Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Nie możemy powiększać dziury budżetowej

Andrzej Jarmakowski, Tomasz Zaborowski | Foto: Dariusz J.Lachowski|Tuesday, November 1, 2011

Wybory
Podczas wizyty delegacji naszego portalu w Springfield, jak już informowaliśmy, mieliśmy możliwość porozmawiania w stanowym skarbcu o sutuacji finansów naszego stanu ze skarbnikiem Danem Rutherfordem. Poniżej zapis rozmowy.



ProgressForPoland: Panie skarbniku, przy wielu okazjach wyrażał pan swoje zaniepokojenie i sprzeciw wobec sytuacji i kierunku wydarzeń w jakim zmierzają finanse Illinois, czy mógłby pan sprecyzować jak zła jest ta sytuacja?



Dan Rutherford:
Obecnie Illinois ma najwyższe zadłużenie systemu wynagrodzeń publicznych, oraz opieki zdrowotnej dla emerytowanych urzędników stanowych w USA, które wynosi już 147 miliardów dolarów. Według ocen analityków Illinois jest na 49 miejscu pod względem zdolności kredytowej i jedynym Stanem o niższych notowaniach kredytowych jest Kalifornia. Dlatego właśnie jako skarbnik staram się sprzeciwiać dalszemu powiększaniu dziury budżetowej.


Co myśli Pan na temat różnic w księgowaniu zadłużenia jakie istnieją pomiędzy Unią Europejską a Stanami? (polegają one na tym, że w Europie do kwoty zadłużenia wlicza się wszystkie zobowiazania finansowe na wszystkich szczeblach administracji publicznej).


DR
: To prawda, w Stanach Zjednoczonych długi administracji na poszczególnych szczeblach są traktowane jako osobne i niezależne od siebie zobowiązania. Zadłużenia federalne, stanowe, powiatowe i miejskie liczone są osobno i przyznam się, że przeraża mnie myśl, że miałyby się one sumować.


Gdybyśmy metodą europejską policzyli zadłużenie np. mieszkańców Chicago, to każdy z nich miałby do spłacenia 78 tysięcy dolarów.


DR
: Być może. Wiem na pewno, że obecne zadłużenie Stanu Illinois przekłada się na 42 tysiące dolarów na statystyczną rodzinę.


 Jaki więc według Pana powinien być górny pułap zadłużenia Illinois?


DR
: Zacznę może od odpowiedzi na inne pytanie. Myślę, że kluczem do rozwiązania problemów finansowych Illinois jest uzdrowienie systemu wynagrodzeń publicznych, ponieważ to w nim mamy do czynienia z największym deficytem. Jeśli będziemy chcieli utrzymać wszystkie przywileje dla pracowników administracji, to nie pomogą nam ani wyższe podatki, ani nowe pożyczki. To jest pierwsza rzecz.

Drugi problem to stopa bezrobocia, która dziś w Ilinois wynosi 10%. Oczywiście bezrobocie nie jest tylko problemem naszego Stanu, ale to akurat Illinois ma najwyższe bezrobocie w regionie. Tak więc rozwiązanie problemu zadłużenia musi brać pod uwagę nie tylko sposób wyjścia z niego, (czyli jak uzyskać nowe przychody), ale również analizę w jaki sposób do niego doszło. Moim zdaniem główną przyczyną naszego zadłużenia jest przerośniety system wynagrodzeń publicznych. Jeśli chodzi o zwiększenie przychodów, to już w styczniu byliśmy świadkami wysokiej podwyżki podatków stanowych, która niestety nie rozwiąże problemu. Jedynym sposobem na wystarczające zwiększenie wpływów z podatków jest więc zmniejszenie bezrobocia. Ludzie którzy pracują nie tylko płacą podatki, ale również zwiększają koniunkturę, dlatego uważam, że tędy prowadzi droga do wyjścia z kryzysu.


 Jaki jest więc plan pobudzenia zatrudnienia?


