdańsku, który odbędzie się w dniach 30-31 sierpnia br. dostałem osobiste zaproszenie od przewodniczącego Janusza Śniadka. Oczywiście wybieram się. Przede wszystkim, aby oddać hołd zwykłym szarym robotnikom. Również dlatego, aby zapalić znicz na grobie Anny Walentynowicz, od której zaczął się historyczny strajk i która ten strajk uratowała, gdy Lech Wałęsa po trzech dniach chciał go już zakończyć.TAK NA MARGINESIE NAPRAWDE CHIALBYM TEN ARTYKUL JARMALKOWSKIEGO TYLKO POLEMIZOWAC NIE WKLADAC TEGO WSZYSTKIEGO.NIE JA JESTEM WINIEN ZE TO WKLADAM ALE DZIEKIKARZ 21 WIEKU.GDYBY ARTYKUL BYL DOBRZE PROFESIONALNIE Z REDAGOWANY UWIEZCIE NIE PISAL BYM ZADNYCH BZDUR DLA UDOWODNIENIA ZE JEST INACZEJ .JARMAKOWSKI POSTAWIL KROPKE NAD I ,MYSLAC ZE TO WYSTARCZY .NIE WAZNE JAK KTO MYSLI WAZNE ZE JA PODALEM CZYLI JARMAKOWSKI WYRO K
Friday, August 20, 2010 | ziomal

•  Do Ziomala: Szpital psychiatryczny - miejsce terapii psychiatrycznej chorych. W Polsce dotowane z budżetu państwa. W 2008 roku było 55 szpitali psychiatrycznych (w tym jeden prywatny w województwie łódzkim). Rozróżniamy szpitale otwarte i zamknięte. Specjalizujące się w leczeniu chorób lub uzależnień, w tym przypadku uzaleznienia od Radia Maryja. Podobną funkcję pełni oddział psychiatryczny, będący oddziałem szpitala ogólnego. Radzę skorzystac.
Friday, August 20, 2010 | Darek

•  Brytyjskie organizacje dobroczynne twierdzą, że bezdomni imigranci z Europy Wschodniej wegetują na ulicach Londynu w takiej nędzy, że posuwają się do jedzenia szczurów. Spory odsetek tych bezdomnych to Polacy.
Friday, August 20, 2010 | ziomal

•  Najwiecej w Polsce jest...ekonomistow(liczacych pieniadze najbiedniejszych) i lekarzy ze specjalizacja w psychiatrii ale tych domoroslych.Diagnozuja, najczesciej schizofrenie,selekcjonuja i wyszukuja szpitale psychiatryczne.Znakomity polski psychiatra, profesor zwyczajny medycyny, przekonywal studentow na wykladach z psychiatrii ze medyk psychiatra musi z lekka niedomagac by wlasciwie zrozumiec chorego, prawdziwie chorego psychicznie. Jakze walnieci musza byc domorosli psychiatrzy,amatorzy bez dyplomow, ktorzy tak skwapliwie biora sie do wyreczania medykow z dyplomami.System komunistyczny bardzo chetnie uciekal sie do takich wybiegow, Rosja sowiecka miala wielkie w tym zaslugi.Oddal glosno gazy- do psychiatryka.Kichnal za glosno, podejrzany, do psychiatryka,Boze bron baknal slowo o wladzy-do psychiatryka.Tak ,tak panowie, szpitale psychiatryczne sie marza, a ja powiem tak , obyscie sami nigdy nie zwariowali i oby was nigdy nikt w psychiatryku nie ogladal.
Friday, August 20, 2010 | !!!!!!!

•  Odsylają do psychiatryka, bo niestety, z niektorymi jak Ryszard czy Ziomal nie ma mozliwosci dyskusji. Ludzie ci zyją w dwoch roznych swiatach. Tak jest tez w Polsce pod krzyzem, gdzie spotykaja sie dwa swiaty pozbawione mozliwosci rozmowy i komunikacji. I z nimi nie ma o czym rozmawiac. Roznice sa zbyt duze. Przegrali wybory i teraz nie chca sie z tym pogodzic. zachowuja sie jak endeckie lajno general Haller po zabojstwie Narutowicza. Nawet w tej dyskusji czytamy, że Komorowski wygral przez przypadek, bo powodz, bo nie wiadomo co. Nie odpowiadaja na zadne argumenty, tylko wala swoje zmieniajac temat, aby znalezc potwierdzenie dla swoich spiskowych teorii. Dalej z katastrofa smolenska. Przeciez te protokoly sekcji zwlok, rozmaite filmimi itp nie mają zadnego wplywu na przebieg sledztwa i wyjasnienie przyczyn tragedii. mamy wiec dwa rozne swiaty. Do tego wyraznie zaczyna sie w Polsce proces laicyzacji. Zdalismy sobie z tego sprawe przy okazji sprawy krzyza. Bedzie wiec w Polsce napieprzanka miedzy zwolennikami konserwy i normalnego swiata.
Friday, August 20, 2010 | Darek

