Nic nie znaczące Komisje Śledcze
Andrze Jarmakowski|Friday, February 5, 2010
To fascynujące jak w Polsce zdeprecjonowano sejmowe komisje śledcze. Komisje toną w wewnętrznych kłótniach i pewnie niczego już nie ustalą. Na pewno niczego nie ustali komisja hazardowa. Ktoś zapyta dlaczego?
Przede wszystkim dlatego, że posłowie w niej zasiadający nie potrafią zadać konkretnych pytań. Wobec tego z braku lepszych „newsów” media fascynują się tym jaki makijaż mieli politycy, jak wypadli, czy zachowali spokój, a może na ich twarzy pokazały się oznaki zdenerowania. Przebieg przesłuchań komentują zaś specjaliści od wizerunku. Podkreślają, że Tusk był przekonywujący, a Jarosław Kaczyński uśmiechał się do swoich politycznych przeciwników. Gdyby chodziło o casting do filmu może komentarze te miałyby sens. Problem w tym, że związek castingu do filmu z pracami komisji śledczych jest taki jak umiejętność dochodzenia do prawdy z pytaniami śledczych czyli żaden.
Sensownych pytań premierowi Donaldowi Tuskowi nie potrafili zadać posłwie Wasserman i Kępa. Podobnie jak posłowie PO nie potrafili przepytać Jarosława Kaczyńskiego, którego mieli wręcz na widelcu. Lider PiS i były premier zaprezentował bowiem niesamowitą koncepcję, wywracającą go góry nogami całą wiedzę ekonomiczną. Gdyby choć cokolwiek z tego co mówił zgodne było z prawdą komitet noblowski powinien to dostrzeć i przyznać mu nagrodę. W ponad dwadzieścia lat po upadku komunizmu lider PiS przez kilka godzin swojego przesłuchania przekonywał bowiem, że państwowe jest lepsze niż prywatne. To z tego powodu państwo musi popierać państwowe firmy, Totalizator Sportowy pisał ustawę hazardową dającą tej firmie monopol na rynku. Dla premiera państwowy monopol był czymś naturalnym. Idąc tropem rozumowania prezesa PiS Barack Obama powinien natychmiast znacjonalizować kasyna w Las Vegas. Jeżeli Obama uchodzi za polityka lewicy, to Kaczyński jest gdzieś kilka kilometrów na lewo od Obamy.
I żaden ze śledczych PO nie potrafił zadać na ten temat ani jednego sensownego pytania. Najsensowniej w komisji hazardowej podczas przesluchania Kaczyńskiego jak zwykle zresztą wypadł poseł Arłukowicz z SLD. Zapytał jak wzrosła ilość jednorękich bandytów w czasie rządów PiS. Kaczyński odpowiedział, że niewiele, wzrost nastapił za czasów PO. Poseł SLD sprostował byłego premiera. Za rządów PiS liczba automatów wzrosła o 200%.
Czy więc w sytuacji, gdy główną atrakcją nie są pytania tylko utarczki słowne komisje śledcze mogą cokolwiek wyjaśnić? Oczywiście, że nie. Chciałoby się przywołać Sienkiewicza i za mistrzem powiedzieć: „kończ Waść, wstydu oszczędź”.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Panie Jarmakowski, manipuluje Pan informacjami. Cała Pana wypowiedź nacechowana jest zła
wolą, chęcią "dołożenia" PiSowi, a obroną Platformy. Żongluje Pan wypowiedziami i przedstawia Pan raczej swoje marzenia, czyli całkowite wybielenie Platformy. Przykład? Chociażby informacja
o wzroście liczby automatów za rządów PiS. Ich liczba rzeczywiście wzrosła, ale o ok. 100%, nie
200, ale najważniejsze, że ilościowo było to znacznie mniej, niż za czasów PO. Poza tym "zapomina" Pan o tym, że Miro, Zbycho, Rysiu i inni zostali złapani na gorącym uczynku, a przed Komisją unikają odpowiedzi, zasłaniają się niepamięcią i łżą w żywe oczy. Dodać do tego należy
także działania Platformy, mające utrudnić, lub nawet uniemożliwić prace Komisji. Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju utajnianie jej obrad, dokumentów, bilingów telefonicznych, jednym słowem ukrycie faktów przed społeczeństwem, przed nami, za których pieniądze to się odbywa. To jest klasycznym przykładem arogancji władzy, która traktuje nas, społeczeństwo, jak stado baranów, którym można wszystko wmawiać. To właśnie Platforma chwyta się wszystkich sposobów, aby odwrócić sytuację, i złapana za rękę krzyczy "łapać złodzieja".