DR
: Przede wszystkim należy zmienić strukturę wynagrodzeń pracowników. Podjęto zresztą taką uchwałe podczas wiosennej sesji stanowego parlamentu, która jednak nie rozwiązuje problemu. Drugim działaniem jest zmiana systemu podatków stanowych. Mamy np. w naszym Stanie takie kompanie jak: CNE, SEARS, Caterpilar, czy restauracje Jimmy Jones, które zastanawiają się nad przeniesieniem swoich lokalizacji gdzie indziej, właśnie ze względu na system podatków Illinois, a to pokazuje, że mamy prawdziwy problem. Są w Illinois również takie kompanie, których co prawda nie stać na przeniesienie się gdzie indziej, ale które planują swoją rozbudowę poza granicami naszego Stanu, gdzie system podatkowy jest dla nich korzystniejszy. Myślę, że te dwa kierunki zmian mają największą szansę zaradzić problemowi bezrobocia.


Obecnie toczy się debata na temat stanowych funduszy emerytalnych. Jakie byłyby konsekwencje niewypłacalności Stanu w tej kwestii? Czy Illinois grozi bakructwo?


DR
: Nie sądzę aby było to możliwe. Konstytucja Stanu Illinois mówi, że wszystkie jego zobowiązania muszą być spłacone i myślę, że w wypadku braku środków na obsługę płatności, sędzia federalny zobowiązany Konstytucją USA, nakazałby dostarczyć środki finansowe pozwalające tego uniknąć. Konstytucja Stanów Zjednoczonych nie pozwala na bankructwo suwerennych rządów, więc rząd Stanu Illinois jako taki nie ma prawa zbankrutować. Osobiście jestem przeciwny możliwości bankructwa przez poszczególne Stany. Oznaczało by to bowiem, że wszelkie kontrakty pomiędzy prywatnymi przedsiębiorcami i rządem obarczone byłyby niepotrzebnym ryzykiem, a w wypadku bankructwa - nie byłoby uczciwie gdyby to sędzia decydował kto i ile będzie miał zapłacone.


Jak ocenia Pan ryzyko dalszego obniżenia oceny zdolności kredytowych naszego Stanu?


DR
: Odpowiadając na takie pytanie muszę być bardzo ostrożny, ponieważ moja opinia może mocno zaważyć na takiej ocenie. Nie chciałbym stać się przyczyną niepotrzebnych spekulacji, dlatego wolałbym powstrzymać się od kategorycznych opinii w tej sprawie. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że jeśli weźmiemy się poważnie za rozwiązanie problemów, o których mówiłem, to ta ocena na pewno sie poprawi.


Kilka dni temu przedstawił Pan cztero punktowy program naprawy finansów Illinois, czy mogłby nam Pan go nieco przybliżyć?


DR
: Po pierwsze musimy zmienić system wynagrodzeń pracowników. Po drugie musimy ustalić nasz budżet nie w oparciu o spodziewane, czy też zakładane, ale o realne dochody. Po trzecie nie możemy dalej zwiększać zadłużenia i po czwarte musimy zmienić system wynagrodzeń publicznych. W mojej opinii są to 4 niezbędne zmiany, jakie nasz Stan musi wprowadzić, aby stanąć na nogi.


Czy jest już określony plan działania i czy można wpisać go w jakiś kalendarz?


DR
: To w jakim tempie będą wprowadzane zmiany, przede wszystkim zależy od woli politycznej demokratów, którzy mają teraz większość oraz od gubernatora. Obecna sytuacja naszego Stanu wymagać będzie trudnej, ale niezbędnej współpracy. Część naszych zadań jest łatwiejsza, podczas gdy część jest na tyle skomplikowana, że potrzeba będzie trudnych dla obu stron kompromisów. Ustawodawcy w Springfield muszą zdać sobie sprawę, że bez współpracy nic nie zostanie osiągnięte. W mojej opinii demokraci w naszym parlamencie albo nie chcą ryzykować niepopularnych posunięć przed wyborami, albo nie chcą spojrzeć prawdzie w oczy. Bardzo dużo będzie zależeć również od stanowiska związków zawodowych. Dobrym znakiem jest, że nawet w tej chwili prowadzone są ze związkami negocjacje, w których uczestniczą przedstawiciele obu partii (speaker Michael Madigan oraz lider republikanów Tom Cross). Miejmy nadzieję, że na rezultaty nie będziemy musieli czekać długo.