•  DAREK Z KORZYSTAM Z TWOJEJ POMOCY ALE PYTAM SIE Z KAD TY TYLE WIESZ AZ TYLE O PSYCHIATRACH .WITAJ W DOMU BRACIE HE HE
Friday, August 20, 2010 | ZIOMAL

•  Pan Walesa to czlowiek pelen pogardy dla "maluczkich",z byle kim sie nie zadaje, jego slynna mowa w konsulacie polskim w Nowym Jorku"najlepsze interesy robi sie na glupocie i ciemnocie." wyjasnia wiele i az tak wiele. On swoj interes na glupocie i ciemnocie juz ubil.Podobnie jak partia PO, mosci panujacy pan Komorowski,wszyscy ci ktorzy szukali schronienia u pralata Jankowskiego i wynosili z jego plebanii prowiant dla swoich.Czerpali z etosu Solidarnosci ktorej gros stanowili pogardzani robole, ciemnota,oszolomstwo,,psychole,chuligani,tluszcza,warcholy,matoly, sciana wschodnia,obecni PISiury, rydzykowcy,mohery.Wobec takiego dictum ta Solidarnosc nigdy nie bedzie tamta Solidarnoscia bo nie ma nic do zaoferowania klasie panujacej, nic atrakcyjnego.Obecna Solidarnosc ma oczekiwania wobec tych ktorzy w latach 80-tych glosili te same hasla,dzielnie" protestowali,znosili szykany wladzy, byli wiezieni," wobec tych ktorzy teraz sa u steru wladzy i zarzadzaja motlochem.Wystarczylo posluchac tak zwanych antyoszolomow na Krakowskim Przedmiesciu by utrwalic sie w przekonaniu czym obecna solidarnosc Polakow jest dla wladzy wyroslej na gruncie Solidarnosci z lat 80tych.Obecna Solidarnosc przeszkadza.Tak bardzo przeszkadza,takie stanowi zagrozenie, ze w Instytucie Pamieci Narodowej, w jego nowej formie, nie zasiadzie zaden czlowiek z obecnej Solidarnosci.Po co wiec krzyczec ze wierchuszka nie dostala zaproszenia na obchody rocznicowe.
Saturday, August 21, 2010 | historia kolem sie toczy

•  Obecna Solidarnośc jest egoistycznym zwiazkiem zawodowym broniacym przywilejow i chorych ukladow ekonomicznych w bylych wielkich socjalistycznych zakldach pracy. To dzieki glupocie Solidarnosci w dużej mierze padly stocznie, to dzieki Solidarnosci nie moga rozwijac sie takie zaklady jak KGHM. Te wielkie molochy kiedys pewnie także upadna. Obecnie najlepszym przykladem jest rozruba Solidarnosci i innych zwiazkow zawodowych w gornictwie, ktora protestuje przeciwko likwidacji miejsc pracy. Tymczasem zadnej likwidacji miejsc pracy nie ma. Skandalem jest tez postawa Solidarnosci PKP i grozba kolejnego strajku. Postawione postulaty sa tak idiotyczne, ze nie warto ich w ogole komentowac.
Saturday, August 21, 2010 | byly zwiazkowiec

•  CZY NA PEWNO BYLY ZWIAZKOWIEC WIEM ZE PRACUJESZ NA KOLEI W GDYNI.PODAJ MI KILKA PRZYKLADOW ILE TAK KAPITALU POLSKIEGO JEST W POLSKICH REKACH A POTEM BEDZIEMY DALEJ POLEMIZOWAC .ZACZNIJ OD STOCZNI.POTEM HUTY POTEM KOLEJ A NA KANCU PODAJ KTO TRZYMA Z POLSKIEGO KAPITALU CODZIENA PRASE W UKAZUJACA SIE W POLSCE.BO TO SA WSZYSTKO KOOPERACJE I KTO JEST WLASCICIELEM TYCH KOOPERACJI NIE TYLKO MEDIACH ALE ZAKLADACH PRACY.NIE DZIW SIE ZE LUDZIE SIE BUNTUJA BO OBCOKRAJOWCY OTRZYMUJA PRZETARG I ZAKLADY PRZECHODZA NA I POD STANOWISKO OBCOKRAJOWCOW.A TO JEST W NIEDLUGIM CZASIE ZEMSCI NA CALEJ POLSCE
Saturday, August 21, 2010 | ZIOMAL