To przecież Tusk odwołał Mariusza Kamińskiego, który przecież wypełniał tylko swoje obowiązki, tzn. strzegł interesów Państwa. To Platforma chciała wykluczyć z Komisji posłów PiS i o cały miesiąc opóźniła jej prace. Długo można by jeszcze wymieniać działania Platformy, których głównym celem jest storpedowanie prac Komisji. Jedyne, z czym się z Panem zgodzę, to użycie cytatu: "kończ Waść, wstydu oszczędź", ale skierowanym do Pana.
Friday, February 5, 2010 | Ryszard
• Brawo Ryszard,ale aby skonczyc trzeba miec choc troche honoru i prawosci,a z tym to nie tutaj i nie redaktor.
Saturday, February 6, 2010 | kmicic
• Drobna uwaga - pomijając merytoryczne aspekty pow. wypowiedzi przypominam, że członkowie komisji to posłowie, czyli politycy. Nie należy więc cudu oczekiwać, bo jacy posłowie, taka komisja i wszyscy zachowują się w myśl madrości narodu, czyli przysłowia: pies psu ogona nie ugryzie. Ma rację p. Ryszard twierdząc, że "chwyta się wszystkich sposobów, aby odwrócić sytuację" - dotyczy to wszystkich, nie tylko Platformy, w tym i Obamę, który 'walczy' o naszą sprawę. I tutaj, jako obywatel amerykański wyrażam swój głęboki protest: Nie jest godnym, aby nasz prezydent był aż kilka kilometrów za prezydentem takiej małej Polski. On jest na czele walki o "sprawiedliwość społeczna, godność człowieka i obywatela"(pierwszy cytat p. Ryszarda, drugi Gomółki). Jeśli zaś miałbym Sienkiewicza wołać, to trzeba by było wrzasnąć: "Quo Vadis" i to zarówno Polsko, jak i Ameryko, bo mnie tu już od tej wolności zaczyna być duszno. Oj wypiją jeszcze ci politycy to co sobie nawarzą. Herbatki sobie nawarzą, czyli tea (party).
Saturday, February 6, 2010 | AS
• Tylko co do tej pory ustaila komisja hazardowa? Poza nagannymi zachowaniami kilku politykow nic z tego nie wynika. Pytania zadaja po 10 razy te same, panuje w tym kompletny balagan, poslowie sa nieprzygotowani do przesluchan, a Jarmakowski z tymi 200% jedyie zacytowal Arlukowicza.
Zgadzam sie z autorem, ze obrona panstwowego przez Kaczynskiego wypadla smiesznie. Ale to nie stanowi rzecz jasna przedmiotu prac komisji. Komisja bada w gruncie rzeczy afere, ktorej nie bylo.
Saturday, February 6, 2010 | Teresa
• TKomisja ustalila niewiele, ale czy mogla ustalic w takich warunkach?
Sunday, February 7, 2010 | Mateusz
• Skarb panstwa poniosl ponad 500 milionow zlotych tylko dlatego, ze przewodniczacy Sekula
decyduje, czy mozna swiadkom zadac pytanie, czy tez nie. PO jak do tej pory decyduje, ktory
z czlonkow Komisji Hazardowej moze zadac krytyczne pytanie. Jak sie okazuje pytania sa non
stop torpedowane i opozycyjni czlonkowie Komisji wystapili o odwolanie Sekuly, ktory jak sie
okazuje stoi w obronie "Rysia, Zbysia i Mira" - czlonkow poslow Platformy, ktorzy byli, i sa w
dalszym ciagu, na uslugach szefa polskiej "cosa nostry" butnego, aroganckiego Sobiesiaka. Teraz
dopiero wyszlo szydlo z worka, w postaci mafijnych ukladow rezimu Tuska i jego ferajny.
Saturday, February 13, 2010 | Gabriel L.
• Drogi Andrzeju!NIE sądzę by ktoś Was opłacał-zatem dlaczego nikt nie odpowiedział na zarzuty wyżej zaprezentowane-szokuje nas starych ludzi ze związku,że bronicie spraw,które z etycznego punktu widzenia skazane są na przegraną.Wszak Donek uznawany jest za agenta wpływu a Wy-bronicie go,o co tu chodzi,czy Sven bierze jakąś kasę od tego typu ludzi?A tak Wam wierzyliśmy-musicie to wyjaśnić,bo przestaniecie być wiarygodni dla Polonii i ludzi z kraju,którzy Wam ufają.Wszak kasa to jeszcze nie wszystko...
Sunday, February 14, 2010 | Rejtan RP