
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Niedojrzała polska demokracja
Andrzej Jarmakowski|Sunday, January 9, 2011
W CNN, w innych stacjach telewizyjnych nie wypowiadali się politycy obwiniający drugą stronę sporu politycznego odpowiedzialnością za tragedię. Polityków zresztą prawie w ogóle nie było, a jeśli już pojawiali się sporadycznie. Reprezentanci obu partii zgodnie potępiali czyn, wyrażali solidarność z rodzinami ofiar, wyraźnie starali się nie podgrzewać emocji. Gubernator Arizony, choć przecież republikanka o rannej demokratce Gabrielle Giffords, z trudem ukrywając łzy, mówiła jak o najlepszej przyjaciółce. Z jej wypowiedzi wynikało, że obie panie doskonale się znały. Tragedia w Arizonie znacznie przerosła rozmiarami to, co wydarzyło się w łódzkim biurze PiS gdzie przecież nie tak dawno temu szaleniec zastrzelił asystenta posła PiS.
Różnica między Polską a USA polegała na tym, że w Polsce natychiast media pytały o komentarze polityków. Ci z PiS obarczali odpowiedzialnością przeciwników politycznych, podkręcali atmosferę, zaś media to umożliwiały, pokazując polityków bez przerwy. Tragedia stała się przedmiotem sporu politycznego, przyczyniała się do podgrzewania atmosfery. Nieodpowiedzialnie zachowali się politycy jak i media, które te głupie wypowiedzi rozpowszechniały.
W takich dramatycznych momentach widać jednak wielką jakościową różnicę między polską, a amerykańską demokracją. Ameryka wykazała dojrzałość. Polska demokracja jest zaś jeszcze delikatnie mówiąc bardzo nieopierzona, zaś politycy mało odpowiedzialni. Powinni oni popatrzeć na reakcję Ameryki na tę tragedię, aby wyciągnać wnioski na przyszłość i zdać sobie sprawę z tego, że nie wszystkie wydarzenia warto wykorzystywać do bieżącej walki politycznej.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Tutaj bedzie to samo. Poczekajcie. Ja juz slyszalem komentarze, ze to propaganda Tea Party spowodowala taka agresje.
Monday, January 10, 2011 | k
• Róznica jest ogromna między demokracjami po obu stronach Atlantyku. Zaraz po wypadku przestano mówić o napastniku, nie podaje się jakiego on jest pochodzenia ? Czy on jest anglosasem , czy pochodzi z rodziny latynowskiej ? Gdyby był pochodzenia polskiego to by sobie używali do oporu . Gdyby był nielegalnym emigrantem to wtedy byłyby harce i pastwienie się nad przestępcą . A teraz panuje cisza . To jest właśnie ta klasa i wyrobienie polityczne mediów ?
Monday, January 10, 2011 | Edek
• Pewnie, ze jest roznica, ale co z tego? Polska to przeciez mloda demokracja.
Monday, January 10, 2011 | k
• Mordercą jest Amerykanin żydowskiego pochodzenia , ale o tym nie usłyszysz w mediach. Gdyby to zrobił kto inny , to by było pełno informacji , ale w takim wypadku działa cenzura.
Monday, January 10, 2011 | Jurek
• A ty sie kapales z facetem, ze wiesz o jego pochodzeniu? A ponadto to takji rudzielec. Wpis Jurka najlepiej swiadczy o roznicy poziomow miedzy Ameryka a Polską.
Monday, January 10, 2011 | Waldek
• Za chwile wszyscy beda wiedziec, kto to zrobil i jakiego jest pochodzenia do 5 pokolenia w glab. W USA nazwiska sa chronione i dopiero jak oficjalnie postawiony jest zarzut,mozna je upublicznic. Jaka cenzura, Jurek? To ciagle jestes otoczony spiskujacymi Zydami?