Dziekujemy za rozmowę.



Dla ProgressForPoland.com ze skarbnikiem Stanu Illinois rozmawiali:  Andrzej Jarmakowski i Tomasz Zaborowski.

Tłumaczenie: Tomasz Zaborowski.
Foto: Dariusz J. Lachowski / TranscendentPhoto.com

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•   Ciekawy artykuł,a jeszcze ciekawsze dane.Chicagowska Polonia wypisuje się na temat finansów Polski a sama ma problemy .Polski dług to zbiór wszystkich zobowiązań państwa,a u Was to tylko część .W Polsce przypada na osobę 21000 zł = ok 7100 $ ale nie 42000 $ jak w Illinois i 72 000 w Chicago.Rzeczywiście ,gdyby nie zdobycze wojenne to jesteście najbogatszym krajem świata.
Monday, October 31, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Nie wiem jakie były wojenne zdobycze Ameryki. W rzeczywistości to Ameryka raczej wydawała niż zdobywała. Po wojnie uruchomiła plan Marshalla. Były więc koszty, a nie wojny. Obecnie jest poodobnie. USA ponoszą 75% kosztow utrzymania NATO, o czym niestety w Polsce nie pamiętają. Jest tak, iż amerykanski podatnik placi za bezpieczeństwo Polski i ta sytuacja powinna ulec zmianie. Ameryka nie może w nieskonczoność ponosić kosztow związanych z obroną bogatej Europy.
Monday, October 31, 2011 | Jarek

•  te wszystkie cyfry są przerażające...
Monday, October 31, 2011 | Alfa

•  Do Jarka. Ameryka nie moze ponosic wiekszosci kosztow bezpieczenstwa Europy. To prawda, ale Ameryka sama tego chciala, aby w okresie zimnowojennym wzmocnic swoja pozycje. Gospodarka tez umozliwiala Ameryce takie ingerencje. Teraz, gdy okazalo sie, Ameryka to kolos na glinianych nogach, to szuka sie kwasnych winogron. Ameryka powoli wycofuje sie z zandarma swiata, gdyz jest juz za cienka. To wszystko. Po co ta cala teoria, ze Ameryka wszystko robi dla innych, a nic dla siebie? Kto to kupi? Chyba tylko tutaj, bo dzisiejszej Europie Ameryka nie jest potrzebna. Bo do czego? Rosjanie chca zaatakowac Europe?
Monday, October 31, 2011 | tak mi dopomoz

•   Jarek proszę nie wypisuj farmazonów,bo Polska nie była zabezpieczana przez Amerykę do 1989,co najwyżej została oddana po wojnie delikatnie mówiąc ,pod dozór ZSSR (wtedy tak się ten twór nazywał )Obecnie Polska ponosi koszty utrzymania NATO jak i pozostałe kraje europejskie oraz koszty wojen w których bierze aktywny udział.Czas nie opowiadać bredni,bo Amerykę zjada finansjera i bogaci stają się jeszcze bogatsi ,a biedni mało że biednieją to jeszcze tracą swoje dobra wypracowane przez pokolenia.
Monday, October 31, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  To oczywiste, że Polska znalazła się pod amerykanskim parasolem po 1989 roku. Wczesniej Polacy ćwiczyli atak na Danię i połnocną Europę, gdzie mieli bombardować atomowo i wyrabanymi korytarzami maszerować naprzod. Na razie faktem jest, że USA ponoszą 75% kosztow NATO, a Polska niech nie przesadza, bo te ich wydatki zbrojeniowe są po prostu snieszne. To mniej niż 2% PKB, a udzial Polski w operacjach irackiej i afganskiej byl raczej symboliczny. W Afganistanie Polacy jak na razie spisali się kiepsko i Amerykanie muszą wywalac talibow z prowincji, ktorą Polacy kontrolowali. Smieszą mnie gadki o finansjerze itp. To bylo dobre w XIX wieku kiedy popularny był Marks, Engels i jemu podobni
Monday, October 31, 2011 | Jarek

