NBA: najgorsze od 9 lat rozpoczęcie sezonu przez Los Angeles Lakers
WA - PAP|Tuesday, December 27, 2011
Koszykarze Los Angeles Lakers przygrywając z Sacramento Kings 91:100 rozpoczęli sezon ligi NBA najgorzej od dziewięciu lat (na inaugurację ulegli Chicago Bulls 87:88). Dwie porażki z rzędu poniósł też obrońca tytułu, Dallas Mavericks.
Po niepowodzeniu w konfrontacji z "Bykami" w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, zespół Lakers musiał przełknąć gorycz drugiej przegranej. Świetna gra Kobe'go Bryanta ponownie okazała się niewystarczająca do odniesienia zwycięstwa. 33-letni zawodnik, mimo kontuzji nadgarstka, zdobył w poniedziałek 29 punktów (dzień wcześniej 28).
"Miałem już do czynienia z wieloma urazami i wkrótce także z obecnym powinienem się uporać" - powiedział Bryant.
Dla gospodarzy 47 punktów wspólnie zdobyli Marcus Thornton (27) i Tyreke Evans (20).
Drugą porażkę w nowym sezonie zanotowała również broniąca mistrzowskiego tytułu drużyna Dallas Mavericks. Uległa we własnej hali Denver Nuggets 93:115, a wcześniej nie sprostała Miami Heat. Ekipa Mavericks ma poważne problemy w obronie, bowiem po raz drugi straciła ponad 90 punktów w trzech kwartach.
"Musimy odbudować pewność siebie w defensywie. Tracimy zdecydowanie zbyt dużo punktów" - przyznał trener mistrzów NBA Rick Carlisle.
Najskuteczniejszy na parkiecie był Ty Lawson, który uzyskał dla gości 27 punktów. Po 18 dołożyli Andre Miller i Al Harrington. W zespole gospodarzy najlepszy był Niemiec Dirk Nowitzki (20 pkt).
W poniedziałek od porażki rozgrywki rozpoczęli koszykarze Phoenix Suns - 84:85 z New Orleans Hornets. Marcin Gortat zdobył dla "Słońc" 13 punktów i miał pięć zbiórek.
Kilka dni temu, w spotkaniu przedsezonowym z Denver Nuggets, Polak złamał kciuk i wydawało się, że może opuścić początek i tak mocno spóźnionych (z powodu lokautu) zamorskich rozgrywek. Tymczasem szybko wrócił do treningów, a przeciwko Hornets wyszedł na parkiet w pierwszej piątce. Na ręku miał specjalny opatrunek.
Trafił sześć z dziewięciu rzutów z gry oraz wykorzystał jeden z trzech wolnych. Zebrał z tablic pięć piłek (trzy w ofensywie) oraz zanotował przechwyt. Trzykrotnie faulował. W ekipie "Słońc" skuteczniejsi byli od niego tylko rezerwowy center Robin Lopez 21 pkt (plus siedem zbiórek) i rozgrywający Steve Nash 14 pkt (oraz 12 asyst).
Spotkanie było bardzo wyrównane, a o sukcesie zespołu z Nowego Orleanu przesądził rzut debiutującego Erica Gordona na cztery sekundy przed ostatnią syreną. Zawodnik, który 25 grudnia skończył 23 lata, był najlepszy wśród gości - zapisał na koncie 20 pkt, cztery zbiórki, trzy asysty oraz po przechwycie i bloku.