Monday, January 10, 2011 | k
• Ktoś, kto podpisuje się literką "k" napisał, że w USA nazwiska są chronione i dopiero po postawieniu zarzutów będzie ujawnione. Pamiętam, że po zamachach z 11 września, już następnego dnia podano nazwiska zamachowców, chociaż niewiele jeszcze wtedy wiedziano. Poza tym "postawienie zarzutów" a "udowodnienie winy" to różnica. Dopóki wina nie jest dowiedziona i nie zostanie wydany wyrok, istnieje domniemanie niewinności. Innym przykładem jest podawanie do publicznej wiadomości nazwiska ludzi oskarżonych o jakiekolwiek przestępstwo, ale przed wydanym wyrokiem, więc zgadzam się z Jurkiem, że "coś musi być na rzeczy", że nie podano nazwiska. Wracając jednak do tekstu Jarmakowkiego Andrzeja Tadeusza to jest klasyczny przykład manipulacji i wybiórczego (wyborczego?) traktowania informacji. Pan JAT zupełnie pominął fakt, że congresswoman Gifford nie była nigdy atakowana i obrażana przez Niesiołowskiego, Bartoszewskiego, Palikota, Karpiniuka, ani chociażby przez Sikorskiego, Skubiszewskiego, Rothwelda i wielu innych z Platformy. Nie atakowała jej zagraniczna prasa z podpuszczenia "polskich polityków", którzy następnie podchwycili te obelgi i powtarzali karykatury z kartoflami. Wtedy Jermakowki Andrzej Tadeusz nie protestował. Pan Jermakowski nie protestował nawet wtedy, gdy w Progress for Poland, którego jest redaktorem naczelnym, ukazały się obelżywe karykaturalne fotomontaże pomników ku czci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. To było ohydne posunięcie, które cofnęło nas do epoki barbarzyńskiej. Wtedy JAT nie protestował, tylko sączył swój jad i podgrzewał atmosferę swoimi publikacjami. Nie uszanował nawet majestatu śmierci. A teraz próbuje znów nam zarzucać brak demokracji. Jaka to jest demokracja, jeżeli narusza ona prawa i dobre imię innych osób? Czy p. Jarmakowski "wykazał dojrzałość" w innych publikacjach, czy potępił te bezprzykładne ataki nienawiści? Nie, nigdy. Pan Jarmakowski przyłączył się do nich i poparł je, publikując na stronach PfP. Teraz bezczelnie zarzuca PiSowi, że odpowiedzialnością za atak w Łodzi obciążył nie bezpośredniego sprawcę, ale tych wszystkich, którzy w wyjątkowo brutalny i chamski sposób wypowiadali się o opozycji i poszczególnych politykach PiS, w szczególności o braciach Kaczyńskich. To właśnie ta nagonka na PiS i panów Kaczyńskich była bezpośrednią przyczyną zamachu.
Tuesday, January 11, 2011 | Ryszard
• Co do karykatur pomnikow, to sądze, ze to normalna reakcja ludzi majacych dosc patosu i przesady oraz wiecznego umartwiania sie. Ryszard dostrzega ataki ze strony Niesilowskiego, nie dostrzegajac podobnych wypowiedzi ze strony politykow PiS. Obiue strony maja wiele na sumieniu. Po postrzeleniu pracownika biura PiS w Łodzi, politycy tej partii w sposob bezczelny i chamski oskarzali przeciwnikow politycznych. W USA zaden demokrata tego nie czynil i na tym polega dojrzalosc demokracji w USA i jej nieopierzenie w Polsce.