•  To racja, Jarek, ze Amerykanie wydaja duzo na zbrojenia. Ale mylisz tematy, przywolujac Afganistan i Irak. Przeciez nikt z Europy sie tam nie pchal, moze za wyjatkiem UK Niech Ameryka juz nie broni Europy!
Monday, October 31, 2011 | tak mi dopomoz

•  Panie Jarku ,ciekawe kto i kiedy te korytarze wyrąbywali ,pewnie pomagał Pan lub zna to z opowiadań Rydzyka i jego sekty.To co pisze Pan na forum to jakaś fatalna bzdura .Poza tym co do obecnych czasów i kryzysu światowego ( zafundowanego przez Amerykę i kilku mało poważnych ministrów finansów)ma Marks i inni,chyba ,że uważa Pan ,że obecnie jest znacznie lepiej ,a może tylko dzięki rozumnym nowocześniej.Człowiek się rozwija,a ten ,który poprzestaje na wiedzy z XIX wieku ten stoi nawet myślowo w miejscu i opowiada o korytarzach ,kopanych w nocy. Znam taką piosenkę "jeszcze poczekajmy ,jeszcze się nie spieszmy" a wszystkie cuda amerykańskiej obrony wyjdą na jaw .Pisząc wydatki zbrojeniowe pisz konkrety i przelicz na mieszkańca ,wtedy uaktualnisz dane.Napisz jeszcze ile w tych wydatkach jest na cele inne niż parasol ochronny? Napisz ile wynosi koszt "parasola szpiegowskiego "itp.
Tuesday, November 1, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Plany Układu Warszawskiego przedstawiał kiedyś nie Rydzyk, tylko minister Sikorski, pokazując mapy sztabowe Układu Warszawskiego, z miejscami gdzie planowano dokonać uderzen jądrowych U baby jagi więc brak wiedzy. Jeżeli zas przeliczymy wydatki na obronę, to Amerykanie wydają około 14 razy więcej na osobę niż Polacy. Policz sobie sam i sprawdx moje wyliczenia. W wyliczeniu tym nie uwzględnio i tak kosztow wojny w Afganistanie po stronie USA, bo wyszloby jeszcze gorzej.
Wednesday, November 2, 2011 | Jarek

•  Jarek, ty chyba nie rozumiesz o co tu chodzi. Niech Ameryka nie wydaje tak duzo na zbrojenia. To wszystko w tym temacie. Nikt Ameryki dzisiaj o to juz nie prosi. A ty dalej swoje. Chyba sie pogubiles, albo zyjesz tutaj zbyt dlugo. Najpierw Ameryka sie zbroila, gdyz bylo ja na to stac, teraz, gdy jej nie stac to zaczyna narzekac, ze juz nie moze dalej sama bronic Europy. Niech nie broni. Europa wcale nie prosi o protekcje, czlowieku. Skad ci taki pomysl przyszedl do glowy. W Europie nikt w ten sposob nie dyskutuje tego tematu, gdyz Europa sie rozbraja. Gdyby USA chcialy zamontowac jakis tarczowy program w Niemczech, to bylby tylko smiech. Ty nadal widzisz stosunki w Europie jak za czasow zimnej wojny. Tarcze sa wiec dyskutowane tylko w krajach, gdzie Rosja nadal jest spostrzegana jako militarny wrog. Na wszelki wydpadek gdybys nie wiedzial: ZIMNA WOJNA SIE SKONCZYLA.
Wednesday, November 2, 2011 | tak mi dopomoz