•  Ziomal PKP jest jeszcze spolka skarbu panstwa. Dopiero obcy kapiatal, co mam nadzieje wejdzie na polskie szlaki jak monopolPKP zostanie przelamany. Oby to stalo się jak najszybciej! I nie pracuje na kolei w Gdynii, ale dobrze prosperujacej polskiej formie. Guzik mnie obchodzi ile jest polskiego kapitalu w jakiejs hucie. Amerykanie wykupili ponad polowe nieruchomosci w srodmiesciu Tokio. czy Japonia przez to jest mniej japonska? Czy Chicago jest mniej amerykanskie gdyz japonska firma kupila Sears Tower w Chicago. A jaka jest frma posiadajaca swoja siedzibe w Luksemburgu, w ktorej jest 15% kapitalu polskiego, 15% niemieckiego, 15% czeskiego, 20% brytyjskiego, 20 norweskiego. Potem sa juz mniejsze koncowki. A co z tego, że amerykanski fundusz emerytalny (jeden z wielu) inwestuje w Agorę?
Saturday, August 21, 2010 | byly zwiazkowiec

•  LIST DO LECHA WALESY List otwarty do Lecha Wałęsy Znamy się od 27 lat. Po założeniu 23 lutego 1978 roku Wolnych Związków Zawodowych w Katowicach. �Wolna Europa� w dniu 1 maja tego roku podała, że na nasz apel w Gdańsku, powołaliście na czele z Krzysztofem Wyszkowskim, Komitet Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Po tej informacji przyjechaliśmy z kolegą związkowym Romanem Kściuczkiem, do Gdańska, aby zachęcić Was do wydawania wspólnego pisma związkowego pod nazwą �Ruch Związkowy�. Wtedy Borusewicz jako prowadzący to spotkanie przedstawiał kolejno wszystkich zebranych. Ciebie siedzącego w kącie na wiadrze przedstawił jako speca od plakatowania. Pamiętam jak dziś, Ty nawet nie wstałeś przy przywitaniu tak byłeś wystraszony, nie wiem dlaczego. Do ścisłej współpracy z Wami nie doszło, bowiem Was od samego początku opanował KOR i zaczęliście wydawać �Robotnika Wybrzeża�, mutację KOR-owskiego ogólnopolskiego �Robotnika�. My na Śląsku nie pozwoliliśmy się opanowac przez KOR i zostaliśmy niezależni i za to zwalczani byliśmy przez KOR i Służbę Bezpieczeństwa. Obie te organizacje fałszując historię, usiłowały nas za wszelką cenę zniszczyć. Tylko dzięki współpracy z ROPCiO (Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela), które nas broniło, udało nam się przetrwać. Ale kiedy to KOR-owcy razez z bezpieką zauważyli, że jesteś mięczakiem, którym można kierować, a za wszelką cenę chcesz zostać �bohaterem�, zrobili z Ciebie przywódcę związkowego. Tak się umiałeś maskować, że nawet koledzy związkowi na Wybrzeżu nie poznali się na Tobie, że jesteś w stanie nawet sprzedać własną matkę. Tak i sprzedałeś nas, Naród Polski, największym naszym wrogom, masonom i rasistom żydowskim. Ja to już powiedziałem publicznie w 2003 roku, z okazji 25 rocznicy Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku. Udało Ci się oszukać nas Polaków, szczególnie tę część, która wybrała Ciebie na prezydenta. Udajesz świętoszka nosząc w klapie wizerunek Królowej naszego Narodu, a w rzeczywistości, jesteś kierowany przez sługi szatana. Ty nazywasz siebie synem kościoła, zapomniałeś tylko dodać, jakiego �kościoła�? Twoje czyny wskazują, że jesteś synem Belzebuba. Bo kto Tobie kazał wystąpić przeciwko Polakom, którzy Ciebie wybrali prezydentem. Kto ci karze szkalować Ojca Tadeusza Rydzyka. To On ciebie nagłośnił w Radiu Maryja, i tylko dzięki niemu objąłeś najwyższy urząd w państwie. Kto Cię namówił, abyś tak ogromną nienawiścią pałał do swojego narodu. Twoje zachowanie wskazuje, że Ty nie jesteś Polakiem, bo gdybyś chociaż trochę kochał swój naród, nie obrażał byś nas Polaków, że jesteśmy �psycholami od Rydzyka� słuchając Radia Maryja. Radia, które jest jedynym mówiącym prawdę środkiem informacji w naszym kraju! Już w sławetną noc, 4 czerwca 1992 roku z trybuny sejmowej powiedziałem, że jesteś współpracownikiem SB na