Tuesday, January 11, 2011 | Jarek
• Ludzie, którzy nie kultywują swoich tradycji i nie interesują się swoją przeszłością , nie będą mieć przyszłości. Popatrzcie Państwo na sposób pojmowania świata przez takich "wykształciuchów" i kosmopolitów jak - za przeproszeniem- Jarek, Teresa, za którymi , jak podejrzewają ludzie dobrze poinformowani, ukrywa się sam Najgłówniejszy Redaktor Naczelny- Jarmakowski Andrzej Tadeusz. Obojętne, prawda to czy nie, ale sposób myślenia Jarka, Teresy, Johna AA, Anakondy i innych gadów jest podobny: nie wolno mówić o przeszłości, a tym bardziej wspominać martyrologii, życie najlepiej traktować lekko i powierzchownie. Tak więc wynika z tego, że nie wolno według nich wspominać o np. Holokauście, a za rzecz normalną uważają robienie kpin z np. Oświęcimia czy innych niemieckich obozów zagłady. Tacy ludzie uważają to za "normalne zjawisko". To jest nie tylko skandal, ale to jest nawet niezgodne z prawem, to jest karalne. Ci ludzie się zapominają, a Progress for Poland pozwala im na takie wypowiedzi i sam także czynnie bierze w tym udział publikując obrzydliwe, karykaturalne fotomontaże pomników Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na swojej stronie. Poza tym sposób wypowiadania się tych ludzi jest przewrotny, zakłamany wręcz i można by go porównać do sytuacji np. złodzieja i jego ofiary: Obydwaj byli zamieszani w kradzież. Taki jest wniosek "Jarka" i jemu podobnych. Mieć za złe, że ofiara się broni. Przy okazji przypomnę, że niejaki Niesiołowski bezpośrednio po zamachu w Łodzi zaczął dopominać się ochrony i opowiadać, że zamachowiec wcześniej był w jego biurze, ale nie strzelał. Zapytał tylko o adres biura PiS, a Niesiołowski - jak powszechnie wiadomo - uczciwy i życzliwy ludziom człowiek, usłużnie wskazał mordercy kierunek i podał adres. Nie zadzwonił na policję, a tym bardziej nie ostrzegł potencjalnych ofiar. A teraz taki Jarek napisał, że "obie strony mają wiele na sumieniu". To jest dopiero bezczelność.
Wednesday, January 12, 2011 | Ryszard
• nie wydaje mi się, by nasza polska demokracja była rzekomo gorsza od tej w kraju, gdzie poza dwiema partiami żadne inne nie mają realnego wpływu na politykę a społeczeństwo dostaje z góry wybranych kandydatów na prezydenta i szary obywatel nie ma najmniejszych szans na kandydaturę :)
Wednesday, January 12, 2011 | tomasz
• Ryszard Ty wez na wstrzymanie z ta swoja pisiuarowa paranoja -gwarzysz tak jakbys wszystko wiedzial i nie pojmowal ze medal zawsze ma dwie strony .
Monday, January 17, 2011 | Anton Wscieklica
• Ryszard ,zapewne ten ,który strzelał ,będąc u p.Niesiołowskiego ,przedstawił się jemu i dodał idę zabić i dlatego proszę o podanie adresu PiS, na marginesie niewinnego człowieka (p.Rosiak był tylko pracownikiem)- to jest twoje uzasadnienie .Głupszego uzasadnienia nie słyszałam.Piszesz o odpowiedzialności ,ale czy sam jesteś odpowiedzialny ,obrażając po kolei każdego ,kto nie myśli tak samo jak Ty.Pomyśl ,nasza ojczyzna jest naszym dobrem ,i nikt nie chce żadnej wojny- warto o tym pomyśleć teraz i w przyszłości zwłaszcza ,że tak pięknie odnosisz się do historii Polski .Powinieneś również pomyśleć ,że Polska demokracja to tylko namiastka ,a dlaczego bo prawdziwi patrioci ,jeśli nie mają pobratyńców,nie mają szans na bycie parlamentarzystów .Szanse mają tacy ,którzy ledwo mówią po polsku ,ale żeby zrobić na złość swoim konkurentom wprowadzają do ław sejmowych osobę o wielu korzeniach pochodzenia ( Nelly ),która wprowadza ogólną wesołość.Na temat demokracji polskiej można by wiele pisać,bo demokracja jest tylko sloganem.W każdym innym przypadku parlamentarzyści pokroju Kaczyńskich, Brudzińskich ,Jakubiak ,Macierewiczów,Niesiołowskich i innych wielu krzykaczy nie istnieliby w polityce.
Thursday, January 20, 2011 | baba-jaga
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