•  tak mi dopomóż, dzięki za wsparcie,powiem krótko ,bo o ile wiem ,a żyję dość długo ,to nikt nigdy Polsce nie zarzucał bredni tego rodzaju o czym pisze p.Jarek .P.Jarek uzasadnił swój komentarz wypowiedziami p. R. Sikorskiego ,który lata spędził w Ameryce (w Polsce jest dopiero po zmianach)więc nie dziwię się ,że opowiadał bzdury opowiadane przez agentów wywiadu lub osoby,które często za prawo pobytu w danym kraju tworzyły mity a nie fakty.Nazywa to się "plucie we własne gniazdo lub "PRAWDZIWY PATRIOTYZM". Poza tym wiele już takich danych przekazanych przez p. Sikorskiego zostało ośmieszonych.
Wednesday, November 2, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Babo jago, plany Ukladu Warwszawskiego można sobie sciągnąć z internetu i są powsechnie dostępne. U Polaczkow jednak jak zawsze. Nie wazne co się mowi, tylko kto mowi. Jednym slowem babo jago jestes niedouczona. To po pierwsze. A po drugie to prawda, ze jestem przeciwnikiem zmniejszania nakladow na obronę. Zresztą klopoty budżetowe wynikają z czego innego. Glownym isprawcą dziury budżetowej jest system Medicare, zaś w przypadku Illinois, czego zresztą dotyczyl tekst i wywiad ze skarbnikiem, system emerytalny pracownikow stanowych. To są glowne faktory. O systemie medicare sporo mowiono podczas wczorajszych przesluchan przez Komisją budżetową. Najpierw więc do szkoly, a potem do dyskusji. Fakt, ze zimna wojna się skonczyla wcale nie swiadczy o tym, ze zapanowal powszechny pokoj. Rosja wcale nie musi byc wrogiem Ameryki, ale dzisiaj Chiny to zupelnie co innego. Trochę realizmu
Wednesday, November 2, 2011 | Jarek

•  Panie Jarku ,w/g Pana już należy zacząć się obawiać Chin ,to tylko skromnie się zapytam ,dlaczego Chiny wspomagały co niektóre kraje kapitalistyczne swoimi pożyczkami ,a teraz jest problem zwrotu więc to o czym Pan pisze jest realne.Pozwolę sobie skomentować mój stosunek do szkoły więc odpowiem ,że moje wnuki już studia skończyły,ale moja szkoła uczyła logiki czego brakuje innym.Poza tym nie zawsze internet jest wiarygodnym dowodem w sprawach tajnych więc zamiast mnie odsyłać do szkoły proszę logicznie pomyśleć na temat poruszony ,a dotyczący Chin.Proszę przypomnieć sobie powody podane jako podstawę agresji na IRAK,CZY podobny powód BĘDZIE dotyczył OPISYWANY PRZEZ PANA KRAJ.
Thursday, November 3, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Wtrące się do dyskusji i niestety musze skrytykować Babe -jage. Jeśli masz wnuki na studiach, to powinnaś pamietac co się działo w latach 70tych w Polsce. Bo ja miałem kolege w komandosach i opowiadał mi (wtedy) jak to ćwiczą desant w Holandi. Inny kolega był raditelegrafistą i uczestniczył , przysłuchwał się wojnie "sztabowej" i znowu polscy komandosi lądowali w Holandi, tym razem oprócz desantu było wsparcie lądowe. To chłopcy z zasadniczej słuzby. Szeroko o tym mówiono miedzy ludzmi, ale oni trktowali to jako zwykłe ćwiczenia. Desant gdzies musi się odbywać , dlaczego nie w Holandi. Tyle że w tych ćwiczeniach , była niebywała zgodność geograficzna i terenowa z rzeczywista Holandia. Co chłopcy z wojska uważali za abstrakcyjne zwykłe cwiczenia, znajomy mej rodziny półkownik WP, potwierdził że sa to symulacje faktycznych planów ataku na Europe zachodnią. Potwierdzil w latach 70 tych, gdy jeszcze wiekszość społeczeństwa w Polsce była zadowolona z przyspieszenia za Gierka. A Irak? Babo jago , zapomniałas że Irak napadł na Kuwejt, twierdząc że Kuwejt to prowincja Iraku i im sie należy. Może chodzi Ci o drugą wojne w Iraku. Tu faktycznie Ameryka popelniła wiele błedów. A Chiny? Cały czas twierdzą że Taiwan to ich prowincja, jak Kuwejt dla Iraku, i na Taiwan nie weszli tylko dlatego, ze USA wspomaga Taiwan. Niestety mieszkając w Polsce, czyli na prowincji, masz bardzo ograniczoną perspektywe spoglądając na Chiny.
Thursday, November 3, 2011 | JohnAA

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493