drugiej liście, którą Macierewicz ujawnił. Dlaczego wtedy nie wystąpiłeś z oskarżeniem przeciwko mnie, ano, bo wtedy Twoja teczka była jeszcze pełna, nie zdążyłeś jej, będąc prezydentem, jeszcze wyczyścić! Jak śmiesz pytać Ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka co robił przed 20 laty, jak śmiesz oskarżać go, że był szkolony by zniszczyć Solidarność, to ciebie bezpieka szkoliła w Abramowie, jak zniszczyć nie tylko Solidarność, ale jak zniszczyć nas Polaków i sprzedać za bezcen prawie cały majątek narodowy. Ja Ci powiem co robił Ojciec Tadeusz Rydzyk, przed 27 laty, służył Polakom! Po założeniu w Katowicach w dniu 23 lutego 1978 r. pierwszych w obozie komunistycznym Wolnych Związków Zawodowych zabrano mi koncesję na prowadzenie warsztatu naprawy telewizorów. Miałem na utrzymaniu sześcioro małych dzieci i nie pracującą, poważnie chorą żonę. Zostaliśmy bez środków do życia. Wtedyn Ojciec Rydzyk pomagał nam przetrwać bardzo trudny okres naszego życia. Bardzo często przejeżdżając przez Katowice do swojej rodziny pod Olkuszem, ojciec Rydzyk dzwonił o północy do nas mówiąc, Kazik przyjdź na dworzec, mam coś dla Ciebie. Przywoził różne artykuły spożywcze i środki pieniężne, za co wielokrotnie był ganiany przez bezpiekę, po katowickim dworcu, a jak mi wiadomo również zatrzymywany na przesłuchania. To dzięki ojcu Rydzykowi mogliśmy przetrwać ten bardzo trudny dla mojej rodziny okres. Zakładając w Katowicach w 1978 r. Wolne Związki Zawodowe, pokazałem drogę do wolności, drogę do uwolnienia się spod tej komunistycznej niewoli. Gdzie Ty wtedy byłeś? Gdyby ja nie powował Wolnych Związków, to Ty byłbyś dzisiaj nikim, bo nic innego robić nie umiesz. Umiesz tylko niszczyć i obrażać tych, którzy Tobie pomagali w życiu. Dzięki mnie jesteś miliarderem, przywłaszczyłeś sobie nagrodę Nobla, która należała się całemu narodowi, bo Naród obalił komunę, a nie Ty. A dzisiaj przez Ciebie, przez Twoje �rządzenie�, miliony polskich dzieci nie ma co jeść, i miliony Polaków, którzy Ciebie wybrali prezydentem, jest bez pracy i przymiera głodem. Powiedz mi Ty, �bohaterze�, co robiłeś po 1970 roku, po masakrze na Wybrzeżu! Przyznaj się, bo wielu gdańszczan Twoje �czyny� pamięta. Powiedz prawdę, dla kogo pracowałeś w latach siedemdziesiątych? Zapewniam cię, że milowymi krokami zbliża się czas, kiedy Polacy przejmą ster naszego narodu i rozliczą Ciebie i wszystkich oszustow, złodziei i morderców. Pokazałeś Polakom, kto Tobą kieruje, kim jesteś i na co Ciebie stać. Jesteś największym oszustem w historii naszego Polskiego Narodu. Pamiętaj, nikt z was nie ujdzie zasłużonej karze. Kazimierz Świtoń Do wiadomości: Lech Wałęsa Radio Maryja Nasz Dziennik
Monday, August 23, 2010 | ZIOMAL

•  Świton i rzeczywistość, to już nieprzystające zupelnie do siebie rzeczy.
Monday, August 23, 2010 | Viga

•  Stocznie padly bo tak chciala Bruksela i ludzie wladzy w Polsce..Ludzie wladzy, tak zwani byli dzialacze Solidarnosci z roku 80-tego, gady ktore zrzucily skore,odpowiednio o to zadbali.Zadbali o to by juz nigdy nie moglo dojsc do poteznych zrywow na wzor tego z lat 80-tych.Rozpedzic chalstre na 4 wiatry, nie dopuscic do tak duzych skupisk robotnikow. Ludzie wybrzeza wtedy stanowili potezna sile w wielu wymiarach.Tym razem wierchuszka "post solidarnosciowa" wyciagnela nauke z lekcji historii,wbrew twierdzeniom neomarksistow,liberalow,neomodernistow,lewakow, ze historia narodu glupstwem jest.Smutna to historia narodu polskiego, narodu ktory jest glupstwem.Walesowe wolanie o robieniu interesow na glupocie i ciemnocie odbija sie nadal szerokim echem.To wolanie naczelnego wodza Solidarnosci.
Tuesday, August 24, 2010 | !!!!

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---