Pięćdziesiąt tysięcy dolarów kaucji wyznaczył sędzia w sprawie 34-letniego Christophera Tisley,który w sobotę, około 3 nad ranem wszedł do sklepu przy 2800 W. Lawrence i zarządał od sklepikarza 99 centów. Kiedy nie otrzymał pieniędzy - wyciągnął broń i groził sprzedawcy.
Niespodziewanie w tym samym czasie do sklepu wszedł inny klient, który spłoszył Tisleya. Właściciel sklepu zamknął drzwi. Ale Tisley powrócił i dobijał się do drzwi. Pechowego rabusia zatrzymała policja. Nie znaleziono przy nim broni, ale miał przy sobie 3 gramy metamfetaminy.